Robimy zrzutkę na wyjazd z pomocą dla ludzi mieszkających na terenach zalanych przez ruskich sołdatów.
Kilka aut połączonych w jeden konwój.
Zbiórka szła od tygodnia powolutku ale dziś ktoś wpłacił 7 tysięcy, co znaczy że będę miał możliwość dołączyć do konwoju, zostało jakieś 2 tygodnie do wyjazdu.
Z tego, co się uzbierało będzie tak na oko 20-25 paczek "spożywczo-higienicznych".
Trzymajcie kciuki, bo to połowa tego, co szacuję, że mógłbym upakować do auta.
@SuperSzturmowiec tak, problem w tym że to są ludzie, którzy mnie znają osobiście bo zbiórka jest prowadzona w kręgach rodziców dzieci z lokalnej podstawówki i bez większej promocji na zewnątrz
Jak ktoś ma dyszkę za zbyciu, to można wesprzeć akcje uświadamiania Polaków przesiąkniętych partyjną propagandą:
Rządzący chcą, aby oglądali tylko jedyną słuszną telewizję, słuchali jedynego słusznego programu jedynej słusznej partii.
Próbują w ten sposób ukryć przed nami bezwstydne afery, zaciemnić niewygodne fakty, prawdę zastąpić propagandą i przerobić świadomych obywateli w ciemny lud, który wszystko kupi.
Szczególnie mieszkańcy małych gmin i miejscowości skazywani są na wykluczenie informacyjne.
Dzięki Twojemu wsparciu zostanie wydana broszura dokumentująca największe afery ostatnich lat.
Będzie bezpłatnie dostępna tam, gdzie nie docierają duże media, inne niż rządowe. Wydrukujemy jej co najmniej 100 tys, 500 tys. może milion – dokładnie tyle, na ile wystarczy środków ze zbiórki
Sytuacja jest gorzej niż ch⁎⁎⁎wa. Mianowicie niedawno zostałem wyjebany przez starych z chaty i zmuszony do wynajęcia mieszkania na swój koszt, jednak koszty w tym miesiącu mnie przewyższają, gdyż dopiero szukam pracy, co będąc osobą niepełnosprawną jest utrudnione. Do 10 czerwca muszę zapłacić landlordowi 3500 zł (kaucja+czynsz).
Rodzice mają dziś 50 rocznicę ślubu. Nawet nie wiedziałem o tym. Zadzwonilem do taty pogadać jak się czuję, ale cały czas płakał do słuchawki, mówiąc, że nie tak sobie wyobrazal ten dzień. Serce mi pęka, że to k⁎⁎wa wszystko jest takie niesprawiedliwe. Mama nigdy nie zrobiła nikomu nic złego, jest cudownym człowiekiem, a takie coś musiało się jej przytrafić.
Pieniądze szczęścia nie dają, ale chociaż może trochę pomogą w rehabilitacji i tacie przy zakupie tego wszystkiego co potrzebuje przy opiece dla mamy.
Możecie, mówić że żebrze mi to wszystko jedno co ludzie mówią, poprostu chce jakoś pomóc.
Kończy się miesiąc i sporo osób nie rozliczyło jeszcze swojego zeznania podatkowego, a co za tym idzie ma możliwość przekazania 1.5%.
Rzadko mnie coś rusza w internetowych zbiórkach, ale ta zbiórka nie wiedzieć czemu mnie ruszyła.
Nawet nie znam gościa, a na zbiórkę trafiłam przypadkowo.
Gość ma 44 lata, choruje na jakieś gówno przez co jego skóra wygląda dziwnie, a do tego zachorował na nowotwór i nie ma nogi (amputacja) - zbiera na protezę żeby pojeździć sobie na rowerze czy normalnie pracować (co dotychczas robił).
Kwota którą zebrał jest w sumie śmiesznie niska, w porównaniu z tym ile zbierają jakieś głupie akcje czy zbiórki, a pewnie dla tego człowieka to cały świat.
Może ktoś z #chlopskadyscyplina się pochyli bo gość stara się dążyć do celu (jak Wy), może #rower bo marzy o takich błahostkach jak to żeby wrócić do jeżdżenia, a może ktoś po prostu zrobi małą #pomoc przy okazji rozliczenia.
Cześć, dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc i wsparcie mojego taty i mamy w tym trudnym okresie. Jesteście wspaniali.
Jednocześnie jeśli nie rozliczyliście się jeszcze z naszym "wspaniałym" państwem, a chcielibyście część podatku przeznaczyć na jakiś cel to serdecznie Was proszę o wsparcie zbiórki i 1,5% podatku na dalszą pomoc dla moich rodziców.
Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich i jeszcze raz dziękuję.
Wszystkie dane znajdziecie w widocznym miejscu pod tym linkiem.
Cześć, dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc i wsparcie mojego taty i mamy w tym trudnym okresie. Jesteście wspaniali.
Jednocześnie jeśli nie rozliczyliście się jeszcze z naszym "wspaniałym" państwem, a chcielibyście część podatku przeznaczyć na jakiś cel to serdecznie Was proszę o wsparcie zbiórki i 1,5% podatku na dalszą pomoc dla moich rodziców.
Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich i jeszcze raz dziękuję.
Wszystkie dane znajdziecie w widocznym miejscu pod tym linkiem.
Prośba o wsparcie zrzutki na wytoczenie procesu ruskiej onucy Stanisławi Żarynowi ( Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.)
Opis zbiórki:
PiS nie byłby sobą, gdyby przed wyborami nie wymyślił walki z czymś, co śmierdzi ksenofobią i antyukrainizmem. Tak-tak, nawet w obliczu tej strasznej wojny PiS szuka, jak wrócić do „ukrainosceptycznych” postaw, które zwykle wyznawał.
Jako ukraiński dziennikarz w Polsce, jestem często atakowany przez prawicę. Od 2016 roku stawiam różnych działaczy ze środowisk antyukraińskich przed sądem i w tych sprawach jest już kilkanaście prawomocnych wyroków skazujących. Bardzo często skazani wykorzystywali w swojej obronie kremlowską propagandę. Poza swoją podstawową pracą dziennikarską, tak właśnie zajmuję się walką z dezinformacją rosyjską i mam namacalne sukcesy w tej dziedzinie.
8 marca Stanisław Żaryn, Pełnomocnik Rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej RP, wykorzystując swoją funkcję publiczną, zarzucił mi działalność na rzecz rosyjskiej agentury, postawę „antypolską i antypaństwową”, „wytworzenie negatywnych wobec Ukrainy trendów” [choć musiał przyznać, że ja „wielokrotnie przyjmuje maskę dbałości o interesy Ukrainy”]. Jako potwierdzenie mojej wymyślonej pracy na rzecz Kremla, podaję moje tweety, w których krytykuję to, co krytykowała cała Polska — postawę Jana Pawła wobec pedofilii, macierewiczowski smoleński kult czy oburzenie na TVP po śmierci Mikołaja Filiksa.
Myślę, że warto wesprzeć zbiórkę, zwłaszcza, że pozwanym ma być pisowiec, czyli członek partii, która od roku kreuje się na mocno antyrosyjską, a od czasu objęcia władzy robi wszystko co leży w interesie rosji. A nawet teraz mimo udzielania pomocy Ukrainie, PiS nie potrafi podjąć realnej walki z osobnikami, którzy na terenie naszego kraju prowadzą działania jawnie antyukraińskie.
Jak pisałem jakiś czas temu dokarmiam bezpańskie koty. Pojawił się ten na którego wołam Rękawiczka bo ma łapkę jak by miał rękawiczkę. Widzę że z dnia na dzień jest z nim gorzej, a mój fundusz nie pokrywa się póki co z leczeniem go, dopiero co zaczynam pracę a on już potrzebuje pomocy, wiem że na pewno ma robaki, widzę że drapie się i ma pchły, jest wychudzony, brudny, myślę że tez może mieć jakąś infekcje.
Jak możecie mi pomóc ?
Potrzebuje uzbierać ok 150€ by zrobić z nim wszystko, więcej informacji mogę podać priv, chciał bym mu pomóc ale teraz mnie nie stać, wszystko oczywiście pójdzie dla niego, nadmiar przeznaczę na dokarmianie innych kotów.
Dobry wieczór. Jeśli jeszcze nie rozliczyliście się z urzędem skarbowym, a nie mielibyście chęć przekazać 1,5% podatku na jakiś cel, byłbym niezmiernie wdzięczny za pomoc dla mojej chorej mamy.
U mnie sytuacja napięta, od czasu kiedy mama zachorowała, wnuczek nie był ani razu pomóc mojemu tacie w opiece z mamą. No tak babcia chora, to już pieniążków nie daje. Siostra ma też wyje*ane i mimo, że mieszkają obok za scianą to nie przychodzi praktycznie w cale.
A jak przyjdzie to rzuca kur*ami, że musi mamie pieluchy zmieniać itp.
Ja nadal dojeżdżam z warszawy co drugi weekend, udaje mi się wtedy nie spać całą noc i czuwać przy mamie, żeby chociaż odessać rurkę tracheostomijną. Dzięki temu tata może chociaż trochę się wyspać bo cały tydzień czuwa przy mamie.
Dzisiaj był pielęgniarz który oferuje się, że będzie przyjeżdzał na 2 godziny rano i 1 wieczorem. Pomóc tacie przełożyć mamę na drugi bok czy też plecy, żeby zapobiegać odleżynom. Narazie zaproponował 35zł/h płatne, ale powiedział, że chętnie wysłucha propozycji taty.
Finansowo jak to w polsce dużo osób, nie zaliczam się nawet do klasy średniej, ale ile mogę to tacie dokładam ze swojej wypłaty. Ja sam dużo nie potrzebuję do życia, trochę zajmuję się rysowaniem, coś tam ćwiczę sobie w domu, albo jeżdzę na rowerze kiedy nie ma wiatru i jestem u siebie w weekend.
Rysownik ze mnie marny, ale satysfakcję mam z tego co udaje mi się robić w wolnym czasie, i bez wydawania szalonych pieniędzy.
Jeśli macie ochotę to zachęcam również do wsparcia na zrzutce.
Organizowałem #rozdajo zasilacza, wylosowany niestety tylko raz odpisał, ale nie podał potem danych których wymagałem do oddania wygranej. No nic będę czekał cierpliwie, może się odezwie.
@Spawngdapl wyrazy współczucia z powodu choroby mamy.
Życzę Wam jak najlepiej, chociaż nie licz na zbyt wiele. Mam wujka w stanie wegetatywnym od lat.
Co do siostry i jej syna - rodzina i finanse to złe połączenie bardzo często. Sam poznałem się na swojej dopiero w pewnej ekstremalnej sytuacji i wtedy pokazały "bliskie" mj osoby, na co je naprawdę stać. Moja siostra też wśród nich jest.
Hejo, mam do was trochę nietypową prośbę, córka mojego znajomego jest poważnie chora, wydali już kupę kasy na jej leczenie, ale się nie poddają, no ale wiadomo że kasa nie spada z nieba i jeśli możecie to wpłaćcie jakieś symboliczne 10zł, bo dla tej rodziny to wiele znaczy, i oczywiście udostępnijcie tę zrzutkę. Link
@InnyWymiar90 te pierwsze komentarze trochę w wykopowy sposób poszły. Ktokolwiek tę zbiórkę organizuje powinien udowodnić, że ta kasa na pewno na leczenie. Zdjęciami diagnoz, etc. Nie zarzucamy Ci, że kłamiesz ale to ważne żeby przekonać osoby, które tej dziewczyny nie znają i nie wiedzą nic o sytuacji.
To będą chyba pierwsze żebry w mojej internetowej karierze.
Moja była (choć na zawsze w sercu) drużyna jest ostatnią drużyną w mieście niezależną od kościoła. Przez wiele lat wynajmowaliśmy od spółdzielni pomieszczenie na harcówkę. O ile czynsz jako tako wzrósł, tak koszty prądu i wody już znacznie. Drużyna ma już 30 lat historii. Aktualnie nie jest już najliczniejsza i coraz ciężej jest jej pokrywać rachunki.
Jako, że bardzo jestem wdzięczny harcerstwu za jeden z najpiękniejszych rozdziałów w życiu zwracam się do Was z prośbą o poratowanie chociażby 5zł albo chociaż piorunem dla zasięgu posta.
Odpowiem zbiorczo bo mnie zmiotło z planszy w ciągu ostatnich dni i dopiero wracam do żywych
@woohoo Dziękuję Również wiele zawdzięczam dlatego staram się jako tako pomóc
@tak_bylo Właśnie do ZHP kościół co raz bardziej wtrąca nosa... Przykładem tego jest mój hufiec gdzie z większości niekościelnej moja drużyna przyszła do mniejszości i została ostatnią drużyną nie zarządzaną przez księdzów...
@WordPressDeveloper Dziękuję
@slec21 Wszystko właśnie zależy do podejścia które przekazują nam przełożeni. Na początkach mojej kariery wszyscy żyli w symbiozie i raz do roku nawet mieliśmy jakiś wspólny bieg w którym środowiska się integrowały. Niestety przez lata zaczęło się to zacierać...