@Wyrocznia różnica między nimi jest po prostu taka, że o ile obaj wyrośli z komuny, tak Tusk (i w domyśle PO) się po drodze ucywilizowali i zmienili mental wraz ze zmianami światopoglądowymi po zmianie ustroju. A Pis, może i na początku coś o tym myślał, nie wiem, ale teraz jak na dłoni widać, że oni dalej mentalnie zostali w komunie. Albo wręcz jeszcze skręcili w jej najbardziej spierdoloną odnogę, a więc nie komunę typu typu "musimy budować państwo które da nam dobrobyt, będziemy zapierdalać ale państwo będzie o was dbać plus trochę pustych frazesów" w myśl kindof aktualnej Lewicy tylko takiej oligarchiczno-agenturalnej komuny, gdzie zawsze gdzieś musi czaić się jakiś "wróg", jacyś niespecjalnie zdefiniowani "oni" który z cienia chcą zaszkodzić biednemu ludowi, dlatego państwo musi ich "chronić", ale jednocześnie zawsze musi być bardzo konkretnie zdefiniowany "publiczny wróg dyżurny" na którego jest prowadzone polowanie i szczucie wszystkimi sposobami, zawsze musi być jakiś magiczny spisek, zawsze musi być podkreślane, że "tylko my o was dbamy" i głaskanie swojego elektoratu jednocześnie grożąc palcem, że ręka na partię podniesiona zostanie odrąbana, zawsze musi być inwigilacja, zawsze musi być powtarzanie, że "wszędzie jest źle, a tylko w naszym raju dobrze". Bo jest dobrze. Władzy, oligarchom i kolegom królika, którzy się pasą na tym jak świnie w po⁎⁎⁎⁎nym tempie. No ale w końcu "władza dba".