#zafirewallem

32
2854

Drodzy mili,

Uznaniem waszym wygraliśmy we trzech @splash545 i @Kronos

Póżno już i nie ma czasu zwlekać!

A zatem:


Temat: getry ze skóry psa

Rymy: kurz - już - nóż - włóż


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Zaloguj się aby komentować

Odhaczone znów kolejne święta

na kibelku zaś nowe narodzenie

od przeżarcia zniknęło przyrodzenie

gdyż oponka brzuszna mocno przerośnięta

To nie były dobre święta -

Przez kamienia narodzenie.

Przeszedł mi przez przyrodzenie;

Teraz kuśka całkiem śnięta.


@splash545 dzięki za ogarnięcie tematu i rymów

Zaloguj się aby komentować

L. M. Montgomery

Noc Bożego Narodzenia 


Otulony był świat w głęboki sen,

Od doliny nadmorskich aż po cedrów cień,

Jasność i błogosławieństwo panowały weń

Przez wszystkie godziny tej nocy cudownej

Gwiazdy rozkwitały na łące niebiańskiej

Na diadem, świetlisty wieniec

Króla w żłobie w Betlejem


Na wzgórzach pasterze czuwali,

Aby żadna owca nie zbłądziła w dali

Pokorne i czyste serca mieli

Dlatego właśnie dano im usłyszeć

Dźwięki harf, dziwne i przejrzyste,

Dlatego dano im szansę ujrzenia

Zwiastunów narodzenia


W stajenki przyćmionym świetle

Matka patrzyła na swoje dziecię

Przytulając je do serca z uśmiechem;

Nie miało korony ni berła w ręku,

Ni żadnych oznak ziemskiej potęgi,

Ale Maryja widziała nad główką dziecięcą

Delikatną aureolę świetlistą

Cicha była jej radość, gdy na nie spoglądała

O bólu, smutku i troskach zapominała,

Każda myśl w jej duszy modlitwą się stawała;

A pod sklepieniem pustynnych przestrzeni 

Królowie ze Wschodu ku nim zdążali,

Wielka biała gwiazda wskazywała im drogę

I czuwała nad żłobem w Betlejem 


Tłumaczenie: KatieWee

#poezja #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Wszyscy zajęci, nic dziwnego, to ja ogarnę, mimo że nawet nie pisałem wczoraj hehehehe

Temat: jeszcze serniczka Rymy: dajcie! - choinka - grajcie - słoninka

Zasady: Układasz 4 wersy, aby końcówki były jak podane rymy. Dobrze się bawisz. Ewentualnie może jeszcze wciśniesz serniczka?

Pozdrawiam cieplutko.

#naczteryrymy #zafirewallem

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Dziarsko sernik zajadajcie,

Niech się świeci nam choinka,

W "kto rodzynka znajdzie" grajcie,

Twaróg rządzi, nie słoninka!


#słowotwaroże

Już dosyć! Nie chcę! Spokój mi dajcie!

Na stole jest już tylko choinka...

Pragnę odmiany. Kiszki marsz grajcie!

A co to? Ooo... Świeża słoninka?

Jeszcze troszku bigosu dajcie!

- patrzy zniesmaczona się choinka

na bis nutę serniczkową zagrajcie

a na finisz będzie listek mięty i słoninka

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Za chwilę wszyscy siądziemy do wigilijnych stołów, oddamy się obżarstwu i rodzinnym kłótniom po czym jak gdyby nigdy nic zrobimy sobie uśmiechniętą rodzinną focię. Ale zanim tak się stanie, to chciałbym wszystkim Wam tutaj podziękować za to, że jesteście i że jest mi dane być częścią tej społeczności (całej hejto-społeczności, nie tylko Kawiarnii) i złożyć najserdeczniejsze życzenia. Życzenia pozwolę sobie złożyć Wam w formie wierszyka (no kto by się spodziewał?!), który być może przyda Wam się przy rodzinnym stole.

Świąteczne życzenia


Nim wszyscy siądziecie zaraz przy stole,

Chociaż się wyżej już z Wami witałem,

To pozwolicie, że sobie pozwolę,

Świątecznym rozpocząć ceremoniałem.


Więc kiedy śledzik oraz sałatka,

Skupiają Wasze głodne spojrzenia,

Ja dzierżąc w ręku kawałek opłatka,

Złożyć Wam pragnę świąteczne życzenia.


A zatem: zdrowia - bo to najważniejsze,

Bardzo niezdrowo jest przecież chorować,

Ze zdrowiem życie na co dzień jest lżejsze…

(a z zup będzie barszczyk oraz grzybowa)


Spokoju Wam życzę jeszcze kochani,

Spokoju dla mężów, dzieci czy żony,

Byście nerwami nie byli targani…

(po zupach na ciepło karp jest smażony)


I niech Wam się w życiu zawsze powodzi,

I czerpcie z niego całymi garściami,

Te słowa szczególnie do Was są młodzi…

(po karpiu wiadomo - kapusta z grzybami)


A całkiem na koniec Szanowni Goście,

Dodam króciutko i węzłowato,

Kochajmy się wszyscy i trwajmy w miłości…

(na deser podamy ciasta z herbatą)


Dla siebie również życzenie mam śmiałe,

Bo życzyć przecież coś sobie muszę,

Byście w konsumpcji tonąc z zapałem,

Plam nie zrobili na świeżym obrusie.


#zafirewallem #wolnewiersze #swieta #zyczeniaswiateczne

Ależ wspaniały jest ten wiersz powyższy

(a szczególnie jego konstrukcja)!


Panie @fonfi! Pozwolę go sobie zaliczyć do moich ulubionych Pańskiego autorstwa, zaraz obok tego o miękkim papierze, proszę pozdrowić Żonę.

Zaloguj się aby komentować

Trzech mędrców i Jerzy


Przybyło trzech mędrców i poeta Jerzy,

przyjrzeć się temu całemu

Jezusowi Chrystusowi

wśród owieczek leżącemu.


Wpierw Seneka dał na starcie

kasę, no i słuszne racje.

I choć sam nie wiedział czemu,

chciał eunucha dać z haremu.


Wtedy cesarz ten z loczkami -

Marek swe czytał maksymy,

dając tym co miał cennego.

Jego dziwne krzywe rymy

Jerzy spisał nieproszony.


Epiktet spał wykończony.

No i tu wiersz zakończymy.


#zafirewallem #nasonety

Zaloguj się aby komentować

A więc zwycięstwo! I to w stylu, za który będę smażył się w piekle

Ale do rzeczy!


Temat: Wypiek świątecznych pierniczków

Rymy: dzieci, rozleci, wypieki, bezpieki


Zasady:

-Masz podany temat i rymy

-Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

-Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.

-Szerzysz radość z tworzenia


Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

b3bc3383-cc49-42f3-baab-df8f42dd1382

Najlepsze pierniczki są przecież z dzieci

po kilku mit papaja przecież się nie rozleci

i tak oto na wigilii podane świeże wypieki

ucztowali wszyscy, naziści i agenci bezpieki

Kto zjadł ciasteczka? Wiadomo - dzieci.
Niech dom ich w drobny mak się rozleci!
Niech łajnem smakują ich nędzne wypieki!
Bo czyje te dzieci? Wiadomo - bezpieki.

Zaloguj się aby komentować

Bóg wzioł umarł i temu szyny czenson


Dzisiaj już dzieciaki nie zmawiają pacierzy

Wiara raczej zostawiona człowiekowi staremu

Takiemu, co to chyba za bardzo się nie głowi

Przez kogo Kochanowski był zmuszony do trenów


Dajcie mi go tutaj, tutaj mi go dajcie!

Powiedz całą prawdę, mówże teraz starcze

Kto zabił Urszulkę, po cóż i czemu?


Nie chcę tutaj burd, nie chcę wiecznej dramy

To bliski wschód jest specjalistą zadymy

Ale trzeba przyznać, mamy coś dzikiego

W oczach widać chęć, widać nie ogień, a dymy


Może dlatego każdy tutaj odklejony

Może stąd stereotyp zgryźliwości męża i żony

I może dlatego @bori robi czensonce szyny


#nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna #diriposta


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Proszę:


***


Wiersz na temat prymatu w województwie Lubuskim,

co w zasadzie jest sprawą oczywistą, ale przypomnieć warto (tfu! – Odro!)


Nad Odrą gród leży,

choć nikt nie wie czemu;

chwałę Gorzowowi,

miastu płonącemu


Falubazy oddawajcie,

a jak nie to gumę palcie

aż na żużel – do ekstremum.


Z nami zaś, gorzowianami

wam zadzierać nie radzimy

bo, jak tego ostatniego,

was weźmiemy i spalimy.


Stos już został ułożony,

zaraz będzie podpalony,

zaraz zaczynamy dymy!


***

#nasonety

#zafirewallem


***


Dziękuję.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Niniejszym otwieram CVII (107) edycję konkursu #nasonety , będącego jednym ze smaczniejszych towarów eksportowych Kawiarni #zafirewallem


W związku z okresem świątecznym nie spodziewam się zbyt dużej frekwencji, dlatego ustalam następujące zasady zwycięstwa:


  1. W drodze losowania z osób, które od 100 do 106 edycji przesłały swoje utwory, zostanie wyłoniony zwycięzca,

  2. W losowaniu nie będą brały udziału osoby, które prześlą utwór w tej edycji,

  3. Jeśli nie będzie z kogo losować, to automatycznie wygrywa @bojowonastawionaowca


Swoje dzieła można przesyłać do soboty (27.12) do końca dnia. A rymujemy do poniższej kolędy:




W żłobie leży


W żłobie leży, któż pobieży

Kolędować Małemu

Jezusowi Chrystusowi

dziś nam narodzonemu


Pastuszkowie, przybywajcie

Jemu wdzięcznie przygrywajcie

Jako Panu naszemu


My zaś sami z piosneczkami

Za wami pośpieszymy

A tak tego Maleńkiego

Niech wszyscy zobaczymy


Jak ubogo narodzony

Płacze w stajni położony

Więc Go dziś ucieszymy




Powodzenia, niech #poezja ma się na baczności

67203964-972e-4429-8166-1fd0957dbd4b

@Piechur Zasady są niezwykle przemyślane, bardzo się cieszę, że to właśnie Ciebie wybrało Jury na zwycięzce poprzedniej edycji. Z mojej strony również gratuluję!

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry drodzy Kawiarenkowicze!


Oto dobiegła końca CVI - 1101010 - 6A - 106 - sto szósta edycja #nasonety pod tytułem: "na krzywy ryj".

Trochę spóźnione podsumowanie, ale całkiem z mojej winy. Nie słyszałem natomiast narzekań czy gróźb w moją stronę, za co jestem niezmiernie zaskoczony. No może nie do końca zaskoczony ale cieszę się, że nikt nie wyciągną scyzoryka, nie podpalił mi domu i ciała nie wrzucił do Wisły.


W tej edycji wzięło udział aż czterech uczestników, którzy stworzyli pięć wspaniałych dzieł. Za co serdecznie dziękuję.

Chronologicznie:


Freaky slang fr fr - by @Piechur
Wspaniały sonet o nowomowie młodzieżowej, której jak twierdzi autor nie rozumie i ostro krytykuje. Uniwersalne jest niezrozumienie między pokoleniami. Stąd często nasza pogarda i niechęć do aktualnej młodzieży. Samo się ciśnie na usta: Kiedyś to były czasy, teraz już nie ma czasów. Najgorsze co można powiedzieć o młodzieży to to, że już do niej nie należymy.


Obsrał mnie ptak - by @splash545
Jak to klasyk mawiał: wena i sraczka przychodzą z nienacka. Nasz naczelny duchowny, tym razem sięgnął po wenę z dnia codziennego. Tyle się w okuł nas dzieje i nie zauważamy piękna otaczającego nas świata. Wena spadła z nieba na naszego Pajonka, dosłownie i w przenośni.


Turecka klątwa - by @Piechur
Cytując komentarze pod tym utworem: "Piękny kawiarenkowy klasyk!", "Ale wielgachny", "Takim to zabić można..."
Także tutaj wena przyszła nagle, tym razem od strony przewodu pokarmowego. Trochę figlarnie, trochę dosadnie autor opisuje nam piękno dnia codziennego. Jak to wiemy jakie będą konsekwencje naszych działań na które jesteśmy gotowi.


Gorzowska piętka - by @George_Stark
Autor wraca ze swoim ulubionym tematem Gorzowskim. Ale tym razem widać, że ogień jest już tematem trochę znużony, więc zaprasza swoich odbiorców do podróży przez połączenie dwóch plag bożych. Może następnym razem dostarczy nam utworu z trzema plagami?


Ballada o nocnych kochankach - by @fonfi
W tym utworze nasz wierszokleta wypłyną do równoległego świata, gdzie przewrotnie pogardą cieszy się czosnek. Skąd taki wybór tematu? Chciał nas zaskoczyć? Chciał nam pokazać wywrotowy świat niechęci do czosnku i kebaba? Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Natomiast na pewno zaszokował publiczność.


Z tych pięciu utworów, jeden musi wygrać. Jako, że nie zrozumiałem nawet połowy treści tego utworu to najprawdopodobniej jest najmądrzejszy i dlatego to Freaky slang fr fr autorstwa @Piechur wygrał tę edycję.
Jury gratuluje serdecznie zwycięzcy, życzy smacznych kebabów i wesołych świąt.


#nasonety #zafirewallem #podsumowanienasonety

Serdecznie gratuluję!


.

.

.

.

.

.

.

.


koledze @CzosnkowySmok pięknej edycji i równie pięknego podsumowania. Koledze @Piechur po prostu współczuję.


Kolego @Piechur! Gdzie jest mem z okazji zwycięstwa?!

Najgorsze co można powiedzieć o młodzieży to to, że już do niej nie należymy.

@CzosnkowySmok chyba Ty

I jeszcze raz dzięki za edycję i wnikliwe nas podsumowanie.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jako że koledzy @CzosnkowySmok i @splash545 wywarli na mnie coś w rodzaju presji, a ja pod wpływem tej presji nieopatrznie zobowiązałem się do wzięcia udziału w bieżącej edycji #nasonety, to niewypada mi się teraz z tego zobowiązania nie wywiązać. No więc niniejszym się wywiązuję i do edycji swój akces zgłaszam. A zgłaszam go poniższym utworem wierszowanym.


Ballada o nocnych kochankach


Do góry spojrzałem, w niebo nad głową,

W gwiazdy co świecą nade mną i tobą,

I zapragnąłem pod gwiazd tych mruganiem,

Do piersi się twojej przytulić, kochanie.


Jednakże dekolt twój pełny i bujny,

Niewiarygodnie miał wygląd niechlujny,

Bo upaprany był breją różową,

Co woń roztaczała wyraźnie czosnkową.


Kebaba zjadłaś przed randką jak mniemam,

I teraz oddechu złapać jak nie mam,

Gdy usta otwierasz do całowania.


Przez wybór ten niezbyt fortunny dania,

Libido moje do domu umyka,

By siebie samego pod kołdrą dotykać.


#zafirewallem #nasonety

@fonfi no mi stanął już w szóstym wersie a przy ósmym to ooo panie.

Natomiast skończył się ten sonet zupełnie inaczej niż się zapowiadał xD

Zaloguj się aby komentować

Do krojenia ziemniaków scyzoryk kielecki

Zaciął mnie w palucha na sposób zdradziecki

Zabarwił majonez, Roleski nie Winiary

Teraz żona kroi, ja sączę browary.

@splash545

Sielska scena zakupowa


Do sałatki kupiony majonez najlepszy - Kielecki patrzy się smutno z półki jego rywal zdradziecki

skład szatański ma na etykiecie ten Winiary

w koszu sklepowym wesoło obijają się browary

Pomorski lepszy jest niż Kielecki

To sama prawda, nie pomysł zdradziecki

A sama chemia o nazwie Winiary

Wali wątrobę gorzej niż browary

Zaloguj się aby komentować

Jest chyba w grudniu coś magicznego, choć ta magia raczej wydaje mi się czarna (albo może szara, zważywszy na polską paletę barw?) niż biała. Niemniej, trudny jest ten grudzień, a grudniowy trud objawia się u mnie między innymi tym, że jakoś nie potrafię ułożyć nic sensownego do wiersza zadanego (choć od rana próbuję!). Ciągle wychodzi mi jednak inaczej.


W związku z powyższym, chciałem zaprezentować Państwu w ramach tagu #wolnewiersze jeden z takich wytworów, który powstał w czasie tych prób; wytwór, który, co prawda, nie rymuje się z niczym, ale przynajmniej zanurzony jest we wszystkich głównych nurtach (ściekach?) naszej kawiarenki #zafirewallem. No i przy okazji, z racji tematyki, składam za jego pomocą Państwu świąteczne życzenia, bo później może na to albo nie być albo czasu, albo nie być natchnienia (albo nawet obu naraz):




Gdyby miał zostać świętym Mikołajem


Na szczęście do szczęścia nie trzeba wiele –

ot: buteleczka, a w niej bimberek;

więc, gdyby to ja miał być Mikołajem,

wrzucałbym ludziom przez komin zajzajer.


Choć wiąże się to z pewnym problemem:

w spadku swobodnym jest przyspieszenie:

gdy prezent będzie przez komin spadał

to grawitacja prędkość mu nada,

a masa razy kwadrat prędkości

jest mniejsza od szkła wytrzymałości

bowiem butelka, choć twarda – krucha,

więc się wyleje z niej berbelucha

i żal samogonu bardzo by było

gdyby „rozlało” zamiast „wypiło”

przyszło określić mi jego stan.


Dlatego właśnie, zsiadając z sań,

opuszczę spodnie, w komin nasram

i sam samogonem się będę zachwycał

pijąc w grudniowym świetle księżyca.


***


A później, jak to po alko, nadejdzie chcica:

przed mrozem ochronię się kremem Nivea

i zwalę na dachu se renifera.




WESOŁYCH ŚWIĄT!

Zaloguj się aby komentować

Uwaga uwaga drodzy kawiarenkowicze #zafirewallem!


Przedłużam zgłoszenia #nasonety do dzisiaj do późnego wieczora.


Liczę, że wena jeszcze nawiedzi wasze zmysły.


A tu słowa rymy do naszej zabawy:


sobą

głową

odpuszczanie

zasypianie


wspólny

spójny

tobą

Syzyfową


mam

dostałam

odpuszczania


czekania

małych

strzępkach

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Ale że ja? Umawialiśmy się przecież, że miała być koleżanka @Umypaszka! Ale niech już będzie, zapraszam:

Temat: Czar świątecznych zakupów

Rymy: szale - tłumie - doskonale - umiem


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Układasz wierszyk mniej więcej zgodny (albo i nie) z tematem i podanymi rymami

Have fun

#naczteryrymy #zafirewallem

Mój mózg w cały berserkerskim szale

na całe szczęście skutecznie to tłumie

a kamufluje się tak doskonale

że nawet do kasjera uśmiechnąć się umiem

Zaloguj się aby komentować

Nie wgłębiając się w szczegóły, przeszliśmy z moim mężem @couriouskiwi ciężki okres w życiu. I choć męczą nas stare demony, to mój inżynier poeta podtrzymuje nas przy życiu. A ponieważ jego ostatni utwór ma charakter dość uniwersalny, to chciałabym się z Wami nim podzielić. Nie bez powodu - droga społeczności hejto, Wy również nam pomogliście, stając się jednym ze stałych elementów naszego wspólnego życia, za co serdecznie dziękujemy.


Fraszka o kociołkach


12 Na tym przeokrutnie przekarmionym świecie,

12 gdzie nadal każdy trwa jako głodu dziecię,

12 niespodziewanie w kuchni się spotkaliśmy,

12 i gotować razem postanowiliśmy.


12 Mieszając w kociołkach mariażu naszego,

12 szukaliśmy przepisu doskonałego.

12 I choć tworzyliśmy potrawę niezwykłą,

12 po latach poczuliśmy wonność przeprzykrą.


12 Wielu już na naszym miejscu się poddało,

12 lecz nam kunsztu kucharskiego wystarczało,

12 że choć danie zadziwiająco zmienione

12 to kociołki nadal pozostają nienowe


14 Słuchajcie wszyscy bo morał tej fraszki jest taki,

14 Że życie jest jak potrawa co się zawsze zmienia,

14 A nasz związek to kociołki co na pokolenia


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

1724 + 1 = 1725


Tytuł: Przygody lorda Ślizgacza

Autor: Bruce Dickinson

Tłumacz: Wiesław Marcysiak

Kategoria: literatura piękna

Ocena: 7/10


#bookmeter


***


Kerczum, kerczum, kerczum, pss, kerczum, kerczum, pss.


Pan Bruce Dickinson. Absolwent historii na Queen Mary University of London i doktor honoris causa tejże uczelni, choć w dziedzinie muzyki jednak. Licencjonowany pilot samolotów, szermierz, prezenter radiowo-telewizyjny no i obdarzony wspaniałym głosem wokalista bez którego (moim zdaniem) zespół Iron Maiden w ogóle nie ma sensu. Człowiek energiczny, charyzmatyczny i po prostu ciekawy. Nic więc dziwnego, że, kiedy dowiedziałem się, że nakładem wydawnictwa SQN (co prawda w roku 2017, ale ja nie należę do ludzi przesadnie dynamicznych) ukazała się na polskim rynku jego autobiografia, to zachciało mi się ją przeczytać. Coś jednak poszło nie tak.


Pan Bruce Dickinson mówi płynnie w dwóch językach: po angielsku (to jego język ojczysty) oraz po francusku. Po lekturze Przygód lorda Ślizgacza, powieści ukończonej w roku 1987, naszła mnie taka refleksja, że szkoda, że wśród jego rozlicznych zainteresowań nie znalazł się język polski. Wydaje mi się, że mógłby wówczas z powodzeniem dołączyć do naszej wspaniałej kawiarni #zafirewallem, bo poruszane w jego powieści tematy okazały się być wyjątkowo zbieżne z naszą twórczością. Książka opowiada bowiem o sprawach, które są człowiekowi (i ptakom) najbliższe, a więc o seksie i defekacji (kolejność przypadkowa). No i jeszcze trochę o chciwości.


Tematy te, podniosłe i ważkie, przedstawione są w krzywym zwierciadle groteski o krzywiźnie dokładnie takiej, jaką bardzo lubię, a w temacie krzywizn groteskowych jestem niezwykle wybredny. To oczywiście nie jest literatura najwyższych lotów, podejrzewam zresztą, że nie taki był zamiar autora. Sam pan Dickinson we wstępie przyznaje, że powieść powstawała w hotelach w czasie trasy koncertowej. Czuć w tym tekście zabawę i radość autora, która czytelnikowi (jeśli tym czytelnikiem jestem ja) mocno się udziela i chyba właśnie o to w tym wszystkim chodziło. Oczywiście, można wykonać kilka wolt alegorycznych i znaleźć w tej powieści jakieś prawdy uniwersalne albo inne trafne obserwacje (w zasadzie to można tam znaleźć wszystko co się chce, jeśli tylko chce się tego wystarczająco mocno i potrafi się wyszukiwać nieoczywiste – a czasami nielogiczne – skojarzenia, ale tak to się da z każdą książką przcież). Można też na przykład utożsamić się z którymś z bohaterów. To ostatnie spotkało mnie w czasie lektury i to na dodatek już w pierwszym rozdziale! I nie chodzi nawet o to, że lord Iitam chodzi w pończochach i jest prawiczkiem, ale powieść zaczyna się od tego, że rzeczony lord Iitam, główny (chyba) bohater, ma pewien problem, a problemem tym jest brak pieniędzy. No i jak się tutaj w taką powieść nie zaangażować?


Lord Iitam, dwudziesty piąty dziedzic Findidnann, nie poddaje się jednak (działanie bohatera bez względu na przeciwności – samo mięsko literatury!) i organizuje tradycyjne w swojej familii polowanie na kuropatwy (z powieści można również dowiedzieć się jakie te kuropatwy są okropne! – walor edukacyjny). Zaprasza na to polowanie trójkę swoich przyjaciół z dawnych lat, którzy przybywają z żonami (cudowne kobiety!; sami przyjaciele zresztą też niczego sobie) i właśnie w ciągu tych niecałych dwóch dni rozgrywa się cała akcja powieści (coś jak W kręgu Crome pana Aldousa Huxleya), która opiera się na rozmaitego typu akcjach z zaangażowaniem tych części ciała, o których bardzo obrazowo lubił pisać pan Charles Bukowski. A na koniec

---- SPOILER! ---


.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.


wszyscy umierają. No, prawie wszyscy, bo sam lord Iitam i Lokaj niestety przeżywają, ale tę małą niedogodność autor rekompensuje czytelnikowi stylem, w jakim umierają pozostali bohaterowie, więc mogę mu tę nie do końca satysfakcjonującą końcówkę wybaczyć.

93e3abfd-8941-4e69-bab5-3d88df609aaf

Zaloguj się aby komentować

Nie miałem czasu podziękować koledze @fonfi za wspaniałą poprzednią edycję. Nie miałem czasu pogratulować koledze @CzosnkowySmok zwycięstwa we wspaniałym stylu (a także ogromnego, choć ukrywanego talentu – tak duży talent chyba trudno jest ukrywać?). Nie miałem nawet czasu napisać sonetu gorzowskiego, co nadrabiam teraz, tak jak i dwie wymienione wcześniej zaległości:


***


Gorzowska piętka


Nad Odrą gorącą, rzeką ogniową

radni zajęli się urzędową

sprawą i radzić poczęli o nazwy zmianie

żeby miast „Gorzów” dać „Głodowanie”


Nie byłby to żaden powód do ujmy,

radnych motywy pojąć spróbujmy,

bo gdy spłonęła piekarnia „Chlebowo”

Gorzów śmierć poznał. I to głodową.


Spłonęła. Żaden nie zjawił się strażak Sam,

a po dwóch latach stanął u bram

bohater, co podjąć chciał się wypiekania.


Nie koniec to jednak był głodowania

bo chleb zwęglony wychodził mu cały:

ot taki punkt słaby – gorzowska piętka.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark "gorzowska piętka" - urocze A za edycję dziękuję, ale jej wspaniałość jest wynikiem tylko i wyłącznie wspólnego wysiłku i przede wszystkim zaangażowania

Zaloguj się aby komentować