Miałam iść se do fryzjera dzisiaj nie? Poszłam do bloku obok bo niby fryzjer tam jest. Wchodzę a tam karteczka przypięta "Lokal ponownie otwarty, ale nie można wchodzić, należy się umówić telefonicznie" xDdD Miałam tylko na twarzy takie wtf, brzmiało jakby im tą budę zamknęli xD stwierdziłam, że hiva tam pewnie dostanę i nie ma co ryzykować. Obcięłam se sama na krótko, teraz mam krzywo obcięte xD ale nie idę do fryzjera, poczekam aż trochę odrosną. Albo niech mi matka wyrówna... zobaczymy xD 80 zeta zaoszczędzone i moje włoski wyglądają pięknie Czuję się jak nowy człowiek
Jaki macie kolor oczu? A jaki włosów? Zmieniał wam się kolor?
Ja mam niebieskie oczy ale włosy...
Co ciekawe włosy zmieniają kolor często zaraz po urodzeniu i w okresie dojrzewania.
Ja się urodziłem blondynem a potem mi bardzo szybko ściemniały, a potem stopniowo zaczęły znów jaśnieć byłem niemal typowym szatynem w dzieciństwie, w wieku ok dwudziestu lat jasnobrązowe a teraz wręcz zmieniły mi się w ciemny blond...
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak U mnie to jest wielki konflikt pomiędzy babką z urzędu a mną. Otóż pani zdania była, że są piwne. Ja byłem zdania, że szare. Ostatecznie to k⁎⁎wa nie wiem. Ale po tych 10 latach od wizyty teraz one przypominają coś w stylu szarozielonego. Jestem chłop, nie znam się na kolorach. ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Gdzie we Wrocławiu znajdę fryzjera (nie barbera) strzyżącego włosy brzytwą i grzebieniem? W rodzinnym miasteczku miałem jednego, do którego chodziłem regularnie, i nie chcę musieć zacząć płacić 100+ złotych za strzyżenie.
Taki kolorek wyszedł. Na zdjęciu jest bardziej rudy, ale na żywo to mocny brąz i bardziej przebija złotymi refleksami. Chyba dam mu do jutra ciemnieć, bo coraz ładniejszy się robi
Wołam @UmytaPacha i @GtotheG , bo chciałyście zobaczyć efekt
Możesz porozmawiać o włosach, o pielęgnacji, może Ci doradzić to i owo bo jest mega profesjonalistką, włosomaniaczką z prawdziwego zdarzenia i genialna fryzjerką!! Trochę reklama ale sama prawda
kurrw mac robia mi sie koltuny z wlosow na lbie i jak je mam to za huia nie moge ich rozplatac i konczy sie na tym ze tego koltuna ostatecznie wyrywam a czesc wlosow ktora udalo mi sie wyrwac ze szponow tego koltuna orzed jego wyrwaniem mam pourywana i brzydko wygladaja ehh
byłem u fryzjeki i mówie temu gamoniowi żeby mnie nie wycinała zbyt krótko i te boki nie mają być aż tak krótko że maszynką. A ona co robi? C⁎⁎j grzebień maszynka i włosy nad uchem na k⁎⁎wa kilka milimetrów tnie i już spierdolone. Po prostu nie wyglądam dobrze jak mam aż tak ostro wycięte boki i nie chcę jakiegoś k⁎⁎wa cieniowania barberowego, bo teraz każdy z takim gównem chodzi. Ja nie wiem chyba naczuczyli ją jednego rodzaju cieniowania nad uchem na jedną długość i teraz wszystkich tak wycina. Pi⁎⁎⁎⁎le zapuszczam długie włosy mniej pierdolenia się z tymi fryzjerami i zawsze wygląda ok. Takie jak poniżej, tylko pójdę zaś do fryzjera zobaczy taką kuczme i znowu mi to k⁎⁎wa utnie wszystko na boki krótko góra długo, bo inaczej nie potrafią w dzisiejszych czasach.
@Legitymacja-Szkolna no ja właśnie dlatego zapuściłem włosy, bo nawet barbery nie umiały zrobić tak jak chciałem. Włosy już mam dosyć długie i nawet raz sam sobie boki opierdolilem, co prawda niezbyt równo ale wolę sam spierdolic niż zapłacić komuś żeby spierdolil
Przychodzę z połączeniem pasty i opinii na temat farby do włosów Sayos numer 12_59. Na wakacje uznałam, że pierwszy raz zmienię kolor włosów. Czytałam o niej wcześniej opinie. Najwięcej ich było na stronie wizaz do której odsyłam: https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,241096,syoss-cool-blonds-farba-do-wlosow.html . Było dużo niepocieszonych osób, które chciały otrzymać platynowy blond, a dostały różowofioletowe włosy. Nie miałabym nic przeciwko jakbym ów kolor dostała. Wszystko było zrobione zgodnie z instrukcją, jednak efekt był zupełnie inny od zamierzonego. Niestety kolor pod żadnym kątem ani pod jakąkolwiek perspektywą nie przypomina efektu pokazanego na górze opakowania. Farba po prostu wyjątkowo nieudolnie rozjaśniła włosy. Zamiast platyny albo po prostu fioletowego zabarwienia dostałam lekko rude.
Tak więc zanim pofarbujesz sobie włosy tą farbą musisz wiedzieć, że nie jesteś w stanie przewidzieć jaki będzie efekt. To czy dostaniesz na włosach żółtko, idealną platynę jak ta piękna kobita z opakowania czy skończysz z niechcianym lub chcianym różem. Pewnie to po prostu zależy tylko od typu włosów no i oczywiście od tego czy akurat latający potwór spaghetti wylosował odpowiedną ilość oczek na kostce, które stwierdzą czy kolor się przyjmie czy nie. Jeśli oczekujesz konkretnego koloru to albo się zaskoczysz, albo zawiedziesz na całej linii.
Mam dodatkowo kilka uwag, o których chciałabym jeszcze wspomnieć:
1. Zapach farby jest wyjątkowo duszący, okno musi być otwarte, a pomieszczenie cały czas wietrzone.
2. Dołączone do zestawu rękawiczki się nie przydały przez to jak zostały zrobione i wycięte z folii. Jednej z nich nie udało mi się założyć bez jej rozerwania. Polecam posiadać swoje. Farba (jak to farby mają w naturze) brudzi, ale całe szczęście dość szybko się zmywa z ciała, jeśli jest jej mało.
3. Opcja mieszania od razu w aplikatorze jest poręczna. Nie trzeba się męczyć z mieszaniem w miseczce albo używać jakichkolwiek innych narzędzi do farbowania.
4. Rozprowadzała się dobrze i jest bardzo wydajna. Zużyłam połowę, a nie oszczędzałam ilości preparatu przy włosach za łopatki (koloryzowana tylko grzywka oraz końcówki od barków w dół).
5. W moim przypadku nie uczulała, nie robiła się ciepła podczas trzymania na głowie.
6. Nie spaliła włosów. Pomocna w odbudowie była odżywka załączona do opakowania.
7. Instrukcja dołączona do opakowania rozwiała moje wątpliwości i jest czytelna.
Na zdjęciu widoczny efekt. Ciemniejsze są naturalne. Całe szczęście rozjaśnienie (bo kolorem nie można tego nazwać) jest podobne do naturalnych, o ile nikt nie spojrzy na odcięcie grzywki. W torbie na głowie chodzić nie trzeba ;).
@Acrivec @VanQuish dziękuję za rady. Nie chciałam uzyskać całkowitej bieli. Brałam pod uwagę to, że moje włosy do najjaśniejszych nie należą, więc odcień i kolor będzie mniej intensywny. Nie spodziewałam się po prostu, że zamiast wyeliminowania żółtego z włosów to otrzymam jeszcze większe wyeksponowanie go. Ostatecznie nie wyszło źle. Następnym razem bardziej to przemyślę. Dziękuję bardzo wszystkim za te komentarze, które były rzeczowe.
Mam dylemat dotyczący pozbycia się zakola z głowy. Czy jak się oyeebhie maszynką na zero (golarką) to czy potem należy nadal podczas mycia głowy korzystać z szamponów do włosów czy można normalnie żelem gąbką głowe wyszorować i elo?
@moll ze 2 lata temu dopadło mnie "łysienie plackowate" - tak kompletnie z d⁎⁎y, bo nikt tego nie mial w rodzinie; ciesz sie tym co masz, bo na koniec bedziemy gryzli te sama glebe