#sztafeta
Zaloguj się aby komentować
41 726,89 + 5,57 = 41 732,46
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
41 716,89 + 10,0 = 41 726,89
Po treningu siłowym wciągnąłem łącznie 130g węglowodanów (ryż na mleku z miodem, cynamonem i domowym musem jabłkowo-gruszkowym) i ruszyłem na porządną dychę. Teraz pora na solidną porcję Twarogu.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
41 707,61 + 9,28 = 41 716,89
Dzisiaj tempo, czyli 3x 8 min po 4:50/k. Elegancko się biegało, pogoda dobra, ładny wschód słońca też.
Jeszcze dwa treningi i zmiana lokalizacji na jakiś czas.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
41 701,11 + 6,5 = 41 707,61
Plan na delikatny powrót do biegania po naderwaniu ścięgna został zasabotowany przez grypę. W tym tygodniu więcej nie wycisnę
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
41 683,76 + 5,53 = 41 689,29
Dzięki za wpłatę, Sztafeta Enjoyer!
BTW ostatnia wpłata jest w wysokości 37zł, więc następna osoba ma okazję zrobić coś wyjątkowo śmiesznego #hejtoobrazapapieza
101 dni do półmaratonu.
Kilometry przebiegnięte w ramach treningu 69,50 +5,53 = 75,03
Za cholerę mi się dziś nie chciało, bo ciemno i leje ale jakoś poszło ostatecznie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie #biegamdobrze

Zaloguj się aby komentować
41 672,54 + 11,22 = 41 683,76
55 minut tuptania na taśmie
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
41 665,85 + 6,69 = 41 672,54
Powtórka z wczoraj - miałem już nie iść, bo czterech dni z rzędu nie biegam, ale że żona szła na swoje klepanko... to też się zabrałem. Wieje dzisiaj trochę, przekropiło, ale bez tragedii.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się Państwem,
Chciałbym tylko tak na szybko poinformować, że wpadła aktualizacja @Marvina, więc proszę o czujność. Chłopak dostał upgrade, reset i wyraźne polecenie, żeby nie spamować nadmiernie (po kilka razy pod postem). Ale ja tam i tak bym mu nie ufał.
W każdym razie poprawki są głównie w bebechach i zawierają:
-
poprawiony (a właściwie mocno przebudowany) mechanizm importu postów
-
poprawioną kontrolę wartości we wpisach (to dla @Marvina)
-
dodane dodatkowe zabezpieczenie w postaci lokalnej flagi, że post jest już "zmarvinowany" co powinno uchronić posty przed nadmiernym @Marvinowym marudzeniem
Dzisiaj to chyba na tyle. Dobranoc
#statsbymarvin
oraz
#rowerowyrownik
#sztafeta
#ksiezycowyspacer
#pompujwpoprzekziemi
#rokmedytacji
#deskaprzezrok
#pletwalztwarogu
Zaloguj się aby komentować
41 660,85 + 5,0 = 41 665,85
Taka luźna piątka bo na więcej nie mam czasu- dzieciaki idą na basen a ja zostaję z najmłodszym, a po 21⁰⁰ dzisiaj nie mam ochoty biegać bo w końcu muszę normalnie się wyspać. Noga ładnie niosła ale się hamowałem bo w planie była dzisiaj regeneracja.
Psiarz się do mnie zjebau na zwrócenie uwagi, że mógłby psa krócej trzymać (wyskoczył do mnie taki biały puchaty pchlarz) bo musiałem aż zbiec metr na trawnik. Jak się odwróciłem i stanąłem to nagle przestał dyskutować. Dostał tylko "co? Duma przeszkadza powiedzieć przepraszam?" Zacisnął zęby i poszedł. XD
PS Nienawidzę psiarzy- z rozróżnieniem na rigczowych właścicieli psów.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Jeżeli ktoś by się zastanawiał nad „Doliną Śmierci” to cytuje wikipedie:
miejsce masowego mordu i jednocześnie grobu mieszkańców Bydgoszczy i okolic wymordowanych jesienią 1939 przez członków pomorskiego oddziału Selbstschutzu oraz SS-manów z oddziału Einsatzkommando 16. Fordońska „Dolina Śmierci” jest największą mogiłą zbiorową na terenie Bydgoszczy, a zarazem stanowi najbardziej znany symbol martyrologii mieszkańców miasta.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_%C5%9Amierci_(Bydgoszcz)
Zaloguj się aby komentować
41 653,95 + 6,9 = 41 660,85
40’ bardzo spokojnego tuptanka, na lepsze krążenie ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

@Trypsyna Fenix!
Zaloguj się aby komentować
41 636,44 + 2,1 + 2,24 + 13,17 = 41 653,95
W piątek był easy run, ale coś się popsuło i nagrał się tylko początek i koniec (nie żeby środek był jakoś znacząco długi, może z kilometr mi ucięło).
Za to wczoraj już się całkiem porządnie wybiegałem.
102 dni do półmaratonu, zaczynam 4 tydzień treningu.
Kilometry przebiegnięte w ramach treningu 51,99 + 17,51 = 69,50
Wpłaćcie coś na wcześniaki pls. Jak na razie tylko ja wpłacam.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie #biegamdobrze

Zaloguj się aby komentować
41 629,66 + 6,78 = 41 636,44
Poranne śmiganko z rana, Garmin wziął poprawkę na tempo po tym ostatnim 5K, teraz bazunia 5:50/k i okolice.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
41 603,16 + 8,5 + 8,0 + 10,0 = 41 629,66
Z zeszlego tygodnia:)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
41 572,0 + 2,66 + 1,02 + 3,06 + 1,02 + 22,28 + 1,12 = 41 603,16
NO DOBRA, JESTEM
Po niemal tygodniu męczarni z ograniczaniem biegania do jakichś 1-2-3 km przebieżek na siłowni czy podczas spaceru w końcu się wyrwałem. Oczywiście od razu na ulubiony 23km bieg po Lasku Wolskim
Taki update co do sytuacji - pod koniec listopada najstarszy syn przyniósł do domu takiego syfa, że porozkładało wszystkich ze mną włącznie. Tylko kot się uchował xD Trójka dzieci na antybiotykach... No nie pamiętam jeszcze takiego pogromu. Na domiar złego dorwało mnie od jakiegoś czasu jakieś paskudne uczulenie skórne w różnych, mniej i bardziej publicznych miejscach - totalnie nie wiadomo dlaczego.
Sam byłem mocno osłabiony i kaszlałem jak gruźlik. Trochę jeszcze kaszlę, ale stosunkowo najmniej z rodziny. Tak czy siak, mój udział w dzisiejszym biegu był mocno dyskusyjny, żona groźnie pomrukiwała zarzucając mi głupotę i "kawalerowanie" w związku ze skrajną nieodpowiedzialnością, jaką było choćby rozważanie uczestnictwa. Jednak wczoraj lekko spuściła z tonu, pozwoliła na oficjalną testową przebieżkę, a dziś - choć nie była zbyt zachwycona - przewróciła oczami i padło słynne "a rób jak uważasz". Normalnie to jest sygnał do ABORT ABORT ABORT, ale po 20 latach małżeństwa człowiek już trochę inaczej do takich spraw podchodzi i ma swoje priorytety
Dziś był bieg mikołajkowy, więc też adekwatnie się ubrałem. Było dość ciepło, ale osób na krótko i tak było zaskakująco mało. Żeby żona nie warczała na mój skromny ubiór, wziąłem dla przyzwoitości komin na szyję a pod czapkę opaskę wiatroszczelną. W sumie niegłupie, tym bardziej że ostatnio miałem jakieś bóle ucha - nie ma co ryzykować, z uchem nie ma żartów!
No i nic. Stawiłem się na starcie, przemyślałem raz jeszcze jak bardzo głupi jestem - i poszłooo! Jak zwykle cała masa ludzi mnie wyprzedziła - jestem do tego w zupełności przyzwyczajony, bo antylopa to ze mnie słaba jest. Leciałem spokojnie swoim tempem, górki, dolinki. Warunki były fajne - błota niby było sporo, ale nie było śliskie tylko wręcz przeciwnie, zaskakująco lepkie i grząskie. Do tego sporo liści, ale też raczej przylepionych niż robiących za niebezpiecznie śliski film. Słońca praktycznie nie było, wszystko zasnute było mgłą. Biegnąc obok Kopca Piłsudskiego ledwo było widać podstawę i majaczący pierwszy poziom chodnika.
Na pierwszym okrążeniu - gdzieś koło 8-9 km - na chwilę straciłem czujność, zahaczyłem o coś stopą i po ułamku sekundy już leciałem na pysk. Nauczony doświadczeniem zwinąłem się w kulkę, zaliczyłem pełnego fikołka i niemal bez utraty prędkości poleciałem dalej. Co prawda lekko poharatałem nogę i przez zdezorientowanie pomyliłem trasę, ale już po chwili trafiłem na właściwą ścieżkę (jakiś bidok pobiegł za mną, cóż poradzić) i byłem znowu na trasie. Z tego co widzę, wyszło na dokładnie to samo - tylko trochę trudniej, bo stromiej z górki było xD
Tym razem korzystałem ze wszystkich okazji do wypicia wody (czyli całych trzech). Cudowne orzeźwienie, zwłaszcza że czapka razem z opaską trochę za bardzo grzały. Wsysnąłem też dwa żele SIS - jeden "Beta Fuel", drugi jakiś zwykły. Czy dały mi kopa? Nie wiem, ale na pewno nie zaszkodziły
W kilku tradycyjnych miejscach przeszedłem do marszu - na jeden dłuugi i stromy podbieg po prostu sobie odpuściłem z biegiem, a w jednym z trickowych miejsc gdzie można szybko śmignąć albo mozolnie się wspinać - raz trafiłem na taki zator z ludzi, że niestety trzeba było wybrać drugą opcję. Trochę mnie zaskoczyło, gdy pod koniec drugiego okrążenia trafiłem na ludzi biegnących dystans 5,7km i wielu było tak wykończonych, że bez problemu ich wyprzedzałem. No ale może to był już ogon tego dystansu - ciężko stwierdzić.
Na metę dobiegłem po 2:31h, czyli jednak zauważalnie później niż zwykłem w poprzednich biegach - więc coś tam na rzeczy było ze zdrowiem i wydolnością. O tyle dziwne, że jakoś tego specjalnie nie odczuwałem. Tętno nie było jakieś wybitnie wysokie - 159, z częstymi epizodami powyżej 160, max 174. W sumie bez dramatu, zdaje się 88. na 128 czy jakoś tak.
Dobiegłem, przeżyłem, hektolitry wody wypiłem, potem jeszcze w biurze zawodów podłączyłem się do herbatki z malinami
Dobra, kończę bo już poniedziałek wjechał xD
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
41 556,0 + 16,0 = 41 572,0
Wrzucam za dziś i wczoraj. Tętno wraca tam, gdzie być powinno. Od jutra ciśniemy 3ci tydzień przygotowań do maratonu
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
41 540,87 + 15,13 = 41 556,0
No i weszła 15 :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
41 516,59 + 10,01 + 5,3 + 8,97 = 41 540,87
W tym tygodniu bez szału, takie roztuptanie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować





