8 673,19 + 10,02 + 8,80 = 8 692,01
Ależ mi w poniedziałek nóżka chodziła na treningu (wiem, że tego nie widać po średniej, ale tą zaniżają ćwiczenia) - normalnie byłem przeszczęśliwy, że polazłem na trening, że tym razem jak było wolno to truchtałem, a nie szedłem, no i na sprintach ścigałem się z najlepszymi (w porównaniu do nich to ja mam posture sprintera, a nie maratończyka, więc na krótkim dystansie mam z czego przyłożyć).
No ale po treningu musiałem zarwać nockę o czym pisałem o tutaj https://www.hejto.pl/wpis/jeszcze-czlowiek-nie-wyjechal-a-juz-go-ta-japonia-irytuje-do-ciekawszych-miejsc- i cały zegar biologiczny mi się rozje... zepsuł się... Cały tydzień byłem nie do życia, w czwartek w robocie prawie zasnąłem. Dzisiaj nie wstałem rano i nie poszedłem na rower...
I tak wkurzony siedziałem i stwierdziłem, że skoro nie poszedłem na rower to chociaż zrobię baze i to była dobra decyzja, ale na 4.5km zaczeła mnie mrowić lewa stopa i boleć prawy piszczel. Nie wiem co się stało, rozchodziłem to przez jakieś 500m i potem już nie wróciło, ale no dziwne to było. Czas byłby szybszy gdyby nie ta akcja i to, że do biedronki wbiegłem mając 9.6km na zegarku, a od 10km była odznaka na garminie, więc ostatnie 400m już z papierem toaletowym (2gi produkt za grosz) i dużą colą (coś mi się należy od życia) szedłem.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin



