#sztafeta

63
8266

33 740,12 + 8,99 + 8,29 + 7,16 + 8,92 + 5,00 + 3,94 + 17,13 + 5,30 + 7,59 + 9,97 + 11,35 + 14,86 + 18,43 + 2,33 + 18,19 + 5,02 + 8,93 + 13,78 + 18,11 + 5,01 + 21,37 = 33 959,79


  1. Business Run 2025, udało mi się poprawić życiówkę na Krakowskim Teście Coopera o 7 sekund na kilometr, fajnie W miarę spoko warunki do biegania, nawet pierwszy kilometr rekordowy, grubo poniżej 4:00 raz w życiu, to pokazuje, że trening powolutku robi zapas, na przekraczanie kolejnych granic

  2. Udało mi się odwiedzić New Balance Run Club w Warszawie i załapać się na za⁎⁎⁎⁎stą fotkę z Panią Trener Biegaliśmy trzy "luźne 800tki" na 2 tygodnie przed Pierogowym Maratonem... na tyle luźne, że ledwo co towarzystwo oddychało po trzeciej.

  3. Bieg trzech kopców 2025, kolejny rok, kolejna poprawa, tak z 90 sekund szybciej na mecie + miałem zapas na więcej, ale nie chciałem przeginać. Tu było dużo za ciepło, by wgl się ścigać-ścigać, ten bieg trzeba było przetrwać

  4. Półmaraton Gdańsk, tu mój drugi najszybszy w życiu, najs Rozminąłem się z życiówką o około 80 sekund, świetny sprawdzian formy przed startem na Silesii, o dziwo zero zmęczenia czy ciężkich nóżek dzień po, czyli jest gitara!

A pomiędzy tymi wydarzeniami troszkę treningów było, nawet jeden spacer na Przehybę, skończony zbiegami


Udanego bieganka w Październiku towarzystwo ^_^

@scorp kilometraż za wrzesień 219.67. Zdrowia!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

d4bc9a10-94ab-4c5c-8277-6239e2e8b79d

Reszta dziwnych aktywnośći
1.09 - Łączymy Bronowickie Parki - Cezary Baliga - Podbiegi, ciepło i duszno było
2.09 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - 200-tki.

3.09 - Decathlon Midweek Run - Cezary Baliga - ABC Ręce

5.09 - Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek - Rozbieganie, rytmy

6.09 - Parkrun Młynówka Królewska #100 - Mega fajna setna rocznica Młynówki

7.09 - Rekonesans Biegu Trzech Kopców z ITMBW i Rafałem Sułkowskim - Towarzystwo Samolotowego, było fajnie

9.09 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Podbiegi

10.09 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 200-tki.

11.09 - ITMBWieczorem #400 10k - luźny bieg, średnie tętno 141.

14.09 - Truchtanie za Parkrun przegapiony w Z1 - średnie tętno 125, wręcz poniżej granicy LSD.

16.09 - Próba czasowa wedle Garmina - Przez 5' udało się niziutkie 4:04/km średnio, fajnie, później długi spokojny bieg z 40 minut w LSD ( Czyli tak zwane tempo very easy )
17.09 - Odrabianie Wtorkowych Czyżyn na wyjeździe - Tysiące + godzina w tlenie LSD.

20.09 - Parkrun Młynówka Królewska #102
20.09 - Loodowe bieganie dla każdeog z Good Lood i Salomonem - a takie tam truchtanie pod okiem Maestro Krzyśka Bodurki na błoniach + fanty na koniec, bardziej reklama Salomona, niż bieganie.

25.09 - Support koleżanki, co chicała rekord guinessa bić na WKS Wawel, niestety Jej zabrakło 6h, ale może kiedyś znów zrobi, odrabianie Czyżyn, setki szybkim tempem i 500tki tempem maratońskim + dużo tletnu w garminowym Z1.

27.09 - Parkrun Młynówka Królewska #103 - Drugie urodziny Młynówki, ale było fantów, super sprawa, najlepszy parkrun w KRK


Pozostałe wydarzenia macie w głównej rozpisce, no w sumie człowiek roztruchtany na jesień, dobrze jest
Pojawiło się dużo więcej tlenowej nudy w Z1, ale jest konieczna pod ten weekend nadchodzący i CPK 2025.


Zdrówka raz jeszcze!




Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 725,21 + 6,91 = 33 732,12

40 minut bazuni, która na razie jest troszeczkę za mocna, żeby do bazuni ją zaliczyć. Ale spokojnie, wrócimy do tego

#ziomanbiega #sztafeta

4390a673-1174-4eae-81b2-3015c28a955f

Zaloguj się aby komentować

33619,51 + 5,2 + 14,0 + 5,0 + 11,6 + 5,4 + 5,1 + 15,1 + 5,1 + 12,1 + 5,0 + 11,7 + 10,4 = 33725.21

Zimno się robi - do biegania fajnie ale jednak zimno....

Miłego!

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

@Sorokawojcie.ch Mi w sumie biega się całkiem przyjemnie w takich warunkach. Zarzucam czapkę, longsleeve i po pierwszym kilometrze jest już całkiem ciepło

Zaloguj się aby komentować

33 598,11 + 21,4 = 33 619,51

Też się wybrałem na półmaraton w Gdańsku, ale nie wiem czy było warto. Dosłownie kilkanaście godzin po ostatnim treningu - 16 km, które siadły pięknie w zeszłą sobotę, kompletnie mnie złożyła koronka. Momentalna gorączka, gówno w płucach, no szrot z człowieka. Koło czwartku zacząłem nawet wracać do żywych, co podbudowało mnie i postanowiłem jednak pojechać. Pogoda piękna, ludzie uśmiechnięci, organizacja wspaniała. No ale po około 13 km biegu bożego przy pacemakerach zaczęło mnie składać. Ból u podstawy klatki piersiowej, coraz płytszy oddech, klasyczne słyszalne "charczenie". No palce lizać. I resztę biegu na zmianę stękałem i dochodziłem niestety. Już czułem delikatne głaskanie dwójki z przodu w wyniku ostatecznym, ale nie dałem się bestii. Chyba najtrudniejszy start, jaki pamiętam. Następnym razem się porządnie doleczę.

I pozdrowienia cieplutkie dla @Trypsyna i @scorp, których minąłem bezwiednie przed biegiem, a potem, mimo chęci, już nie znalazłem. Piękne wyniki!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

4497ad8c-d702-4ed6-8523-26ea1d13e6ac
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 459,80 + 2,22 + 15,11 + 21,37 + 4,13 + 15,49 + 14,33 + 23,17 + 5,26 + 5,01 + 5,19 = 33 571,08


No dobra, wyszumiały się dziki z warszawskiego maratonu i gdańskiego półmaratonu, to i ja dorzucę swoje skromne poczynania

Minął niemal tydzień od ostatniej wrzutki, trochę się zapuszczam ale i na zajęcia nie narzekam. Niby dzień w dzień człowiek wstaje z jakimś konkretnym planem, ma teoretycznie dużo czasu na wszystko... i pod koniec dnia zamiast być zadowolonym z odhaczenia tasków to się zastanawia - jakim cudem cały dzień umknął?

No ale jest niedziela wieczór, młodszy syn pogania żeby mu pomóc z plakatem do szkoły to szybciutko dopisuję

Po pierwsze - w końcu udało mi się zaliczyć założony poziom #mikrokoksy czyli dwa wypady na siłkę w tygodniu. Prawie się otarło o trzy, ale jednak w piątek wieczorem leń wygrał xD Na tejże siłce po machaniu na maszynach zawsze zaliczam przebieżkę na bieżni w ramach samoumęczenia i chyba na ostatnim podejściu dotarłem już do właściwej formuły jak to powinno wyglądać: zaczynam z tempem 10 km/h, a następnie co 250m zwiększam o 0,5km/h. Dzięki temu po 2,5 km lecę już tempem 4:00/km, a następnie od trzeciego kilometra zaczynam dość intesywnie zwalniać. Bardzo fajne do zmasakrowania się, będę sukcesywnie starał się wydłużyć ten ostatni fragment z 4:00/km Muszę przyznać, że jest to zdecydowanie fajniejsze od jakiegoś długiego męczenia się na bieżni i nawet zaczynam to lubić

Jak widać, wpadł też jeden #2137 papatonik o poranku - parę razy w tym tygodniu udało mi się nawet wstać o uczciwej porze! Parę razy zamarudziłem i stąd wyniki w okolicach 14-15 km - ot brak czasu, bo trzeba było szybko nakarmić młodego i odwieźć do przedszkola

Natomiast dzisiaj było coś specjalnego, czyli Szybkie Norwidy - piąteczka wokół Zalewu Nowohuckiego. Myślałem, że to będzie taki fajny luzacki bieg towarzyski - tymczasem dobiegam do Zalewu, a tu z oddali widać zabezpieczenie policją i pogotowiem, wielką bramę startową... mammamia! Koleżanka naprawdę się postarała przy organizacji
Doleciałem na 3 minuty przed startem, szybko przypiąłem numerek i po chwili już leciałem.

Szło, nie powiem, całkiem spoko. Pierwszy kilometr łyknięty ze średnią 4:00/km, drugi 4:10/km, trzeci i czwarty 4:15/km. Po kolejnych okrążeniach widziałem, że trzeba będzie dokręcić ciutkę za metą - i finalnie linię mety minąłem z 4,93km na zegarku. No dobiłem do tej piąteczki i wróciłem na metę. Czas wyszedł fajny, 21:02


Tymczasem jak podpytywałem ludzi, to wszyscy na mecie mieli raczej dystanse rzędu 5km z groszami. No cóż, tak to jest jak się zmieni buty i nie skalibruje micoacha xD Muszę to zrobić przed półmaratonem, żeby bardziej adekwatne czasy były
W każdym razie oficjalny czas to 20:38 i jest to zdecydowanie moja życiówka, z której jestem bardzo zadowolony

Po biegu jeszcze potruchtałem kolejną piąteczkę do domu, a potem już nastąpiły standardowe obowiązki domowe.

Miłego niedzielnego wieczoru!

#sztafeta #bieganie

1de533d8-c4ff-4b5f-829e-51cc7174bf1b

@enron Gratki za siłkę, też myślałem o powrocie ale czasowo ciężko. Jak swego czasu chodziłem na silke to ludzie często patrzyli na mnie jak na masochistę bo jak tylko wchodziłem na bieżnie to bez godziny nie schodzilem. Do tego odkryłem swoją zabawę w interwały 5min rozgrzewki a potem 1,5 min na 15-14(chyba to km/h) i zejście do 8 micro trucht, i tak przez bitą godzina. Pani sprzątająca nie nadarzała wiader podstawiać tak się lało xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 419,52 + 10,6 + 10,6 + 10,6 = 33 451,32


We wtorek wpadł mi PR na mojej standardowej trasie na 10 km, w czwartek też tempo poniżej 4:50, więc dzisiaj stwierdziłem, że biegnę bez spiny - i przypadkiem pobiłem rekord z wtorku Nareszcie się zrobiła temperatura do fajnego biegania


#sztafeta #bieganie

0c9bacc7-46ee-47fd-bd40-f91443acb174

Zaloguj się aby komentować

33387,38 + 8,47 + 6,65 + 5,01 + 12,01 = 33 419,52

Od razu z całego tygodnia. Powrót z urlopu dość słaby, jakby nogi się mocno oduczyły biegania (bardziej dystansu niż tempa, chociaż jeszcze jakoś mocniej szybkości nie testowałem). Tydzień kończę wynikiem 32K i to dość mała wartość, ale od czegoś trzeba zacząć. Dzisiaj na longu HR o 10 jednostek większy niż normalnie, trzeba znowu pewnie kilka tygodni poczekać na porządne cyferki. Na razie będę brał sugestie Garmina, może tydzień, może dwa.

Z ciekawostek - wybrałem się dzisiaj po 5 kwadratów, odblokowało to jakieś 180 do łącznego yardinho Niespodzianka.

#sztafeta #ziomanbiega

1535b889-192a-4c5b-9398-dc5e86cee8b5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 212,49 + 16,2 + 10,01 + 18,04 = 33 256,74

Siemka, Kolejny tydzień za nami. Zawody za nie całe 2 tyg #maraton z przewyższeniami (1300m). Ten tydzień biegało się super, jest szansa, że przez prezent który otrzymałem. Dostałem pas od garmina nie ten najnowszy ale trochę starszy HRM Tri. Fajna zabawka, wyjątkowo wygodny, słyszałem że może obcierać przy długich biegach. Ponad 2h biegu z pasem i plecakiem biegowym i żadnych obtarć :) Objętość rośnie, ciało się fajnie adaptuje. Ciężko będzie dowieźć 4,5h ale w okolicy 5h to myślę że się zakręcę. Miłej niedzieli :) Miłego popołudnia :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

33 203,42 + 9,07 = 33 212,49

I to w zasadzie tyle w tym tygodniu. Ostatnie zawody mnie trochę zmogły, głowa też nieco dostała, ale już poukładane na nowo w głowie. Przeziębienie mnie nie rozłożyło na łopatki więc cały na biało w mglisty niedzielny poranek zrobiłem robotę - 5x3min interwału na 2min przerwie aktywnej. Tempa trochę szybsze, skorygowałem sobie zakresy

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

cc0b8acc-e32f-4396-84fb-96d7e960247e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 159,36 + 4,52 + 5,67 + 4,59 + 4,85 = 33 178,99


Zamykam kolejny tydzień z 4 biegami na koncie. Wyszło standardowo, czyli 2x easy, 1x long i 1x interwały. Nie ukrywam, że pod koniec już średnio mi się chciało, ale w tygodniu pozwoliłem sobie na kebaba i McDonalda, więc nie mogłem tak tego zostawić i siedzieć bezczynnie. Finalnie wyszło całkiem spoko - tempo utrzymuje się w okolicach 6'30", więc jestem zadowolony. Następny cel, to zejść w okolice 6'15".


Prywatny licznik (Kiprun Jogflow 100.1): 526.46 - 19.63 = 506.83 km


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

33 149,35 + 10,01 = 33 159,36

#sztafeta #bieganie

Jak to było w reklamie NJU

Ograniczenia i limity nie interesują mnie

Za⁎⁎⁎⁎sty czas, ale mógłby być lepszy.

45min przed biegiem zeżarłem 4 kanapki z dżemorem, i kilka biszkoptów z morelowym nadzieniem. Dzięki temu był pałer na cały bieg.

Kolejną dychę pewnie zrobię poniżej 50min.

Nie mam kiedy w terminarzu wstawić kolejnego papatonu. Bo to najlepiej by pasowało przed luźnym weekendem żeby mieć czas na regenerację. A taki luźny weekend to dopiero 11-12 października.

Podoba mi się jak przebiegam koło lamp ulicznych i widzę jak cień równo przesuwa się bez skoków i szarpnięć. Widziałem na filmiku instruktażowym że tak ma być i tak mi się udaje.

8cc7ef86-f0fa-45e0-a570-834a371b4cd0

Zaloguj się aby komentować