#szosa

50
622

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ciekawostka na ten zimny, jesienny wieczór. Topowa i legendarna firma Wilier, znana chociażby z kolarskiego Pro Touru, ma w ofercie taki diamencik nazwany Superleggera. Stalowa rama w pięknym kolorze, kultowo zaplecione koła Campagnolo, hamulce szczękowe i cały analogowy napęd także od Campy. Jedyna różnica sprzętowa to w zasadzie wyłącznie 12-rzędowa kaseta, obsługiwana z przodu na 2-biegowej przerzutce oraz siodło Prologo.


Głowy fanów rowerowych antyków muszę niestety mocno schłodzić, bo cena jest zdecydowanie nowoczesna - sugerowana przez producenta kwota zakupu wynosi od 5200 euro.


https://www.wilier.com/en/bikes/road/superleggera?color=ramato


@fonfi czy Ty przypadkiem właśnie na starej Superleggerze nie startowałeś na l'Eroice miesiąc temu?


#rower #szosa

29c44874-587a-4a07-b30c-1f62890657ff
e467db58-195d-41d4-8c4a-825e81bc6190
b6b49900-1fb2-4364-af29-3c75c00ab204
0fea9db6-0315-4921-b17b-2f383d910388

@Furto @onpanopticon Nie, ja mam Viner Super Record. Tylko że bez Campagnolo Super Record a na Shimano 600 Arabesque, ale to osobna historia, która się jeszcze pisze i pewnie niedługo wrzucę na hejto.

Wilier piękny, ale w tej konfiguracji do L'Eroici nie zostałby dopuszczony bo nie spełnia kryteriów. Sama rama tak, osprzęt nie:

  • obręcze nie mogą być wyższe niż 20 mm

  • koła muszą mieć co najmniej 32 szprychy

  • "manetki" od przerzutek muszą być na dolnej rurze ramy

  • linki hamulców muszą być poprowadzone nad kierownicą

  • siodełko musi być z epoki lub stylizowane, żadne nowoczesne i karbonowe

  • pedały płaskie, albo z noskami, żadne zatrzaskowe

To tak w skrócie


A co do ceny, to powiem tak - stalowe rurki Columbusa, spawane z ozdobnymi mufami, malowanie "cromovelato" jak na zdjęciu - same materiały bez robocizny to lekką ręką 1.2-2k euro. A gdzie robocizna, osprzęt...

@fonfi podobnie jak @onpanopticon nie wiem skąd cena, ale jestem praktycznie pewien, że producent kupuje za zupełnie inne pieniądze niż Tomek z hejto.

No i tak, zapomniałem o oldschoolowych przerzutkach, że też kiedyś były zupełnie inne.


Btw. nie wiedziałem, że tamta szosa jest Twoja - piękny okaz.

Zaloguj się aby komentować

230 445 + 70 = 230 515

Ostatnio wymarzłem, więc pora na sobotni wypad w nieco cieplejsze rejony. Musiałem nieco modyfikować trasę i odpuścić jedną górkę, bo na zjeździe z pierwszej ogrom liści, patyków, gałęzi i powalonych drzew. Trzeba było chwilę nosić rower przez labirynty chaszczy i naprawdę cud, że obyło się bez kapcia. Dwa dni temu mocno lało, a tu musiał przejść niezły wichur. Poza tym - miodzio. #szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

e1aabc03-3a05-45da-a5d2-7de369a86cfb
afebf9fa-9e5b-42e4-a50c-70832be791b5
a38ed4a8-5c88-460f-8657-f9dded479f8a
2a033326-d0fa-4b7c-9960-84422bd3cdfb

Zaloguj się aby komentować

@austrionauta dzisiaj wyszedłem biegać tak o 7:00 - jak z pieca 11*C, ładny śnieg na +1000mnpm.. w trakcie biegu spadło do 6*C i zaczęło nawiewać śnieg z gór

Kolana mnie do teraz bolą XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

229 393 + 4 + 9 + 4 + 9 + 46 + 4 + 6 + 3 + 4 + 6 = 229 488


Kilometry z ostatnich kilku dni. Nie za dużo, ale lekko nie było. Obrzydliwa pogoda w jeden weekend, przeziębienie w drugi, po drodze 3 dojazdy do pracy w deszczu i oddanie #szosa do serwisu. Gorzej już chyba nie będzie. xD


#rowerowyrownik

075391a4-6dc8-4f64-a341-09601c98fe83

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

227 904 + 2 + 2 + 7 + 119 + 6 + 37 = 228 077


DPD, wczorajsze shorter górki extended z sąsiadem i niedzielny komin.


Ta ostatnia niedziela, 12 października, co oznacza dla Roberta Kubicy? Nie wiem, ale dla mnie jest to koniec sezonu 2025. Normalnie jeszcze pewnie dokręciłbym z 2-3 tygodnie, ale że pojutrze wybieram się na randez-vous z chirurgiem i jego skalpelem, a rekonwalescencja może potrwać nawet 2 miesięce, sezon zamknąłem właśnie dzisiaj.


Korzystając z bezopadowego weekendu, wybraliśmy się na południe województwa. Tym razem ominęliśmy ruchliwą DW395, dojeżdżając pociągiem do Kamieńca Ząbkowickiego. Stamtąd było możliwie blisko do Złotego Stoku, który rozpoczynał naszą wspinaczkę. Tempo było totalnie luźne, zdawaliśmy sobie doskonale sprawę z naszej dyspozycji i tego ile jeszcze przed nami xD Sprawie nie pomagał fakt, że chmury tego dnia były bardzo nisko, wszystkie zjazdy były po wilgotnej nawierzchni, a dodatkowo na południu Dolnego Śląska rozpoczęła się już złota, polska jesień. Nie dużo potrzeba, by się połamać, gdy na śliskim asfalcie leżą dodatkowo liście.

Udało nam się jednak dojechać do celu cało, a osobiście miałem jeszcze całkiem sporo zapasu. Nie doznałem żadnych skurczów, a tętno na całej trasie osiągnęło średnią wartość 132 - nie pamiętam abym miał je kiedykolwiek tak niskie, na tak górzystym profilu.

Dzisiejsza jazda do powyższej wartości dodała równo 30. Po wczorajszym zregenerowałem się bardzo dobrze, za sprawą blisko 11-godzinnego snu i stwierdziłem że docisnę mocniej niż zazwyczaj. Udało mi się poprawić życiówkę na kominie, co było zupełnie nieoczekiwane. Będzie to mój punkt odniesienia, gdy będę wracał do formy, po długich kilku tygodniach całkowitej przerwy od sportu.


#rowerowyrownik #szosa

e033fab4-0c1d-4ad6-bd94-694bce809984
30138955-cbc1-4bfb-a392-c7792fdea259
a03ab914-f12e-4365-860d-453c0fdc6de5
000c3976-65e2-44e8-a6d6-4e60975acda3
cdb0dd53-df00-4c59-a625-072104f17c29

@onpanopticon dokładnie nie opiszę, w każdym razie nic zagrażającego życiu, ale cięcie będzie całkiem spore. Gdybym zrobił coś z tym wcześniej, wracałbym do zdrowia o wiele szybciej, a tak przez "sezonowość" tej dolegliwości, zaszkodziłem sam sobie.

Zaloguj się aby komentować

227 798 + 106 = 227 904

Wybrałem się do Friuli, jak w zwykle w poszukiwaniu ładnej pogody, ale tym razem prognozy były kompletnie nietrafione. Zamiast zapowiadanych słonecznych 23C, było tak szpetnie chmurzasto, że żadne zdjęcie się nie nadaje. Za to znowu wpadłem na jakieś zamknięcie trasy, tym razem z powodu festynu w jakiejś koziej wólce. Udało się jakoś to objechać i nie musiałem wracać i nadrabiać drogi w tych wątpliwych warunkach. Nie muszę chyba dodawać, że jak wróciłem do domu to było piękne słońce…wrrrr. #szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

185c4ac3-6988-4ad6-8fe0-b6601b06289e

Zaloguj się aby komentować

227 474 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 45 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 3 + 4 + 7 = 227 603


Początek października bez szaleństw i tylko jedno wyjście na #szosa.


#rowerowyrownik

54c67302-155c-4087-a160-9e123e2781c5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

226 486 + 100 = 226 586


Furto 1:0 prokrastynacja

Tak mogę rozpocząć opis dzisiejszej jazdy, gdyż chciałem pojechać na rower, ale nie chciało mi się za bardzo wychodzić na takie warunki na zewnątrz.

Wietrznie, możliwe że deszczowo, na szczęście względnie słonecznie i ciepło, jak na tegoroczny piździernik. Koniec końców, przekonałem sam siebie i ruszyłem, jak na mnie bardzo "romantycznie". Otóż nie miałem rozrysowanej trasy oraz planu ile przejadę, zalałem bidony, wziąłem kilka żeli i wyjechałem, wiedząc tylko że jadę w stronę wiatru, aby móc wracać razem z nim.

Od początku widok granatowych chmur mnie lekko niepokoił, jednak udało mi się przejechać niemal perfekcyjnie. Dosłownie na 3 minuty złapała mnie olbrzymia ulewa, ale udało mi się ukryć na przystanku, a po wyjeździe słońce trochę mnie wysuszyło.

Cała podróż odbyła się ogólnie w niezłym komforcie cieplnym, dzięki długiej potówce i zimowym skarpetom. Te ostatnie w zestawieniu z ochraniaczami na buty okazały się strzałem w 10., bo mokry asfalt ubrudził praktycznie wszystko co poniżej ramion.

Ostatnie kilometry upłynęły pod znakiem nieco szybszego kręcenia, ponieważ tylna lampka wskazywała mniej niż 10% naładowania.


#rowerowyrownik #szosa

4c1612df-a504-452b-b6d3-82973befff31
fe0f04dc-9e03-4058-8f98-1fcb8b88edbe
ef36bf9e-5822-4568-b019-c7e110a11b88
b2fb42e3-69f7-4cd4-8c7f-e969f56ee26e
a4b05b9f-0523-400f-beff-20ca211463e5

@MrMarecki Ja i tak zaokrąglam matematycznie Ale mam w tym sezonie jedną jazdę, gdzie zrobiłem 99 km. Nie mniej, silna psycha każdego ma swój limit, 499 km już bym nie zapisał

@Furto przy setkach też już byłbym skory zrobić 99km nawet i z przekory Po prostu są w miarę często. Ale już takiego 199 w moim przypadku bym nie odpuścił, nie mówiąc już o wyższych xD

Zaloguj się aby komentować

226 195 + 65 = 226 260

Testowałem dziś kurtkę deszczo - wiatroodporną od YKYWBIKE, firmie którą wielu jutuberów poleca ze względu na jakość. Startowałem przy 10C, i miałem na sobie tylko tą kurtkę i cienką techniczną bluzę z długim rękawem. Na początku ok, dobre zabezpieczenie przed wiatrem, natomiast po 2h intensywnej jazdy było bardzo wilgotno od spodu, co przy spadku temperatury do 6 stopni powodowało nieprzyjemne uczucie zimna, szczególnie na ramionach. Poza tym kurtka jest fajnie dopasowana, ma zamek dwustronny, kieszenie ok i myślę że fajnie się sprawdzi dla kogoś, kto jeździ spokojniej. Sprawdzę jeszcze czy inny materiał pod spodem coś zmieni #szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

5b8c4bc7-7f25-4161-b8f0-b2f192775c93

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować