#szosa

49
630

235 632 + 18 + 52 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 7 = 235 753


Pracodomy i tylko jedno wyjście na #szosa, ale za to w końcu z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Taka pogoda jak na załączonym obrazku trafiła nam się raz. Reszta dni to typowa jesień w polskiej palecie kolorów, a dziś rano zrobiło się przez chwilę mocno zimowo. ( ͡° ʖ̯ ͡°)


#rowerowyrownik

48fcd8a4-4725-4bb3-ae32-268f24336688

Zaloguj się aby komentować

Ok, pytanie do Tomków i Atomówek co więcej czasu siedzą na siodełku jak na sedesie.


Co Was najbardziej kręci w kręceniu? Bo w sumie żaden z nas chyba na tym nie zarabia, ale z jakiegoś powodu jest to istotna część życia.


#rower #szosa #gravel #niedokoncanapowaznie

34db7fb7-67a7-4a05-a8d4-778ac5803813
Ragnarokk userbar

Dlaczego lubisz jeździć na rowerze?

80 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Woda wysysa ciepło a wiatr wkurwia - jak nie pada i nie wieje to przy -10 się spokojnie jedzie trasę 70+ tylko się trzeba odpowiednio ubrać i warto ciuchy na zmianę zabrać.

Zaloguj się aby komentować

234459 + 59 =234.518 Człowiek w rozjazdach, a tu na chwilę nie można odpuścić, bo wszyscy cisną km, odkąd robicie miesięczne podsumowanie. Zresztą nawet bez tego bym sobie nie darował😁 Znalazłem chyba najbrzydszy znak drogowy ever, nawet nie jestem pewien czy to kot, czy inny bober. Sama jazda w porządku, choć wietrzna, dopóki nie jechałem przez miasta, gdzie co chwilę światła, albo tunele, ktore jakoś nie są mi przyjemne. Japończycy wydają się jeździć bardzo spokojnie, ostrożnie wymijając rowerzystów, aczkolwiek ruch lewostronny trochę miesza w głowie. Wypożyczenie roweru było bajecznie proste, wystarczył mail i nawet nie musiałem dawać paszportu ani tym bardziej kaucji, zresztą i tak jest po sezonie, więc skoro się trafił jakiś świr to czemu nie. Oczywiście 7 eleven to podstawa wyżywienia na drodze, ale nic tak nie wchodzi jak lokalne sashimi. #rower #szosa #rowerowyrownik

48ec2d19-b052-43eb-bf9d-7866d35a2437
cad982b0-a0eb-4ac2-934b-7d14fba2d872

Zaloguj się aby komentować

233 135 + 27 + 38 + 104 = 233 304

W czwartek chomik, w piątek gravelowa wieczorna jazda celem wypróbowania nowej lampki i wreszcie dziś, chyba ostatnia, pełna setka w tym roku, w cieplejszych i smakowitych rejonach Friuli. Wybrałem się z kolegą, zatem mogę również zaprezentować swą osobę od d⁎⁎y strony;) gdyż kolega cały czas siedział na kole #szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

774cbc23-ceeb-476a-a4c5-5255b61b2811
67375036-155c-49a4-b716-88959624c367
1229a4df-6745-46d0-a4fb-1b9216bd3cdd
baf83e10-55ae-4948-8637-3ff0c3b84582

Zaloguj się aby komentować

Wziąłem wolne w robocie, bo czemu by nie i poszedłem na #rower #szosa z dwóch powodów. Po pierwsze jest piękna pogoda a po drugie mogę wtrążalać drożdżówki bez wyrzutów sumienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

7adb6567-b82c-44c0-8374-04aef4ab86a2

Zaloguj się aby komentować

232 189 + 70 = 232 259


Powrót na #szosa po dwóch tygodniach chorowania i innych atrakcji, na razie bez Pan @Mordi, który chwilowo ma w rowerze tylko jedno koło. xD


Chciałam sobie zrobić miłą, jesienną pętelkę przez okoliczne pegeery, i może taka by właśnie była, gdyby nie fakt, że forma najwyraźniej odleciała już do ciepłych krajów. Od początku jechało mi się ciężko, a ostatnie 30 km było walką o życie z wiatrem, i to wcale nie silnym.


Pod innymi względami był to wypad bardzo spokojny, pomijając jeden incydent, kiedy to w jednej z wioch ruszył w moją stronę dość duży pies. Za późno go dostrzegłam i nie zdążyłam nawet wyjąć gazu z kieszeni, ale na szczęście on "tylko się tak bawił" - obszczekał mnie i sam odpuścił. (ಠ_ಠ)


#rowerowyrownik

5f04989b-a497-4c11-8b57-7b3ac1959ff9
84434672-89f1-4348-8393-028eeddffdc8
77d5995e-f0e7-4da9-8561-1cfa90b110a7
0991013b-f5be-44a9-b05d-289f6f4cd8c4

Van Rysel - a Ty nie jeździłaś przypadkiem na Meridzie? Powroty są ciężkie, ale uspokoję Ciebie jak i @onpanopticon jego własnymi słowami: 2 tygodnie i nogi same się rozruszają.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ciekawostka na ten zimny, jesienny wieczór. Topowa i legendarna firma Wilier, znana chociażby z kolarskiego Pro Touru, ma w ofercie taki diamencik nazwany Superleggera. Stalowa rama w pięknym kolorze, kultowo zaplecione koła Campagnolo, hamulce szczękowe i cały analogowy napęd także od Campy. Jedyna różnica sprzętowa to w zasadzie wyłącznie 12-rzędowa kaseta, obsługiwana z przodu na 2-biegowej przerzutce oraz siodło Prologo.


Głowy fanów rowerowych antyków muszę niestety mocno schłodzić, bo cena jest zdecydowanie nowoczesna - sugerowana przez producenta kwota zakupu wynosi od 5200 euro.


https://www.wilier.com/en/bikes/road/superleggera?color=ramato


@fonfi czy Ty przypadkiem właśnie na starej Superleggerze nie startowałeś na l'Eroice miesiąc temu?


#rower #szosa

29c44874-587a-4a07-b30c-1f62890657ff
e467db58-195d-41d4-8c4a-825e81bc6190
b6b49900-1fb2-4364-af29-3c75c00ab204
0fea9db6-0315-4921-b17b-2f383d910388

@Furto @onpanopticon Nie, ja mam Viner Super Record. Tylko że bez Campagnolo Super Record a na Shimano 600 Arabesque, ale to osobna historia, która się jeszcze pisze i pewnie niedługo wrzucę na hejto.

Wilier piękny, ale w tej konfiguracji do L'Eroici nie zostałby dopuszczony bo nie spełnia kryteriów. Sama rama tak, osprzęt nie:

  • obręcze nie mogą być wyższe niż 20 mm

  • koła muszą mieć co najmniej 32 szprychy

  • "manetki" od przerzutek muszą być na dolnej rurze ramy

  • linki hamulców muszą być poprowadzone nad kierownicą

  • siodełko musi być z epoki lub stylizowane, żadne nowoczesne i karbonowe

  • pedały płaskie, albo z noskami, żadne zatrzaskowe

To tak w skrócie


A co do ceny, to powiem tak - stalowe rurki Columbusa, spawane z ozdobnymi mufami, malowanie "cromovelato" jak na zdjęciu - same materiały bez robocizny to lekką ręką 1.2-2k euro. A gdzie robocizna, osprzęt...

@fonfi podobnie jak @onpanopticon nie wiem skąd cena, ale jestem praktycznie pewien, że producent kupuje za zupełnie inne pieniądze niż Tomek z hejto.

No i tak, zapomniałem o oldschoolowych przerzutkach, że też kiedyś były zupełnie inne.


Btw. nie wiedziałem, że tamta szosa jest Twoja - piękny okaz.

Zaloguj się aby komentować

230 445 + 70 = 230 515

Ostatnio wymarzłem, więc pora na sobotni wypad w nieco cieplejsze rejony. Musiałem nieco modyfikować trasę i odpuścić jedną górkę, bo na zjeździe z pierwszej ogrom liści, patyków, gałęzi i powalonych drzew. Trzeba było chwilę nosić rower przez labirynty chaszczy i naprawdę cud, że obyło się bez kapcia. Dwa dni temu mocno lało, a tu musiał przejść niezły wichur. Poza tym - miodzio. #szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

e1aabc03-3a05-45da-a5d2-7de369a86cfb
afebf9fa-9e5b-42e4-a50c-70832be791b5
a38ed4a8-5c88-460f-8657-f9dded479f8a
2a033326-d0fa-4b7c-9960-84422bd3cdfb

Zaloguj się aby komentować

@austrionauta dzisiaj wyszedłem biegać tak o 7:00 - jak z pieca 11*C, ładny śnieg na +1000mnpm.. w trakcie biegu spadło do 6*C i zaczęło nawiewać śnieg z gór

Kolana mnie do teraz bolą XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

229 393 + 4 + 9 + 4 + 9 + 46 + 4 + 6 + 3 + 4 + 6 = 229 488


Kilometry z ostatnich kilku dni. Nie za dużo, ale lekko nie było. Obrzydliwa pogoda w jeden weekend, przeziębienie w drugi, po drodze 3 dojazdy do pracy w deszczu i oddanie #szosa do serwisu. Gorzej już chyba nie będzie. xD


#rowerowyrownik

075391a4-6dc8-4f64-a341-09601c98fe83

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

227 904 + 2 + 2 + 7 + 119 + 6 + 37 = 228 077


DPD, wczorajsze shorter górki extended z sąsiadem i niedzielny komin.


Ta ostatnia niedziela, 12 października, co oznacza dla Roberta Kubicy? Nie wiem, ale dla mnie jest to koniec sezonu 2025. Normalnie jeszcze pewnie dokręciłbym z 2-3 tygodnie, ale że pojutrze wybieram się na randez-vous z chirurgiem i jego skalpelem, a rekonwalescencja może potrwać nawet 2 miesięce, sezon zamknąłem właśnie dzisiaj.


Korzystając z bezopadowego weekendu, wybraliśmy się na południe województwa. Tym razem ominęliśmy ruchliwą DW395, dojeżdżając pociągiem do Kamieńca Ząbkowickiego. Stamtąd było możliwie blisko do Złotego Stoku, który rozpoczynał naszą wspinaczkę. Tempo było totalnie luźne, zdawaliśmy sobie doskonale sprawę z naszej dyspozycji i tego ile jeszcze przed nami xD Sprawie nie pomagał fakt, że chmury tego dnia były bardzo nisko, wszystkie zjazdy były po wilgotnej nawierzchni, a dodatkowo na południu Dolnego Śląska rozpoczęła się już złota, polska jesień. Nie dużo potrzeba, by się połamać, gdy na śliskim asfalcie leżą dodatkowo liście.

Udało nam się jednak dojechać do celu cało, a osobiście miałem jeszcze całkiem sporo zapasu. Nie doznałem żadnych skurczów, a tętno na całej trasie osiągnęło średnią wartość 132 - nie pamiętam abym miał je kiedykolwiek tak niskie, na tak górzystym profilu.

Dzisiejsza jazda do powyższej wartości dodała równo 30. Po wczorajszym zregenerowałem się bardzo dobrze, za sprawą blisko 11-godzinnego snu i stwierdziłem że docisnę mocniej niż zazwyczaj. Udało mi się poprawić życiówkę na kominie, co było zupełnie nieoczekiwane. Będzie to mój punkt odniesienia, gdy będę wracał do formy, po długich kilku tygodniach całkowitej przerwy od sportu.


#rowerowyrownik #szosa

e033fab4-0c1d-4ad6-bd94-694bce809984
30138955-cbc1-4bfb-a392-c7792fdea259
a03ab914-f12e-4365-860d-453c0fdc6de5
000c3976-65e2-44e8-a6d6-4e60975acda3
cdb0dd53-df00-4c59-a625-072104f17c29

@onpanopticon dokładnie nie opiszę, w każdym razie nic zagrażającego życiu, ale cięcie będzie całkiem spore. Gdybym zrobił coś z tym wcześniej, wracałbym do zdrowia o wiele szybciej, a tak przez "sezonowość" tej dolegliwości, zaszkodziłem sam sobie.

Zaloguj się aby komentować