Ale mój argument pozostaje - studia mają przygotowywać do rozwiązywania problemów na własną rękę.
@MostlyRenegade Tylko, że tego uczą projekty do wykonania samemu lub w grupie, a nie bezsensowne wkuwanie niepotrzebnych rzeczy. Poza tym chyba nie potrzebujesz dymać na uczelnie przez 5 lat żeby nauczyć się tylko rozwiązywania problemów?
Studia skończyłem kilka lat temu i ciągle uważam to za w zdecydowanej większości stracony czas. Ciekawych projektów jak na lekarstwo, za to masa czasu zupełnie zmarnowana na przedmioty, które nijak się miały do mojej specjalizacji oraz na naukę przestarzałej wiedzy. I nie mówię tu o jakiejś tam gównoszkole, a o polibudzie krakowskiej, kierunek informatyka.
Już dużym skokiem jakościowym była by dowolność w doborze przedmiotów na wzór amerykańskich uczelni. Tylko, że wtedy uczelnie musiałyby być nastawione na kształcenie specjalistów, a nie na zapewnianie roboty jej pracownikom, co jest ich głównym zadaniem, jak wnioskuję po tych latach. Był taki eksperyment ministerstwa (może dalej to trwa?) gdzie narzucali uczelniom, żeby były przedmioty do wyboru na drugim czy trzecim roku. I jak to rozwiązała moja alma mater? Do wyboru był jeden przemiot
Taki Uniwersytet Arizona na przykład ostatnio wszedł na coursere i możesz sobie całe studia zrobić zdalnie. U nas ciągle sprawdzają obecnośc na wykładach. Wchodzisz w kierunki informatyczne i tam już nie ma czegoś takiego jak "informatyka". Jest sztuczna inteligencja, cloud i bezpieczeństwo. Wąskie specjalizacje, topowe jeśli chodzi o zapotrzebowanie. Całe studia nastawione pod konkretne specjalności. U nas ciągle króluje kierunek "informatyka" z masą ogólnych, niepotrzebnych rzeczy.
Inna anegdotka z pracy, świeża. Ostatnio przyjęliśmy wręcz cały batalion świeżo upieczonych inżynierów z francuskiej EPITA. Goście kończą tą uczelnie i są gotowi do pracy. Przychodzą na rekrutację i są tak obcykani w swoich specjalizacjach, że masz wrażenie, że po drugiej stronie jest robot, nie człowiek. Teraz jak tylko widzimy EPITA w CV to na 99% wiadomo, że będzie elegancko. A teraz zapytaj pierwszego lepszego programistę po polskiej uczelni co mu dały studia i gdzie się nauczył tego co mu potrzebne w pracy.
Wybacz przydługi wpis, ale po stokroć nie zgadzam się z tym, że niewiele tu można zdziałać. Nasze szkolnictwo jest głęboko w d⁎⁎ie w porównaniu z zachodnim, ale i wschodnim (ostatnio byłem na przykład w Indiach ci goście za parę lat nas wykoszą) i moim zdaniem jedyne remedium to głębokie reformy.