Wiem, że to pewnie nie zdobędzie zbyt wiele piorunów ale co mi tam, muzyka cudowna, harfistka, ahh do dziś wzdycham. Ci z wrażliwszą duszą, delektujcie się!
Biegasz sobie po mapce, eksplorując coraz to nowsze lokacje i sekrety świata, w którym głównym tematem jest niewolnictwo i jego różne formy, a w tle leci taka muzyka, która zmienia się zależnie od lokacji i jej statusu (domyślny/wyzwolony). Tak, jak nie lubię JRPG'ów, głównie przez te archetypy postaci i rozemocjonowanie, tak tu utopiłem już około 25h i prędko nie zamierzam skończyć. Nie wiem czy to połączenie futuryzmu ze średniowieczem, czy to, jak ludzka jest ta historia, ale po recenzjach, które były głównie w okolicy 5-6/10, nigdy bym nie zgadł, że to taka perełka. Nigdy nie grałem w nic, co by miało tak dynamiczny i kolorowy system walki.
Gra to Tales od Arise.
Musiałem to z siebie wyrzucić, mimo że pewnie nikomu się to nie przyda. XD
Pamiętaj, żeby najpierw sobie ogarnąć jakąś recenzję, czy pierwsze 20min, bo szkoda wyrzucać na to hajs, jak nie podejdzie fabuła lub jakieś mechaniki. No chyba, że masz w game passie, to brać i próbować. XD
Jak ktoś zna spokojne soundtracki do puszczenia w tle to dajcie znać. Z muzyką filmową/z gier mam czasem taki problem, że ciężko jest się skupić jak leci coś bardziej dynamicznego.
Ja lubię ten, ostatnia misja, pokonać żniwiarzy, rozmawiałem już ze wszystkimi, niektórzy myśleli nie wrócę, ogólnie ciężka atmosfera, w końcu wyruszam ku mojemu celowi, wsiadam do windy...