Ciężki dzień w pracy, nerwowe sytuacje w domu i codzienne problemy sprawiają, że w naszym życiu na stałe gości stres. Wieczorem przychodzi jednak taki czas, który warto poświęcić tylko sobie i potrzebom własnego ciała oraz umysłu.
Taka równowaga jest niezmiernie ważna dla zachowania zdrowia psychicznego i fizycznego. Kojąca muzyka do snu pozwoli się odprężyć, zrelaksować i nabrać sił na następny dzień.
To nie tylko świetny sposób na wyciszenie i stworzenie nastroju przed zaśnięciem.
Muzyka do snu potrafi także wywrzeć korzystne oddziaływanie na cały organizm: rozluźnia mięśnie, redukuje niepokój, wyrównuje ciśnienie krwi oraz oddech - co powoduje optymalne dotlenienie organizmu.
Relaksująca muzyka do snu wpływa dobroczynnie na produkcję hormonów sprzyjających zasypianiu oraz zmniejsza poziom kortyzolu i niweluje bezsenność.
Nasz sen jest zdrowy, przynosi ukojenie, regeneruje ciało i wzmacnia układ odpornościowy - https://youtu.be/-XEScyAq5Mk
jestem sową, nie mogę zasnąć często przed północą, słucham ścieżki Blade Runner 1982 (zwłaszcza Blade Runner blues) w zapętleniu, lub oglądam BR 1982 (znam go na pamięć, oglądałem co noc przez dwa lata), jest jeszcze sporo kanałów na YT z deszczem, burzą itp. Chodzenie po miastach z kamerą bez komentarza np. Nomadic Ambience na YT. Różne rodzaje szumu, niektóre typy muzyki np. Killswitch Engage, Dead by april, Tool. Raczej mam aspergera, stąd takie kombinacje.
@Quake gdy biorę leki, to przynajmniej znikają myśli o sznurze. Co nie zmienia faktu, że są skutki uboczne i rollercoaster samopoczucia. Niedługo będę miał rezonans głowy, może coś wykaże.
Dziś też miałem dziwny, ale przyjemny sen. Otóż śniło mi się że pojechałem na urlop i wybrałem się w pewne miejsce. Miejsce to było swego rodzaju burdelem. Poszedłem z myślą poruchania sobie. Wchodząc w to miejsce ujrzałem bardzo dużo swego rodzaju kapsuł z takimi łóżkami lub materacami a na nich lub obok kapsuł stały roznegliżowane dziewczyny. Były one różnego koloru skóry, wieku oraz tuszy. Wybierało się dziewczynę z którą chciało się odbyć stosunek a następnie odbywaliśmy stosunek w kapsule która się nad nami zamykała. Szukając swojej kapsuły z "wybranką" widziałem też inne zamknięte kapsuły gdzie pewnie byli inni klienci zajęci konsumpcją seksualną. Doszło do zbliżenia, moja wybranka była młoda, o tuszy odpowiadającej powiedzmy #zdrowakobita, czyli taka nie szczudlak ale też nie gruba. Fajna. Widziałem z góry nasz stosunek. Po zakończonym stosunku udałem się w inne miejsce aby po pewnym czasie znów udać się na poszukiwania innej dziewczyny aby odbyć kolejny stosunek. Obudziłem się i sen się zakończył. W każdym bądż razie jest to bardzo ciekawa wizja i koncepcja burdelu. Takie zbiorowisko gdzie masz możliwość zamknąć się w kapsule i rozkoszować się cielesnością płci przeciwnej. Nie byłem nigdy na curwach ale taka wizja tego mnie poruszyła - jest ona bardzo ciekawa, nietypowa.
@Smacznyy zawsze, bo raz usiadłem, wszedł cały i teraz nie ma za co złapać żeby go wyjąć. Mogę zatem rzec, że to doświadczenie ukształtowało mnie na zawsze.
@monika-s-1 nic nie oznacza, tak działa ludzki mózg że łączy różne fakty z dnia codziennego i wspomnień podczas snu i mogą to być dziwne kombinacje. Patrz np. mój sen z dzisiaj xD
Istnieje silny związek między snem a pamięcią, a naukowcy właśnie dowiedzieli się więcej o tym, jak ten związek działa: istnieją określone wzorce aktywności mózgu, które otwierają okna na nasze przeszłe doświadczenia, utrwalając je w pamięci długotrwałej.
Wzorce te obejmują powolne oscylacje (SO) fal mózgowych, które normalnie towarzyszą snu, oraz ostrzejsze wybuchy aktywności, wrzeciona snu, które zdarzają się podczas bezsennej drzemki. Obecnie wydaje się, że dokładny sposób, w jaki te dwa rodzaje aktywności mózgu koordynują się ze sobą, stanowi ogromną różnicę w tym, jak dobrze coś pamiętamy.
Badacze sugerują, że nasze wspomnienia są zasadniczo reaktywowane podczas snu za pośrednictwem tych dwóch wzorców aktywności mózgu, dzięki czemu mamy większe szanse na ich zapamiętanie. Im silniejsza reaktywacja, tym bardziej prawdopodobne jest, że będziemy w stanie przywołać pamięć później.
"Naszym głównym sposobem wzmacniania wspomnień podczas snu jest reaktywacja wcześniej poznanych informacji, co pozwala nam utrwalić wspomnienia w neokorowych magazynach długoterminowych" - mówi neuropsycholog Bernhard Staresina z Uniwersytetu w Birmingham w Wielkiej Brytanii.
"Odkryliśmy zawiłe współdziałanie aktywności mózgu - wolnych oscylacji i wrzecion snu - które tworzą okna umożliwiające tę reaktywację".
W ramach dwóch eksperymentów, 20 ochotników poproszono o zapamiętanie powiązań między słowami i scenami oraz słowami i przedmiotami, przed zapadnięciem w co najmniej półgodzinną drzemkę. Myśli o scenach i przedmiotach uruchamiają różne części mózgu, więc wykorzystanie ich pozwoliło badaczom zidentyfikować, które wspomnienia były reaktywowane.
Wykorzystując skany elektroencefalogramu (EEG) podczas snu uczestników, a następnie testując ich na to, co pamiętali po przebudzeniu, zespół był w stanie ustalić związek między ścisłym sprzężeniem SO-wrzeciona i lepszym zapamiętywaniem.
Badacze zaobserwowali, że zarówno SO, jak i wrzeciona snu są wymagane do reaktywacji wspomnień, a im bliższa synchronizacja SO-wrzeciona, tym silniejsza reaktywacja - i tym lepsze zachowanie pamięci.
Naukowcy spodziewali się tego na podstawie kilku wcześniejszych badań, ale związek między tymi dwoma rodzajami aktywności mózgu a wskazówkami dotyczącymi pamięci nie był wcześniej mierzony tak szczegółowo - wypełnia to niektóre luki w naszym rozumieniu tego, jak mózg konsoliduje wspomnienia podczas snu.
To jeszcze jeden dowód (jakbyśmy go potrzebowali) na korzyści płynące ze snu. Poza upewnieniem się, że nasze wspomnienia pozostają na swoim miejscu, odpowiednia ilość snu może poprawić sprawność umysłową i uporządkować wydarzenia dnia.
Dalsze badania będą wymagane, aby przyjrzeć się bliżej związkowi między SO, wrzecionami snu i pamięcią. Eksperymenty te obejmowały tylko dwugodzinne drzemki, a nie całe noce snu, a naukowcy twierdzą, że chcą przyjrzeć się bliżej powiązanym interakcjom z innymi częściami mózgu, takimi jak hipokamp.
"Wyniki te rzucają nowe światło na pamięciową funkcję snu u ludzi i podkreślają znaczenie rytmów snu we wzmacnianiu naszych zdolności zapamiętywania i tworzenia wspomnień" - mówi neuropsycholog Thomas Schreiner z Uniwersytetu Ludwiga Maximiliana w Monachium w Niemczech.
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Sen pojawił się jako funkcja metaboliczna, a nie neurologiczna?
Hydry (stułbie) to niezwykle proste zwierzęta.
To polipy oddychające całą powierzchnią ciała. Żyją przyczepione do podłoża za pomocą stopy. Po drugiej stronie ciała mają otwór gębowy pełniący też rolę odbytu. Otoczony jest on ramionami, za pomocą których stułbia chwyta przepływające zwierzęta.
Stułbie nie posiadają mózgu, a jedynie bardzo prosty bardzo rozproszony układ nerwowy. A mimo to, jak właśnie wykazał koreańsko-japoński zespół, stułbie wchodzą w stan spoczynku, który spełnia podstawowe kryteria snu.
Stułbie śpią w sposób szczególny. Dopamina, która zwykle powoduje, że zwierzęta śpią mniej, u stułbi wywołuje bezruch. Naukowcy zaobserwowali, że nie śpią one w cyklu 24-godzinnym, ale zasypiają co 4 godziny.
Jednak na poziomie genetycznym ich sen jest podobny, do snu innych zwierząt. Co najmniej niektóre geny, występujące u innych zwierząt, są zaangażowane w regulowanie snu u stułbi, wyjaśnia jeden z liderów najnowszych badań, profesor Taichi Itoh z Uniwersytetu Kiusiu.
Pozostaje jednak pytanie o rolę snu u zwierząt, które nie posiadają mózgu. Część naukowców przypuszcza, że odgrywa on rolę metaboliczną, pozwalając na zachodzenie reakcji, które nie mogą pojawić się, gdy zwierzę znajduje się w stanie czuwania. Niewykluczone także, że główną rolą snu jest zarządzanie przepływem energii.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
@arcy Ze stułbiami związana jest jeszcze jedna ciekawostka: nie zaobserwowano u nich procesów starzenia. Są więc teoretycznie nieśmiertelne (chociaż w praktyce mogą zachorować, zostać zjedzone przez inne zwierzęta itp.).
Tak skomplikowany organizm jak np. arcy piszący ten komentarz jest zbyt drogi w utrzymaniu, szybko się zużywa, a jego zasięg jest mocno ograniczony w czasie
Czasem się zastanawiam jak to jest...będąc tak naprawdę kawałkiem złośliwego kodu podpada się pod bycie wirusem i ewoluuje zabójczo szybko. Jednokomórkowe bakterie też 'cieszą się' szybkim tempem ewolucji i potrafią w stosunkowo łatwy sposób wymieniać nabytą wiedzą, np. w postaci genów oporności na antybiotyki - leci plazmid i jest pozamiatane. Nasz wielokomórkowy organizm ma tyle potencjalnie wrażliwych układów, że głowa mała. Jednym z ciekawszych wydaje się być bunt na pokładzie w postaci nowotworzenia. Walka o wolność? Dążenie do autodestrukcji? Fiasko systemów naprawczych trzymających całość w ryzach?
Jako że już wieczór i kołderka cichutko wzywa, postanowiłem podzielić się jednym ze swoich dziwacznych snów. Miałem ich bardzo dużo w swoim życiu i choć nie wszystkie teraz pamiętam poza najbardziej charakterystycznymi momentami (np. byłem na prywatce studenckiej, na której wśród gości był też Grzegorz Braun), to interesuję się snami i niektóre co dziwaczniejsze nawet spisałem.
Ten jest akurat króciutki, więc nie musiałem go zapisywać, ale mocno wrył mi się w pamięć, pomimo że nie ma w nim niczego drastycznego.
Wsiadam do autobusu komunikacji miejskiej. Nawet wiem, której linii i w jakim kierunku. Autobus i okolica wyglądają zupełnie normalnie, jak w rzeczywistości. Kiedy wsiadłem, wszyscy pasażerowe (poza mną sami emeryci) zaczynają śpiewać taką oto piosenkę:
Cztery grosze
i dwa złote
albo wietrzyk*
i gotowe!
*) W tym momencie jedna z pasażerek otwiera drzwi autobusu (tu już element nierealny, bo w autobusie tego typu nie da się tak łatwo samemu otworzyć drzwi) i jedziemy dalej z otwartymi drzwiami. Dla mnie przekaz był jasny: albo się płaci "cztery grosze i dwa złote" za bilet, albo się jedzie za darmo, ale z otwartymi drzwiami (stąd "wietrzyk", bo w autobusie zrobił się przeciąg). Nie wiem, czy w tym śnie sam zapłaciłem za przejazd i nie wiem, co w sytuacji, gdy tylko część pasażerów zapłaciła (może jadący za darmo powinni siedzieć tuż przy otwartych drzwiach).