#schizofrenia

3
84

@Mielonkazdzika lekarz mi mówi że nie ma leku na moją chorobę i żeby brać to co daje (to nie pomaga. Ot biorę bo UJ wie czemu. )

Zaloguj się aby komentować

@Yacoshe mówią do mnie jak do dziecka jakieś randomowe zdania.(zdrobniale itp) Czasami że pora spać a czasami opierdol za caly dzień

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

498 + 1 = 499

Prywatny licznik: 32+1=33


Tytuł: W ciemnej dolinie. Rodzinna tragedia i tajemnica schizofrenii

Autor: Robert Kolker

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788381913157

Liczba stron: 416

Ocena: 9/10


Książka, która od jakiegoś czasu była na mojej liście przyszłych zakupów, dobrym zrządzeniem losu okazała się być jednym z prezentów urodzinowych — I BARDZO DOBRZE. Historia amerykańskiej rodziny, która zupełnym przypadkiem stała się idealnym materiałem do badań nad schizofrenią. 12 dzieci, z czego połowa z chorobami psychicznymi, połowa bez, przemoc, molestowanie seksualne, urojenia — niby człowiek się brzydzi, ale nie może oderwać oczu. To wszystko przeplatane jest opowieścią na temat historii badań nad schizofrenią, bardzo cenny materiał, żeby zabłysnąć niejedną ciekawostką na spotkaniach towarzyskich (bo a nuż kogoś to zainteresuje?).


Nie wiem, co więcej można dodać — jeśli kogokolwiek interesuje temat chorób psychicznych, to to książka zdecydowanie do przeczytania. Jeśli nie, to wciąż poprowadzona narracja i historia rodziny zasługują na uznanie. Bardzo szanuję ten koncepcję tego, żeby na początku każdego rozdziału podkreślić osoby z rodziny, których dany rozdział będzie dotyczył — dzięki temu człowiek się nie gubi w mnogości imion A to szczególnie dla mnie bardzo cenne


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #usa #psychiatria #schizofrenia

d051248e-c7df-45be-91ef-8ecaa078b306

@bojowonastawionaowca Aż mi się przypomniała sprawa rodziny z USA, która zastosowała taki chów wsobny, że w chwili obecnej większość jej członków jest kompletnie zdeformowana albo ma poważne choroby psychiczne i niepełnosprawność. A nuż kiedyś i o nich pojawi się książka na polskim rynku...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W tym tygodniu idę do rodzinnego pytać o L4 na głosy #schizofrenia ciekawe czy mi powie że to psychiatra daje takie L4 czy sam da. Tak z 2 lub 3 tygodnie było by spoko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Leków dalej nie mam. Choruję już 2 i pół roku . Obecny psychiatra jest debilem. Dziś z pracy prawie wybiegłem. Na szczęście była spokojna menadżerka i puściła mnie do domu. A zawsze ona się musi pytać kierownika czy można kogoś puścić do domu . A tu tak bez pytania pozwoliła. Płakałem, mówiłem że mnie łeb boli i mam problemy psychiczne, że mam lęki. W d⁎⁎ie mam że ta menadżerka to plotkara. Nie mam już siły . Zamknijcie tym głosom ryja. Nie chcę błyskawic #schizofrenia

@Gilgamesz współczuję, okropna choroba. Zmieniaj lekarza jak najszybciej, bo się zajedziesz biedaku, a jak widać gość wali w c⁎⁎ja :< trzymaj się! @bejonse dobrze gada.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po miesiącu stosowania kariprazyny w leczeniu schizofrenii jestem zszokowany tym co się dzieje ze mną. Zachodzą tak potężne, jednak subtelnie objawiające się zmiany w mojej głowie że jest to niebywałe.

Zaparzyłem herbatkę i czekam co się stanie później.


#psychiatria #schizofrenia

Zaloguj się aby komentować

Jak pani z Monaru usłyszała że bjerę arypiprazol i kwetiapinę to powiedziała że mogę mieć dwubiegunówkę albo schizofrenię ehhh

A mój pan doktur to w ogóle nic w kwestii diagnozy mi nie mówi :(

I teraz się boję że faktycznie mam schizofrenię. Co wtedy? 😭

#przegryw #schizofrenia #psychiatria #psychologia

@Zjedzon jeśli po poradę lekarską chodzisz wyłącznie do jednego lekarza to z pewnością coś jest z tobą nie tak


no offence, taka życiowa konstatacja

Zaloguj się aby komentować

W zasadzie to hipoteza: łączy teorie dopaminową, glutaminianową oraz to że jak jesteś spierdolony to schizofrenia ma duże szanse na dopadnięcie Twojej duszyczki ehhh

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Głosy ostatnio chciały żebym zmierzył czas dojścia do domu na piechotę. Potem gadały że dobrze mówiłem że 15 minut, że nie kłamałem. Teraz przy wyjściu do domu mówią że to zajmie 15 minut. Ciekawe czego można jeszcze ich nauczyć #schizofrenia

@Gilgamesz Hej 🙂 Powiedz proszę, jak brzmią głosy? Jak wyobrażona myśl, czy raczej jakby to jakiś człowiek wypowiadał? Wydaje Ci się że słyszysz to uszami? Czy pomaga cokolwiek kiedy zatkasz uszy?

Głosy słyszę tak jak słyszę ludzi, tak samo. Są różne głosy, o różnych barwach, męskie i kobiece. Też myślałem że słyszę je uszami. Na początku kiedy zacząłem je słyszeć bardzo mnie bolały uszy. Po zatkaniu ich, nawet po założeniu słuchawek i puszczeniu muzyki na cały głos dalej je słychać. Więc słychać je raczej mózgiem. Powiem ci gdy była pandemia i ludzie mieli maseczki, zacząłem słyszeć głosy i nie byłem pewny czy ktoś do mnie mówi, czy co się dzieje. Dopiero później odkryłem że to głosy,

Zaloguj się aby komentować

Szkoda że ludzie nie piszą na temat tego co słyszą. Szukałem w internecie i nic nie znalazłem oprócz hejtów na te głosy . Ja tu zostawiam wpisy pod tagiem #schizofrenia żeby ktoś znalazł i wiedział jak jest

@Gilgamesz ale po co o tym pisać? Do mojej mamy Bóg przemawiał. Po co mi to wiedzieć co on mówił jak to jakieś brednie a nie prawdziwe objawienie?


Dopiero jej się ustabilizowało jakiś rok temu. Ma dobrze dobrane leki i jest w miarę spokój.


Raz uciekła z domu a dokumenty wyrzuciła do Wisły. Przejebana choroba.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Żyje , głosy nie wkurwialy od ostatniego komentarza na #schizofrenia . Teraz coś wymyślają coś o jakimś chłopczyku . Że on tam jest i się uśmiecha do ciebie mówią..


Ps. Gorąco mi w nocy i w dzień mam problem ze spaniem

A ja Ci odpiszę, że nikogo tam nie ma i nie masz szóstego zmysłu. Spokojnie kolego ;) zimny prysznic, a jutro pobiegaj. Do pozygu. Miałem do czynienia z epizodem psychotycznym i wiem że najlepiej powiedzieć Ci w prostych słowach, że po prostu Ci kolego odpierdala. Jak masz słuchawki to je załóż. Przez słuchawki byś przecież nie usłyszał mnie nawet jakbym stal obok i gawędził. I teraz powinieneś mi odpisać że gówno wiem i żebym spadał na drzewo. Bo taka jest prawda. Napisz mi tak. Serio

@Gilgamesz @madnesh jeszcze zabrakło "weź się w garść"...nie wiem kolego @madnesh czy się nabijasz, ale coś ci nie pykło...

Zaloguj się aby komentować

#schizofrenia Ostatnio doszedłem do wniosku że nie słyszę już część głosów. Stukania, jakiś metalowych zrzutów wody ( nie wiem jak to opisać) przesuwania rolet, skrzypienia drzwi, głośnych rozmów głosów między sobą w niezrozumiałym języku, kaszlenie (czasem się jeszcze pojawia). Na początku słyszałem też szczekanie psów jakby to echo było , też już tego nie słyszę. Więc leki chociaż trochę działają, ale głosy dalej słyszę

@Gilgamesz O rany, przewalona taka dolegliwość, dobrze że leki pomagają.

Wiem, że w ogóle nie jest to związane z schizofrenia, ale Twój wpis przypomniał mi o sytuacji, jak byłem brzdącem 7-9 lat i byłem przeziębiony. Miałem dość wysoką gorączkę i taki sen/wizję jak zamykałem oczy. Stałem przed ogromnym murem i byłem przy nim bardzo malutki. Ten mur porównałbym trochę do tego z gry o tron, tylko 3-4x wyższy. Za każdym razem gdy zamykałem oczy pojawiał się i po chwili zaczynał się zawalać. Widziałem poszczególne cegły (czy jakieś pustaki, nie jestem pewien) i razem z tym murem spadałem w otchłań, w ciemność. Otwierałem oczy i nic się nie działo, zamykałem je ponownie i ponownie stałem przed murem i wszystko powtarzało się ponownie.

Ciekawe czy to efekt leków, czy wysokiej gorączki, czy czegoś innego. W każdym razie powodowało to przedziwne uczucie, którego nie jestem wstanie zaliczyć ani do pozytywnych, ani do negatywnych emocji. Wydaje mi się, że było podobne trochę do nostalgii, ale może po czasie sobie to wymyśliłem, bo nie pamiętam tego uczucia do końca.

Wow, miałam podobną fazę za dzieciaka jak byłam chora z gorączką.

Leżałam na łóżku i patrzyłam przez drzwi na korytarz gdzie na ścianach rozwijały i zwijały się dywany. Zamykałam oczy, otwierałam i wszystko wracało do normy. Znowu zamykałam, otwierałam i znów te dywany xD i tak na przemian

@Gilgamesz cholera, niestety wiem jak wygląda ta choroba, przynajmniej z zewnątrz, i propsy że starasz się to kontrolować, do tego widocznie masz dobrego lekarza że udało się dobrać leki. 3maj się i byle tak dalej!

Zaloguj się aby komentować