#samoloty

19
1032

Cześć wszystkim, w związku z tym, że jestem uciekinierem z pewnego portalu na W i widząc że wielu nowych użytkowników chwali się swoimi zainteresowaniami, pasjami itp postanowiłem i ja się pochwalić swoim hobby. Od dobrych kilku lat zajmuje się modelarstwem redukcyjnym, głównie są to samoloty w skali 1/48. Poniżej przedtawiam model Junkersa Ju88C-6b, wersji nocnego myśliwca. Model ukraińskiej firmy ICM, uzupełniony podstawową blaszką fototrawioną Eduarda i żywicznymi siedzeniami CKM. Samolot malowany za pomocą aerografu, przy użyciu farb Mr. Hobby serii H. Weathering wykonany głównie przy użyciu farb olejnych.


#samoloty #modelarstwo #hobby #chwalesie

a095ac05-24c9-4544-887e-00a0a4d5e2d7
e3685a8e-6329-4de0-b6db-6f617a201fac
afc28b26-c55b-4b0f-9a7b-c0ad1fc05d07
0be08813-926a-4dcb-8ca8-adc9d24def35
edf6f218-8761-4301-b9b1-3f640d35d056

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Concorde który można zwiedzić za 7$ w muzeum Intrepid Sea-Air-Space Museum w Nowym Jorku


Ze środka tylko zdjęcia ponieważ był zakaz filmowania wnętrza.


Trochę więcej na filmie https://youtu.be/XwVdYTlsqFs


#newyork #nyc #concorde #zwiedzanie #samoloty #muzeum #usa #podroze

6f416f43-5c2d-4133-8bd5-e8cb08bb60f6
00cebf6c-9bb2-4cf6-9d5c-aff2e4564a4c
70ce3f27-5266-4121-ac83-3e21e4c30e8a
96d3df70-5dcd-49ed-a067-ca8e13f709fd
6bddf124-df8f-4b39-b3de-237d7706c19d

Zaloguj się aby komentować

Notatki z podroży. Pakistan (3)


Lądowanie samolotu w Skardu. Lotnisko jest bramą do pobliskich malowniczych i górskich obszarów, takich jak pasma Karakoram i Himalaje. Ze względu na swoje położenie i wysokość 2200m, lotnisko Skardu jest uważane za jedno z najtrudniejszych do obsługi przez pilotów lotnisk w Pakistanie.


Dwa dni wcześniej jadąc lokalna taksówka po Islamabadzie, próbując coś opowiedzieć co tu robię i gdzie zaraz lecę, kierowca gdy usyszlal slowo "Skardu" - zatrzymał auto, wysiadł i mocno gestykulując chciał mi przekazać ważną informacje.


- BIG CRASH!!!, here!! boom!! Plane!! all people dead!!!


#fotografia #podroze #mojezdjecie #pakistan #samoloty #gory

eeb90d71-9a0c-4704-991f-fbb65caae0bb
eb88667c-5169-40e2-a80e-d0132efc02ef
1e252e20-0285-4b27-b1dd-69038069f662
308c8ad6-78b0-43cc-b336-cb9e8a4e6047

Zaloguj się aby komentować

#MH370 #samoloty #lotnictwo #ciekawostki


Kilka ciekawych kwesti na temat MH370 #boeing 777 zaginionego w bardzo dziwnych okolicznościach 8 marca 2014 z książki szanowanej dziennikarki Florence de Changy:


1)Zasilanie zostało wyłączone manualnie odłączając od zasilania SATCOM, ACARS i Transponder.


2)Samolot leciał na granicy dwóch FIR (Wietnamu i Malezji) aby prawdopodobnie zmylić kontrolę lotu.


3)W okolicach tzw "7 pingu" SATCOM do/od systemu Inmarsat w chwili zaginięcia samolotu były D-W-A amerykańskie AWACSy


4)Istnieje świadek pochodzenia wietnamskiego który dzień po zaginięciu samolotu widział w wietnamskiej telewizji wyciągany z wody przez wietnamską straż przybrzeżną samolot identycznie wyglądający do zaginionego b777


5)20 pasażerów na pokładzie było zaangażowanych w stworzenie super zaawansowanego produktu(? Prawdopodobnie jakiegoś super wydajnej metody rozmieszczania tranzystorów na waflu krzemowym) w firmie produkującej półprzewodniki i radary. Firma ta jest i była strategicznie ważna dla Stanów Zjednoczonych.


6)Tailandzkia Armia na radarach zauważyła 2 bardzo szybko poruszające się obiekty lecące z przeciwnego kierunku w stronę MH370. Ukrywali to przez 4 dni od czasu zaginięcia samolotu.


6A)Wietnamski rybak znajdujący się w okolicy poświadcza, że widział dopalacze jakby z silników odrzutowych w myśliwcach w okolicy zaginięcia samolotu.


6B)Pracownik platformy wiertniczej również widział światła jakby z dopalaczy 2 różnych samolotów myśliwskich.


7)Na pokładzie było 10,5 tony ładunku należącego do Motoroli bliżej nieustalonego sprzętu elektronicznego (w tym między 200 a 2000kg baterii litowo-jonowych których transport samolotem jest zabroniony)


8)Na pokładzie był też jakiś ładunek który był eskortowany na lotnisko przez policję i Załadowany bez żadnego sprawdzenia przez służby lotniska.


9A)Tydzień po zaginięciu samolotu Obama w rozmowie z Xi Jinpingiem potwierdził gotowość do współpracy w odnalezieniu MH370


9B)Dwa tygodnie po zaginięciu samolotu Puchatek w 10 minutowej rozmowie telefonicznej z Obama powiedział mu wprost, żeby Obama się przyznał co się stało, a nie zamiata sprawę pod dywan.


Rozmowy te nie znajduje się w żadnym z archiwum Białego Domu, nie były też zauważone w amerykanskich mediach, ale potwierdzone zostały przez Chińskie media.


10)Żaden z pilotów nie miał żadnych problemów psychicznych, rodzinnych czy długów


Florence de Changy


"The Disappearing Act: The Impossible Case of MH370"


https://www.amazon.co.uk/Disappearing-Act-Florence-Changy/dp/0008381534

e493bd1f-6180-4839-bb41-2692667f6312

@karol-zieba Tyle "fascynujących" faktów z żółtych napisów, a brakuje tu kluczowej informacji o wykryciu przez malezyjskie radary wojskowe, które śledziły tor lotu tego samolotu, który zawrócił tuż po urwaniu się z nim kontaktu, aż do momentu gdy prawdopodobnie rozbił się w morzu Andameńskim (na zachód od Malezji). Nie znam się na samolotach, ale wydaje mi się to niemożliwe, by ktokolwiek mógł z kabiny wyłączyć zasilanie do tego stopnia, że radary i radio kompletnie przestają działać, więc to musiała być jakaś gruba usterka. Smaczku dodaje fakt, że na pokładzie znalazło się 2 Irańczyków, którzy okazali kradzione paszporty do kontroli i nikt ich nie zatrzymał.

Pytanie czemu wojsko nie próbowało przejąć takiego samolotu, który nie odpowiadał na wezwania - normalnie w takiej sytuacji podlatują wojskowe myśliwce i próbują nawiązać kontakt wizualny z pilotami i eskortować samolot.

Po tym jak usłyszałem o historii zabicia Shaariibuugiin Altantuyaa https://en.wikipedia.org/wiki/Murder_of_Shaariibuugiin_Altantuyaa nic mnie w Malezji nie zdziwi xD


https://en.wikipedia.org/wiki/Malaysia_Airlines_Flight_370

@Tchessio


Nastąpiło połączenie z systemem Inmarsat po tzw twardym resecie które możliwe jest jedynie po całkowitym jego odłączeniu od prądu i ponownym włączeniu. Nie da się tego systemu odłączyć inaczej niż ubicie wszystkich generatorów na szynie zasilajacej samolotu.


Wskazuje to na celowe użycie generatora RAT zamiast generatora APU który przywróciłby system do życia zaraz po jego wylaczeniu bo podczas gdy SATCOM, ACARS, FMC, GPS, IRS był wyłączony to samolot miał nawigację(uproszczony tryb IRS lub GPS w FMC), celowo zmienił kurs omijając 2 samoloty Emirates (specjalnie skręcił 15 mil w prawo [Z 1] aby ominąć samolot nadlatujący z naprzeciwka [E 1]i obniżył lot skręcając w lewo [Z 2] żeby ominąć samolot nadlatujący z tyłu.[E 2]


W między czasie komórka kapitana połączyła się że stacją bazową na pobliskiej wyspie Penang.


Gdyby to była awaria zasilania to Pilot według procedury powinien wlączyc APU i skierować się na najbliższe lotnisko a to się nie wydarzyło. Zwyczajnie kontynuował lot omijając zbliżające się do nich oba samoloty Emirates.


Oddalał się od najbliższego lotniska ktore mial doslownie za plecami czyli od tego z którego wystartował.


Zasilanie wróciło i nastąpili to połączenie ARC1 do Inmarsat dosłownie zaraz po opuszczeniu zasięgu radaru Bangkok FIR


Tam są rozległe wody międzynarodowe. Wietnamczycy mogli być gdziekolwiek

1dba6122-ed42-48c7-8d45-892e30cdecf7

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj będzie trochę dłużej, ale i tak starałem się mocno streszczać:) Znów podkreślę, iż używam tutaj sporo skrótów myślowych, uproszczeń i uogólnień: celowo aby wywód nie był zbyt długi, nudny czy niezrozumiały. Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób samoloty poruszają się dzisiaj po niebie?, tj. omówimy współczesne metody nawigacji. 


Chcę tutaj skupić się na aspekcie interesującym największą liczbę osób, tj. lotach współczesnych samolotów komunikacyjnych. Aby nadać tylko wypowiedzi odpowiedni kontekst, należy zacząć od podstawowego podziału: loty wykonywane są albo z widocznością (loty VFR) albo instrumentalnie (loty IFR). Pojedynczy lot może być lotem IFR, VFR, bądź kombinacją obu tych rodzajów lotu.


Nawigacja w lotach VFR odbywa się w sposób wzrokowy: poprzez ciągłe porównywanie obserwowanego terenu z mapą. Stosuje się tutaj również nawigację zliczeniową (znając swoją prędkość, prędkość wiatru i kurs, jesteśmy w stanie na bieżąco oceniać swoje położenie i porównywać tak wyliczoną pozycję z obserwacją terenu i mapy). To typowa technika lotów tzw. lotnictwa ogólnego (a więc głównie samolotów "turystycznych", lecz niejednokrotnie też wojskowych)


Nawigacja w lotach IFR odbywa się z kolei za pomocą instrumentów (przyrządów pokładowych) oraz odpowiedniej infrastruktury. Klasyczną formą takiej nawigacji jest radionawigacja. Opiera się ona o tzw. radiolatarnie: naziemne urządzenia radiowe, od których samolot jest w stanie określić swój dystans/kierunek (np. znane radiolatarnie VOR czy DME). W klasycznej radionawigacji samoloty latały w korytarzach powietrznych pomiędzy kolejnymi radiolatarniami, które często zlokalizowane były na lotniskach. Teraz przechodząc do sedna: Nawigacja obszarowa (RNAV) to rozwijana od kilkudziesięciu lat i dzisiaj najbardziej powszechna forma nawigacji. Zależnie od specyfikacji RNAV (występuje ich wiele), nawigacja opiera się o kalkulację położenia względem okolicznych radiolatarni (samolot już nie musi przelatywać nad nimi, wystarczy aby był w ich zasięgu), bądź względem punktów określonych koordynatami GPS. 


Z pokładu statku powietrznego taka nawigacja prowadzona jest m.in. z wykorzystaniem systemów GNSS. System GNSS to segment nawigacyjny (np. Navstar, Glonass, Galileo czy Baideu) rozbudowany m.in. o segment wspomagania (naziemne, powietrzne czy satelitarne). Można więc śmiało powiedzieć, że współcześnie samoloty w dużej mierze latają przy użyciu "GPS", w sposób analogiczny do nawigacji samochodowej, ale dużo bardziej precyzyjny, rozbudowany i bezpieczny.


Ciekawostka nr 1: są na świecie miejsca, w których zakłócanie GPS mocno daje się we znaki samolotom i kontrolerom ruchu lotniczego. Jednym z najsłynniejszych takich rejonów są okolice Cypru, co było przyczyną niejednego incydentu. 


Ciekawostka nr 2: są również miejsca, gdzie brak jakiejkolwiek infrastruktury naziemnej narzuca bardzo specyficzne wymagania nawigacyjne. Jednym z najbardziej znanych jest rejon NAT (północny Atlantyk) gdzie z uwagi na intensywny ruch lotniczy obowiązują bardzo specyficzne reguły (ciekawy temat na osobny, obszerny wpis)


Ciekawostka nr 3: systemy GNSS są używane nie tylko do lotów po trasie, ale również w rejonie lotnisk komunikacyjnych: podczas dolotów do lotniska (i odlotów) oraz do podejść do lądowania (ale to też temat na osobny wpis)


Na koniec klasycznie zachęcam do zadawania pytań, oraz wskazywania nurtujących Was zagadnień które mógłbym wyjaśnić w odrębnych wpisach. 


#gruparatowaniapoziomu #samoloty #ciekawostki #lotnictwo #inzynieria

89df28ba-d66d-44c2-a8df-0e44a00da824

@sullaf może trochę zagmatwałem swój wpis:) Poniekąd tak się właśnie dzieje, patrz cytat:


"Można więc śmiało powiedzieć, że współcześnie samoloty w dużej mierze latają przy użyciu "GPS", w sposób analogiczny do nawigacji samochodowej, ale dużo bardziej precyzyjny, rozbudowany i bezpieczny."


Przy czym nie zawsze jest to możliwe, gdyż:

  • systemy GPS są systemami wojskowymi, ich działanie jest zbyt zależne od geopolityki, aby polegać na nich w 100%

  • nie każdy samolot posiada odpowiednie wyposażenie do tego typu lotów

@sullaf Mogą i są, ale to nie zawsze jest dostatecznie dokładne, stąd GNSS podlega weryfikacji poprzez odniesienie do innych znanych pomocy oraz sam sygnał jest poprawiany przez SBAS, ABAS lub GBAS. RNAV polega na tym, że bierze się możliwie dużo źródeł wiedzy o położeniu i wzajemnie się je porównuje mając na względzie różny poziom wiarygodności źródła.

Zaloguj się aby komentować

Na AIAA Sci Tech Forum Boeing zaprezentował koncept samolotu wojskowego w układzie latającego skrzydła do zastosowania jako transportowiec/tankowiec. US Air Force chce demonstrator samolotu w układzie BWB do 2027 roku.


#samoloty #wojsko #technologia #ciekawostki

53905dba-480d-46ab-819b-077dc76c7f6d
ef3b4ec4-1a4c-499a-8aac-b67d43debe97
24660fb5-d328-4d5c-94e0-36d0b392e44d

Zaloguj się aby komentować

Wiedzieliście, że samoloty F-15 produkowane były również w wersji hydroplanu?


#lotnictwo #samoloty #aircraftboners


#ciekawostki #heheszki

86215210-021f-4fcb-a7c9-ccc33897e51e
entropy_ userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No siema ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sporo osób zaczęło pisać o swoich pasjach, więc i ja mogę poodopowiadać na pytania związane z #szybowce , w poprzednim roku udało mi się już zdobyć licencję. W razie jakichś pytań piszcie śmiało. FAQ:


Ile to kosztuja?


Zależy gdzie, zależy jak na bogato ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ja robiłem w najdroższym miejscu (Warszawa) w najbardziej burżuazyjnym trybie (podstawówka za samolotem).


Teoria: ok 2k


Podstawówka (czyli szkolenie do pierwszych 5 lotów samodzielnych): ok 8k (teraz ok 10,5k). Za wyciągarką teraz ok 7k.


Reszta szkolenia (czyli przeszkolenie na wyciągarkę, celność lądowania, nauka termiki, egzamin): ok 8k


Mnie kosztowało ok 18k łącznie.


Czy trzeba mieć idealne zdrowie, wzrok etc?


Nie, sam mam okulary, choć nie mam problemów ze zdrowiem. Maksymalna wada to chyba +-2D, jest opisana w prawie, nie chce mi się teraz szukać xd. Jeśli chcesz znać szczegóły: https://gobll.pl/?page_id=357


A ile to zajmuje?


A dużo. Od rozpoczęcia szkolenia teoretycznego do zdania egzaminu państwowego - 13 miesięcy. Ale spinałem się grubo (zrywanie się z pracy, codzienne sprawdzanie pogody, organizacja grupy do szybowca). Na samym lotnisku roboty jest dużo, bieganie, przepychanie szybowców, spisywanie odlotów i przylotów. A i to bez gwarancji, że polecisz (jakieś 25% szans, że nabiegasz się na darmo). Za to jest bardzo "społecznościowo".


Mam chorobę lokomocyjną, będę rzygać?


Różnie, najczęściej, jeśli się pilotuje to nie - podobnie jak z prowadzeniem samochodu. Za to nawet oblatani uczniowie potrafią słabo znosić krążenie w kominie jako pasażer. Nie wchodzą w grę żadne "aviomariny" etc, wpływają na sprawność motoryczną.


Jakbyście mieli jakieś pytania to śmiało. Przy czym miejcie na uwadze, że ja mam jakieś 20h nalotu dopiero xd


#lotnictwo #samoloty #szybowce

469546c6-d4c5-4a8a-9a35-a98c9238886d
fitoplankton userbar

@fitoplankton łooo panie, ale inflacja zapierdala.


W 2006 podstawówkę z teorią zrobiłem za ok. 3k. Potem się płaciło jakieś grosze za hol, coś w stylu 30zł za 600m, albo 5zł za strzał z windy.


Za mniej niż 18k zrobiłem PPL(A). Współczuję, że ta zabawa się tak strasznie droga zrobiła.


Swoją drogą byłem kilka lat operatorem wyciągarki. Ciekawe czy ktokolwiek byłby zainteresowany jak to wygląda od drugiej strony?

@FoxtrotLima ja bym był zainteresowany ( ͡° ͜ʖ ͡°) z wyciągarką mam śmieszne przygody, jak robiłem laszowanie PW-5, pierwszy lot - wyciągarkowy dał za mało mocy, a odgiął mi się mikrofon, gdzieś dopiero w 3/4 ciągu udało mi się znaleźć sekundę na odgięcie go i krzyknięcie po radio, wyciągnął mnie na dosłownie 190m, bez reakcji robiłbym lądowanie z wiatrem.


A jako, że to właśnie PW-5 ma na sobie miano mordercy uczniaków, niektórzy byli trochę obsrani na ziemi. Wszystko poszło ok ostatecznie, a PW-5 to nadal mój ulubiony szybowiec

Zaloguj się aby komentować

@eltomas A-12

@DanielYT W kwietniu będę jeszcze w Waszyngtonie, tam to dopiero jest odjechane muzeum powietrza i kosmosu. I mają prawdziwy wahadłowiec

Ten na Intrepidzie to tylko prototyp, nigdy nie latał w kosmos.

@Szef Daj spokój z tym Waszyngtonem, byłem na 5 godzin, wszystko daleko od siebie więc w zasadzie biegiem i hulajnogą tam jeździłem z dziewczyną.

A dopiero po powrocie do Polski przypomniałem sobie o tym muzeum…

Zaloguj się aby komentować

@DanielYT Da się otworzyć kilka paneli na silnikach i zajrzeć do środka jak nikt nie patrzy.

Nie ma też kamer

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#drogadokokpitu


Wpis #0 – do przeczytania w 7 minut


Nigdy nie byłem dobry we wstępach, więc żeby nie tracić 60 minut czasu* na wpatrywanie się w pustą kartkę, postaram się od razu przejść do rzeczy licząc, że wybaczycie mi brutalne zaoszczędzenie nam tych kilkunastu sekund obustronnej nieprzyjemności mojego pisania i Waszego czytania niegramotnego tekstu. Uczciwie ostrzegam jednak, że dalej niekoniecznie będzie bardzo zgrabnie.


Nie tylko na gruncie tego wpisu usilnie dążę do etapu rozwinięcia. Dotyczy to również mojej kariery pilota samolotu pasażerskiego, którą – mam nadzieję – rozpocząłem pod koniec 2017 roku. Widzicie, na początku ówczesnego listopada otworzyłem drzwi Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej (WIML) na warszawskim Żoliborzu, mając w kieszeni kilkaset złotych oraz dowód osobisty, a w głowie zamiar osobistego udowodnienia, że nic nie warte było kilkaset złotych rad przeczytanych w Internecie, że lepiej dać sobie spokój zanim w ogóle zacznę. Rozwinę to jeszcze w przyszłości.


Skoro w ogóle piszę, to siłą rzeczy wiadomo, że jesienna wyprawa do WIMLu skończyła się wydaniem pozytywnego orzeczenia lekarskiego co do zdolności do pilotowania samolotu, co nie znaczy jednak, że nie warto o niej opowiedzieć. Tak samo jak o wszystkim tym, co mnie spotkało od tamtej pory i – mam nadzieję – o tym co dopiero przede mną… lub przed nami. Jeśli chcecie o tym poczytać.


My offer: Napiszę możliwie dużo ciekawostek, obserwacji, porad i historii zwykłego typa, który zbyt serio potraktował marzenia z podstawówki (co czasem trochę ciąży – też rozwinę), ale w zamian za dotrzymanie mi przez Was towarzystwa. Będą blaski, cienie i dolary, ponieważ chciałbym rzetelnie przedstawić koszty przedsięwzięcia.


Postaram się uzupełniać takie wpisy merytoryką ze świata #lotnictwo i #samoloty A zacznę od tego masła maślanego, którym rozpocząłem wpis i oznaczyłem *gwiazdką.


Otóż minuta nie jest tylko miarą czasu.


Wszyscy znają pojęcia ziemskiego równoleżnika geograficznego (linia wschód-zachód) oraz południka geograficznego (linia północ-południe). O ile te, które możemy poprowadzić poziomo, tj. „w poprzek planety” mają różną długość, w zależności od ich odległości do równika, o tyle południki (linie pionowe, poprowadzone pomiędzy biegunami) są równe. Na nich właśnie chcę się skupić przy wyjaśnianiu „ogwiazdkowanego” wyżej pleonazmu.


Każdy południk ma długość ~20 003.93 km, przy czym przez wiele lat przyjmowano wartość bardziej zaokrągloną, a mianowicie 20 000 km. Połowa południka, tj. odcinek pomiędzy równikiem i biegunem będzie miał długość 10 000 km, czyli 10 000 000 m. Zatem odległość wynosząca 1/10 000 000 połowy południka da nam (teraz już wiemy, że tylko w przybliżeniu) 1 metr. Właśnie tego rodzaju obliczenia legły u podstaw pierwotnego wzoru metra, którego fizyczne odzwierciedlenie w postaci platynoirydowego pręta, umieszczono w Międzynarodowym Biurze Miar i Wag we francuskim Sevres. Dzielenie południka stanowiło oficjalną podstawę wyznaczania metra od 1795 do 1960 roku (choć Francuzi przyjęli tę metodę formalnie już w 1791 roku). Ze względu na rosnące potrzeby różnych dziedzin nauki i przemysłu, z nastaniem lat 60. przerzucono się wpierw na odniesienie do wielokrotności długości fali promieniowania Kryptonu, by w 1983 roku oprzeć się (z grubsza) na odległości pokonywanej przez światło w próżni w czasie 1/299 792 458 sekundy.


Do zakończenia rozważań o zawartości masła w maśle potrzebujemy jeszcze poruszyć kwestię stopni i tego, dlaczego każde koło dzielimy za ich pomocą, a także skąd się wzięła ich suma wynosząca 360. Tu będzie już dużo szybciej, a odpowiedzią jest… bo tak. Bo tak ustalili mezopotamscy matematycy i tego się trzymamy. Prawdopodobnie ma to związek z obserwacją ruchu ciał niebieskich i przybliżoną liczbą dni, które mijają w trakcie pełnego obiegu Ziemi wokół Słońca. Matrioszka rozkłada się dalej. Jeden stopień składa się z 60 minut (zapis – ‘), a każda z nich dzieli się jeszcze na 60 sekund (zapis –‘’).


Wiadomo już dlaczego minuta nie jest jedynie miarą czasu, ale także jednostką miary kąta i na tym mógłbym w zasadzie skończyć wpis, zostawiając Was z poczuciem zmarnowania kilku tych „czasowych” minut na czytaniu o południkach (Jeśli ktoś uważał na matematyce. Ja nie uważałem i dowiedziałem się tego dopiero bawiąc się w lotnictwo.). Ale marnowanie czasu nie jest moją intencją.


Dwa przeciwległe południki geograficzne kuli tworzą okrąg będący tzw. „kołem wielkim”, choć siłą rzeczy powinno się raczej mówić o „okręgu wielkim”, niemniej to drugie określenie spotykane jest relatywnie rzadko. Kołem wielkim jest największe koło, jakie można wpisać w kulę (średnica takiego koła jest równa średnicy kuli). Każda taka para południków, ale też równik i nie tylko, są właśnie kołami wielkimi. W przypadku Ziemi i jej słynnego, delikatnego spłaszczenia powinna być raczej mowa o elipsie, co zasadniczo rozsadza te teoretyczne, topologiczne założenia… i m.in. z tego faktu wywodzi się ogólnoświatowa, wieloletnia niezgoda co do tego ile wynosi mila morska (nm – z ang. nautical mile). Skupiano się na samym dystansie, ponieważ nie było wątpliwości (przynajmniej od 1594 roku) czym ona jest. Pod koniec XVI wieku Robert Hues stwierdził, że jeden stopień każdego koła wielkiego Ziemi wynosi 60 nm. Pamiętając możliwość dzielenia stopni na minuty (1 ° = 60’) zauważamy, że każda z nich definiuje odległość jednej mili morskiej.


I teraz spotykają się zagadnienia poruszane w akapitach o południkach i o metrach. Skoro wiemy, że koło wielkie, z którego składają się przeciwległe południki ma około 40 000 km, to dzieląc tę liczbę przez 360 stopni ustalamy, że każdemu z nich odpowiada odległość ~111,(1) km. Wiemy stąd, że tyle w przybliżeniu wynosi 60 nm. 111,(1)/60 = 1,(851). Czyli jedna mila morska – przy powyższych założeniach – to 1,(851) km, co daje (w zależności od metody zaokrąglenia) np. 1 851 lub 1 852 metrów. Różne założenia co do długości południków (czy ogólniej – rozmiarów koła wielkiego Ziemi), błędy w pomiarach, obliczeniach, eliptyczność Ziemi, zderzenie systemu metrycznego i imperialnego oraz jeszcze te liczby w okresie prowadziły do braku światowej spójności co do najważniejszej jednostki odległości stosowanej w nawigacji. Portugalczycy uważali kiedyś, że jest to 1 850 m, a np. Japończycy podawali wartość 1 853 m. W 1929 roku zaproponowano przyjęcie, że 1 nm = 1 852 metrów, ale jeszcze przez kilkadziesiąt lat nie zapanowała zgoda w tym zakresie. Np. Brytyjczycy poddali się dopiero w 1970 roku.


Ale zaraz, „jakie k⁎⁎wa morska?!” #pdk skoro mowa o lotnictwie? Po prostu żegluga powietrzna i wiele jej podstaw były historycznie zaczerpnięte z żeglugi morskiej. Stąd na „statku” powietrznym pracuje „kapitan” i „pierwszy oficer”, a samoloty – podobnie do jednostek pływających – posiadają czerwone światło po lewej stronie, a zielone po prawej. To dość długa historia, do której kiedyś pewnie wrócę.


Z ciekawostek – powieściowe Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi to tak naprawdę nie około 37 000 km, co wynikałoby z wszystkiego powyższego. W oryginalnym tytule książki Juliusza Verne’a wskazane były ligi morskie, czyli nieużywana już jednostka równa 3 milom morskim. Tłumaczenie wprowadza w błąd, a tytułowy dystans jest w rzeczywistości 3 razy dłuższy. Ciekawe czy ekipa Kapitana Nemo miała to uwzględnione w kontraktach ( ͡° ͜ʖ ͡°). „Tak mordo, tylko 20 000 mil”.


Wybrałem tę tematykę wpisu nr 0 nieprzypadkowo. Lotnictwo to bardzo charakterystyczna i wyjątkowa branża, co mam nadzieję, oddałem dość dobrze. Mamy tu wiele tematów międzynarodowych wymagających ogólnej zgody politycznej, ujednolicenia standardów i miar, a ich jednostki są często niecodzienne oraz pomieszane pomiędzy systemem metrycznym i imperialnym. Do tego zagadnienia zaczerpnięte wprost z żeglugi morskiej, tradycja, scheda po ustaleniach poczynionych czasem nawet w starożytności… a w tym wszystkim obsesja na punkcie bezpieczeństwa, czemu dałem wyraz nie żartując z platynoirydowego pręta #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jest to jednak jedna wielka przygoda, choć można zostać „zrobionym w bambuko” na kontrakcie.


Jesteś z branży i czytasz po raz dziesiąty o milach morskich oraz #nikogo moje plany życiowe? Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele tematów, o których napiszę to kwestie podstawowe, ale zawsze możesz wytknąć mi ewentualne błędy, czy pomóc odpowiedzieć na ewentualne pytania z komentarzy. Z góry dzięki!


Nazywam się @PositiveRate i zapraszam na #drogadokokpitu


Źródła:


Padpilot Ltd. (autor nieznany) – General Navigation, 2022, s. 111-133


https://en.wikipedia.org/wiki/Meridian_(geography)


https://en.wikipedia.org/wiki/Metre#Definition


https://en.wikipedia.org/wiki/Nautical_mile


https://pl.wikipedia.org/wiki/Sekunda_k%C4%85towa


https://en.wikipedia.org/wiki/Meridian_arc#Quarter_meridian


https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82o_wielkie


https://math.stackexchange.com/questions/340467/why-is-a-full-circle-360-degrees


https://en.wikipedia.org/wiki/Degree_(angle)


https://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_morska

eb14e801-10f2-4a62-bcdf-3405f8915551
PositiveRate userbar

@PositiveRate z chęcią poczytam więcej, gratuluję podjętej decyzji ja też się naczytałem złotych rad jak to nie warto próbować zostać kontrolerem ruchu lotniczego ale mimo wszystko próbuję pierwszy feast za mną, za tydzień kolejne testy. Może za jakiś czas usłyszymy się na frekwencji

Zaloguj się aby komentować

Linki do przetłumaczonych (EN) patentów dotyczących SU57 Felon


https://archive.org/details/ru-2502643-c-9.ru.en/page/3/mode/1up


https://archive.org/details/ru-2502643-c-2.ru.en/page/3/mode/1up


TLDR:


Z patentów wynika, że samolot STEALTH SU57 ma powierzchnię odbicia radarowego (RCS) w zakresie 0.1 do 1.0m^2


Co to znaczy?


To znaczy, że rosyjskie stealth to mniej więcej europejski Grippen, francuski Rafale ma 0.5


Dla porównania:


F35 ma RCS 0.0015m^2 (dwa razy sprawdzałem ile zer po przecinku, STO RAZY MNIEJ)


F22 ma absurdalny RCS 0.0001


#ukraina #rosja #samoloty #lotnictwo

entropy_ userbar

@entropy_ Warto dodać, że niski RCS nie oznacza, że samolot jest w 100% niewykrywalny, jednak daje on niesamowitą przewagę w powietrzu, ponieważ obniża się zasięg wykrycia przez radary przeciwnika. W rezultacie F35 jest wstanie rozwalić małą eskadre samolotów F16, a to dzięki wyłącznie niewykrywalności przez radary. Pilot w F35 wykryje samoloty F16 dużo wcześniej i dużo dalej i będzie mógł odpalić rakiety będąc niezauważonym, kiedy F16 nie będa nawet świadome istnienia F35.


Były symulacje F35 vs F16 z których wynikało właśnie, że F35 potrafiło zwalczyć kilka F16 naraz.

Zaloguj się aby komentować

Widzę, że coraz lepiej przyjmują się rozmaite wpisy hobbystyczne, więc może pora na mnie:) Jeżeli content się przyjmie, spróbuję co jakiś czas zapewnić ciekawostki z dziedziny szeroko pojętego lotnictwa. Na początek pewien rzadko używany "gadżet". Oczywiście to opracowanie popularnonaukowe, stąd zastosuję parę uproszczeń. 


Ram Air Turbine - mała, wysuwana zwykle z kadłuba samolotu turbinka, stanowiąca zewnętrzne źródło zasilania samolotu w sytuacji awaryjnej. Działa jak każda inna turbina, tj. pobiera energię z napływających strug powietrza zamieniając ją w prąd/ciśnienie (sprzężona jest na pokładzie z generatorem elektrycznym/pompą hydrauliczną). Dostarcza wystarczająco dużo energii aby zapewnić sterowanie samolotem oraz zasilanie podstawowych przyrządów pokładowych. 


Ciekawostka nr 1: podczas słynnego lądowania na rzece Hudson, samolot czerpał zasilanie zarówno z APU (dodatkowy silniczek w samolocie, ale to temat na inny wpis) jak i z turbiny RAM. Należy jednak pamiętać, że w sytuacji awaryjnej nie kazdy samolot jest w stanie uruchomić APU podczas lotu.


Ciekawostka nr 2: słynny Gimli Glider, tj. Boeing 767 który po wyłączeniu się obu silników lotem szybowym doleciał do najbliższego lotniska, był zdatny do kontynuowania lotu właśnie dzięki turbinie RAM


Ciekawostka nr 3: bardzo charakterystyczny Messerschmitt Me 163 miał na nosie taką właśnie turbinę, która podczas lotu zasilała przyrządy pokładowe i ładowała baterię


Ciekawostka nr 4: w samolocie Focke-Wulf Fw 189 taka turbinka zamontowana na kołpaku śmigła zapewniała zasilanie regulatora skoku śmigla


Ciekawostka nr 5: w Airbusie A380 turbina RAM wysuwana jest ze skrzydła i ma ponad 160 cm średnicy


Piorunijcie, jeżeli chcecie więcej i piszcie śmiało jeżeli są jakieś zagadnienia które was nurtują:)


#lotnictwo #samoloty #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #inzynieria #technologia

47436544-2a28-494d-b0b6-3bca47c7ce84

@mph chętnie bym poczytała o automatycznych systemach sterowania, zabezpieczeniami przed przeciągnięciem, kolizjami z innymi samolotami i tak dalej. Hobbystycznie obejrzałam wszystkie odcinki katastrofy w przestworzach i mam takie przemyślenie, że z tymi wszystkimi systemami wcale nie tak łatwo rozbić samolot i zrobić to przypadkowo

@k-k mam w głowie kilka pomysłów na zagadnienia stanowiące dobry wstęp do wskazanych przez Ciebie. Tak więc postaram się zmajstrować kilka takich wpisów, a po nich przygotuję coś o wypadkach lotniczych

Zaloguj się aby komentować