209 611 + 42 = 209 653
Wszyscy dodajecie takie długie barwne opisy, a ja po prostu przejechałem się rowerem. Ale skoro już piszę, to życzę Wam miłego niedziela wieczur.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

209 611 + 42 = 209 653
Wszyscy dodajecie takie długie barwne opisy, a ja po prostu przejechałem się rowerem. Ale skoro już piszę, to życzę Wam miłego niedziela wieczur.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
209 511 + 100 = 209 611
Coś mi się dzisiaj lekko jechało i na końcu mocno się zdziwiłem tą średnią 26,4km/h. Pewnie przez wczorajszą pauzę, noga odpoczęła, to dzisiaj podawała. Z takim kręceniem to tylko zmienić oponę, bo mam dość terenowe kozy, dobić bary, bo jeżdżę na komforcie, w końcu pojechać na dłuższą jazdę niż 20km w spd, dać większy % asfaltów i nastawić się na ciśnięcie, a pod 28/29 by się szło zakręcić tym #gravel na stówce. To już całkiem spoczko jak na 3,5 miesiąca.
A na zdjęciu moja standardowa poza żeby wypić colę, bo gazowanego podczas kręcenia niet xd Już przepuściłem raz pół litra przez nos i dziękuję.
Sierpień - 1141km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

@onpanopticon 700 metrów na 100km, po stole jeździłeś? Ładnie, ładnie, cieszy że ciebie rower cieszy
@dzangyl xD W sumie większość dystansu na płasko, całe przewyższenia skumulowane na jakichś 20km. Chociaż dla tych z płaskopolski takie 700m/100km to już jest nieraz sporo jak trzeba jechać. Zwłaszcza jak nie jest to po prostu porozkładane na całym dystansie.
@onpanopticon wiem, wiem, po prostu nigdy nie mogę się powstrzymać by skomentować takie przewyższenia. Sam dzisiaj zrobiłem 127km i 1800m w górę. Muszę jednak przyznać, że raz na jakiś czas z miłą chęcią bym pośmigał po takich płaskich trasach, ale niestety nie ma u mnie takich.
Zaloguj się aby komentować
209 397 + 9 + 8 + 97 = 209 511
Prawie tydzień bez historii. Prawie.
Oprócz jednego DPD odbyłem jeszcze jedną wycieczkę, która być może uratowała jedno istnienie. Otóż w sumie to po przebudzeniu nie chciało mi się iść na rower, ale jeszcze bardziej nie chciało mi się sprzątać kuchni, więc przygotowałem sobie trasę i poszedłem po buty, które od tygodnia suszyły się na balkonie i dzięki temu odkryliśmy, że jest tam gołąb. Na początku myślałem, ze chcę zakładać gniazdo i się zdenerwowałem, ale skoro nie zareagował ani na mnie ani na psa, który wlazł na balkon za mną, to uznaliśmy, że musi być z nim coś nie tak. Daliśmy mu wody, trochę płatków owsianych, spakowaliśmy w pudełko i Różowa zawiozła go do kliniki weterynaryjnej, gdzie powiedzieli, że jeżeli przeżyje noc to jutro trafi do Ostoi, czyli ośrodka dla dzikich zwierząt. Niby to gołąb i pewnie nie będą go ratować, bo przecież gdyby nie to, że był na balkonie to pewnie by go koty dorwały, ale my łapki mamy czyste, zrobiliśmy co w naszej mocy.
Prywatny licznik:
Q3: 1041/1000
Cały rok: 1790/3000
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
209 392 + 5 = 209 397
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
Dodatkowa piątka w Piątku.
@Gilgamesh minęliśmy się trochę, o parę dni XD
Nie mogłem sobie tego odmówić. Piątek był po drodze, a dzięki tej piątce zamykam tydzień z 200km i 158km w trakcie "wakacji".
Teraz prosto zum hause, nawet wyłączam omijanie ekspresówek w nawigacji.




@myoniwy a to Ty dzisiaj jechałeś krajową siódemką? Jadę dość szybko, ledwie zjechałem na prawy pas, a tu wziu, tylko kurz poszedł - to długi weekend minął
Zaloguj się aby komentować
209 385 + 7 = 209 392
Pojechaliśmy z dziećmi na obiecane lody kręcone.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
209 246 + 7 + 132 = 209 385
Mam naprawdę już dosyć tych dętek, opon i całej tej je⁎⁎⁎ej swołoczy, wypierdalającej butelki na pobocze. 130 km, cały dzień w pizdu.
#rowerowyrownik
@Furto Mi się na szczęście jeszcze nie trafiło, ale odpierdalałem już manewr akrobatyczny aby wyminąć...
@Furto w piątek to nie wiem jakim c⁎⁎⁎em nie złapałem kapcia. Porozwalane tych butelek od cholery. Na drodze, na ścieżkach. Niech sobie chleja, w d⁎⁎ie to mam, ale za to robienie syfu bym im kazał w dupsko wciskać wszystko co nie wylądowało w koszu, nie tylko szklane tulipany.
@onpanopticon No to sobie pomyśl jak jestem wkurwiony, bo finalnie po 6,5h jazdy będę wracał do domu 130 km 7h. Takie są zajebiste połączenia z zadupia w którym się znalazłem.
K⁎⁎wa na czym wy jeździcie? We wrocku to ciężko w małpkę jebniętą i ścieżkę nie wjechać a nie pamiętam kiedy ostatnio złapałem gumę. Ostatnio kumplowi pokazywałem jak wraz z ubytkiem bieżnika wyszły dziury ze szkłem siedzącym wewnątrz, a opona pompowana do 5,5 bara. Wkładka antyprzebiciowa robi widać robotę ale to opona pewnie cięższa.
Zaloguj się aby komentować
209 143 + 103 = 209 246
Niedzielna gonitwa po górkach z kolegą. Trzeba przyznać, że wczesnoporanne pustki na drogach i chłodne powietrze to bardzo zacna para. Była też lokalna strada bianca
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
209 133 + 10 = 209 143
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
No i dobra, 150km zaplanowane a weekend zrobione. Teraz wrócić do domu i ze dwa dni restu od roweru.
A to turkusowe jezioro pod Koninem to takie se.
Jadę dalej.

Zaloguj się aby komentować
209 068 + 65 = 209 133
Ładnie poszło, ładna średnia pomimo przejazdu przez miasto. Zjadłem 3 knoppers bo śniadanie było mało węglowodanowe. Nie patrzyłem na prędkość ale jak teren pozwolił to noga dociskała.
Jeszcze zrobię tę trasę kiedyś poniżej 2h.
Łącznie 246 km w ostatnie 4 dni. Miałem chrapkę na więcej ale nie przesadzałem bo starałem się uniknąć krzywych spojrzeń rodziny, że mnie tyle nie ma. :D
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
209 057 + 11 = 209 068
Poszukiwania kota część n-ta. #kot #koty #niewiemjaktootagowac
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
208 919 + 138 = 209 057
Ostatni w tym tygodniu wyjazd na pociąg, tym razem do Krakowa. Trasa przez WTR od Oświęcimia, 99% z wiatrem w plecy. Zmęczenie prawie zerowe (lekkie przez temperaturę). Sam pan Garmin kazał odpoczywać jedynie 19h. W samym Krakowie typowo, ludzi jak mruwków.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
208 898 + 21 = 208 919
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
Ostatni dzień wakacjowania.
Zjeździłem trochę Gniezno, całkiem fajne miasteczko.
Haha, beniz. Sami tak ułożyli ścieżki to co się dziwić?
Fajnie wygląda budynek szpitala, i chyba mają lądowisko dla LPR na dachu. A przyda im się to, bo z tego co zauważyłem to raczej jest to miasto starych ludzi, a może po prostu taka pora dnia i tygodnia.
Katedra wygląda okazale, muru berlińskiego nie spodziewałem się ale mają kawałek.
Oczywiście śniadanko było, teraz się ogarnąć, trochę odpocząć i jadę zwiedzać dalej.
Jeszcze dzisiaj muszę gdzieś zrobić przynajmniej 8km, żeby dobić do zakładanego minimum 150km.





Zaloguj się aby komentować
208 857 + 41 = 208 898
Pojeżdżone z rana. Oby ten wiatr co dawał po ryju jutro wiał tak samo to będzie w plecy. :]
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

@AdelbertVonBimberstein czy jak jesteś w robocie to ten Garmin jakoś sensownie ci liczy spalone kalorie, czy nie bardzo?
@Opornik zależy. Po krokach raczej tak. Po automatycznym wykrywaniu np jazdy rowerem- ucina, tzn liczy mniej niż faktycznie.
Generalnie zakładam średnio do mało wymagający dzień w pracy 600-900 kcal.
Słabo też liczy takie aktywności jak ta- długie ale w 2-3 strefie tętna bo wczorajszą jazdę dał mi 1458 aktywnych kalorii za 90 km gdzie było to podejrzane a ChatGPT i copilot szacowały bardziej na 2000 aktywnych (i tak też czułem bo doskonale potrafię rozpoznać deficyt na poziomie 600-800 kcal a ssało i żołądek już fest).
Czyli- pomagam sobie ale używam też swojego doświadczenia.
Zaloguj się aby komentować
208 781 + 76 = 208 857
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
Główny cel wakacji zaliczony.
To że wczoraj nawigacja zrobiła mnie w balona to wyszło na plus.
Bo:
Wcześniej łyknąłem tabletki czyli wcześniej poszedłem spać. I to całkiem całkiem się wyspałem. O godzinie 8 byłem już na parkingu we Władysławowie, darmowy parking, i sporo wolnych miejsc.
Przez pierwsze dwa czy trzy kilometry myślałem żeby założyć długą bluzkę bo było chłodno, ale potem się szybko rozgrzałem. W mniej jak 2h byłem na plaży, skończył mi się ląd, dalej to już tylko rower wodny.
Wracając złapałem się na kole jednego rowerzysty, ale miał ciut wolniejsze tempo niż ja to go wyprzedziłem, potem za drugim, ubrany jak na TDP ale też tempo jakieś nie wygórowane. A wiatr czołowy wkurwiał nieziemsko. Ale udało się.
Tylu rowerzystów to chyba nigdy nie widziałem. Motłoch totalny, przepisy ruchu drogowego? A po co to komu.
Jadę dalej, na ostatni nocleg.



W tych okolicach polecam ścieżkę Swarzewo (a tak naprawdę Gnieżdżewo) - Krokowa - w śladzie dawnej linii kolejowej. Mniej ludzi, trasa nieco krótsza i bardzo przyjemna. Od Władysławowa można jechać albo w kierunku Swarzewa i dalej od początku linii kolejowej, albo prosto do Łebcza (obok bazy wojskowej) i tam skręcić.
@REXus o tak jak tu jest?
https://velomapa.pl/szlaki/velo-baltica-eurovelo-10-13-r10#map=12.87/54.7537/18.36805
@jatutylkoperfumy tak prawie - linia kolejowa wiodła aż do Krokowej, trasa R10 "odbija" w Sławoszynie - przed samym MORem jedziesz w prawo ulicą. Gdybyś pojechał prosto, to jest jeszcze 2 km dawnej linii kolejowej.
Zaloguj się aby komentować
208 593 + 81 + 23 + 61 + 23 = 208 781
Ostatnie dwa dni. Średnio lubię lampę, więc żeby się nie wypruć z energii życiowej kręcenie podzieliłem na dwa wyjazdy ;) Krócej za dnia i troszkę dłuższe nocne. Noc jest cudna, tylko niestety aż tak super jak zwykle mi się nie jeździło. Bo niestety ludzi wszędzie dużo, chodzą wszędzie, nawet po lasach po ciemku i nagle kogoś widzę metr przed nosem. Na ścieżkach rowerowych oczywiście slalom między rozbitymi butelkami po różnych napojach wyskokowych. A noc nocą, jednak to się dostrzega nieco później. No i niestety mnóstwo sebusiów popisujących się w swoich gruzach.
Ogólnie zazwyczaj nocami jest puściutko i można lecieć jak zły. Natomiast jak się złoży tak jak teraz, dzień wolny, długi weekend, ciepła noc, to jest dokładnie odwrotnie. I wszystko byłoby spoko, gdyby nie fakt, że trzeba potrójnie uważać, bo większość towarzystwa nawalone oporowo.
Sierpień - 1040km
#gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
208 548 + 45 = 208 593
Ze 3 tygodnie temu dotarł w końcu rower i tak się za tym stęskniłem, że prawie codziennie siadam zrobić chociaż kilka kilometrów. Ale ciągle zapominam, żeby dodać wpis. Mam nadzieję że o następnych będę częściej pamiętał :D
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
208 541 + 7 = 208 548
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
Wpisuje 7 bo zrobiłem nawet więcej ale za późno włączyłem zapis na zegarku.
Chciałem zaparkować gdzieś pod zamkiem żeby sobie pojeździć rowerem, był parking płatny, kobita mówi że 40zl i można stać cały dzień. Ja mówię że potrzebuje na 1h. Nie mają takich biletów. To nie, jadę gdzie indziej.
300m dalej jest parking miejski, z parkometrem
A że akurat święto to za darmo. Tyle wygrać.
Czy można być w dwóch depresjach na raz? Oczywiście że tak, przecież nikt tego nie sprawdza. Najniższy punkt Polski, niżej już się nie da upaść. No chyba że jest się górnikiem, ale oni to też moralnie upadli. Tak że teraz droga tylko w górę. Byłem też w Raczkach Elbląskich, oni wciąż wojują o najniższy punkt. Nawet rów pogłębili, dobry metr głębiej niż znacznik.
Wkurzyła mnie nawigacja, wpisałem adres noclegu to wyprowadziła mnie pół godziny drogi dalej, przez co jestem 1h w plecy z harmonogramem i odpuszczam wieczorne pedałowanie. A chciałem objechać Jezioro Żarnowieckie do okoła. Nic to, jutro jak tylko wstanę to jadę kręcić zaplanowane na jutro kilometry. A będzie grubo.





Aaa, i byłem w Kajnach, po raz drugi, po jedynastu latach. Nic się nie zmieniło.
Jak ktoś chce mieszkać z dala od cywilizacji to tam. Czas się tam zatrzymał gdzieś w połowie lat 90.
https://youtube.com/shorts/pGS2qPXzrv4
I na łąkach wypasało się trochę owieczek, beeee.

Zaloguj się aby komentować
208 530 + 11 = 208 541
Rodzina przejażdżka popołudniowa.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
208 438 + 92 = 208 530
Objeżdżania nowych miejsc cd. Dziś w jakieś zapomniane rejony Pontebby, brzydkiej jak sweter mechanika mieścinie. Podjazd przyjemny, konkretny aż za bardzo, i prawie nikogo po drodze. Powodem były liczne pęknięcia nawierzchni i końcówka trasy zamknięta dla ruchu - musiałem przenosić rower przez szykany, a także oczywiście całkiem częste i długie dwucyfrowe grejdy. A potem zjazd, karkołomny, pełen zakrętów i ogromnego ruchu po drugiej stronie górki. W knajpie na przełęczy, gdzie się na chwilę zatrzymałem się na kawę, szykował się zespół, jeden pan, lat około 60+, blond mokre kręcone loczki, naturalnie dłuższe z tyłu, by nie cytować Kazika, drugi w kombojskim kapeluszu i koszulce z frędzlami, czujecie te klimaciki:) I dziś każda knajpa na galowo i na głośno. I Włosi podążający do nich stadnie, bo dziś we Włoszech Ferragosto - dzień w którym Włosi świętują i są dosłownie wszędzie, a najbardziej w zakrętach przede mną. Ciężko przy tym podziwiać widoki, a te dziś były naprawdę super. Cyclovia Alpe Adria, którą wracałem, zapchana niemal jak Krupówki.
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik




Zaloguj się aby komentować
208 397 + 2 + 2 + 37 = 208 438
Grzałka prima sort, wiaterek też ładnie dmucha. Zdjęcia nie zrobiłem, więc dołączam foto psiura.
#rowerowyrownik #pokazpsa #smiesznypiesek

@Furto NIeźle cisnąłęś w taki skwar, 31 średnia, prawie tyle co temperatura
@moderacja_sie_nie_myje3 tempo 33, czyli tyle co w cieniu, chyba bym przypłacił udarem xD Już po tej godzinie byłem cały czerwony na pysku.
Zaloguj się aby komentować