#religia

11
747

Myślę, że obecny kult influencerów i celebrytów stanowi jednak pewną namiastkę czegoś religijnego. Wcześniej doświadczaliśmy tego w kontekście różnych postaci politycznych, które kreowały w okół swojej osoby swoisty kult jednostki. Przykładów nie potrzeba długo szukać. Hitler czy Stalin wyraźnie tworzyli sobie wizerunek półbogów, poprzez propagandę. Upadek totalitaryzmów jednak podkopał zaufanie do polityków dlatego ludzie zaczęli idealizować gwiazdy popkultury i w nich szukać dla siebie autorytetów. Myślę, że to dlatego wśród niektórych zapanowało takie oburzenie w stosunku do tego co robi obecnie Anka na swoim instagramie. Jej potencjalna zdrada całkowicie podważa pewną iluzje szczęśliwego małżeństwa co bezpośrednio uderza również w wizerunek samego Lewandowskiego. Celebryci zwykle dbają o to by udawać, że ich życie jest w pełni idealne choć często mają problemy z narkotykami i zdradzają się wzajemnie. Przykład Amber i Deppa jest tego dobrym przykładem. Końcowo to dalej są zwykli ludzie, ale wiele zapatrzonych w nich osób wydaje się temu zaprzeczać. Najmocniej to widać chyba w Japonii gdzie panuje kult tak zwanych idoli i idolek czyli postaci medialnych które nie tyle są utalentowane, co przyciągają masy uroczą osobowością. Ich przeznaczeniem jest natomiast bycie dosłownie idealnym obiektem adoracji fanów.


Wszystko to dość dobrze oddaje serial The boys opowiadający o świecie gdzie superbohaterowie istnieją naprawdę i są traktowani jako właśnie tradycyjne gwiazdy. Pracują dla wielkiej korporacji, występują w filmach, udzielają wywiadów, prowadzą własne talk showy, a za ich wizerunkiem stoi sztab specjalistów. Na zewnątrz wydają się być perfekcyjnymi nadludźmi, ale w istocie są zepsutymi i zdemoralizowanymi egocentrykami, którzy mają gdzieś innych i wszystko robią wyłącznie pod publiczkę. To samo może być w przypadku Lewandowskich. Starają się oni kreować na szczęśliwą rodzinę bo zwyczajnie im się to opłaca. Kapitaliści z kolei chcą nas mamić tym, że pieniądze i sława jednak dają rzekomo szczęście bo to właśnie to kłamstwo napędza cały system. My natomiast chcemy mieć swoich idealnych półbogów i bohaterów narodowych, którzy są kimś więcej niż zwykłymi zjadaczami chleba.


#antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #religia #lewandowski #przemyslenia

2dfb1645-e3f7-4626-9d01-6674415c2d38

@Al-3_x 


Takie uwagi:


  • ty jesteś jak Korwin. Jakbyś nie napisał czegoś o Hitlerze czy Stalinie to wpis by się nie liczyło

  • pieniądze dają szczęście. Szczęście jest dodatnio skorelowane z pieniędzmi wg wszelkich badań.

Panie, są influencerzy i influencerzy. Jest wielu posiadających dużą wiedzę w wąskiej dziedzinie i wielu nie posiadających wiedzy w żadnej dziedzinie (może poza próbowaniem siebie). Mocno Pan uogólnieniasz.

Zaloguj się aby komentować

Ankieta


Czy wierzycie że kiedyś istniały/dalej istnieją pustynne( i niepustynne) demony, takie jak demony ognia i demony wiatru, wody etc.?


na zdjęciu Pazuzu (𒀭𒅆𒊒𒍪𒍪)


Pazuzuis the ancient Mesopotamian king of wind demons. He's responsible for storms drought famine & locusts. Though evil himself Pazuzu is invoked on amulets to drive away other evil spirits like the malicious goddess.


#demonologia #okultyzm #religia #starozytnosc #starozytnyegipt

db906e28-d797-4ed9-b15e-58f191bb1f53

Czy wierzycie w pustynne demony z okresu starożytniści(np summeru)?

36 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Liczba wyświęconych księży w ciągu roku spadła już poniżej 200.


Fakt, że święcenia kapłańskie tracą swój masowy charakter paradoksalnie może okazać się dla Kościoła pozytywny. Gdy kleryków jest mniej, łatwiej o rozeznanie, kto powinien, a kto nie powinien dostąpić do sakramentu kapłaństwa. Miejmy nadzieję, że być może wtedy tę drogę podejmą jedynie ci, którym zależy i rzeczywiście odczuwają powołanie.


#kosciol #wiara #religia #ciekawostki #mapporn #chrzescijanstwo #katolicyzm #mapy


via: Maciej Kazimierz Mapblog

8b84680a-69ce-4f69-87e0-5f8f79a671e2

"Gdy kleryków jest mniej, łatwiej o rozeznanie, kto powinien, a kto nie powinien dostąpić do sakramentu kapłaństwa."


Oczywiście, że tak. Patrzą kto głębiej z młodszych w d⁎⁎ę wejdzie i się podporządkuje. Ci którym się to nie podoba rzucają seminarium.


Co z tego że jest 192 wyświęcenia skoro w roku 2018 (początek kształcenia) było 577 nowych kandydatów. Wytrwało w służbie bogu przy pełnym wsparciu starszego pokolenia.. 33% kandydatów.

@zuchtomek miejmy nadzieję, że nikt tej drogi nie podejmie i ta organizacja po prostu odejdzie w niebyt, tam gdzie jej miejsce.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej, chciałbym się odnieść do komentarza który zamieściłem pod tym postem: https://www.hejto.pl/wpis/religia-heheszki

Po pierwsze tak odpowiedziałem na mema. No ale ten kto się nigdy na to nie złapał niech pierwszy rzuci kamieniem.

Po drugie jak zauważył użytkownik @koniecswiata mój komentarz nie ma ładu i składu. Zgadzam się. Mam problemy z ubieraniem myśli w słowa i zanim coś napiszę muszę to przeczytać dwa razy, chodź i to czasami nie pomaga.

Po trzecie zostałem źle odebrany, blokowanie dróg czy sranie po krzakach to głupota (@6502 @Stashqo) chodziło mi o coś zupełnie innego, o to że na pozór bezsensowna pielgrzymka ma więcej sensu niż nam się wydaje.

Do rzeczy. Aby zrozumieć prawdziwy sens pielgrzymek musimy się cofnąć w czasie. Nasz gatunek prowadzi osiadły tryb życia od około 10 tys. lat, a istnieje od około 200 tys., co oznacza że przez większość swojego istnienia byliśmy koczownikami, przemieszczaliśmy się, nasze organizmy, mózgi, kończyny, są stworzone do tego aby pokonywać duże odległości. (Jeżeli weźmiemy pod uwagę poprzedników naszego gatunku, czyli homo erectus, ten okres wydłuża się do prawie 2 mln lat). Już chyba wiecie o co mi chodzi. Piesza pielgrzymka, nie ważne gdzie i po co, to w jakimś sensie powrót do korzeni. W ten sposób realizujemy nasze wewnętrzne pragnienie podróży które towarzyszy nam przez setki tysięcy lat. Idąc na pieszą pielgrzymkę robimy mniej więcej to samo co nasi przodkowie, cele są inne, lecz skutki te same. Prawdziwą potrzebą naszej duszy nie jest odwiedzenie świętego miejsca, lecz odbycie przygody, podróży, odejście od codziennego życia, do którego nasze mózgi i organizmy nie są tak naprawdę przystosowane. I nie jest to marnowanie czasu jak napisał użytkownik @Fox. Ma to bardzo dużo sensu, lecz trzeba spojrzeć na to z innej perspektywy. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.


#podroze #chrzescijanstwo #religia #pielgrzymka #archeologia

@Rollnick2 Skoro już mnie wywołałeś to przyznam rację, chodzi o podróż, przełamanie codziennej rutyny, odcięcie od ciągle tych samych bodźców i wysiłek fizyczny. Świetna terapia, tylko jak już wspomniałem wszystkie te założenia spełnia choćby cało-/wielodniowy hike po górach i nie trzeba do tego angażować bogów ani iść w grupie z obcymi ludźmi. Wspomniane przeze mnie sranie po rowach to oczywiście mocno wyolbrzymiony problem, ale faktem jest, że pielgrzymki mogą być uciążliwe dla osób na trasie przemarszu.

Zaloguj się aby komentować

@A_a acha. Czyli ty nigdzie nie chodzisz. A może po prostu jesteś kaleką i zazdrościsz im tego, że mogą iść dziennie po kilkadziesiąt kilometrów. To wtedy jesteś też mentalnym kaleką. Każdy marsz, wycieczka piesza to dla ciebie to głupota? Marsz LGBT też?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pewnie zabrzmi to jakbym był ignorackim białasem, europejczykiem, ale bardzo dziwi mnie relacja Azji z religią, zwłaszcza chrześcijańskiej. Przynajmniej będę w tym szczery, może też ktoś ma podobne rozkminy.


Najbardziej krwawym konfliktem XIX wieku było powstanie tajpingów. Wiadomo - Chiny w kryzysie, wojny opiumowe, dynastia Qing nie była lubiana, ale powstanie to było zainspirowane m.in. tym, że... koleś ogłosił się bratem Jezusa Chrystusa. Angielska wikipedia podaje, że ofiarami padło conajmniej 20 milionów ludzi.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_tajping%C3%B3w


Japonia z kolei ma problem z sektami. Metro tokijskie w 1995 gdzie rozpylono gaz przez zwolenników sekty Aum Shinrikyō. Niedawny zamach na Shinzo Abe, też umotywowany problemem z pewnym kościołem.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Aum_Shinriky%C5%8D

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_na_Shinz%C5%8D_Abego


O co chodzi?


#polityka #historia #religia #chrzescijanstwo

@Ziemniakomat zaskoczę Cię bardziej — w Korei Pd, pomijając osoby niereligijne, najliczniejszą religią jest protestantyzm


Przyczyna jest prosta — działalność misji chrześcijańskich wyprzedzała wysiłki kolonizacyjne w Azji i trwała przez wiele setek lat. Jednym z przykładów takich misjonarzy jest chyba jedna z ciekawszych postaci wiążących Polskę z Chinami, czyli Michał Boym

@Ziemniakomat Ale o co tobie chodzi w tym pytaniu ? Że azjaci są zjebani również religijnie ?


Nie tylko Tajpingowie,obecnie największą grupą opozycyjną przeciw komunistycznej partii chin jest Falun Gong. A co to jest ? No rodzaj sekty wywodzącej się z buddyzmu, z ciekawostek to Falun Gong jest sektą przeciwną "mieszaniu się ras" bo wg. tych sekciarzy dzieci z mieszanych związków mają nie mieć duszy


@bojowonastawionaowca pisze,że protestantyzm jest najpopularniejszy w korei południowej,ale w danych oficjalnych jest więcej buddystów. Tyle że pomiędzy buddyzmem a ateizmem aż takich wielkich różnic nie ma,buddyzm to filozofia indyjska ze sporymi naleciałościami religijnymi ot co.


Te ich azjatyckie religie oparte maksimum na kulcie przodków,albo na buddyjskich rytuałach których ni cholery "buddyści" nie rozumieją nie tworzą jakiegoś zaangażowania wśród wiernych - nawet wiara w ideologię socjalistyczną skutkuje większym zaangażowaniem bo ta ideologia wierzącym w nią jakiś efekt jednak obiecuje jak się będzie w nią wierzyło i robiło to i to...


Sytuacja w azji jest taka:

To tak jakbyś miał ludzi co chodzą do kościoła rzadko i z przyzwyczajenia ale nic ze swojej wiary już nie kojarzą - nawet pacierza nie potrafią odmówić - i w sumie mają to w d⁎⁎ie wszystko włącznie z niedzielną mszą. Osoba niereligijna bez przekonań to nie jest nawet ateista,bo prawdziwy ateista to choć wie dlaczego nie wierzy. To właśnie jest bezideowy Idealny target do nawracania dla różnego rodzaju misjonarzy których idee religijne (czy ideologia) ma konkretny ferwor i jest czymś nowym. I w azji masz takich bezideowych i zagubionych ludzi miliony więc zawsze jakaś część z tego załapie bakcyla nowej religii żeby "wypełnić pustkę w życiu".


koleś ogłosił się bratem Jezusa Chrystusa.


Bo cośtam Chińczycy usłyszeli o Jezusie od misjonarzy ale rozumieli piąte przez dziesiąte no i w sumie ten Jezus to był dawno i daleko a ten "brat Jezusa" blisko "tu i teraz"

@Ziemniakomat wielokrotnie miałem o to zwady z różnymi ateoweebami, którzy próbowali forsować pogląd, że Korea/Japonia są super zsekularyzowane i wgl zabobon upadł. Otóż – Azjaci mają zupełnie inne podejście do religii od "nas". Shinto czy lamaizm są bliższe szamanizmowi albo grekorzymskiemu kultowi larów niż naszej wizji "religijności" – nawet tłumaczenie "kami" na "bóg" jest średnio trafione.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Uncle Leo! Kroniki Seinfelda - obejrzałem z moją i nawet dobre, ale trzeba nieco wybaczyć - niekonsekwencja kadru między ujęciami razi w oczy nieco.

Zaloguj się aby komentować

Ciekawe że mapka no religion jest dodatnio skorelowana z chrisianity a z innymi religiami odwrotnie. Wygląda na to że współczesny zachodni ateizm jest odłamem chrzescijanstwa, jakkolwiek dziwacznie to zabrzmi

Ciekawe że mapka no religion jest dodatnio skorelowana z chrisianity a z innymi religiami odwrotnie. Wygląda na to że współczesny zachodni ateizm jest odłamem chrzescijanstwa, jakkolwiek dziwacznie to zabrzmi

@ten_kapuczino spora część "no religion" to osoby "głęboko wierzące w nieistnienie Boga". "Boga" wielką literą, bo chodzi właśnie o Boga chrześcijańskiego, jako że te osoby pochodząc z rodzin chrześcijańskich.

Zaloguj się aby komentować