Niniejszym chciałbym przeprosić poszczególne osoby jak i resztę zniesmaczonej społeczności hejto za swoje agresywne, prostackie i wulgarne zachowanie, które ostatnimi czasy przybrało na sile i objawiało się podczas interakcji z innymi użytkownikami.
to ja dorzucę swoje cztery grosze stwierdzeniem że to dzięki @Wyrocznia jestem na hejto
jakieś trzy lata temu szukałem jakiegoś ostatniego miejsca w internecie bez ruskich troli, pisowskiego lizania się po jajcach i szurów z konfy. co prawda nie znalazłem xD ale trafiłem na posty @Wyrocznia na hejto z drugiego końca spektrum i wchodziłem tu żeby w jednym krótkim poście dowiedzieć się co te komuchy pisowskie akurat dzisiaj knują.
a dopiero później się rozejrzałem i zostałem. i chociaż dalej mnie czasami coś strzela jak ktoś w komentarzach mi tu symetryzuje, to dzięki hejto i tak trochę dystansu nabrałem.
@voy.Wu no kurde to tak jak ja Zacząłem czytać posty @Wyrocznia podsumowujące pisowskich aparatczyków, najpierw bez konta, potem konto się zrobiło i jakoś tak zostałem I jasne- zdarzają się wśród ludzi parapety i pisowskie elementy napływowe z wykopu, na którego przestałem wchodzić w momencie jak Białek sprzedał się za pisowskie pieniądze z ncbiru, bo tam już nie pojawiało się nic poza jawnie partyjnym przedrukiem i armią pisowskich trollkont, ale hej- jest to nieskończenie lepiej, społeczność jest mniejsza, ogarnięta, burdy nie są tolerowane, moderacja robi robotę i trzyma wszystko w ryzach, a niepokornym pokazuje drzwi, regulamin jest prosty i zrozumiały nawet jak się obudzisz o 3. w nocy po libacji alkoholowej, można z ludźmi pogadać na poziomie i się dowiedzieć ciekawych rzeczy, zamiast stosu inwektyw jakiegoś partyjnego trolla, którego czas życia konta to około miesiąc.
Po dłuższym przemyśleniu przychylam się do twojego punktu widzenia. A moje wnioski formułuje następująco.
Faktycznie ciężko jest zachować się asertywnie i być pewnym siebie - szczególnie nie będąc odpowiednio wychowanym - kiedy otoczenie zbiorowo wywiera na Ciebie negatywna presje. Nie ważne czy otoczenie ma racje czy nie, traci to znaczenie jeśli nie ma dookoła nikogo myślącego inaczej. I nie masz totalnie gdzie się udać jeśli nie poddasz się tej presji.
@zboinek jak generalnie do Polski z emigracji wróciłem, bo się kulturowo dobrze nie mogłem na zachodzie odnaleźć, za dużo konwenansów do wyczulenia się od nowa, ciężej znajomości nawiązać, a po to się się żyje żeby się z innymi współweselić... Jak mnie ktoś nacjonalistą nazywa to ja tylko głową potakuję, bo technicznie rzecz biorąc to jest prawda tak generalnie jeżeli chodzi o tą pewność siebie nie mogę się doczekać kiedy się bardziej zameryknizujemy. Oni są już przesadnie egocentryczni ale trochę więcej otwartych interakcji by się u nas przydało i właśnie tego grania na siebie samego. Brakuje u nas takiego zdrowego egoizmu ale to jest naprawdę szerszy problem, bo nawet w mediach buduje się narrację gdzie ocenia się nasze zachowanie z perspektywy innych krajów... Co jest obiektywnie złe. To my oceniamy innych z naszej perspektywy dla zaspokojenia naszych własnych interesów. Nawet prasa zawodzi pod tym względem.
@zboinek w sumie to ciekawi mnie jak to jest z tą asertywnościaz czemu ja jestem asertywny na maksa a mój brat to beta sierota która boi się o cokolwiek zapytać
@Sweet_acc_pr0sa wychowanie to jedno, ale jest jeszcze cały ogrom innych czynników - znajomi, szkoła, wydarzenia które zapisują się w pamięci, różnica wieku pomiędzy dziećmi (jedno starsze odpowiada za drugie - młodsze) itd.
Ja miałam maksymalnie zryte dzieciństwo, a dorastanie i czasy nastoletnie to w ogóle dramat i od kiedy pamiętam buntowałam się, zachowywałam odrębność. Pozornie byłam w miarę grzeczną dziewczynką, ale diabeł pod skórą tylko czekał na pełnoletniość xdddd
I wiesz co nieco kształtowało mój światopogląd i wyolbrzymiało bunt - książki xd
Teraz żyję szczęśliwa, a moje rodzeństwo chodzi na psychoterapię.
Tak jakoś niektórzy w tym @bojowonastawionaowca i @sireplama zarzucają mi,że nie potrafię przyznawać się do błędnych prognoz.Tak jakoś zapomniałem o tym zrobić a poczuwam się do winy - mamy już jakieś 2 miesiące po wyborach chciałbym się przyznać do nie tak drobnej (bo przekładającej się na kasiurę) błędnej prognozy:
zakładałem,że do miesiąca po wyborach max (a pisałem,że nawet szybciej) będziemy mieć po 7zł / litr 95tki.
Zjebałem, jakie ceny są każdy widzi,nadal lekko niższe niż 2 miesiące przed wyborami. było 6,60, jest mniej taki fakt.
Dlaczego zjebałem ? Bo widocznie nas kierowców don Orleone Obajtuś skubał tak bardzo przed wyborami i tak bardzo zawyżył ceny,że teraz do starych cen nie muszą wracać.Plus obniżki no.
Zła wiadomość jest jednak taka,że podobno z końcem tego roku wprowadzają benzynę e10 zamiast starej 5%wej 95tki i będzie ona podobno droższa (a może jednak nie ?) pomimo tego,że zawierać będzie aż 10% spirytusu. Straszą,że niektóre starsze silniki ona wykończy. Nie wiem,może to przesada,ale ja tam pewnie nie będę E10 tankował przez kilka miesięcy i zobaczę co się będzie działo.
@dsol17 przecież całkowicie rozminąłeś się z prawdą co do rzekomych dowodów znalezionych przez wojska Federacji Rosyjskiej na okupowanych terenach Ukrainy, tj. w elektrowni atomowej, postulowanych przez czany co najmniej dwóch biolabach czy rezerwacie przyrody, gdzie Ukraina miała, odpowiednio: wzbogacać uran, nielegalnie pracować nad bio bronią, zarażać ptaki żeby przenosiły zarazę (Covid?) do Rosji. Nic z tego nie zostało udowodnione przez stronę rosyjską, a było postulowane jako jeden z powodów agresji na Ukrainę.
Że już nie wspomnę o tym że coś się miało dział w czasie koronacji króla Anglii (rozruchy), czy coś się miało "dziać dużego na jesień". I tak dalej, i tym podobne. Twoje wpisy to kopalnia nieustającej beki i łgarstw.
Także tego. Wszystko to w zestawieniu z twoimi rosyjskimi, wykazanymi, kalkami językowymi dobitnie pokazują użytkownikom tego portalu, "skąd wy są".
@dsol17 co niby jest nieprawdą w tym co napisałem wyżej? Wielokrotnie się pytaliśmy ciebie o rosyjskie dowody "usprawiedliwiające" agresję, na które tak się powoływałeś. Nigdy nie dostarczyłeś żadnych.
Trochę niska ranga bo za Katyń to przepraszał Jelcyn sam - a potem wyszło z tego co wyszło i ruska historiografia się z tego wycofuje rakiem - ale wydaje się to krokiem w dobrym kierunku. Choć oczywiście z tym pierdoleniem tamtejszych nacjonalistów NADAL stanowczo coś trzeba zrobić. Tak czy inaczej - są to jakieś przeprosiny, pytanie tylko jak potraktują to pozostali ukraińcy - czy się od tego odetną czy jest to może stanowisko państwa ukraińskiego? Jeśli to jest stanowisko państwa ukraińskiego to może wreszcie się ogarnęli i o dziwo wyjątkowo włażenie im w dupsko coś tam dało. Oby.OBY !
@dsol17 wiem że nie padły tu dokładnie słowa „przepraszamy za Wołyń” ale dla wielu normalsów były to przeprosiny, o wartości większej niż słowa fiutina