Ten trzeci wilk mówi - kurde, ściągnąłbyś sobie coś fajnego z USA (niestety u nas nie są dostępne).
To coś fajnego to ofc IS 500.
Wolnossące V8, samochód pełen gracji ale wciąż brzmiący przyjemnie.
Taki "idealny" balans pomiędzy mokrym snem nastolatka o głośnym i szybkim samochodzie, a potrzebami starego dziada - czyli wygodny sedanik.
Może właśnie w ten sposób wygląda "rozsądny" kryzys wieku średniego xD
W razie czego, jakby ktoś chciał bardziej cywilną wersję, to IS350 ma V6 uznawane za jeden z najbardziej pancernych silników, do tego ma opcję AWD (w 500 tylko tył).
Jak dla mnie piękna furka, w tym roku przeszła też lifta, poprawiono środek.
ISF to zdecydowanie jeden z najbardziej dających frajdę samochodów, jakimi dane mi było jeździć. IS 500 to taki trochę następca, z mocniejszym silnikiem, ale z mniejszym pazurem.
@rith zadam pytanie, nie jest złośliwe, ale mnie zastanawia: skąd potrzeba posiadania głośnego samochodu. Czemu robienie hałasu jest fajne albo sprawia, że auto jest fajniejsze?
Od kilku lat mieszkam sobie we własnym mieszkaniu, przy spokojnej ulicy. Od jakiegoś czasu sąsiedzi w „fajnych i głośnych” samochodach mocno zaczęli utrudniać życie. Jeden z nich ma corvette. Wyjeżdżając z garażu robi hałas na całą dzielnicę, aż szyby chodzą. Nie wiem czy robi to specjalnie, czy takim autem rzeczywiście nie da się wyjechać cicho i spokojnie.
Ale jestem na skraju nerwowym…
Wytłumacz mi proszę, co daje głośne auto?
PS. byłem jakiś czas temu w jednym z chińskich miast biznesowych. Byłem w szoku, jak cicho jest tam na ulicy. Większość aut to elektryki.
Żeby nie było - nie jestem ekoświrem, nie jestem za elektryfikacją na siłę, w chwili obecnej i przy stanie naszej infrastruktury w zasadzie nie jestem za nią w ogóle. Ale poziom hałasu, jaki generuje ruch uliczny, jest naprawdę ogromny
Dawno nie było #porannyprzegladotomoto to będą dzisiaj nawet dwa.
Kilka miesięcy temu kupiłem sobie furkę, to przestałem namiętnie przeglądać otomoto. Jednak wszyscy wiedzą, że człowiek nigdy nie może być syty i czas wrócić do przeglądania. Bo to w końcu wspaniały sport do porannej kawy.
Zatem siadam, kawka i jedziemy, dzisiaj mam dla Was dwa wpisy i dwie propozycje.
Ogólnie to od zawsze są we mnie dwa wilki. W sumie to nawet trzy.
Jeden od zawsze mówi `Debilu, masz fajną furkę, przestań oglądać to otomoto, za robotę byś się wziął`
Miałem przyjemność zrobić koło 700 km, drugą generacją tego samochodu z takim silnikiem. Czołg, szybki, ciężki czołg, kurde nawet Fiat Ducato nie dawał takich odczuć.
Zgaduje że pewnie nie chce ci się przeglądać tych nędznych ofert na #olx czy tez #otomoto godzinamy aby znaleść ten jeden jedyny na którym bedziesz mógł zarobić...
Przeglądaj setki ofert pojazdów w zaledwie kilka minut
oszczędzasz aż 80-90% czasu!
Serwis posiada 3 tryby
Przegląd precyzyjny - przyda ci się jeśli szukasz czegoś konkretnego
Live-Mode - śledzi aktualne ogłoszenia, mniej precyzyjni, bardziej ogólnie natomiast pozwala wyszukać mase ofert, ty tylko masz co scrollowac
Uszkodzone pojazdy - wyszukuje uszkodzone pojazdy, pozwala znalesc niegroznie uszkodzone egzemplarze które ty możesz "połatać" i sprzedać z zyskiem!
Serwis dopiero się rozwija - już pracujemy nad nowymi funkcjami jak i usprawnieniami serwisu, w niedalekiej przyszłości dodany zostanie również serwis sprzedajemy.pl
Możliwy dostęp próbny na 48 godzin w tym celu proszę o kontakt na [email protected]
Ostatnio jakoś nie mam za bardzo czasu ani weny na przeglądanie samochodów, ale znalazłem dla Was dwie (chyba) ciekawe propozycje.
Paseczek, paseczuniek.
Oba samochody są białe, oba w wersji Elegance. Oba wyglądają na całkiem nieźle utrzymane, choć wiadomo że przez internet to nie da się tego stwierdzić.
Wczoraj jeszcze, w ramach #porannyprzegladotomoto podjechałem sobie do Alfy pooglądać Julki i Stelvio.
Już w sumie jakiś czas temu to robiłem, ale wczoraj była dawka przypominająca dlaczego #alfaholicy istnieją.
Miałem też trochę więcej czasu więc mogłem sobie trochę więcej pomacać, usadzić się konkretniej, trochę pogadać z handlowcami etc.
Moje wrażenia są chyba takie jak zawsze:
Julka jest przepiękna. To zdecydowanie najładniejszy sedan na rynku i już. Chyba najlepiej wygląda w opcji Tributo Italiano. Kolor? Nie ważne, w każdym wygląda świetnie, choć mój ulubiony to zielony.
Stelvio? Jak na suva to ładne. Nie robi aż takiego wrażenia jak Giulia, ale też daje radę.
Niestety w porównaniu do Stalvio to na wyglądzie zalety Giulii chyba się kończą. Mam 2m wzrostu i ten samochód jest dla mnie zdecydowanie za mały. A do tego jest mega ciasny.
Przy fotelu obniżonym na maxa mam może z 1 palec przestrzeni nad głową, jak trochę pomacham to dotykam do podsufitki (ale ja siedzę dość pionowo).
Jeśli chodzi o jakość wykonania - imo jest bardzo dobrze, ale znalazłem mankamenty: Pod dotykiem skrzypiał trochę daszek nad zegarami i ich obudowa. Reszta super, kierownica wspaniale leży w ręku, przyciski fajnie się klikają. Fotele wygodne (choć w Julce ciasno).
Na kanapie z tyłu dość ciasno. Sam za sobą może usiądę, ale wsiada się ciężko przez duże stopy (xD) i kolanami dotykam do fotela. Głowa w podsufitce.
Najgorsza imo część to brak regulowanego prawego podłokietnika oraz twardy tunel środkowy pod konsolą klimatyzacji - ta część w której dotykamy kolanem/końcem mięśnia piszczelowego przedniego. Niby jest obszyte skórą, ale w tym miejscu jest szew i nie ma pod spodem żadnej gąbeczki. Zaoszczędzone 5 eurocentów, bez kitu.
Stelvio?
Siedziałem w wersji Intensa oraz w QV (wiadomo, że nie mój budżet, ale nie mogłem się powstrzymać, żeby nie wsiąść xD).
Imo Stelvio jest wykonane lepiej od Giulii. Nie zauważyłem skrzypienia podszybia, obudowa zegarów też wydawała się lepiej spasowana (choć to może tylko kwestia konkretnego samochodu). Szew na konsoli też jakiś taki równiejszy.
W środku? Wiadomo, że miejsca więcej. Wygodniej się wsiada, łatwiej zająć pozycję, miejsca nad głową sporo, za sobą bez problemu usiądę i jeszcze trochę zostaje na nogi.
Siedzi się wysoko (orly? xD), z za kierownicy ten samochód wydaje się być ogromny.
Uwagi? Te same co w Julce - brak regulacji podłokietnika i twardo pod kolanem (screen).
Z innych uwag - na zdjęciach kolory wersji Intensa wyglądają tak sobie głównie przez ten kolor felg i na kierownicy - w salonie nie miałem takiego wrażenia. Ten brązo-złoty jest ciemniejszy i w sumie ładnie się komponował z czerwonym samochodem. Na zielonym też wyglądał dobrze.
Z reczy które się dowiedziałem - produkcja obu modeli właśnie została wstrzymana i w 2027 ma być lift. Poszukałem w necie, będą wyglądały koszmarnie. Nawet nie mam zamiaru wklejać linków, bo aż mi się przykro robi jak na to patrzę.
Także jeśli ktoś chce jeszcze kupić, to jest tylko to co zostało na stocku.
@Ten_koles_od_bialego_psa - w tym salonie nikt nic nie wiedział o wersji specjalnej na początku przyszłego roku. Twierdzą, że zamówili kilkadziesiąt samochodów w wersji Intensa, i to już koniec ( ͠° ͟ʖ ͡°)
I tak właśnie kończy się jeden z najładniejszych samochodów "dla ludzi" naszych czasów.
Moje plany? Może jeden z nich na początku przyszłego roku. Coraz bardziej się przekonuję do tego pomysłu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kurde, ale mi się marzy taka maszyna. Nie wiem po co i założę się że nawet nie miałbym gdzie tym jeździć, ale pooglądać fajnie. W sumie to dokładnie takiego bym chciał
Konkretnie chodzi o przejęcie Leasingo-najmu. Z ogłoszenia:
Leasing: Volkswagen Financial Services Polska Sp. z o.o.
Umowa: "leasing jak abonament" 48 rat, limit 80 000km
Rata miesięczna: 2430,83 zł netto / 2989,92 zł brutto
Opłaty zrealizowane: 10% opłata początkowa + ubezpieczenie do 02.2026 +8 rat spłaconych- łącznie około 50 tyś. brutto
Pozostało: 40 rat + wykup 112 000 zł netto / 137 760 zł brutto ( jest to kwota wykupu na dziś, ale nie trzeba wykupować, można wydłużyć leasing, zmienić parametry itd. )
Tzn ja wiem, że sumując wszystko wyjdzie jakieś ~250k, ale tak właśnie działa ten instrument finansowy. W tym przypadku odchodzi nam opłata początkowa, ubezpieczenie i pierwsze raty.
Z wad które widzę w tej konfiguracji:
Brak kamery 360
Brak wentylowanych foteli
Fotele zintegrowane są dość "krótkie" - jak masz 2m to zagłówek kończy Ci się na potylicy. Jest to dość twarde i imo może nawet być niebezpieczne, w razie "strzała w d⁎⁎ę"
Brak Head-upa
Brak DCC - To może być zarówno wada jak i zaleta - DCC w Superbach ma problemy z byciem głośnym (podobno 50% samochodów ma części od "gorszego" dostawcy).
Brak koła zapasowego
Brak wycieraczki tylnej szyby xD
Z zalet:
265km - jeździłem taką i jest całkiem szybka
Brak DCC - jak trafiłem na egzemplarz hałasujący to wolałbym tego nie mieć xD
Wersja Sportline imo jest ładniejsza niż L&K - brak chromów i ten kolorek robią robotę.
Bardzo przyjemna jest ta alkantarka w środku
Btw - w sumie to im więcej patrzę na ten samochód to uważam, że jest to regres w porównaniu z poprzednią wersją.
Myślę, że głównie mam problem z pozycjonowaniem tej furki - stary Superb był wołem roboczym który zaskakiwał przestronnością, komfortem i spoko silnikiem.
Nowy pozycjonuje się już na konkurenta premium i jeśli chcemy go rozpatrywać w tej kategorii, to jest to jednak rozczarowanie. Zwłaszcza za tą cenę.
Zdecydowanie inaczej bym postrzegał to auto jakby w max wersji nie kosztowało (cennikowo ofc) nawet 270k.
Jedyne co czyni ten samochód całkowicie bezużytecznym to brak fizycznych przycisków tylko jakieś ekrany dotykowe. Na szczęści już się przyznali do błędu i wracają przyciski.
Od ID.Cross z premierą w 2026 podobno wszystkie nowe model VW mają ponownie mieć fizyczne przyciski.
Niestety już 244 i nie ma nawet wentylowanych foteli ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Alfy ~215. Niektóre magicznie podrożały. Mam screeny z 10 sierpnia z niższą ceną, w ogłoszeniu ofc napisane, że najniższa cena z ostatnich 30 dni to ta z ogłoszenia
Dzień dobry, witam się z Państwem w #porannyprzegladotomoto
Kawka wypita, ja siadamy do oglądania.
Dzisiaj mamy na tapecie Sedana, mianowicie S60 od Volvo. Zaobserwowałem ciekawą sytuację na Otomoto.
Otóż jak wklepiemy sobie w wyszukiwarkę S60, 2023 i wentylowane fotele ( ͡° ͜ʖ ͡°) to naszym oczom pojawi się dość duża reprezentacja samochodów z 2024 z programu Volvo Select w cenie około 200k.
Wszystkie samochody są z Niemiec, mają minimalne przebiegi (10-20k), każdy jest wypasiony dosłownie na maxa: Ultimate, B5 (250KM), AWD (Volvo używa jakiegoś rodzaju haldexa), Full LED Active High Beam (tak się nazywają Volvowskie Matrixy, choć Volvo opracowało jeszcze jeden, nowszy system - Pixel Matrix czy jakoś tak, ale poprawcie mnie jeśli się mylę), wentylowane fotele, szyberdach, 4 strefy klimy, audio od B&W i większe felgi (19 albo nawet 20!).
Do tego wiele z nich ma datę pierwszej rejestracji Listopad 2024r (choć dane z ogłoszenia nie udało mi się nic znaleźć w historiapojazdu, pewnie trzeba zapłacić za jakiegoś carverticala żeby poszukać dokładniej).
W sumie takich ofert widziałem z 10 albo 15 od różnych dealerów z Volvo Select. Imo wydaje się to być ciekawa opcja.
Oferta wydaje się być o tyle ciekawsza, że na chwilę obecną odwzorowanie takiej konfiguracji na stronie Volvo to ok 300k.
Stąd moje pytanie - gdzie jest haczyk?
Jak wiemy - w życiu jeśli coś jest za dobre żeby było prawdziwe, to pewnie jest w tym jakiś haczyk ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Toyota Celica 2.0 GTi z 1992 roku – kultowy japoński sportowiec z epoki złotych lat motoryzacji. Pod maską wolnossące 2.0 o mocy ~160 KM, które chętnie kręci się do wysokich obrotów, dając kierowcy czystą frajdę z jazdy. Dynamiczna sylwetka, charakterystyczne światła i precyzyjne prowadzenie sprawiają, że to auto wciąż potrafi wywołać uśmiech na twarzy i przyciągnąć spojrzenia na drodze. Idealny dla entuzjastów szukających autentycznych wrażeń za kierownicą.
To tyle z marketingowej gadki, a co mamy w ogłoszeniu?
Francuz, ~150k nalotu (pewnie realnie ma z 400, ciężko mi sobie wyobrazić, że ponad 30 letnie auto ma 150k. Trzeba by to sprawdzić). Cena? "Jedynie" 27,5k.
Choć na zdjęciach prezentuje się zacnie - bardzo ładnie umyty, w środku fotele wyglądają na bardzo zadbane.
Dzisiaj będzie coś innego niż zawsze - mianowicie coś z Japonii.
Albo z USA xD
Lexusik IS 350 F Sport.
Myśłę, że marki Lexus nie trzeba nikomu przedstawiać, natomiast ten samochód może nie być wszystkim znany, bo od dłuższego czasu nie można go dostać w Polsce.
Nie znam tej akurat firmy, ale całość wygląda całkiem kusząco - sprzedający twierdzi, że opis zniszczeń to porysowany lakier czyli pewnie mówimy tu o szkodzie typu Vandalism.
Niestety, nie podaje też Linka do Copartu a nie udało mi się takiego samochodu znaleźć na tej stronie. Oglądając zdjęcia ciężko cokolwiek zidentyfikować, wydaje się być w całkiem dobrym stanie - no chyba, że był zalany. Bez linka do Copartu ciężko stwierdzić.
Przeszukałem sobie też Copart i znalazłem 2 inne ze szkodami typu Vandalism:
Choć ten drugi jest z tym "gorszym" silnikiem (i na dodatek jest źle opisany).
W mojej ocenie - bardzo ciekawy samochód i może to być ciekawa "okazja". Te samochody to bardzo ciekawa propozycja. Do tego egzemplarze w Polsce to rzadkość, ceny już naprawionych w PL są dość wysokie.
Poszedł za 22300 USD, z opłatami aukcyjnymi prawie 26k USD, do PL wyjdzie pewnie ze 150k PLN po wszystkich opłatach i bez naprawy więc sprzedający coś ściemnia a najprawdopodobniej ogłoszenie to taki lep, żeby ludzie się kontaktowali, to może kogoś złapie;) Ja trochę poluję na starego IS-Fa, miałbym do kompletu z merolkiem AMG no ale może kieeeeedyś
Moim zdaniem oferta jest słaba. W sumie, to doszedłem do wniosku, że mamy średni czas na zakup samochodu na rynku aut używanych. Nowy T-rock spadł z 150k za nową sztukę na 120k. Nagle się okazuje, ze Sportage można kupić za 125k, a nie 160k. Wszystko idzie ostro w dół - dziękuję Panu Chińczyku!!! Ponadto chińszczyzna niszczy całą konkurencję wyposażeniem - u nich jedna wiązka kabla do klapy bagażnika z dwoma siłownikami nagle nie kosztuje +7000zł do specyfikacji na zamówienie .
Za rok, może dwa, chińszczyzna wleci ostro na rynek samochodów używanych i wtedy może się okazać, że wszystkie ceny polecą na łeb na szyję do "rozsądnych stawek". Alfa chce być premium i trzyma ceny, ale już teraz widać że im się pod d⁎⁎ą pali... BMW też nie chce na razie tanieć, bo szukałem G31. Aktualnie zastanawiam się nad ogarnięciem full opcji insigni B z przebiegiem do 80k i w cenie 60-70k PLN na przeczekanie.
Sama Gulia z ogłoszenia już w moich oczach nie jest warta 170k, bo wiem że da się kupić nową sztukę za 200k w Veloce z czarnym lakierem - i idzie w dół xD.
Osobiście uważam, że bogaci ludzie nie dbają o samochody i nie warto o takich kupować. Ale z drugiej strony biedny nie kupuje drogich aut z salonu..
Mam jednego znajomego, który ma "trochę za dużo pieniędzy" (pół żartem pół serio ;) ) i za każdym razem jak z nim jadę to widzę, że od razu po odpaleniu silnika gazuje ile wlezie. Jak mu powiedziałam, że przecież to maksymalnie uszkadza silnik to stwierdził co go to obchodzi? Ma to w d⁎⁎ie, auto ma działać tak jak on chce, za 2-3 lata i tak wymieni (a nie kupuje fabii tylko bardziej typu bmw 5 /Audi a6 czyli już lekko wyższa klasa), owszem serwisuje regularnie, ale co z tego jak nie dba. Takich jest on na pewno jest większość, i jak teraz znaleźć takiego który dba?
@rith jak chcesz kupić konkretnie Giulie to dobra oferta, i nie dobra jednocześnie. Cena na tle innych ofert jest niska, a masz bogatą limitowaną wersję, fajny kolor i niski przebieg. Niedługo ten model przestaną produkować i nie wiadomo czym zastąpią, straszą elektrykiem... To nie vw z napompowaną ceną żeby mieli z czego za bardzo schodzić.
Ale... ten przedni zderzak nie wygląda na zadrapany tylko na uderzony, takie spękania powstają jak się plastik wygina. Można wymienić ale też jest pole do negocjacji ceny.
Spacjalnie dla @cebulaZrosolu dzisiaj będzie Francuz. Ale za to jaki! Można powiedzieć że to ostatni Mohikanin: Clio RS. Niestety już takich nie produkują.
prezentowany egzemplarz jest bardzo ciekawy bo przede wszystkim nie wygląda jakoś szybko ani agresywnie, mało rzuca się w oczy. Pomijając te białe felgi i napis na bagażniku, można pomyśleć że to cywilne Clio. Większość innych dostępnych egzemplarzy ma zwykle wielkie spojlery i do tego gorsze wyposażenie.
A co my tutaj mamy? Prawie 300km, w środku piękne fotele kubełkowe, szperę. No Francuz pełen emocji i energii do żwawej jazdy. AutomAtyczna skrzynia pomoże komfortowo jeździć po mieście.
A tak bez żartów: No Ford, duża krowa, duży silnik, ściągany z Usa. Dość często (a może zawsze? Na otomoto widzę głównie takie) występował w 6 osobowej wersji (tak jak ten egzemplarz).
Zdecydowanie nie dla mnie, choć nawet mi się podoba (tak, pomieszkałem 3 miesiące pod miastem i już zaczynam twierdzić, że jednak suvy spoko - takie piękne dopełnienie stereotypu xD).
pomijając opis ogłoszenia - bardzo ciekawe auto, ogromny bydlak, wyposażony we wszystkie możliwe bajery. Do tego dizelek który prawie nic nie pali, 200% bezwypadkowy. Nic tylko wsiadać i jeździć
@rith jedyne beemwu, które naprawdę mi się podoba, bez patrzenia na znaczek.
Piękna linia, sensowny, szybciutki, nie sportowy na siłę, da się jako daily dzięki wersji xdrive i 4 drzwiowej jak się ma dzieciaki - choć coupe zdecydowanie ładniejsze z profilu.
Próbowałem rodziców namówić, ale jednak za sportowy dla emerytów, więc wzięli lexusa.
Z największych problemów to silniki benzynowe chyba dalej są w hotV przez co wszystkie plastiki tam się gotują na gulasz. Trochę za dużo historii z rozpadającymi się silnikami jak na moje gusta za 200k za 5 letnie auto.
Zbliża mi się popyt na ostatnie i jedyne szybkie auto w życiu przed starością i BMW8 jest jednym z kandydatów. Dokładam do tego Jaga XKR, Astona Rapide, 911 997. Ale względy praktyczne (karta dużej rodziny) kierują niestety bardziej w stronę x5 lub f-pace SVR
@rith jak większość helmuwagenów przyprawia mnie o odruch wymiotny, tak ten nie wygląda z wierzchu tak źle.
Ale te wnętrza w nowych samochodach to jest jakaś tragedia. Jakaś kwadratowa kierownica, naje*bane wszędzie chińskich tabletów, tapicerka jak zaje*bana z PKS-u z lat '90 i te błyszczące gówniane plastiki, które pewnie trzeszczą od samego patrzenia na nie.
Dzień dobry, dawno nie było #porannyprzegladotomoto
Otóż, pojechałem sobie ostatnio z mojej wioski do Warszawy ( ͡° ͜ʖ ͡°) i tak jakoś do mnie dotarło, że bardzo dużo spotkałem młodych łepków w Becie 2. Głównie M2 ale też 240i było trochę widać.
No i zacząłem się zastanawiać, dlaczego? Skąd ich na to stać.
Ale przejrzałem sobie otomoto i w sumie to już wiem dlaczego. Pod wieloma względami jest to dość "tani" samochód do "nabycia". Tzn wiadomo, 320k/290k za furkę to nie jest tanio, utrzymanie takiego to pewnie też kupa siana, ale przy kosztach M3/M4 to jednak trochę mniej.
Myślę, że to raczej mała przeszkoda dla ~28-30 letnich programistów co to właśnie dostali swoje pierwsze seniorskie stanowiska i wystawiają fakturki po 30k brutto. Nie oceniam - młodość jest tylko raz i pewnie trzeba się nią cieszyć. Sam miałem podobne myśli, nie raz sobie kalkulowałem, "że przecież 5k leasing to bez problemu zmieszczę w domowym budżecie". Czasami też trochę żałuję, z perspektywy czasu, że niektóre moje decyzje finansowe nie były trochę bardziej ryzykowne (ale wiadomo, analiza wsteczna, zawsze skuteczna xdd).
W każdym razie, prezentuję wam dzisiaj M2 oraz m240i.
Oba samochody - bardzo szybkie. Jak dla mnie - w sumie to ładne. Jakbym miał 25 lat albo 4x to bym się jarał (już niedługo rith, już niedługo xdd). Oba mają 6 cylindrowy, liniowy silnik. Przy czym w M jest S58 a w tej słabszej mamy "cywilne" B58. Moce ogromne, 460 albo ~370KM, Napęd na tył albo xdrive.
Ktoś powie, że małe - ale to znak naszych czasów: wszystko teraz jest i musi być ogromne, że na samochód 4.5m mówi się mały.
@Shotsel Cóż, ja na szczęście nie należę do ludzi którzy chcą wydawać tyle kasy na samochody xD.
Choć jakbym miał totalnie luźne 500k i szukał szybkiego samochodu to pewnie by był na liście.
Choć z drugiej strony - ja jako staruszek raczej brałbym nowego golfa r w kombi. Najlepiej biały, z brzydkimi felgami. Tak żeby nie był za drogi, zupełnie się nie wyróżniał na ulicy, ale żeby mieć czym pojeździć xD