Tymczasem na Lubelszczyźnie pewien myszołów (po prawej) został przytargany do gniazda bielików jako potencjalny obiad dla młodych, jednak najwidoczniej ptaki się polubiły i myszołów został adoptowany do rodziny.
Od pewnego czasu na moim balkonie pojawiają się kruki. Nawet spoko, bo wolę je od gołębi. Dziś zajarzyłam, że one przylatują chyba do mojego plastikowego kruka xD
Wczoraj jakiś gagatek podrzucił łupinkę orzecha, wcześniej znajdowałam jakieś truchła z piór i patyków. Dziś innego zalotnika przyłapałam na gadaniu do mojego ptaka. XD Krótko udało mi się go nagrać, bo niestety nie doczekał się odpowiedzi i odleciał #foreveralone - https://streamable.com/iizc54
Czy jest tu jakiś ornitolog lub wielbiciel kruków i może napisać, że to w ogóle możliwe? Czy mój wypaczony harlequinami umysł doszukuje się ptasiego love story? ʕ•ᴥ•ʔ #ptaki #zwierzaczki #smiesznypiesek #ornitologia
EDIT: tak, już wiem, że to nie kruk, tylko kawka #stillabetterlovestorythantwilight
@myoniwy zawsze zastanawia mnie po co one się tak zbierają. Czemu to służy? Że ustalą sobie kiedy będą lecieć i jaką trasą? Albo kto koło kogo leci? Wiadomo, że pewnie przed podróżą trzeba się nażreć, ale przecież nie wiedzą czy to już dziś odlot, czy może za parę dni.
@Spleen to dobre pytanie i jest na nie zaskakująca odpowiedź. Ornitologia jako nauka ma tu trochę mniejsze znaczenie, ale nie pozostaje bez znaczenia. Ciekawostką w sprawie grupowania bocianów przed lotem jest to, co zaskakująco zawarto w punkcie SERA.4005 Rozporządzenia KE nr 923/2012 z 26.09.2012 roku. Przepis ten mówi, że statki powietrzne wykonujące lot w grupach mogą złożyć jeden plan lotu i podaje się tylko liczbę statków lecących „grupą”. W ten prosty sposób bociany ograniczają biurokrację i czas, składając do Network Managera (EUROCONTROL) tylko jeden plan lotu, a lecą wszystkie. Mam nadzieję, że ta ciekawostka rozwiała Twoje wątpliwości!
No hej, wyskoczyłem dzisiaj na Stawy Raszyńskie pod Warszawą aby zobaczyć ptaka ze zdjęcia. Co to za gatunek? Oczywiście chodzi o tego na drugim planie, schowanego w trzcinie.
(...) Mniejsze zdobycze zjada od razu, większą (owady, jaszczurki, gryzonie) lub nadwyżkę pokarmu nabija na cierń krzewu (najchętniej tarniny) lub drzewa albo na kolec od drutu kolczastego.
Ta satysfakcja gdy z pomocą Merlina potwierdzasz co to za ptaki świergolą. Tym razem rozpoznałem pustułki na osiedlu. Kilka lat temu sowy, tym razem pustułki.
@Acrivec wolę Merlina. W Birdnet muszę nagrać i dopiero potem z nagrania rozpoznaje ptaki. W Merlinie jest lepiej, bo rozpoznaje je live, a do tego jeszcze pokazuje, który aktywnie się odzywa.