Nie ma to jak zazdrosne spojrzenia przechodniów i rowerzystów. Warto było posadzić takie piękne odmiany od strony drogi.
Niestety mój innowacyjny cebulowy patent na tanie rusztowanie z wykorzystaniem obejm hydraulicznych mnie zawiódł i trzeba będzie kupić profilów stalowych. Przez co krzewy nie są puszczone jak literatura o tym mówi.
Zacierem I potem pedzisz pedzisz, @myoniwy na robocie za⁎⁎⁎ie rurek miedzianych troche sie pospawa I cyk kapu kapu do wiaderka pijem az mi padnie nerka hehe
zielone od azociku ale fosfor nawet ciut nie przypalil koncowek lisci wiec nawoziles wedle miarki XDD @cebulaZrosolu koliega musi sie jeszcze wiele nauczyc
@Zielonywewszystkim Piękny trawniczek! Ja w przyszłym roku wezmę sie za swój ;) na dzień dzisiejszy widzę że będę musiał przestudiować wszystkie twoje wpisy żeby zaczerpnąć troche więcej wiedzy. Ogólnie z sąsiadem borykamy sie z pędrakami. Na zimę planuje przekopać caly trawnik (na szczęście jakieś 200m2) zeby pozbyć sie pedraków i zasiać jakąś fajną trawkę :) Z ciekawości zamówiłem sobie nakładki na buty, które dzisiaj przyszly. Warte to coś?
@cebulaZrosolu na razie nie, jak będą zbyt duże to podatne trochę tych bocznych. Te liscie może zżółkły z braku wody, jak byliśmy na wakacjach to ani ojciec, ani syn się nie zorientował że trzeba coś podlać 🙂
Jak dobrze wiecie. Wybrałem się na krótkie #wakacje. Oczywiście nie był to czas zupełnie wolny od obowiązków w firmie, ale czy odpocząłem? To zależy. Jakaś tam przerwa w pracy była. Nawet regularnie można było sobie pojeść. A najlepsze to były śniadania gdzie do dyspozycji był szwedzki stół syto zastawiony nabiałem, mięsiwem, galaretkami, a nawet kakao i płatki śniadaniowe. Jednego razu nawet był budyń. Obiady? Tego już lepiej nie wspominać. De volaille surowe w środku ponadto z ogórkiem, czego jeszcze nigdy nie jadłem. Pulpety stopień wysmażenia... blue. Także na bogato.
Sam pokój w którym, mieszkaliśmy we dwie osoby mieścił 6 łóżek i czuć było poprzednią kolonię która się w niej znajdowała. Dosłownie. Okna były otwarte 24 h na dobę a i tak nie szło wywietrzyć zapachu długo nie zmienianych skarpetek, potu i nie wiem jeszcze czego. Dlatego większość czasu spędzaliśmy na zewnątrz lub w pokoju po sąsiedzku.
A co zobaczyłem, to moje. Wiadomo jeden dzień przeznaczony był na leżing, smażing, plażing. Poza tym byliśmy na koncercie organowym jednych z najstarszych i największych w Polsce organów kościelnych budowanych przez 25 lat i nieskończonych. Kiedyś to byli fachowcy. Ponadto byliśmy na Westerplatte, osobiście byłem tam już nieraz ale z wiekiem historie które się słyszy lub czyta są coraz bardziej przerażające. Podobnie było w obozie koncentracyjnym Stutthof. Mimo tego że maturę ustną miałem o podobnej tematyce to .... są straszne rzeczy co się tam działo.
Ponadto byliśmy również w Hevelianum muzeum nauki w Gdańsku. Ciekawe doświadczenie choć znacznie bardziej dla dzieci. Coś ala Kopernik.
Allle.... Nie zapominajmy o #zpamietnikaprywaciarza pod moją nieobecnością chłopaki przepracowali prawie 3 dni. Głównie koszenia trawy u stałych klientów.
Ale ciągłe telefony ściągłymi problemami nie pozwalały mi wypocząć. Jak nie to że trzeba tak daleko jechać i oni nie będą wiedzieli co mają robić gdzie robią to już od dłuższego czasu z powodzeniem. Druga sprawa pojechali na jedną działkę mieli ją dokładnie wykosić między drzewkami w takim lasku i ogólnie na tip top na cały dzień roboty dla dwóch chłopa. Peter stwierdził że tu już ktoś pokosił i oni o 13:00 już byli na bazie. Co oczywiście było nieprawda skosi je tylko z grubsza traktorkiem trochę drugi pobiegał wykaszarką i do domu.
Jednej inwestycji gdzie była rozłożona trawa z rolki w ogóle nie ruszyli. Powiedzieli że się tam nie da wjechać traktorkiem. Wjazd był z dwóch stron próbowali Z jednej strony to powiedzieli że trzeba tam wykopać hortensje. To powiedziałem żeby spróbowali z drugiej. Ale już prawdopodobnie byli spakowani to nawet nie szło się z nimi dogadać. I oczywiście co Peter stwierdził że się nie da, pa na moje sugestie żeby skosić wszystko małą kosiarką, powiedział że małą w ogóle nie będzie kosił bo się za długo zejdzie. I tyle w temacie. Także jak tylko wróciłem o godzinie 18:00 z Gdańska. Musiałem zapakować d⁎⁎ę i cały sprzęt pojechać do klienta i skosić ten trawnik wróciłem jakoś po 20:00 już nie sam bo Tomasz pojechał mi pomóc.
I tyle w temacie #ogrodnictwo
A, Peter, już nie bezpośrednio do mnie tylko przez znajomych mówił aby zawieść mi pieniądze na weekend XD
Ogarnąłem truskawki (1 zdjęcie przed), derenie ładnie obrodziły i na ostatnim zdjęciu mój hibiskus o imieniu YES. Dostałem dwa hibiskusy od @Yes_Man więc naturalnym jest, że jeden to yes a drugi to man xD Man jeszcze nie ma kwiatka ale paczek już się robi widziałem
Zerwałem też trochę chmielu, suszy się i zobaczymy czy dobra herbatka z niego będzie
Kiedyś dawno jako dzieciak u dziadka dokarmiałem kury, poza resztkami z kuchni i wora pszenicy w ogrodzie rósł też dla nich przysmak/chwast - jarmuż. Powiedziano mi, że w sumie no to tak, mogę go sobie zjeść, ale to dla kur. Wtedy go pokochałem i żarłem równo z kurkami xD
Po latach się okazało że ten cały jarmuż to jakiś superfood i w ogóle turbo zdrowy ale raczej niewiele go osób lubi. Jarmuż niewzruszony rósł sobie dalej.
W końcu do ogrodu z jarmużem zawitał mój pierworodny, pokazałem mu, że to zielone można jeść a temu odbiło i jak tylko jest tekst że jedziemy do dziadka to ten się cieszy że będzie mógł wsuwać jarmuż xD
Dzisiaj, po dość obfitych weekendowych zbiorach zacząłem blendowac te liście i zamrażać bo już za dużo tego było.
Na koniec trochę jeszcze zostało, zmiksowalem wiec liście jarmużu z jogurtem naturalnym i zaserwowałem dziecku, a w odpowiedzi czy smaczne dostałem:
Jak z beczki 200L zrobić palenisko do gałęzi i liści? Wszędzie czytam o otworach wentylacyjnych ale uczciwych zdjęć to nikt nie ma ile ich ma być ani jakie. Dajcie foty co macie stworzone i jak się sprawdza żebym nie taranował otwartych drzwi