To mógł być jego ostatni utwór, sprawdź koniecznie i zostaw pioruna. #clickbait
Dramatyzuję, ale momentami miałem takie myśli przed operacją i robiłem wiele by skończyć i zaplanować wydanie tego utworu przed zabiegiem, no i oto jest!
Zapraszam Was na Toy Story. Utwór nadal gdzieś w okolicach #synthwave , ale zbacza na inne nurty. Całość prowadzi bas wykręcony przez znajomego sound designera. Utwór, który buduje napięcie, pozwala na chwilę zwolnienia, by potem zaskoczyć jeszcze bardziej dynamicznym wejściem. Uważam go, póki co, za jeden z najlepszych moich numerów pod kątem miksu i kompozycji.
Nabieram pewności siebie i, na przekór kuratorom playlist na Spotify, kontynuuję robienie tego, co daje mi frajdę i co czuję najlepiej. Ostatni utwór wypalił (nawet bardzo) dzięki algorytmom YT. Tym razem nie widzę, aby mnie chcieli wesprzeć... ale mam nadzieję, że wesprzecie mnie Wy
Będę bardzo wdzięczny za wszystkie pioruny i łapki w górę na YT. Czekam na Wasze komentarze!
W związku z operacją oczu zmobilizowałem się i jeszcze przed udało mi się skończyć i zaplanować wydanie kolejnego utworu, którego premiera już po północy.
Utwór nazwałem Toy Story... bo, trochę jak w tej bajce, pobawiłem się w nim i zawarłem sporą liczbę motywów i instrumentów, a do tego (jak na moje standardy) całkiem sporo automatyzacji. Myślę, że dość mocno odbiega od tego co zrobiłem do tej pory, ale to raczej nie kierunek na dłuższą metę, ale (póki co) odskocznia i jednorazowy wybryk. Za to na pewno jest bardzo dynamicznie i rytmicznie.
Dlatego też zostaw pioruna, jeśli chcesz bym Cię zawołał na odsłuch jutro rano
Budzę się, wchodzę na YouTube a tam mój nowy kawałek ma już 140 odtworzeń i 10 polubień, algorytm YT mnie chyba wreszcie polubił
Dlatego też bez zbędnego przedłużania, zapraszam do odsłuchu numeru "54". Dlaczego taki tytuł? Postanowiłem poeksperymentować z metrum i całość kompozycji zaczęła się od bitu na początku, który jest w 5/4. Zamknąłem utwór w klamrze, dzięki temu rozpoczyna się i kończy w tym metrum, natomiast środek leci w standardzie 4/4. No i dlatego właśnie "54".
@Heheszki a ja w tym widzę taka idealistyczne upieranie się przy generalnym pięknie życia, wiesz bieda depra samotność zero perspektyw ale przynajmniej niebo błękitne
@ErwinoRommelo ah, utwor mojego zycia. był na listach przebojów kiedy uczyłem się mówić. pierwsza moja ulubiona piosenka, o którą prosiłem rodziców i śpiewałem "fulaj, fulaj". towarzyszył mi w ciężkich momentach w życiu. poprosiłem znajomych i rodzinę, zeby puscili ją też na moim pogrzebie.
Wyskoczyłem po maggi bo brakło do zupy i przy okazji w charity znalazłem kolejnego maxi singla z lat 80 którego jeszcze nie miałem. Ale zaczęli się cenić - było po funcie jest funta pięćdziesiąt ale i tak warto ;)
@em-te A wiem które Haha, niee - podejrzewam że dostali nowe wytyczne. Zresztą zależy kto wycenia, kiedys poszła partia po 4 funty powyceniana, leżało chyba z miesiąc - przecenili na funta to się wszystko rozeszło
Właśnie ukazała się moja nowa, instrumentalna EPka w klimacie lat 80.! Bardzo się cieszę, że mogę się nią w końcu z Wami podzielić. Jeśli lubicie brzmienia inspirowane muzyką retro, na pewno znajdziecie coś dla siebie!
Na płycie znajdziecie 4 utwory, które zabiorą Was w podróż przez nostalgiczne dźwięki i futurystyczne klimaty:
1. New Beginning
2. Chasing Universe
3. Final Destination
4. Endless Road
Zapraszam do odsłuchu! Dajcie znać, który kawałek najbardziej Wam się spodobał
Przy okazji wydania organizuję małe #rozdajo w postaci 100zł BLIKiem dla jednej z osób, które zostawią swój komentarz na temat mojej muzyki (oraz są minimum tydzień na Hejto) ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlaczego tutaj, a nie na innym portalu? Bo to tutaj mam ciągłe wsparcie w tym co robię i to tej społeczności głównie zawdzięczam utrzymującą się motywację do działania. Losowanie dzisiaj o godz. 22 za pomocą Hejto Los.
Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić przy tej muzyce!
@NooT to co najfajniejsze w tej epce to to, że nie jest wtórna. czasami słucham czegoś nowego z new retro i wyłączam w połowie bo kawałek jest dla mnie nudny - może za dużo słuchałem tego gatunku po prostu.
żeby nie było, że tylko chwalę, to jest kilka momentów w których czuć pewną surowość materiału, ale dla mnie to akurat plus - wole underground niż mainstream, dlatego lepiej w tę stronę, niż docięcia kawałków do 2:30, żeby do radia pasowały
@BurczekStefuha takie było moje założenie na tą EP, by zrobić coś, co nie brzmi tak samo jak 10000 innych kawałków synthwave, które pojawiają się w ciągu tygodnia na streamingach. Cieszę się, że się to udało! Jak najbardziej zgadzam się z tym, że jeszcze mógłbym tu pewne elementy poprawić, ale musiałem rozsądnie dobrać czas jaki chcę poświęcić na to wydanie względem jakości, jaką mogę zaakceptować. Myślę, że podjąłem pragmatyczną decyzję w tej kwestii dzięki za dobre słowo i pioruny pod prawie każdym moim wpisem!
Pamiętam jak na działce robiłem całe linie okopów, bunkrów, końcówki krzewów robiły za drzewa.
W domu miałem kuwetę do wywoływania zdjęć, w niej była ziemia, robiłem całe dioramy z żołnierzykami, potem doszły czołgi gdy w PL pojawiły się modele 1:72. Niektóre żołnierzyki malowałem.
Zawsze marzyłem żeby kiedyś kupić oryginalne, bo wiedziałem że to są tylko prymitywne kopie żołnierzyków Matchboxa.
Kolega miał ten katalog, przywieziony z zagramanicy, i oglądaliśmy go z taką namiętnością że kartki trzeba było kleić.
W sumie nic dziwnego, ilustracje są cudowne.
Pamiętacie że zieloni amerykanie zawsze robili za polaków?
@Opornik U nas się mówiło "miniaturki", przed snem układałem wały z kołdry, które miały odwzorowywać góry. Rozkładałem miniaturki na tak utworzonej "mapie" i na sam koniec organizowałem wojnę Praktycznie wszyscy ginęli i mogłem spokojnie się położyć spać
@razALgul ja tam zawsze Murdocka i Buźkę wolałem, zwłaszcza jak ten drugi nieraz wymyślał jakieś sposoby na ucieczkę Murdocka z psychiatryka XD co do zwolnienia części ekipy to gdzieś widziałem, że Peppard miał być odpowiedzialny za zwolnienie serialowej Amy (Melindy Culea) po 2 sezonie - chociaż też była teza kontrująca że ją zwolnili bo chciała być bardziej piątym członkiem Drużyny a nie tylko ich `pomocnicą` jak dotychczas
Oglądałem jutuby o number stations (nie polecam, wciąga...).
I tak mi się przypomniało, że gdzieś w drugiej połowie #lata80 we #wroclaw dało się na zwykłym domowym radioodbiorniku (chyba na zakresie AM, ale głowy nie dam) usłyszeć #radiostacja, która wyłącznie nadawała powtarzający się kod morse'a. Próbowałem sobie przypomnieć dokładne jego brzmienie, ale nie tlumaczy się na nic sensownego. Ktoś jeszcze z szanownej geriatrii hejto pamięta takie rzeczy?
pamiętam tylko tyle, że sygnały były kodowane po sygnałach wprowadzających, toteż jedyne co odczytasz poza początkiem nadawania wiadomości to kaszanę :\
analogowy to po prostu komunikat literowo cyfrowy zakodowany, może być wysłany w postaci tradycyjnej - operator czyta znaczki lub wysyła je morsem lub w postaci skompresowanej - patrz Akwarium/GRU/Specnaz
szukaj radioodbiorników z chin, modulacje FM i AM , wybór pasma: długie, średnie, ultra krótkie do tego wstęgi boczne, automatyczna regulacja częstotliwości- np. A3E pozwala słuchać niekodowaną cyfrowo łączność lotniczą pomiędzy samolotami a OKRL - częstotliwości nie podam bo miałbym za to paragraf
jak z woja wyszedłem w 2002 to do dnia dzisiejszego możesz usłyszeć radiogramy analogowe szyfrowane kluczami jednoraowymi np: anna anna boris wasilij grigorij tri null piatc