Wydawnictwo MAG zapowiada osiemdziesiąty pierwszy element serii Uczta Wyobraźni. "Platforma" Rogera Levy'ego ma ustaloną premierę na 29 września 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Na pustynnej planecie poznaje się dwóch chłopców. Ta przyjaźń na zawsze odmieni losy ludzkiego społeczeństwa.
Na smaganym wiatrem Ponurze seria morderstw naprowadza pisarkę na trop historii o niewiarygodnych konsekwencjach.
Pewien człowiek cudem uchodzi z życiem z okrutnego ataku, ale pozostaje z chorobliwą fascynacją śmiercią. To czyni go idealnym kandydatem do niebezpiecznej pracy na platformie.
Witamy w Układzie. Porzucono tu pojęcie Boga, a jego miejsce zajęła nowa wiara: PozaŻycie – platforma społecznościowa dająca subskrybentom szansę na zmartwychwstanie dzięki głosom innych użytkowników.
Tyle istnień splecionych ze sobą na zawsze, a pośrodku tego wszystkiego jedna konstrukcja. Platforma.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Redakcja „Nowej Fantastyki” ogłosiła konkurs na wiedźmiński fanart. Jako że w społeczności #narysunki pojawiło się wiele świetnych prac, to może ktoś chciałby wziąć udział?
Wydawnictwo IX zapowiada nowe tomy serii Mistrzowie Grozy. "Twórca Księżyców" Roberta W. Chambersa, "Żółta tapeta" Charlotte Perkins Gilman i "Wieprz" Williama Hope Hodgsona zaplanowano na sierpień 2026 roku. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Twórca Księżyców"
Tajemnica sztucznego złota prowadzi Roya Cardenhe oraz jego znajomych do grupy chińskich czarowników Kuen-Yuin, niezwykłego miasta Yian i pięknej Ysonde. Nad wszystkim zaś unosi się cień Yue-Laou – tytułowego Twórcy Księżyców.
Chambers splata rzeczywistość ze snem, romans z grozą i orientalną fantastykę z tym rodzajem niesamowitości, który później stanie się jednym ze źródeł weird fiction.
"Żółta tapeta"
Żółta tapeta
Kobieta cierpiąca na załamanie nerwowe zostaje przez męża lekarza poddana kuracji polegającej na niemal całkowitym odcięciu od aktywności. Zamknięta w pokoju zaczyna obsesyjnie przyglądać się pokrywającej ściany żółtej tapecie. Z czasem w jej chaotycznym wzorze dostrzega coś, czego być tam nie powinno...
Klasyka literatury niesamowitej, a zarazem przejmująca opowieść o zniewoleniu, izolacji i utracie kontroli nad własnym życiem.
Gigantyczna Wisteria
Stary, opuszczony dom skrywa mroczną tajemnicę sprzed wielu lat. Gdy grupa przyjaciół postanawia spędzić w nim noc, sny, ślady przeszłości i porastająca budynek potężna wisteria zaczynają prowadzić ku zapomnianej tragedii.
To gotycka opowieść o rodzinnej tajemnicy, winie i przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć.
"Wieprz"
Carnacki, badacz zjawisk nadprzyrodzonych, podejmuje się rozwiązania zagadki przerażających snów pewnego człowieka. Szybko odkrywa jednak, że koszmary mogą być czymś więcej niż wytworem umysłu. Gdzieś poza granicami naszego świata istnieje bowiem potworna siła, która próbuje przedostać się na drugą stronę.
Jeden z najbardziej niezwykłych przykładów kosmicznego horroru Hodgsona, łączący okultyzm, naukę i grozę nieznanego.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
@Whoresbane Żółta tapeta będzie strasznie cieniutka, czytałam w oryginale i to opowiadanie na jakieś 15 stron. Nie wiem, czy takie broszurki opłaca się wydawać
Jeśli jesteś w kontakcie z kimś z tego wydawnictwa, to podpowiedz im, żeby wydali Angelę Carter i horrorami Tanith Lee, mam wrażenie, że wpisują się w profil IX.
Sanguinius, Guilliman i Lion odcięci od reszty galaktyki przez lata żyli w przekonaniu, że Imperium upadło. Dowiedziawszy się, że Imperator wciąż żyje wraz ze swymi legionami postanawiają udać się na Terrę. Czeka ich długa i niebezpieczna droga przez szalejący w galaktyce Niszczycielski Sztorm, w którym zacierają się granice pomiędzy rzeczywistością a osnową. Jeszcze nie wiedzą, że ich podróż będzie miała wymiar zarówno fizyczny jak i metaforyczny.
Książka jest szalenie ważna pod względem fabularnym, ważą się w niej losy aż trzech legionów i czterech prymarchów. Tym bardziej więc boli, że napisana została miernie.
Narracja niemal od razu przechodzi do rzeczy: bitwy flot kosmicznych, demony z osnowy, krew, szaleństwo i przeznaczenie. Najsłabszym ogniwem chyba są płytkie i sztuczne dialogi, a ciągłe sceny walk niestety szybko stają się męczące.
Najmocniejszą stroną powieści niewątpliwie są wewnętrzne rozterki prymarchów - każdy z nich ma swoje sekrety i każdy toczy walkę z własnymi demonami. Najbardziej cieszy, że Sanguinius w końcu odegrał rolę zarówno kluczową dla uniwersum, jak i bardzo osobistą.
Niszczycielski Sztorm to kolejny kamień milowy Herezji Horusa. Tragedii nie ma: książka robi co ma robić, opowiada co powinna i nawet szybko poszło, bo w pociągu nuda, tylko jej poziom literacki mógłby być na nieco wyższym poziomie.
Po świetnym pierwszym tomie miałem spore oczekiwania wobec kontynuacji. Na szczęście "Sądny dzień Carla" nie tylko ich nie zawiódł, ale wręcz utwierdził mnie w przekonaniu, że Dungeon Crawler Carl to jedna z najbardziej pomysłowych serii litRPG, jakie czytałem. Z perspektywy czasu mogę nawet powiedzieć, że drugi tom podobał mi się bardziej od pierwszego.
Historia rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyły się wydarzenia z poprzedniej części. Carl i jego niezastąpiona towarzyszka, kotka Pączuś, schodzą na kolejny poziom (3) lochu , gdzie czekają na nich jeszcze bardziej absurdalne wyzwania, śmiertelne pułapki i przeciwnicy, których wyobraźnia autora zdaje się nie mieć końca. Równocześnie coraz więcej dowiadujemy się o zasadach funkcjonowania samego "show", jego organizatorach i o tym, że cały ten krwawy spektakl ma znacznie większy wymiar niż zwykła walka o przetrwanie. Do tego dochodzi oczywiście Kurozaur, który po raz kolejny udowadnia, że w tej serii nawet najbardziej absurdalne pomysły potrafią działać zaskakująco dobrze.
Największą siłą książki pozostaje dla mnie doskonałe wyważenie humoru i dramatyzmu. Dinniman potrafi w jednym rozdziale doprowadzić mnie do śmiechu przez kompletnie odjechaną sytuację lub dialog z Pączusiem, by chwilę później przypomnieć, że stawka jest jak najbardziej realna, a śmierć bohaterów jest czymś więcej niż tylko kolejną mechaniką gry. Dzięki temu świat nie sprawia wrażenia wyłącznie komediowej parodii gier RPG.
Bardzo podobało mi się również to, że drugi tom nie ogranicza się do dokładania kolejnych potworów i poziomów lochu. Autor rozwija zarówno świat przedstawiony, jak i samych bohaterów. Carl coraz lepiej odnajduje się w swojej roli, ale jednocześnie coraz mocniej odczuwa ciężar odpowiedzialności za innych. Z kolei Pączuś to już nie tylko źródło humoru. Nadal kradnie każdą scenę, w której się pojawia, ale staje się też pełnoprawną bohaterką, bez której trudno wyobrazić sobie tę serię.
To, co najbardziej doceniam, to fakt, że Dinniman nie spoczął na laurach. Zamiast powtórzyć schemat pierwszego tomu, rozwija niemal każdy element świata. Poznajemy więcej zasad rządzących tym kosmicznym widowiskiem, coraz lepiej rozumiemy motywacje różnych frakcji i zaczynamy dostrzegać, że za całą historią kryje się znacznie większa intryga niż zwykłe przechodzenie kolejnych poziomów. Dowiadujemy się też, że te widowisko ma zasady, które nie tylko można naginać, ale również ignorować raz na grę, jeśli się jest jednym z zasadoustalaczy, o czym boleśnie przekonują się nasi bohaterowie i czują się oszukani.
Po drugim tomie jestem już praktycznie pewien, że to nie jest seria, którą czyta się wyłącznie dla systemu RPG czy walk z potworami. Owszem, wszystkie elementy charakterystyczne dla gatunku są tutaj obecne, ale najważniejsi pozostają bohaterowie i relacje między nimi. To właśnie Carl, Pączuś i cała galeria zwariowanych postaci sprawiają, że z ogromną przyjemnością przewraca się kolejne strony.
2 tom utwierdził mnie w przekonaniu, że Dungeon Crawler Carl ma potencjał na jedną z moich ulubionych serii. Drugi tom rozwija wszystko to, co działało w pierwszym, dodaje jeszcze więcej humoru, emocji i szaleństwa, dodaje trochę elementów gore i vibe "oszukać przeznaczenie", a przy tym nie zapomina o budowaniu większej historii. Jeśli kolejne części utrzymają ten poziom, to zapowiada się naprawdę wyjątkowa przygoda, której już nie mogę się doczekać.
@WujekAlien to teraz znaleźć taką, która będzie najmniej anglocentryczna i najbardziej eksponująca problemy bardzo lokalnego środowiska bądź kultury i mamy pewnego zwycięzcę
Wydawnictwo IX rozpoczyna serię Inicjacje, z okultyzmem i ezoteryką w roli głównej. Pierwszym tomem będzie "Śmierć" Maurice Maeterlincka. Premiera w sierpniu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Czy śmierć naprawdę oznacza koniec świadomości? Czy istnieje coś, co może przetrwać rozpad ciała? A może nasze wyobrażenia o życiu po śmierci są jedynie próbą oswojenia największego z ludzkich lęków?
„Śmierć” to niezwykły esej jednego z najważniejszych twórców europejskiego symbolizmu - Maurice’a Maeterlincka (1862–1949), belgijskiego dramaturga, poety i eseisty, który należał do najbardziej wpływowych pisarzy przełomu XIX i XX wieku. W 1911 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla.
Maeterlinck zafascynowany był mistycyzmem, metafizyką, okultyzmem, teozofią i spirytyzmem, a także podejmowanymi w jego czasach próbami naukowego badania zjawisk paranormalnych. W wydanej w 1913 roku „Śmierci” wszystkie te zainteresowania spotykają się wokół jednego, fundamentalnego pytania: co – jeśli cokolwiek – pozostaje z człowieka po śmierci? Autor zastanawia się nad źródłami lęku przed umieraniem, możliwością unicestwienia i przetrwania świadomości, reinkarnacją, telepatią, mediumizmem oraz relacjami o kontaktach ze zmarłymi. Sięga do filozofii, religii, psychologii i ówczesnych badań psychicznych, przywołując m.in. Williama Jamesa, Williama Crookesa, Olivera Lodge’a i działalność Society for Psychical Research.
Nie głosi przy tym prawdy objawionej. Pyta, wątpi, analizuje i konfrontuje wiarę z rozumem, próbując zbliżyć się do tajemnicy, wobec której ostatecznie wszyscy jesteśmy równi.
Nasze wydanie planujemy wzbogacić oryginalnymi drzeworytami Georges’a Tcherkessoffa, wykonanymi do francuskiego wydania "La Mort" z 1933 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo MAG dodrukowało książkę Brandona Sandersona. "Rozjemca" wrócił do sprzedaży 28 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 650 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
"Rozjemca" to opowieść o dwóch siostrach, które urodziły się księżniczkami, o Królu-Bogu, który ma poślubić jedną z nich, pomniejszym bóstwie, które nie wierzy w siebie, i o nieśmiertelnym człowieku starającym się naprawić błędy, jakich dopuścił się setki lat temu. W ich świecie ci, którzy zginęli w chwalebny sposób, powracają jako bogowie i żyją w zamknięciu w stolicy Hallandren. W tym samym świecie o potędze magii stanowi moc zwana Biochromą, oparta na Oddechach, które można zbierać jedynie pojedynczo od konkretnych osób. Dzięki Oddechom i czerpaniu koloru z nieożywionych przedmiotów Rozbudzający są w stanie zarówno dopuszczać się nikczemności, jak i tworzyć cuda. Siri i Vivenna, księżniczki Idris; Dar Pieśni, zniechęcony bóg odwagi, Król-Bóg Susebron i tajemniczy Vasher - Rozjemca, zetkną się z jednymi i drugimi.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chyba seria z Reacherem, jestem na 21 tomie, przy około 440 stronach na każdą daje ponad 9000 stron.
Ale w serii zostało mi jeszcze 10 tomów pełnych + opowiadania i tomy pomiędzy.
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada wznowienie drugiej części piątego tomu Pieśni lodu i ognia. "Taniec ze smokami. Po uczcie" George'a R.R. Martina wyląduje na sklepowych półkach 18 sierpnia 2026. Wydanie w twardej oprawie zawiera 688 stron, w cenie detalicznej 75,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Jon Snow przygotowuje się do starcia z Boltonami. W Nocnej Straży wybucha bunt. Panowanie Daenerys w Meereen rozpada się pod naporem politycznych intryg. Victarion Greyjoy przybywa do Zatoki Niewolniczej.
W Królewskiej Przystani królowa regentka Cersei Lannister czeka na proces, opuszczona przez tych, którym ufała. Tymczasem na dalekim wschodzie, w Yunkai, jej brat Tyrion trafia do niewoli i zmuszony jest samodzielnie szukać ratunku. W Braavos Arya Stark zgłębia tajemnice Ludzi Bez Twarzy, a pamięć o własnym pochodzeniu zaczyna jej ciążyć coraz bardziej. Stannis Baratheon pozostawia żonę i czerwoną kapłankę Melisandre, by ruszyć na południe przeciw Boltonom okupującym Winterfell. Za Murem zaś armie Dzikich szykują się do szturmu, który może odmienić losy północy.
W całym świecie narastają gwałtowne konflikty, w których biorą udział banici i kapłani, żołnierze i zmiennoskórzy, szlachetnie urodzeni i niewolnicy. W czasach niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów ku największemu ze wszystkich tańców...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
@Whoresbane no i bedzie komplet na polce w ladnych okladkch. pozostaje pytanie czy juz teraz czytac ponownie czy poczekac te 5-10 lat az grubas dokonczy xD
Państwowy Instytut Wydawniczy wznawia tom z serii Rodowody Cywilizacji. "Chwała Północy. Rzeczpospolita w polityce Stolicy Apostolskiej 1598-1648" Henryka Litwina ukaże się 30 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 432 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Książka Henryka Litwina jest ze wszech miar udanym podejściem do zidentyfikowania głównych kierunków polityki papiestwa wobec Rzeczypospolitej oraz określenia jej miejsca i roli w działaniach Stolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej. Siłą rzeczy staje się nie tylko analizą relacji pomiędzy Santa Sede a Regno di Polonia, lecz także opowieścią o papiestwie, jego służbie dyplomatycznej i europejskiej polityce międzynarodowej. Autor ze znawstwem i rozmachem, często w sposób nowatorski, kreśli szerokie europejskie tło wydarzeń odnoszących się do Rzeczpospolitej, jednocześnie wiele uwagi poświęcając tym postaciom, które były głównymi bohaterami opisywanych zawirowań ówczesnej sceny politycznej – tak polskiej, jak i ogólnoeuropejskiej.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Książka - legenda, którą od dawna chciałam przeczytać. Co ciekawe, wydawało mi się, że została napisana w latach 80., ale nie - pierwsze wydanie było ledwie 20 lat temu, w 2006 r. Nie ma po co streszczać akcji, bo wszyscy wiecie - ojciec i syn podróżują pieszo przez zniszczone jakimś nieokreślonym kataklizmem USA. Książka jest napisana bardzo oszczędnym językiem i naprawdę "czyta się sama". Ale - czegoś mi jednak brakowało. Może po prostu miałam za duże oczekiwania, może spodziewałam się jakiejś większej "głębi"? Tym niemniej - warto przeczytać. #ksiazki
Wydawnictwo Vesper umieszcza Clifforda D. Simaka w Wymiarach. "Miasto" ma zaplanowaną premierę na sierpień 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
"Miasto" to niezwykły, wielokrotnie nagradzany cykl opowiadań, które tworzą jedną z najbardziej oryginalnych wizji przyszłości w historii science fiction. W odległej przyszłości ludzkość zniknęła, a Ziemią władają Psy - pokojowe, inteligentne istoty obdarzone mową i rozumem przez ludzi, którzy dawno temu odeszli w gwiazdy.
Z pokolenia na pokolenie Psy przekazują sobie legendy o tajemniczych „Ludziach” i o rodzie Websterów, wynalazcach statków międzygwiezdnych, dobrodziejach zwierząt i twórcach robotów, które stały się ich wiernymi pomocnikami. Czy te opowieści to prawda? A może tylko piękne mity, które mają tłumaczyć świat, jaki pozostał?
Simak snuje historię melancholijną, pełną nadziei, filozoficzną i zaskakująco aktualną o tym, czym jest cywilizacja, co naprawdę znaczy „być człowiekiem” i jakie dziedzictwo zostawiamy po sobie.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
@Whoresbane nie nie doczekam się za mojego życia ebooków od Vespera, będę kupował ich książki i na znak protestu nie czytał, dopóki nie wydadzą ebooków xD
Wydawnictwo IX zapowiada powieść na pograniczu techno-horroru i SF. "Odmienna ciemność" Michała Nawrockiego jest planowana na sierpień 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Obiekty Alfa i Beta, czyli Ubojnia i Szklarnia, to kodowe nazwy tajnych rządowych jednostek pracujących na zlecenie zagranicznych „przyjaciół”. W pierwszej przesłuchuje się, torturuje i likwiduje ludzi, w drugiej eksperymentuje się na czymś nieludzkim, co nie ma nazwy, ale może okazać się najbardziej śmiercionośną bronią w dziejach. W Szklarni dochodzi do katastrofy, personel zostaje wymordowany a przedmiot eksperymentów wykradziony. Wydane rozkazy są bezwzględne i nieodwracalne: należy jak najszybciej zlikwidować wszystkich mających cokolwiek wspólnego z projektem, ale sprawy komplikują się, ponieważ kolejni likwidatorzy giną w niewyjaśnionych okolicznościach. W mrocznym i okrutnym świecie "Odmiennej ciemności" tożsamość to tylko iluzja - nikt nie jest tym, za kogo się podaje, każdy gra kogoś innego, nic nie wygląda tak, jak na pozór powinno. Świat realny miesza się z halucynacjami, człowieczeństwo z potwornością, teraźniejszość z przeszłością, po to, by spotkać się w jednym, przerażającym miejscu.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
eksperymentuje się na czymś nieludzkim, co nie ma nazwy, ale może okazać się najbardziej śmiercionośną bronią w dziejach. W Szklarni dochodzi do katastrofy, personel zostaje wymordowany a przedmiot eksperymentów wykradziony. Wydane rozkazy są bezwzględne i nieodwracalne: należy jak najszybciej zlikwidować wszystkich mających cokolwiek wspólnego z projektem, ale sprawy komplikują się, ponieważ kolejni likwidatorzy giną w niewyjaśnionych okolicznościach
Omawiana książka niczym się nie wyróżnia z całego cyklu, zwłaszcza porównując ją do pierwszych części, stąd też wpis będzie wyjątkowo krótki. Jedyne wydarzenia jakkolwiek wybijające się ponad miał to powrót pewnej postaci po bardzo długiej nieobecności oraz rozwiązanie sprawy, której zaradzić próbowano już od kilku tomów.
Należy poruszyć jedną kwestię, która od momentu zwielokrotnienia ilości punktów widzenia i znaczącego poszerzenia grona postaci drugo- i trzecioplanowych sprawia, że czytanie niektórych fragmentów, a później wręcz rozdziałów przebiega na autopilocie, przy wyłączonym mózgu: mnogość przedstawicielek Aes Sedai, Atha'an Miere, Mądrych i Rodziny, w których panują przecież jeszcze wewnętrzne rozłamy, nie pozostawia innego wyboru, jak tylko zupełne niezwracanie większej uwagi na ich losy i przejmowanie się co najwyżej tymi najważniejszymi dla głównego wątku. Jest ich tak dużo i są one do siebie na tyle podobne, że nie chce mi się - a przeważnie wręcz nie potrafię - śledzić wszystkiego z należytą starannością i skrupulatnością, która pozwoliłaby wszystkie wydarzenia i zależności ogarniać.
Osadzenie akcji cały czas w konkretnych miejscach albo, jeżeli dochodzi już do zmiany lokacji, to przeważnie za pomocą Podróżowania sprawia, że tempo prowadzenia historii również osiada, w wyniku czego zaczyna się okropnie wlec i zlewać w bezładną masę. Brak tutaj tej metaforycznej (choć dosłownej zresztą też) podróży jak w pierwszych tomach, a to zdecydowanie wpływało pozytywnie na zaangażowanie czytelnika.
Na poły zwierzenie, na poły tyrada Siuan na temat Trzech przysiąg postawiła jej postać w nowym świetle i w ogóle skłoniła do innego spojrzenia na obecność Aes Sedai na świecie, ich rolę w jego kształtowaniu na przestrzeni tysiącleci oraz kwestię odpowiedzialności za tak ważkie przedsięwzięcie.
Więcej niż raz - a to i tak o raz za dużo - przeniesienie akcji z jednego punktu widzenia do drugiego nie zostało w żaden sposób zakomunikowane gwiazdką, kropkami czy po prostu odstępem i za każdym razem dobre pół strony zajmowało mi zdanie sobie z tego sprawy. Raczej niedopatrzenie korekty niż celowy zabieg. W ogóle na każde kilkadziesiąt odstępów tylko jeden jest oznaczony gwiazdką - żadnej reguły.
"Dzieci północy" nagrodzono Bookerem w 1981; wybrano w 1993 i 2008 jako najlepsza książka w historii Bookera na 25-lecie i 40-lecie nagrody.
Wydanie ebooka tragiczne! Nie wiem jak można tak spierdzielić przypisy w książce elektronicznej i wrzucić je na sam koniec książki, zamiast wykorzystać technologię...
Co do samej książki. Rushdie opisuje dzieje trzech pokoleń rodziny Salima Sinai, jego dziadków, rodziców i samego Salima. Opowiada te historię barwnie i długo, wplatając w powieść wydarzenia historyczne Pakistanu i Indii. Historia niczym z dobrej bollywoodzkiej telenoweli. Mnogość postaci i zwrotów akcji. Z książki wylewają się Indie. Są one pełnoprawnym bohaterem w tej opowieści.
Co mi się nie podobało, to przegadanie tej opowieści. Miejscami wręcz za bardzo. Realizm magiczny w wykonaniu Rushdiego, też nie wyszedł najlepiej w moim odczuciu.
“Królestwo systemu Sol płonęło, krwawiło i czekało. Pomiędzy nim za jego ruiną stały Imperialne Pięści i siła woli ich Prymarchy.”
XXXIX część cyklu Herezja Horusa
Po kilku świetnych opowiadaniach, w tym moim ulubionym i jednym z najlepszych w całej serii “Ostatnim Upamiętniaczu” czas na pierwszą pełnowymiarową powieść Johna Frencha. Nie zawiódł.
W różnych miejscach układu słonecznego dochodzi do pozornie losowych wydarzeń: tu awaria, tam lokalny sabotaż. Zlepek krótkich, prozaicznych i pozornie nie powiązanych zdarzeń, składających się w efekcie na skomplikowaną intrygę. Pretorianin Terry - Rogal Dorn powietrza Archamusowi zadanie rozwikłania zagadki.
Książka wymaga pewnej uwagi, intryga jest złożona i czytając nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że liczy się każdy szczegół. Pod tym względem powieść przypomina dreszczowiec kryminalny, w którym detektyw próbuje powstrzymać seryjnego zamachowca mającego po swojej stronie element zaskoczenia i będącego cały czas kilka kroków przed nim.
Tempo jest intensywne, a zwroty akcji częste i nieoczywiste jak przystało na Legion Alpha. Nie zabrakło też przerywników pełniących rolę progów zwalniających, traktujących o przeszłości bohaterów oraz nadających kontekst ich działaniom i motywacjom.