Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wspomnienia mogą wrócić ale tak by rodzina się nie zorientowała.
#jedzenie #lody #amarena #alkohol #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pamiętam legendę, że w to się dało jakoś grać ale nikt ze znajomych nie wiedział jak. xD
#pokemon #grybezpradu #anime #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Gonimy tego bandytę pirata @bartek555
#antypiractwo #stateczki #heheszki



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #jedzenie #takaprawda #pasta #polska
Zajumane z FB, na dole link do źródła.
Każdy z Was na bank to czuje, ale jakoś głupio o tym powiedzieć, natomiast okazuje się, że wszyscy mamy ten sam problem.
Pizza była kiedyś dla biednych, a dziś trzeba brać kredyt, żeby zjeść przypalonego placka z garścią sera i pieczarek.
Kiedyś było to jedzenie dla biedoty.
I to dosłownie. Powstała w Neapolu jako tani placek dla ludzi, których nie było stać na wymyślne jedzenie. Mąka, trochę pomidorów, trochę sera, czasem coś wrzucone z litości przez los i obiad gotowy. To było coś na zasadzie tego, jak Wasza kobieta sprząta lodówkę, bo wszystkiemu kończy się ważność i mówi, że k⁎⁎wa, jutro zapiekanka. A jak zapytasz z czym, to odpowiada…
ZE WSZYSTKIM!
Chodziło o to, żeby się najeść szybko, tanio i bez filozofii.
A dziś?
Dzisiaj wchodzisz do polskiej pizzerii i czujesz się jakbyś wszedł do najdroższego Włoskiego butiku, gdzie projektantem jest gość, którego nazwiska nawet nie potrafisz wymówić.
Patrzysz w menu na ceny i okazuje się, że nigdy nie widziałeś tylu zer obok siebie, no chyba, że oglądałeś kiedyś obrady sejmu.
Zamawiasz pizzę 42 cm.
79 zł.
Okej, a co jest w tej cenie do pizzy?
Nic. Pizza.
Koniec. Nic więcej. Żadnego sosu, oliwy. Jak chcesz sos czosnkowy, to dopłać 5 zł.
Za 80 zł, rozumiesz? Za placka w tej cenie spodziewałbym się oprowadzenia po zapleczu gdzie rodowity Włoch pokazuje Ci jak kręci w powietrzu ciasto, potem przez 5 minut śpiewa Italodisco, a na końcu proponuje Ci wycieczkę do Pizy żebyś zobaczył krzywą wieżę, bo akurat musi pojechać kupić zapas mąki.
I ja rozumiem koszty. Naprawdę. Lokal, prąd, ZUS, pracownicy, składniki, włoskie produkty, prosciutto dojrzewające dłużej niż niektóre małżeństwa. Rozumiem pizzę za 60-70 zł z burratą, pistacjami i szynką, którą masował osobiście Giuseppe spod Neapolu.
Ale k⁎⁎wa… pizza z serem i pieczarkami za 80 zł? To już nie jest jedzenie dla ludzi.
Na to musi być specjalna okazja i ustalenie budżetu w rodzinie.
Przecież pieczarki nie są wydobywane przez nurków na dnie oceanu. To nie są trufle eskortowane przez ochronę BOR-u. To jebane pieczarki. Warzywo tak tanie, że kiedyś było dodatkiem „żeby coś było”.
Najlepsze są jednak te nowoczesne pizzerie, które robią z pizzy doświadczenie duchowe.
Wchodzisz do lokalu. Beton na ścianach. Żarówki zwisają jak po remoncie. Krzesła niewygodne specjalnie, żebyś przypadkiem nie odpoczął za długo po wydaniu 200 zł. W tle techno dla ludzi po ASP.
Kelner przychodzi i mówi, że ich ciasto dojrzewa 72 godziny.
Przecież ja k⁎⁎wa nie mam tyle czasu, chciałem zjeść coś na szybko.
Potem dostajesz pizzę wielkości koła zapasowego do Fiata Punto i słyszysz, że minimalizm składników pozwala wydobyć charakter wypieku.
Minimalizm? Bracie, tam są trzy kawałki sera i samotna pieczarka wyglądająca jak ocalały z katastrofy.
I oczywiście obowiązkowa oliwa.
Ale nie taka normalna. Nie. Teraz oliwa musi być infuzowana, rzemieślnicza i z nutą dymu i cytrusów.
Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, czy będę wyglądał głupio jak zacznę się nią nacierać w lokalu zamiast marnować ją do pizzy?
Kiedyś oliwa stała na stole i każdy lał ile chciał. Dziś dostajesz pipetkę jak w laboratorium.
Proszę bardzo, 14 zł.
14 zł za tłuszcz do chleba. Za chwilę będą podawać ketchup z ochroniarzem.
A dowóz? To jest osobny kabaret i temat na osobny post, ale w skrócie.
Pizza kosztuje 82 zł.
Dowóz 11.99 zł.
Opłata serwisowa 4 zł.
Opakowanie ekologiczne 3 zł.
Aplikacja doliczyła coś jeszcze, bo chyba była smutna.
Finalnie płacisz 109 zł i zastanawiasz się, czy Ty aby na pewno zamówiłeś Włoską Margherita pizzę, czy Włoską Małgośkę na godzinę.
A ty jesz tę pizzę za stówę i próbujesz sobie wmówić, że czuć jakość, że nie żałujesz…
Nie, k⁎⁎wa.
Czuć desperację i ratę za leasing pieca.
I dajcie znać serio.
Ile kosztuje u Was pizza?
Wejdźcie teraz na aplikację, sprawdźcie i napiszcie w komentarzach.
Pasta, jak to pasta - wiadomo, że trochę przesadzona, ale tylko trochę. Ceny pizzy czy nomen omen - pasty czyli po naszemu, makaronu w restauracjach to jakaś totalna odklejka.
Ok, zrobienie pizzy to jednak więcej roboty, piec, trzeba ciasto zrobić, przygotować to wszystko itd. - ceny są popieprzone, ale bardzo naciągając można jakoś próbować ich bronić.
Ale ceny makaronów w knajpach to już jakiś scam - trochę makaronu (najczęściej kupowanego w pobliskim sklepie) z sosem pomidorowym i listkiem bazylii potrafi kosztować więcej niż schaboszczak z ziemniakami i surówką. A jak tam jeszcze jakiś ser jest starty czy inne fanaberie, to warto sprawdzić limit karty przed zamówieniem.
O kawie już pisano wiele razy - i tutaj żadne tłumaczenia do mnie nie przemawiają, skoro taka sama kawa we Włoszech czy Austrii potrafi kostować mniej niż u nas. Ciężko mnie przekonać, że koszty pracownika w Polsce są wyższe niż we Włoszech czy Austrii.
Do tego, w sklepach kawa ziarnista jest tam sporo droższa niż u nas, więc to chyba jakiś cud, że kawa jest tam w knajpie tańsza. A może to nie kawa, tylko jakieś śmieci, a tylko u nas jest PRAWDZIWA kawa i dlatego kosztuje miliony monet?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Garbaty wilk, straszna choroba. W naturze całe stado musi im pomagać bo same nie mogą polować
#heheszki #natura #wilki

Zaloguj się aby komentować