#grzyby

58
1109

Dziś mały wpis o mały grzybku i nieco większa kontynuacja na temat podjęty wczoraj.


Grzybówka Cytrynowa (znana także jako Grzybówka Skrzydlasta) jest małym i uroczym grzybkiem znajdowanym w lasach (często w mchach), który przy odpowiednim świetle i przy dobrym fotografia wygląda jak z bajki o elfach i księżniczkach. Co do jadalności - znalazłem info że niejadalny, ale dla tak drobnych grzybów ta informacja jest i tak zbędna. Wygląda jak typowa Grzybówka - droba, powierzchnia gładka, promieniście żłobiona, o cienkim trzonie. W przypadku tej grzybówki rozróżnia ją żółty kolor trzonu. Ot taki mały i bardzo fotogeniczny grzybek rosnący jesienią


Więcej zaś trochę o tym, co z tym że grzybów nie warto jeść. Cóż, o kwestii smakowej wypowiadać się nie będę, bo w najbliższej rodzinie mam takich, co nie jedzą w żadnej formie. Nawet pieczarek na pizzy. Czasem to kwestia smaku, czasem tekstury, każdemu jego porno i nie będę się kłócił w sprawach smaku. Natomiast kolejnymi argumentami jest to, że nie mają wartości odżywczych i że można się otruć.

Zacznijmy od ciekawszego, czyli otruć Statystyki są taki, że rocznie do szpitali trafia 15-30 osób w kraju 35mln ludzi. Nawet zakładając że grzyby je co drugi, a leśne co dziesiąty to wciąż jest promil procenta. Dla porównania - z uwagi na zatrucie alkoholowe w skali kraju hospitalizowanych jest około 100 osób dziennie. Z uwagi na zatrucie salmonellą przy źle przyrządzonych potrawach mamy około 5000 hospitalizacji rocznie. Nawet z powodu roślin mamy więcej hospitalizacji rocznie (S: https://www.environmed.pl/pdf-112879-42677?filename=Zatrucia%20spowodowane.pdf ). Więc reasumując - jeśli się nie odpierdala maniany i nie zbiera rzeczy potencjalnie niebezpiecznych, szanse są mniej więcej zerowe. Ale oczywiście zwiększanie wiedzy dodatkowo zmniejsza szanse.


Ogólnie zaś mamy w Polsce jakieś 1600 gatunków grzybów wytwarzających owocniki, z czego śmiertelnie trujących jest tylko kilka gatunków - i prawie wszystkie to muchomory.


Teraz kwestia wartości odżywczej - oddajmy głos pani Krystynie z Sanepidu.


Grzyby posiadają zaskakująco wysoką gęstość odżywczą. Na liście ANDI, która określa gęstość odżywczą produktu, zajmują one wysokie miejsce deklasując takie produkty jak cukinia, sałata lodowa, pomidor czy truskawki. W zależności od gatunku zawierają około 70%-90% wody, a sucha masa to głównie białka w skład których wchodzą prawie wszystkie aminokwasy (w tym egzogenne). Zawierają dużą ilość witamin (witamina A, witaminy z grupy B :B1, B2, B3, B9, B12, oraz witaminę

 C, D i E oraz minerałów, głównie potasu, fosforu, wapnia i magnezu a także naturalny, silny antybiotyk, aby zwalczać inwazje bakterii. (Penicylina, streptomycyna

i tetracyklina pochodzą właśnie z ekstraktu grzybów).

Są także sposobem na super odporność, ponieważ zawierają złożone substancje

o silnym działaniu przeciw - bakteryjnym, przeciw - wirusowym, antyalergicznym, przeciw - nowotworowym, immuno - modulującym, przeciw - zapalnym

i przeciw - miażdżycowym.

Regularne spożywanie grzybów może wzmocnić układ odpornościowy przy jednoczesnym zmniejszeniu nadmiernego stanu zapalnego. Brzmi bardzo niewiarygodnie, jednak grzyby są w stanie znacznie wzmocnić system immunologiczny i chronić przed wieloma chorobami.

Jedzenie grzybów to także jeden z naturalnych sposobów na obniżenie cholesterolu. Wiele gatunków grzybów jadalnych wspiera organizm w obniżeniu poziomu LDL, czyli złego cholesterolu. Grzyby posiadają organiczne związki chemiczne – sterole, które dbają o odpowiedni poziom dobrego cholesterolu HDL, obniżając przy tym poziom złego cholesterolu.

Grzyby wspierają również smukłą sylwetkę. Są niskokaloryczne i zawierają dużo błonnika w tym chityny, która jest składnikiem wielu suplementów na odchudzanie.

Grzyby są bardzo dobrym źródłem witamin z grupy B takich jak ryboflawina, niacyna i kwas pantotenowy, które pomagają zamienić składniki pokarmowe na energię. Dodatkowo spożywanie grzybów stymuluje układ nerwowy i poprawia funkcjonowanie mózgu.

Większe spożycie grzybów to również niższe ryzyko zachorowania na raka! Nawet

 o 45%! Potwierdza to badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Pennsylvania State

 i opublikowane w 2021r na łamach magazynu Advances in Nutrition. Wielu ekspertów na świecie zajmujących się mikologią uważa, że grzyby posiadają kombinację aktywnych związków, które są w stanie skutecznie walczyć z komórkami rakowymi. To przyszłość terapii antynowotworowych.

Nasz organizm wytwarza witaminę D w skórze pod wpływem działania promieni słonecznych. Okazuje się jednak, że to samo robią grzyby. Jedząc grzyby dostarczamy do organizmu witaminę D.

S: https://www.gov.pl/web/psse-kolo/wartosci-odzywcze-grzybow


Jest sporo grzybów, które mają też działania prozdrowotne. Jakby nie patrzeć, od tego zaczęły się cholerne antybiotyki Oczywiście tutaj przed nami jeszcze wiele badań, grzybów jest mnóstwo, a budżety badawcze skromne.


W następnych dniach jeszcze dwa tematy ogólnogrzybowe poruszę. Bo w końcu jutro i pojutrze też pracuję


#grzyby

60241bc3-e9f5-465f-a2ef-b99c21afae5b
a42392f7-4d50-4f16-8c64-441a562d6267
62887a75-52b4-48e8-a6b0-272d9136d32a
48c54ec3-0fce-41ab-9559-3c397099a22c
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk mógłbyś coś wspomnieć jakie grzyby nadają się dla dzieci? Ja to od zawsze jestem bombardowany informacjami ( od rodziny) że małe dzieci grzybów jeść nie mogą:/ A prawdę powiedziawszy nie czuje się na tyle kompetentny żeby samemu sprawdzać i rozstrzygać:) W internecie wiadomo że można znaleźć różne opinie:/ Dzieciaki 2 i 4 lvl.

Dzięki:)

@PanPaweuDrugi lysiczki niejednokrotnie szukałem i nigdy nie znalazłem, w dodatku jest mnóstwo grzybów które są do niej podobne i ciężko bez odpowiedniej wiedzy rozróżnić

Zaloguj się aby komentować

Żubr występuje w puszczy, a pieczarki występują w supermarketach. No dobra, czasem też rośnie w przyrodzie, głównie na łąkach. Ale w tym przypadku są problemy, których nie mamy przy tych sklepowych. - możemy trafić na trujący gatunek.


Pieczarka Karbolowa przypomina dość mocno klasyczną Pieczarkę (czyli Pieczarkę dwuzarodnikową, bo to jest gatunek tych klasycznych białych kupowanych w sklepach) czy dziko rosnącą Pieczarkę Białawą , jednak po przyjrzeniu się widać żółte przebarwienia, szczególnie w trzonie. Także przy przygotowaniu termicznym wydziela mocny, chemiczny zapach. Zjedzenie grzyba powoduje mocne zatrucia, jeszcze potęgowane jak przy okazji spożywany jest alkohol. Więc jeśli już chcecie zbierać dzikie pieczarki to


  1. Upewnijcie się, że to nie muchomor jadowity czy zielonawy. Nie jest bardzo podobny, ale trochę tak, szczególnie jak bardzo małe. Dlatego też nie zbiera się małych grzybów

  2. Sprawdźcie czy nie żółknie, też po przecięciu

  3. Powąchajcie, nawet na surowo, ale też przy smażeniu


#grzyby

df89ff5c-b6e9-48a5-9e5b-08b60fb669ae
bfda00e8-0599-4f00-a22b-41e5c9c2174a
d1f241dd-a210-427c-92ba-bae306b810e9
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk To nawet pieczarki są trujące? Niby nie ma żadnej korzyści zdrowotnej z jedzenia grzybów, nawet w smaku ch⁎⁎⁎we i na złość jeszcze zatruć się można. Po co to coś żyje?

@Ragnarokk Nie jadam grzybów od czasu, gdy smażoną kanię popiłem sobie piwem, tłumaczę ludziom ale oni hehe, grzybek do wódeczki, jeszcze nikomu nie zaszkodził. Teraz następny przykład, przecież ta pieczarka wygląda jak zwykła pieczarka łąkowa. J⁎⁎ać grzyby.

Zaloguj się aby komentować

Powracamy z grzybami, bo ile tej przerwy możemy robić. Dziś bardzo popularny u nas grzyb prawdopodobnie trujący: Lejkówka Szarawa. Jest to duży grzyb rosnący jesienią w lasach - zarówno iglastych jak i liściastych. Ma dość duże owocniki, rośnie najczęściej w grupach kilku/kilkunastu osobników, ale zdarzają się i większe grupy czy nawet Czarcie Koła. Kiedyś była uważana za niejadalną, ale powoduje zaburzenia gastryczne, więc nie polecam. Choć niektórzy twierdzą, że po ugotowaniu i odlaniu wody jest ok. Ale znów - nie polecam.

Kolorem są białawo-szare, czym starsze tym ciemniejsze. Młode egzemplarze są klasycznie wypukłe, z rozwoje robią się coraz bardziej płaskie lub wręcz wklęsłe. Charakterystyczne są dość bardzo gęste blaszki


#grzyby

141be673-0475-4a67-b10f-af6513bbbf93
60b3d96e-50ce-415b-bf0f-3f5862ad2645
e8a2ea85-1323-49a3-b223-cb6f7e54081c
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk  Taki grzyb w lesie jest jak dla mnie informacją co w lesie się wydaży. To tak jak las mówił " masz masło i boczek bo za chwilę....

@Ragnarokk czy martwe grzyby leśne (muchomory, prawdziwki, no te kapeluszniki co je znamy) jak umrą to są rozkładane przez inne grzyby? Tak mnie naszło dzisiaj jak chodziłem po lesie i chętnie poznałabym odpowiedź.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Poniedziałek rano, humor zepsuty, więc pogadajmy chwilę o pochwach


Pochwiak Jedwabnikowy jest bardzo efektownym grzybem. Rośnie bezpośrednio na drzewach - pniach, konarach (które nie płoną), korzeniach, dziuplach (tylko tych głębokich i wilgotnych). Mimo to nie jest pasożytem - odżywia się wyłącznie martwą materią drzewa. Jest rzekomo dość rzadki, ale sam kilka razy widziałem i naprawdę to bardzo ładny grzyb. Jest jadalny, ale ponoć niespecjalnie smaczny. Rośnie standardowo w miesiącach letni.


Cechą charakterystyczną, poza miejscem gdzie rośnie i sporymi rozmiarami jest to, że wyrasta ze sporej rozmiarami pochwy. Stąd zresztą nazwa. Charakterystyczny jest także kapelusz pokryty delikatnymi, jedwabistymi, kremowymi lub jasnobrązowymi włókienkowatymi łuseczkami, wiszącymi z brzegu kapelusza.


F: Wiki

#grzyby

a3063928-b06c-4b50-8101-212cfe88965f
d8af4955-d508-41b5-b44d-297de18daf14
1245864a-839e-4a41-8134-43cf1aedd722
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Mieliśmy już grzyby rosnące na ziemi, mieliśmy takie rosnące na pniach, był jeden rosnący na szyszkach a o takich rosnących w zabawnych miejscach pisać nie będę. Ale teraz będzie gatunek, co rośnie na czymś nowym - na korzeniach drzew.


Korzeniowiec sosnowy rośnie na drewnie niemal wyłącznie przy samej ziemi - skąd nazwa. I jeśli na martwym to smacznego, właśnie grzyby pozwalają nam na powrót martwej materii organicznej do żywej, ale problem jest jeśli drzewo jeszcze dycha. Zaatakowane przez niego pnie drzew próchnieją na wysokość wielu metrów, u jodeł i świerków nawet do kilkunastu metrów wysokości. Zakażenie następuje poprzez rany w drzewie lub kontakt korzenia zdrowego z chorym - a że pod ziemią te korzenie się mogą często stykać, to gg. . Drewno „próchnieje”; kruszy się zamieniając się w bezkształtną masę, a wewnątrz pnia powstaje pusta dziupla. Porażonych drzew nie można już uratować, stosuje się jedynie zapobieganie. Najskuteczniejszą metodą w silnie porażonych drzewostanach jest ich przebudowa – wprowadzenie gatunków odpornych. Pomimo nazwy - zdarza mu się rosnąć także na innych drzewach, w tym liściastych, co nie ułatwia sprawy


Ale żeby nie było, że ten grzyb tylko zło czyni: obecnie bada się możliwości użycia go w leczeniu nowotworów jelita grubego: https://pb.edu.pl/2021/08/28/korzeniowiec-sosnowy-patent-na-sukces/


S: Wiki.

#grzyby

dd06b316-1487-4507-b846-6509345fcc45
b3b7923d-5eac-46c0-b8f3-5bef6fc65c48
26ce3813-01c0-48da-8e12-5e70e027aa0b
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Jeśli czytaliście trylogię Sienkiewicza bądź inna książki osadzone w tamtych czasach natknęliście się na pewno na temat rozpalania ognia za pomocą krzesiwa i hubki. No więc tak, owa hubka to ta sama "huba" którą widzicie rosnącą na drzewie. Oddajmy głos specjalistom:


W przeszłości szeroko wykorzystywano owocniki grzybów nadrzewnych w procesie

niecenia ognia. Już Pliniusz Starszy w swojej Historii Naturalnej z I w. n.e. pisze o wykorzy-

staniu hub do chwytania iskry. Z ich miąższu przygotowywano łatwopalny materiał nazywa-

ny hubką lub żagwią (Kluk 1805, Marczyk 2009).

Ksiądz Krzysztof Kluk (1805) tak opisuje ten proces: „Boletus igniarius, hubka ogień

chwytająca. …W gospodarstwie ta Hubka i znajoma, i potrzebna jest do zapalania ognia

przez uderzenie o stal krzemieniem. Na to moczy się w ługu robionym z moczu i popiołu

przez dni kilka: opłokawszy potem, bije się drewnianym młotem, i powtórnie namoczywszy

w ługu popiołowym, wysusza. Jeszcze lepsza będzie, gdy się do powtórnego ługu przyda

nieco saletry”.

Do przygotowania hubki używano głównie owocników hubiaka pospolitego

i gatunków należących do rodzaju czyreń


Dzisiejszym gatunkiem będzie grzyb, którego właśnie do tych celów używano, co zresztą ma swoje odzwierciedlenie w nazwie, zarówno polskiej jak i łacińskiej. Czyreń ogniowy jest pospolitym grzybem pozbawionym trzonu, przyrastający bokiem do żywego drewna drzew liściastych, szczególnie wierzb. Jest pasożytem i powoduje białą zgniliznę drewna. Rośnie na drzewie na kilkanaście lat, bardzo często w większych grupach. Dość charakterystyczna dla niego jest kolorystyka - górna część bardzo ciemna, dolna zaś jasna (inna Czyrenie też tak mają - dla nich po prostu trzeba poznać na jakim drzewie rośnie, bo są baaaaardzo podobne). Podobny jest też wzmianowany wyżej Hubiak Pospolity


Jak ktoś chce bardziej naukowy artykuł z którego wziąłem cytat: https://bibliotekanauki.pl/articles/881689.pdf


#grzyby

8a4871c9-bef5-4620-97d4-de195dcc4208
a2253de9-7f70-4f02-b8d7-04d4f3c589d8
0aa5dfc2-1590-43fa-ace7-235c27577cda
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk Lepsze od huby jest próchno drzewne, zapala się od samego patrzenia na nie. Niestety nie każde próchno jest dobrym materiałem, dość dobrym jest próchno brzozowe, ktoś już tutaj wspomniał o korze brzozowej i to fakt, kora brzozowa, nawet mokra, pali się rewelacyjnie, ale zapłon ma kiepski.

Zaloguj się aby komentować

Już dwa miesiące spamuję tymi grzybami, ale w sumie jeszcze ani razu nie napisałem o gatunku z tych, co ludzie potocznie nazywają "hubami". Zacznę zatem od rzadkiego u nas, ale bardzo charakterystycznego (i ładnego) Ozorka Dębowego.


Nie trzeba być Sherlockiem, by wywnioskować skąd się wzięła nazwa - grzyb przypomina język wysunięty z drzewa. Jest dość duży, początkowo różowy, później z wiekiem wchodzący w ciemnoczerwony kolor. Młode kapelusze wydzielając obfity krwisty sok do złudzenia przypominają zwierzęcą wątrobę (stąd też stare nazwy jak ozorek wątrobowy czy grzyb wątrobowy). Gatunek znajduje się na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski. Ma status R – potencjalnie zagrożony z powodu ograniczonego zasięgu geograficznego i małych obszarów siedliskowych. Czyli nie można zrywać, mimo iż de facto są grzybami jadalnymi. Rośnie pojedynczo lub w skupieniach po kilka owocników na różnych częściach dębów. Powoduje zgniliznę drewna typu brunatnego, zwłaszcza rdzenia, tworząc z czasem puste wnętrze drzewa, proces jest powolny o niewielkiej szkodliwości. Początkowo drewno dębu nabiera czerwony odcień, co podnosi jego wartość


#grzyby

a55c59c3-1f93-40a8-af50-c9ff5ef0b41a
9d760536-3674-424b-af07-1ec82873540b
361b455d-f1e6-47c8-a276-25f00bf56d8c
4b4dcad1-7fe7-4a82-9dd6-25bd125d34b6
Ragnarokk userbar

@Kewin_Klotzek Nie zbieram zasadniczo grzybów do jedzenia (szczerze w większości przypadków wolę robić zdjęcia i zostawiać), a szczególnie tych pod ochroną. Zbieram w zasadzie tylko te które wiem że inni by też zebrali, borowiki, podgrzyby, kurki etc.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zdarzyło Wam się kiedyś kopnąć piłkę tak głęboko w las, że potem nie szło znaleźć? Dziś będzie o grzybie, który przypomina trochę taką sytaucję.


Czasznica Olbrzymia jest grzybem do złudzenia przypominającym gładką piłkę zgubioną w lesie. Tym bardziej, że potrafi być rozmiarów klasycznej piłki do haratania w gałę. A czasem i rozmiaru piłki lekarskiej. Pół wieku temu w Czechach znaleziono okaz ważący 20kg. Jest to najbardziej wyrośnięty gatunek z rodzaju purchawek - a dodatkowo nie tylko jest jadalny, ale ponoć i bardzo smaczny. Wcześniej był pod ochroną, ale od 2014 podobnie jak Siedzunia Sosnowego można go zbierać. Owocniki pojawiają się na łąkach, pastwiskach, w parkach i ogrodach, na żyznych glebach bogatych w azot, jak i kwaśnych.


Identyfikacja jest prosta - wielka gładka piłka rosnąca w lesie jest zdecydowanie unikalnym grzybem. U nas rośnie głównie na północy kraju, na południu jest rzadka


#grzyby

f4b791b3-37d4-477a-9f85-8a1d6538c8ec
7b230b72-01b2-432a-bd5b-44a06943e64c
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Czy zdarza wam się czasem przechodzić po lesie zastanawiając się gdzie zakopać zwłoki. No mnie też nie, oczywiście, i do niczego się nie przyznam i w ogóle się nie zdarzyło. Tak czy siak są grzyby, które potrafią podnieść ciśnienie w ten właśnie sposób.


Próchnilec maczugowaty jest znany też pod potoczną nazwą "Palce umarlaka" (Dead man's fingers), gdyż jego owocniki często przypominają jakby wystające palce z niedokładnie zakopanego nieboszczyka. Są dość popularne, nie tylko w Polsce, choć sam jeszcze nie widziałem świadomie. Wyrastają jesienią na martwym drewnie drzew liściastych. Są relatywnie duże (jakże inaczej by je można pomylić z palcami) i grube, o ziarenkowatej powierzchni. Nie jest grzybem jadalnym, nawet jeśli macie fetysz stóp.


Ciekawe jest jak się rozmnażają. Oddajmy głos wikipedii:

Wiosną, w fazie anamorficznej, powierzchnia podkładki jest pokryta szarą warstwą konidiów (zarodniki bezpłciowe). Konidia o diploidalnej liczbie chromosomów są zielonkawoszare i mają wymiary 10–13×6–7 μm. Latem i jesienią wytwarza askospory o wymiarach 20–32 × 5–9 μm. Teleomorfa, w której powstają askospory, jest ciemniejsza, delikatnie kropkowana przez ujścia otoczni[4][6]. Askospory mają haploidalną liczbę chromosomów.

Wszystko jasne, prawda?


Bardzo podobny jest jego krewniak: Próchnilec długotrzonkowy


#grzyby

fd512a4d-603c-40f3-8d57-4ed9ddd2901c
20ae32b1-c83c-4584-b35c-2011691c6fee
Ragnarokk userbar

Grzyby mogą wyrosnąć na wielu rzeczach. Czasem z tym trzeba pójść do lekarza nawet. Ale o tych grzybach to rozmawiać na pewno nie będę.


Pieniążniczka szyszkowa jest niedalekim krewnym pieczarek, który charakteryzuje się tym, że wyrasta na szyszkach. Jest to drobny grzyb, no bo i szyszki na których rośnie nie są wielkie - najczęściej rośnie kilka owocników wielkości 0.5-2cm. Rośnie na opadłych szyszkach sosnowych, rzadziej świerkowych, często zagrzebanych w podłożu. Z uwagi na wielkość i gorzkawy smak nie jest uważany za grzyb jadalny. Barwa to taka jasna/jasnokremowa. Czy beżowa, jak to było w reklamie pasty do zębów. W Polsce dość rzadki gatunek i rośnie jesienią


Nie jest to jedyny grzyb, który rośnie tak na szyszkach. Trzy gatunki Szyszkówek odróżnia najprościej to, że owocują wiosną i mają ciemny kapelusz, Grzybówka Wiosenna także rośnie wiosną, potrafi być dużo większa (do 4cm) oraz ma charakterystyczne dla grzybówek pionowe paski na kapeluszu


#grzyby

098b158e-9c29-4a2a-9e79-4f1949c95563
afdac38a-64dd-4e15-947b-808118336688
220e3134-0565-4e45-a924-6454a1240a56
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Kiedy zacząłem wpisać tego posta myślałem, że napiszę o innym grzybie. Ale wpadłem w spiralę internetowego czytania i odkryłem, że nie tylko w Polsce znaleziono grzyba który swego czasu był na liście rekordów Guinessa na największego grzyba, ale nawet miał swój pomnik. Niestety pomnik już nie istnieje, ale grzyby cały czas rosną, więc kilka słów o nich.

Siedzuń sosnowy (nazwy zwyczajowe: szmaciak, kozia broda) jest grzybem jadalnym, do 2014 był jednak po ochroną. Pod ochroną wciąż pozostaje jego krewniak Siedzuń Dębowy(choć znany także jako Jodłowy - wcześniej uważane za osobny gatunek). Jak nazwa wskazuje, rośnie w środowisku sosnowym, wygląda jak biało-żółta sałata, jest dość delikatny i ciężko się go myje przed jedzeniem. Ale jest znany ze swego lekko orzechowego smaku. Jest pasożytem rosnącym na korzeniach drzew - zarówno martwych jak i żywych.


Co do pomnika. Znaleziony w Piotrkowicach w 1977 roku siedzuń ważył 15 kilogramów i miał ponad 1 metr średnicy,

za co otrzymał wyróżnienie w słynnej księdze rekordów. Mieszkańcy, chcąc upamiętnić znalezisko pana Henryka Witkiewicza, wystawili w 1992 roku grzybowi pomnik. Pomnik jednak był regularnie niszczony (zdanie z tarnowskiej gazety: "Ale pijana dzicz, wracająca z pobliskich dyskotek, regularnie niszczyła makietę, aż w końcu pozostało po niej tylko wspomnienie.") i nie mogę znaleźć informacji do kiedy stał. Ale do dziś tuż obok funkcjonuje Oberża pod Grzybem


#grzyby


Dużo więcej info o gatunku: https://przyrodniczo.pl/grzyby/siedzun-sosnowy-kozia-broda/

ac9bb9a0-6df4-460b-946b-48b3c50cf040
e35d1f11-6538-46b4-a1d5-9772e3d3c940
76a003b3-ce44-41a6-97f8-9ae28f957d79
Ragnarokk userbar

W USA albo Kanadzie jest grzybnia która jest największym organizmem, i waży setki ton jak nie lepiej.

Grzyb to opieńka ciemna

@redve Tak, jest. Mam w planach kiedyś i o tym napisać

Za największy organizm pod względem zajmowanej powierzchni uznano opieńkę ciemną odkrytą w 2001 r. w Górach Błękitnych we wschodnim Oregonie. Grzybnia tego pojedynczego osobnika zajmowała powierzchnię 8,9 km², a masa szacowana jest na 605 ton

Zaloguj się aby komentować

Dziś będzie grzyb tak u nas rzadki, że ostatnie potwierdzone na 100% jego znalezienie miało miejsce 102 lata temu. Gąska Sosnowa jest bardzo cenionym grzybem kuchni japońskiej, chińskiej i koreańskiej, gdzie kilogram najlepszych rodzimych okazów potrafi kosztować 1000$. Znany jest tam pod nazwą grzyba Matsusake.

Gąska sosnowa jest bardzo smaczna, wysoka ceniona za niezwykły aromat, przypominający cynamon i nie znikający nawet po długim gotowaniu lub smażeniu. W Japonii owocniki gąski sosnowej bywają wręczane jako prezent na specjalne okazje typu ślub lub awans w pracy.


Choć wydawało się, że grzyb nie występuje już od dawna na terenie Polski, to w 2021-22 w gminie Zawoja zostały znalezione stanowiska gdzie rośnie. Egzemplarze były nawet prezentowane na wystawie jako grzybna sensacja. Ale wciąż czekamy na oficjalne potwierdzenie powrotu/znalezienia tego gatunku w Polsce. A tak poza tym ten grzyb rośnie na północnej półkuli globu, ale wszędzie jest dość rzadki.


#grzyby


Ź: https://nagrzyby.pl/atlas?id=5885

c4e627e2-a91e-4cff-aa52-ce1c7ebc920d
a0603184-f3f9-41fb-acb7-80db895672ad
c4a36b2d-6826-4f62-b4ea-80bbce41779b
Ragnarokk userbar

Czegoś nie rozumiem, @Ragnarokk. 102 lata temu miało miejsce ostatnie potwierdzone znalezienie, ale skoro w ubiegłym roku były znalezione i prezentowane na wystawach, to czy nie jest to uznawane jako potwierdzone znalezienie?

@Maciek Ja to rozumiem tak, że nie zostały oficjalnie zbadane mikroskopowo przez podmiot uznawany przez Polskie Towarzystko Mykologiczne. Acz mogę się mylić.

@Maciek 

Ale na 99.9% można zakładać, z tego co rozumiem. Zdjęcie nr 2 (ten pojedynczy grzyb) to właśnie jedno ze zdjęć z tego zbioru, więc jest zdjęcie bardzo wyraźne.

W sumie co stoi na przeszkodzie w hodowaniu takiego grzyba, skoro jest ekstremalnie rzadki?

Mamy owocniki, więc pewnie da się z nich pozyskać zarodniki, i zrobić farmę

@redve 

Hodowla (uprawa?) grzybów poza paroma wyjątkami jest ekstremalnie trudna. To nie są rośliny, to nie rośnie jak rośliny. potrzebują zupełnie innych warunków. Umiemy przemysłowo uprawiać tylko kilka gatunków, pewnie z czasem nauczymy się inne, ale nie zdarzy się to z dnia na dzien. Ale na razie to nawet Borowików czy Pieprzników Jadalnych aka Kurek nie potrafimy, a byłaby to innowacja warta miliardy. Przy czym mówię o uprawie na masową skalę - tak amatorsko niektórym na minimalną skalę w warunkach zbliżonych do naturalnych się udaje


https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/grzyby-zbieranie-grzybow-hodowla-grzybow,15,0,2414863.html

Zaloguj się aby komentować

Ten muchomor jest smacznym grzybem jadalnym? Co nie spodziewaliście się takiego początku, co nie? A jednak wbrew temu co można myśleć po nazwie i reputacji tej rodziny, są w niej gatunki absolutnie jadalne. Najbardziej znanym z nich jest Muchomor Czerwieniejący (nie mylić z czerwonym - on jest trujący/halucynogenny). Muchomór ów rośnie w standardowym okresie lato-jesień, praktycznie w każdym środowisku. I potrafi być naprawdę duży. Od "klasycznego" muchomora czerwonego różni się przede wszystkim kolorem kapelusza - nie jest to intensywny czerwony, a blady lub wchodzący w brąz. Dla muchomora czerwieniejącego także charakterystyczne jest występowanie różowawego odcienia, czerwienienie miąższu po uszkodzeniu i brak wyraźnego prążkowania na kapeluszu. Ciekawostką jest to, że potrafi nie mieć "kropek" na kapeluszu, przy dużej wilgotności potrafi ich nie być (zresztą u innych muchomorów też tak się zdarza). Czy polecam zbierać? No niekoniecznie, bo można pomylić z silnie trującym Muchomorem Twardawym (też pospolitym w Polsce) - więc to zwierzyna dla nieco bardziej wprawnych grzybowych łowców. Ale ponoć jest bardzo smaczny.


#grzyby

a7e6506e-aea2-46e5-b4f2-de11316702e0
2a34f739-ad7f-4059-9831-f82db83c0f08
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Parę dni przerwy przerywamy największym mordercą świata grzybów. Muchomor Zielonawy (dawniej Muchomor Sromotnikowy) jest odpowiedzialny za niemal wszystkie śmiertelne wypadki przy spożywaniu grzybów w Polsce i na świecie (na Wiki piszą, że aż 90% takich śmiertelnych zatruć). Przypadki owe zdarzają się po pomyleniu z różnymi gatunkami: gąska zielonkę, gołąbkiem zielonawym, innymi muchomorami czy młodymi pieczarkami. Grzyb jest śmiertelnie trujący i nawet przy leczeniu szpitalnym nie zawsze udaje się uratować (do tego często potrzebny jest przeszczep wątroby - a wiecie jak to z przeszczepami bywa). Dodatkowo żadna obróbka nie pomaga - gotować można do usranej śmierci, trująca substancja pozostanie. I niech nie zwiedzie was to, że owady czy ślimaki podgryzły. Dla nich może być nieszkodliwy - mam jednak nieco inną budowę naszych organizmów. Zatrucie też jest o tyle niefajne, że dawka śmiertelna to zaledwie 30gr, a pierwsze objawy są po ponad połowie dnia, kiedy większość już się wchłonie. Wiec ogólnie przesrane, bo nie tylko umierasz, ale też niesłychanie boli jak umierasz.


Obecnie prowadzi się badania nad antidotum i wygląda że są już w bardzo zaawansowanym stadium. Ale nawet jak będzie, to trzeba będzie ją przyjąć wcześnie, przed objawami, bo wówczas już organy mogą być nieodwracalnie uszkodzone. Ale nawet to będzie dużym zwycięstwem - ostatnio na grupie widziałem post w którym było że małe dziecko znalazło i ugryzło grzyba i prosili o potwierdzenie/zaprzeczenie będąc już w drodze do szpitala (nie wiem jaki był finał historii).


Dobra, to jak tego uniknąć? Na pewno dobrym podejściem jest nie zbieranie grzyba jak nie ma się 100% pewności. Lepiej wywalić jakiś jeden czy dwa owocniki, niż ryzykować życie. Szczególnie jeśli zbiera się gatunki podobne do tych trujących. Jakie są główne cechy Muchomora Zielonawego zatem? Jedną z głównych charakterystycznych cech muchomora sromotnikowego, pozwalających odróżnić go od innych, jadalnych gatunków grzybów jest bulwiasta podstawa trzonu i wyraźna pochwa. Dlatego też tak ważne w identyfikacji grzybów jest, by prezentować całego grzyba, a nie uciętego w połowie trzonu. Kolejną cechą jest postrzępiony, prążkowany pierścień. Kapelusz jest gładki w różnych odcieniach bieli i zieleni. Rośnie głównie z dębami, ale nie wyłącznie. Ciekawy jest ponoć przypadek, że po inwazji tego europejskiego grzyba na Amerykę przestawił się tam na symbiozę z sosnami.


W artykułu na wiki jest napisane że ma przyjemny smak. Wolę nie otwierać przypisu do tej wzmianki


#grzyby


Acha, jeszcze dodam. Bądźcie dawcami organów. Jest nieporównywalnie większa szansa że sami kiedyś będziecie potrzebować niż że ktoś się kiedyś akurat przy was pomyli. A niestety nasza transplantologia nie jest w najlepszym stanie, co zawdzięczamy także pewnemu politykowi co chciał zabłysnąć na konferencji prasowej.

bfe340c9-c2cf-44f2-984a-32c8129ddf35
eb082f9b-38b3-41a1-8e2e-fa93081b8af8
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk Jestem stary grzybiarz i nawet ja zbieram tylko to co na 100% znam. Nie mieści mi się w głowie jak można pomylić jadalny, dobrze znany grzyb ze sromotnikiem.

@Ragnarokk Świetnie, że nie nawiązałeś do czubajek. Pomylić te grzyby z muchomorem to jakieś kuriozum, często powielane w mediach.

Zaloguj się aby komentować

Dziś fajnego posta wrzucił profil LeśneWW ( https://www.facebook.com/LesneWW ). Zdjęcie, które przedstawia jadalne Gąsówki Fioletowawe. Ale czy na pewno? Otóż nie tym razem. Jeden grzyb się podszywa pod gąsówkę - Zasłonak Fioletowy (ten pozostawiony z całą nóżką). Taki post na przestrogę, by uważać i zwracać uwagę na detale - różne gatunki mogą być bardzo podobne. Tu na szczeście ten Zasłonak nie jest trujący (a w tej rodzinie jest m.in. śmiertelnie trujący Zasłonak Rudy).


Sama gąsówka jest dużym i popularnym jadalnym grzybem (po obróbce termincznej!), rosnącym głównie w drugiej połowie roku w różnych środowiskach (lasy bukowe, świerkowe, łąki, kompost), często rośnie w grupach czy nawet czarcich kręgach. Ma też piękną łacińską nazwę: Lepista nuda


#grzyby

ea8641ae-10e9-4bfd-927f-c27f67c9e3cf
859f820e-e24d-404b-9f73-e3db01e57026
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Kolor niebieski rzadko zdarza się w świecie roślin czy zwierząt, nie jest to wyjątkiem też w królestwie grzybów. Ale czasem i ten kolor się zdarza, choć nie zawsze od razu. Dziś bohaterem jest grzyb w Polsce występujący w wielu miejscach, jednak relatywnie rzadki - Piaskowiec Modrzak. Jak sama nazwa wskazuje, rośnie głównie na piaszczystej glebie, w lasach liściastych i mieszanych. Co go odróżnia od innych grzybów jest jego zachowanie po przekrojeniu. Sam grzyb jest standardowo dość jednolicie jasnożółty, jednak w miejscu jakich uszkodzeń czy przecięcia bardzo szybko zmienia kolor na dość intensywnie niebieski. Kolejną cechą charakterystyczną Piaskowców jest ich trzon z wydrążonymi komorami. Gatunek jest jadalny, podczas smażenia traci też swoje niebieskie przebarwienia. Mimo że jest relatywnie rzadki, można zbierać a nawet sprzedawać


#grzyby

1a3e4120-345e-4cec-bc3a-2ebf47666af2
1c63363a-4ea5-487c-ae10-c63d1592d918
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk Czy niebieski zabarwienie grzybów nie łączy się czasem, jak pisał @ErwinoRommelo (świetna ksywka btw, byczq) z obecnością psylocybiny?

@SpokoZiomek z tego co wiem niema jednej odpowiedzi bo naukowcy / ludzie co pedza te grzybki nie sa zgodni, podobno chodzi o enzymy co rozkladaja psylocybiny poprzez ultenianie. Nie jest to cos ani zlego ( moje mialy duzo tych plamek niebieskich a klepaly jak mike tyson) ani dobrego, na 100% potrzebna jest psylocybina zeby powstaly, czy to ten sam proces na zdjeciach OP’a? Pojecia niemam. ( dzienna mordzia Erwina ulice pamietaja ( ͡~ ͜ʖ ͡°) )

@SpokoZiomek nie, niebieska barwa laczy sie z reakcja utlenienia substancji zawartej w grzybie, ktora w ten sposob moze sie objawiac. Moze tez byc zwiazana z obecnoscia psylo, ale nie jest tozsama.

@monke Nie przypominam sobie, żeby sitak zmieniał kolor po przekrojeniu, a zjadłem sporo grzybów w życiu. Są najlepsze, ale ciężkostrawne.


@Ragnarokk Sery pleśniowe czasami tak mają. W sumie pleśń to też grzyb.

Zaloguj się aby komentować