Dziś będzie zapisek z podróży Nivą po bezdrożach. Odkryliśmy jeden prosty trik. Służby oczyszczania miasta nas nie nawidzą😉 wystarczy pojeździć po bagiennych łąkach i Niviasta zamienia się w zamiatarkę do ulic. A i grzybów na razie nima. Znalazłem małego podgrzybka i jak to mówię wielki ch*j a nawet dwa 😅
@Eber Był po cztery takie kotlety, zrobił smażone w panierce w Japońskiej tartej bułce w rozpienionych jajkach i ledwo żyje tak bebech szczęśliwy. Jeszcze palce oblizuję.
No więc podobnie można zrobić Kanie, gdy już przejadła ci się w panierce.
Kanie pokrój i zamocz w sosie - 1/4 albo 1/5 sos sojowy, dodaj trochę sosu teryaki, reszta woda - chodzi o to że sam sos sojowy będzie zbyt słony i zbyt intensywny, proporcje dobierz sam zależnie od tego jaki sos masz.
Rozgrzej olej i dodaj wyciśnięty czosnek, wrzuć Kanie. Smaż aż zmiękną, gdy na patelni zacznie robić się sucho, wlej resztę sosu z miski w której je moczyłeś, podduś pod przykrywką przez minutę, lub aż wygotuje się sos.
Mi się śniło że byłem w więzieniu i przyszła Justyna Kowalczyk spytać się czy może być moich słów które użyłem do opisu filmu na filmweb. Bo zakończyła karierę sportowca i teraz zajmuje się dystrybucja leków i ten tekst się jej spodobał.
Spytałem się ją za co siedzę i od kiedy. Alkohol i narkotyki od 2027
@Magnetar_Mike moja siostra wczoraj poszła bez koszyka do lasu. Wysłała snapa - na gównianym Xiaomi widać w obrębie 5m przed obiektywem 10 prawdziwków, każdy na minimum pół dłoni.
Może masz to co ja - ja wchodzę do lasu i za mną można spokojnie iść i nazbierać cały koszyk
Kilka było do wyrzucenia, resztę pociąłem na ćwiartki i wsadziłem do lodówki, mam dobrą lodówkę z zimnoobiegiem, więc spokojnie jeszcze dziś będą dobre, część już zjadłem.
Kanie wbrew pozorom można suszyć - zmiksowane na pył świetnie nadają się jako dodatek do sosów i zup.
Gdybym ich nie zebrał to dziś już by były uschnięte, ze 2 które widziałem w piątek ale se odpuściłem dla innych, już uschły jak byłem wczoraj.
Grzybów w lesie jest od groma. W tym roku znalazłem więcej prawdziwków niż wszystkich grzybów łącznie przez ostatnie trzy lata (wyłączając opieńki oczywiście).
Dolnośląskie słabo. Dwa tygodnie temu znalazłam 3 prawdziwki i dużo kozaków. Już poczułam, że fajnie zaczyna się sezon, ale teraz sucho i nic nie ma :(
Trochę mi się już przejadły, na szczęście pojawił się Kanie i koźlarki.
Przy okazji #ogrodnictwo jak wychodować dymkę? Zwykła cebula wsadzona do ziemi rośnie jak szalona i mogę ją ścinać w nieskończoność, a dymka mi nie wychodzi.
Finałowa pieczarka - na trawniku pod domem xd niech rośnie się rozsiewa.
Podsumowując nie było szału. Dwa dni temu (gdy po kilku dniach opadów przyszła ciepła noc) naciąłem całe wiadro.
W miejscach, które wtedy odwiedziłem, pieczarek było mniej, były mniejsze, ale za to były zdrowe. W większości nowych miejsc było grzybów więcej, ale za to głównie robaczywe.
A, i jak ktoś wie czym był ten okaz z białymi blaszkami to mógłby napisać.
Btw, przepraszam osoby, które są zainteresowane moimi wpisami z pracy. Mam bardzo trudną sytuację teraz, tak jak napisałem w pierwszym wpisie psycha mi siada i nie mam za bardzo chęci nic pisać. Nie mam chęci nic robić, ale to inna sprawa.
Najczęściej kojarzoną z muchomorem czerwonym substancją chemiczną jest muskaryna, od której wywodzi się nazwa receptorów w układzie nerwowym. Okazało się jednak, że to nie muskaryna jest związkiem odpowiedzialnym za działanie psychoaktywne grzyba. Z A. muscaria wyizolowano i zbadano wiele substancji, z których wyszczególniono dwie najważniejsze pod względem farmakologicznym – kwas ibotenowy i muscymol. Kwas ibotenowy wykazuje strukturalne podobieństwo do kwasu glutaminowego, dzięki któremu oddziałuje na receptory tego neuroprzekaźnika, w konsekwencji czego działa stymulująco na ośrodkowy układ nerwowy.
Muscymol działa analogicznie odwrotnie – depresyjnie. Pod względem molekularnym wykazuje podobieństwo do kwasu γ-aminomasłowego (GABA), co daje mu zdolność hamowania neurotransmisji w ośrodkowym układzie nerwowym. Ponadto w badaniach in vivo na myszach i szczurach zaobserwowano wzrost poziomu serotoniny i dopaminy w mózgu po dootrzewnowym podaniu muscymolu i kwasu ibotenowego.
Muscymol jest produktem dekarboksylacji kwasu ibotenowego, do której dochodzi podczas takich procesów jak ogrzewanie, trawienie czy suszenie. Obie substancje łatwo rozpuszczają się w wodzie, dlatego odwary i napary z muchomora czerwonego również mają właściwości psychoaktywne. Wbrew pozorom nie bez znaczenia pozostaje fakt, że właściwości psychoaktywne ma również… mocz osób, które spożyły muchomora czerwonego. Obecność obu związków stwierdza się w urynie godzinę po spożyciu grzybów, przy czym stosunkowo więcej znajduje się w niej kwasu ibotenowego niż muscymolu. Te właściwości farmakokinetyczne umożliwiły powstanie osobliwej praktyki wśród plemion syberyjskich.
@Bankrut.pl Trzeba go ususzyć, potem trzymać w słoiku z uszczelką 3-6 miesięcy, co jakiś czas trzeba otwierać słoik, jak dobrze pamiętam. Po takim czasie praktycznie cała trująca substancja zmieni się w psychoaktywną.
Ogólnie po samym wysuszeniu też się nada do zjedzenia, choć trochę będzie w nim trującej substancji i może być jakieś rzyganko albo biegunka