Młody zajarał się ostatnio prostymi karciankami - jakieś piotrusie itp. I wymyśliłem że zrobię mu talię z jego ulubionych Autek do gry w wojnę - ot, kto ma lepszy rating wygrywa "wyścig", a jak jest remis to wyciągamy kolejną kartę.
Jak już obcykalismy Avela, to przyszła kolej na fizyczną wersję minigierki z Wiedźmina Dziki Gon, czyli Gwinta. Redzi mieli szlachetny zamysł rozwinięcia minigierki w prawilną i autonomiczną grę karcianą na urządzenia mobilne (pierwotnie była dostępna również na konsole) i to się stało. Wersja beta była za⁎⁎⁎⁎sta. Tylko, że zaczęto rozbudowywać i modyfikować talie, dodano kolejną talię, której nie było w Wiesku, no i ostatecznie wyszedł przekombinowany potworek, choć bardzo estetyczny. Szkoda, że nie zostawiono możliwości wyboru między wersją rozwiniętą a betą.
Zatęskniłam za wiedzminowym Gwintem i nabyłam karciankę w wersji fizycznej. Talie jak u Wieśka, ale z planszą to się nie postarali. Zwykła papierowa płachta, zadrukowana na drugiej stronie czymś w rodzaju plakatu. Za to duży minus.
Karty już ubrałam w osłonki, żeby mi dziecior nie pozaginał i rozegraliśmy kilka partii. Młody lvl 10 po kilku rozgrywkach zadał mi dziś cios porażki. Duma, bo gra jest 16+ i dość skomplikowana i trzeba znać właściwości kart. A on mnie wziął i rozwalił.
Tak jak w gwinta w wieśku mogę grać wiecznie, tak jakoś fizyczna wersja mnie nie przekonuję. Z pewnością plansza, która jest zrobiona po prostu tragicznie, a po drugie liczenie punktów na bieżąco.
@Pawelvk to prawda, ale dla młodego fajny trening liczenia, bo sam wiesz, że róg dowódcy itp to już liczenie wyższe dla młodzika no i trochę nad strategią główkuje. Ogólnie to mam te grę bo kocham estetykę kart, a przy okazji młody trochę poglowkuje sam
Na allegro są tylko 2, jedna za 149zł po zwrocie. Druga za 270,26zł. Na amazon z przyśpieszoną dostawą ze stanów kupiłem dwie i wyszło 156,51zł za talie.
"Pierwszy kontakt miał miejsce na północy, na bagnach okalających tereny Pustkowii. Mroczne stworzenie wyłoniło się z gęstej mgły, niemal wpadając na mnie. Było wielkie, masywne, prymitywne w swoim fizysie. Ciało zgrubiałe, nieco różowe i blade. Ruch bipedalny, niekiedy wspomagany ogonem, na końcu którego jest skostniała cysta przypominająca maczugę. Nigdy tak szybko nie uciekałem w swoim życiu.
Badam ich społeczeństwo od jakiegoś czasu, choć nadal z głównie obserwując z daleka. Mieszkają w twierdzach zbudowanych z obelisków, mimikując osady ras bardziej rozwiniętych. Społeczeństwo dzielą kasty: wojownicy, rzemieślnicy i chyba kapłani. Spośród tych ostatnich ciekawi mnie najbardziej jeden osobnik. Jest otaczany szacunkiem i ciągłą ochroną, ma najwięcej ozdób i wydaje się być jakimś duchowym przewodnikiem plemienia.
Osobnik okazał się samicą. Matriarchat. Co więcej, ci kapłani i najwyższa kapłanka są zdolni do wiązania wiatru Ulgi - cienia. Wytwarzają dla reszty talizmany, które nieustannie wytwarzają mgłę. Jak zwierzęcy rejw.
Badałem teksty święte i heretyckie. Jeno w pierwszej i czwartej księdze nasz świat opisującej znalazłem wzmianki o nich. Czyżby Graf Werkstatt zapomniał o nich..?"
Pan Kapitan kazał zrobić odprawę, to zrobimy. Z siedziby Biuro Turystyki Orion dochodzą słuchy, że przygotowują jakieś nowe obozy zimowe. Dla młodzieży. 8 dni siedzenia poza piwnicą i biegania po narracyjnym lub realnym (przysłowiowym) lesie.
Czy 8 dni to dużo? Jeden powie - tak. Drugi - jak najbardziej.
Będą się tam odbywać cuda na kiju, sesje erpeże 📚 w wybranym przez was systemie, razem z tworzeniem waszych własnych postaci.
Wspomniane bieganie w formie LARPa 🎭, warsztaty, prelekcje, planszówki 🎲.
A jak już wymęczy was wcielanie się w fantastyczne zwierzęta i będziecie chcieli znaleźć coś do relaksu, możecie wybrać się na film, wieczorki karaoke czy kulig i ognisko! 🔥
Dla prawdziwych hobitów znajdą się też przechadzki nordic walking, abo tam i nazŏd 🐾.
Nie grałem w #mtg od 20 lat, zakończyłem przygodę z #grykarciane i #karcianki jakoś około bloku Inwazji/Onslaught i się stęskniłem. Była fajna promka na talie z Pioneera i stwierdziłem że wbiję się w ten format bo fajnie wyglądają decki w meta, są cenowo znośne i format ponoć nie rotuje.
Co polecacie na start z "prekonstrakow"? Może jakieś nowe fajne stronki w tematyce? Odnośnie przypomnienia zasad? Kanały na YT? Do singli namierzyłem cardmarket ale może inne sklepy polecacie? Dzięki :D
Hej szukam jakichś planszówek lub karcianek skrojonych idealnie pod dwóch graczy. Najlepiej jakby w ogóle było to max 2 graczy, bo z doświadczenia wiem że jak gra jest od 2 do x graczy to zazwyczaj we dwóch gra się średnio. Macie coś do polecenia?
@QuentinDamianino Star Realms jest super i idealne pod dwie osoby. Podchodziłem sceptycznie, ale jak mi ziomek to pokazał, to chcę jeszcze. W dodatku gra się prosto.
Prawilnie przypominam, że dziś w MtG: Arena dostępne już będzie do ogrania najnowsze i wyglądające najlepiej od dawna rozszerzenie - Phyrexia: All will be One.
Dropmix - karciana gra planszowa stworzona przez Harmonix, tworców gier muzycznych Rock Band oraz Guitar Hero (do drugiej czesci).
Jest to nie pozorna gra planszowa, na ktorej polega miksowanie roznych lini melodycznych utworow, ktore karty rzucamy na urzadzenie (decka). W ten sposób aplikacja na urządzenia mobilne miksuje nam utwory.
W grze znajdziemy pare trybow: Versus, Freestyle, Party, Puzzle.
Później wydana została gra komputerowa na PC i konsole o nazwie FUSER, co w podstawie ma takie same założenie, lecz bez potrzeby posiadania urządzenia i kart. Niestety ostatnio zostaly zamkniete jej serwery i wycofana z dystrybucji do kupienia na np Steamie.
Sam posiadam grę i 385 kart z ponad 450 ktore sa dostępne, ale jak to z takimi grami niszowymi, cena kart wybija w kosmos lub nie sa juz dostepne.
Niestety gra jak szybko zostala wydana tak szybko umarla.
Jezeli jestescie zainteresowani, to postaram sie wiecej i lepiej opisac mechanike gry i kart
Czy ktoś tutaj gra jeszcze w hearthstone? Ja dalej sobie odpalam Battlegroundsy i Areny ale myślę o powrocie do constracted. Warto/nie warto, jak wygląda teraz meta?
Miałem okrutnie długą pauzę, jeżeli chodzi o granie w MtG, ostatnio jakoś tak wyszło, że odkurzyłem swoje karty i jak w takich momentach bywa, człowiek zacząć przeglądać co się tam ciekawego w świecie kartoników działo, jakie eventy, jakie bloki, jakie zmiany w lore itd itp - o jaki ja byłem mile zaskoczony z nowych mechanik i kart wydanych przez ostatni 10 lat , które po prostu idealnie pasują do moich talii, które to z kolei przez ten czas nabierały mocy na dnie szuflady - alkoholizm chyba jest tańszym nałogiem niż MtG .... w każdy razie mega zdziwienie że wizardzi popełnili kilka cinematików ze swojego uniwersum, które są czymś więcej niż zwyczajowe animacje grafik z poszczególnych kart przy premierze nowego dodatku
jeden z ważniejszych momentów w lore Liliany [i w sumie Gideona]