Jak już obcykalismy Avela, to przyszła kolej na fizyczną wersję minigierki z Wiedźmina Dziki Gon, czyli Gwinta. Redzi mieli szlachetny zamysł rozwinięcia minigierki w prawilną i autonomiczną grę karcianą na urządzenia mobilne (pierwotnie była dostępna również na konsole) i to się stało. Wersja beta była za⁎⁎⁎⁎sta. Tylko, że zaczęto rozbudowywać i modyfikować talie, dodano kolejną talię, której nie było w Wiesku, no i ostatecznie wyszedł przekombinowany potworek, choć bardzo estetyczny. Szkoda, że nie zostawiono możliwości wyboru między wersją rozwiniętą a betą.

Zatęskniłam za wiedzminowym Gwintem i nabyłam karciankę w wersji fizycznej. Talie jak u Wieśka, ale z planszą to się nie postarali. Zwykła papierowa płachta, zadrukowana na drugiej stronie czymś w rodzaju plakatu. Za to duży minus.

Karty już ubrałam w osłonki, żeby mi dziecior nie pozaginał i rozegraliśmy kilka partii. Młody lvl 10 po kilku rozgrywkach zadał mi dziś cios porażki. Duma, bo gra jest 16+ i dość skomplikowana i trzeba znać właściwości kart. A on mnie wziął i rozwalił.


#gryplanszowe #grykarciane #wiedzmin #gwint #gownowpis #chwalesie #familytime #rozrywka

91d26630-17c5-4cdb-91cb-2a910976cb21

Komentarze (6)

Trypsyna

@Kaligula_Minus W tej grze kluczowe jest to, by wiedzieć kiedy spasować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kaligula_Minus

@Trypsyna pełna zgoda, ale właściwości kart też trzeba znać. Młody na początku nie ogarniał też optymalnego wykorzystania agentów. Teraz ogarnął...

Pawelvk

Tak jak w gwinta w wieśku mogę grać wiecznie, tak jakoś fizyczna wersja mnie nie przekonuję. Z pewnością plansza, która jest zrobiona po prostu tragicznie, a po drugie liczenie punktów na bieżąco.

Kaligula_Minus

@Pawelvk to prawda, ale dla młodego fajny trening liczenia, bo sam wiesz, że róg dowódcy itp to już liczenie wyższe dla młodzika no i trochę nad strategią główkuje. Ogólnie to mam te grę bo kocham estetykę kart, a przy okazji młody trochę poglowkuje sam

Pawelvk

@Kaligula_Minus a jeśli tak, to w takim razie na +

Zaloguj się aby komentować