skonczylem fabule i jednego mi brakuje bardzo w tej grze. mozliwosci Pauzy. no spoko ze chciali zrobic taki pseudo otwarty swiat gdzie biegaja awatary o nazwach Kubix2016 ale juz brak mozliwosci pauzy gdy walcze z bossem 1vs1 to juz jest slabe. przeciez nikt mi sie nie wbije do mojej walki z Lilith. dlaczego zatem musze albo zginac albo drzec morde do zony ze akurat nie moge zapauzowac.
@bagela Z tymi wilczymi norami to trochę przesada, aż tak źle to nie było I wiek n. e. to na naszych ziemiach zaawansowana epoka żelaza plus przeobrażenia kulturowe związane z wpływami rzymskimi - m. in. kultura oksywska, przeworska, także kultura puchowska wiązana z ludnością celtycką. Wytwarzano już wtedy sporo ładnych narzędzi i przedmiotów, w tym także ozdób, do tego pojawiały się liczne importy z obszarów Cesarstwa Rzymskiego.
Dlaczego #gorzkiezale? Rzym to była kolebka współczesnej cywilizacji, teraz te różnice nie są przecież takie same, no chyba, że porównujesz z innymi kontynentami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jakoś z pół roku temu, jeszcze na portalu, którego imienia nie wolno wymawiać, chwaliłem #pracazdalna , że dzięki niej dużo rzadziej choruję niż do tej pory.
No i owszem, może rzadziej, ale za to jak już coś złapie, to mnie wypierdala z butów, podczas gdy wszystkim wkoło nic nie jest
Ja nie rozumiem, jak w ogóle tacy ludzie są w stanie wymóc na UEFIE jakąkolwiek reakcję, przecież takie pismo powinni od razu oznaczyć jako "spam". W tej sytuacji właśnie to mnie najbardziej dołuje, że podważa się bez żadnego uzasadnienia i dowodów czołowego sędziego, który NIGDY na boisku nie był rasistowski, chamski, uprzedzony. A sama mowa Marciniaka była na tym spotkaniu najlepiej oceniana, motywująca bez grama polityki. Ale mnie tym wk... to jest po prostu niesłychane.
Fundację "Nigdy Więcej" zapamiętam na bardzo długo, szkoda, że negatywnie.
@TomdeX niemożliwe, chłop idzie na szopkę polityczną organizowaną przez szkodnika, którego jedyny program wyborczy to populizm dla debili i nienawiść do innych i teraz zdziwiony, że zachód ma z nim problem xD takie faszystowskie konfederackie seanse nienawiści przechodzą tylko w Polsce i Rosji.
Chyba nie będę bezdzietnym wujkiem alkoholikiem. Kobita, z którą jestem dwa lata jest w ciąży. Najzabawniejsze jest to, że byłem pewny, że jestem bezpłodny i lałem w nią jak w chłopa. Teraz będę po prostu wujkiem alkoholikiem co wychowa jak swoje.
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał strzelić z boku!
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.
Doktor myśli chwilę i mówi:
Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
Nie - odpowiada staruszek.
Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał strzelić z boku!
Najbardziej chyba w dzisiejszej debacie politycznej wkurzają mnie dwie rzeczy:
Brak ustaleń
Brak debaty politycznej
Dawniej wiedziałem doskonale jaki program polityczny ma SLD, AWS, UW, PO, PiS, LPR czy Samoobrona. Z PSL gorzej, bo PSL był dawniej tą partią która przytulała się do tego kto wygrał wybory. Ale doskonale się wiedziało przed wyborami kto planuje co ze szkolnictwem, infrastrukturą, polityką zagraniczną. A dziś nie ma tych informacji. Nie ma ustaleń. Opieramy się na tym co powiedział na jakimś wiecu taki a taki poseł, co w wywiadzie powiedziała taka a taka posłanka. Potwornie mnie to irytuje i powoduje że gubię się w tym co kto robi i do czego dąży.
No i brak debaty politycznej. Nie wiem czy ktoś z Was pamięta taki program publicystyczny z TVP2 "gorąca linia". Spotykało się tam dwóch polityków, jeden z rządu, drugi z opozycji i był rzucany temat do dyskusji. Moderatorem był prowadzący programu który zadawał pytania, pogłębiał je, oraz pilnował czasu wypowiedzi. W trakcie programu można było dzwoniąc na konkretny numer telefonu wyrazić poparcie dla tego czy drugiego polityka. I to była dyskusja, tam wchodziły w grę argumenty, słuchało się drugiej strony i odpowiadało na to. A potem wszedł Lis ze swoim "co z tą polską" i zaczął się powolny rozpierdziel i z debaty zrobiono szczucie na drugiego uczestnika. Doszło do tego, że w ostatnich wyborach prezydenckich nie mielismy w ogóle debaty między dwoma głównymi kandydatami! Jak to jest możliwe że nie mamy możliwości posłuchać konfrontacji między ludźmi którzy mają zajmować najwyższe stanowisko w kraju!
Ja wiem że polityka zawsze była brudna, były Leppery, Janowskie i inne warchoły. Nie mniej jednak ten codzienny natłok informacji o dosłownie wszystkim spowodował że ani nie ma dyskusji o niczym, bo nie ma na nią czasu bo już kolejny poseł coś powiedział, kolejny ktoś coś zorganizował, ani nie ma ustaleń co kto robi bo na to też nie ma czasu bo trzeba generować ruch w mediach.
Potwornie mnie to boli i z nostalgią wspominam czas kiedy jedynym źródłem informacji dla przeciętnego człowieka był stos gazet z kiosku i wieczorne wiadomości.
@Maciek Nie ma, bo większości ludzi to nie obchodzi. W polityce najlepiej sprzedają się emocje, a nie argumenty, co doskonale rozumieją politycy i dziennikarze polityczni. W czasie takiej polaryzacji społecznej, gdzie wielu ludzi żyje w bańkach wykreowanych przez media, które akurat śledzi ciężko o merytoryczną debatę, skoro większość ludzi nie ma wcale ochoty na wysłuchanie argumentów drugiej strony, tylko oczekuje, że oponent zostanie zaorany.
@Maciek pis wyniósł publiczna debatę na nowe niziny, nikomu jeszcze nie znane. Kiedyś był Lepper a teraz takimi lepperami wypełniony jest cały rząd i obie rządzące partie. Kiedyś mieliśmy Renie Beger, wtedy była uważana za nieodpowiednia osobę, a teraz mamy czarnka, kowalskiego, ziobre, lichocka i wielu, wielu innych. Pal licho rząd, bo takimi warchołami wypełniono też SSP. I pis trafia do takich prostaków, którym imponuje prymitywny język i jeszcze klaszczą uszami krzycząc "ale mu powiedział za⁎⁎⁎⁎ście!" Do tego doprowadziło 8 lat rządów chamów i wieśniaków.
Napisałem w końcu do innej dziewczyny na badoo bo już nie wiem. Ta ukrainka którą męczę od początku roku, nie widziałem się z nią przez miesiąc, teraz jak się zobaczyliśmy to też nie wiem nic w sumie. Opowiadała mi o tym jak do niej napisało kilku chłopakaów na badoo, którym niby podobno odmówiła. Zapomniałem spytać o to kiedy usuwamy w końcu to badoo i teraz będę musiał czekać z tym pytaniem tydzień albo dłużej jak się spotkamy znowu bo przez internet to tak średnio pytać plus nie będę widział czy kłamie czy nie. Wkurzyła mnie tym wszystkim bo wcześniej mówiła że już tam nie wchodzi i przez to sam napisałem do jakiejś losowej laski zwykłe cześć, nie wiem czy będę prowadził tą rozmowę ale poprostu zrobiłem to tak dla zasady. Czuję się bardziej jak jej kolega niż potencjalny chłopak a mam za mało jaj żeby o tym powiedzieć eh. It;s over można wyjść z przegrywu ale przegryw nigdy nie wyjdzie z chłopa.
@super_przegryw ona jest w takim stanie, że uważa że może znaleźć kogoś lepszego niż ty, ale jeszcze nie znalazła więc po prostu spotyka się z tobą tak w razie w. W dzisiejszych czasach każdy chce dla siebie jak najlepiej i taka dziewczyna sobie myśli a może poznam kogoś przystojniejszego, kogoś bogatszego, z własnym mieszkaniem, etc.
@super_przegryw kolego, po co się męczysz psychicznie? I to jeszcze sam nakręcasz tą spiralę. Po dwóch zdaniach już wiedziałem, że jesteś na dalekiej orbicie. Ty prowadzisz z sobą analizy, masz masę rozterek, a ona wciska Ci kit o niezdecydowaniu. Daj spokój, żyj lżej od tego syfu.
Jakby kogoś interesował dlaczego mamy tak drogo na stacjach paliw, to objaśniam, że #orlen z #obajtek na czele wspiera rozwój Czech, ponieważ na stacjach Orlenu w Czechach, te które jeszcze nie są przebrandowane nazywają się Benzina ropa jest za 28,90 koron czeskich, co po przeliczeniu na złotówki wychodzi 5,52 zł za litr.
Szkoda, że wspierają wszystkich, tylko nie polskich obywateli. Ch...
Poszedłem spać o 14. Wstałem o 18 bo kot darł mordę więc musiałem się ubrać i go wypuścić. Patrzę na drzwi od klatki a tam kartka, że od 9 maja będą podłączać gaz do lokali. No k⁎⁎wa, dzięki wielkie za info z wyprzedzeniem. Szkoda, że nie dali kartki już po montażu. Jak to zobaczyłem to od razu się dobudziłem i panika.exe bo mieszkanie tak zagracone, że potykamy się o własne nogi. Chłop chyba przez teleporadę musiałby to montować. Nie ma nawet mowy aby wysunąć kuchenkę i coś tam wiercić. 4 godziny w piwnicy siedziałem z matką i robiliśmy porządki a nawet nie weszliśmy do piwnicy XD. Jedynie sprzed piwnicy trochę rzeczy wyjebanych. Trochę śmieci, trochę ubrań do kontenera na ubrania bo matka pomaga indywidualnie, ale że taka sytuacja to trzeba było się tego pozbyć w trybie pilnym. W zbieranie korków też się bawi.
Najbardziej wkurwia mnie, że gromadzi słoiki. Ja się pytam po co? Po co ci k⁎⁎wa lekko szacując 500 sztuk słoików? Piwnica cała zajebana kartonami z pustymi słoikami i trochę pełnych. W domu to samo, na⁎⁎⁎⁎ne kartonów ze słoikami to puste to pełne. Słoik opróżniony to umyć i won do szkła, na c⁎⁎j to trzymać jak zaraz się kupi słoik z pulpetami, musztardą, ogórkami itp.
W mieszkaniu nie lepiej. Pełno worków z ubraniami dla biednych. Dodatkowo pełno kartonów z nieodebranymi przez ludzi zamówieniami z Avonu i Amway. Tu jakieś gary za miliony monet z pokazów (tak, nie jest zbyt bystra w tej kwestii) Tyle dobrze, że już nie ma umowy z Amwayem i nie robi co miesiąc zamówień, ale to pewnie wynikowa tego, że cały pokój 25 m2 jest dosłownie zajebany po sufit rzeczami. Zamówienia z Avonu nadal robi, ale jakoś lepiej to idzie. Nie zmienia to faktu, że na balkonie nie byłem od 5 lat Dodatkowo jeszcze zaczęła pomagać jakiejś nowej koleżance sprzedawać rajstopy i biustonosze "bo ona ma trudną sytuację i tylko z tego żyje" C⁎⁎j mnie to boli. Zamiast myśleć o sobie i zbliżającej się emeryturze zajmuje się takimi pierdołami. Tu nawet nie ma kawałka podłogi aby w razie potrzeby przeprowadzić RKO.
Szlag mnie trafia gdy patrzę na to wszystko. Co uprzątnę kawałek podłogi to zaraz znowu jest nasrane i awantura bo się nie zapytałem czy to czasem nie jest potrzebne. Jakieś stare papiery po 20 razy musi przejrzeć bo dane osobowe, a tu z drugiej strony można jeszcze coś napisać. A ta książka, gazeta to czyjaś to zostaje. Dosłownie tak było dzisiaj w piwnicy. Trzy stare czasopisma Victor z 1999 roku - to koleżanki, to zostaje. Gdyby nagle jej się zeszło pierwsze co robię to zamawiam dwa kontenery na śmieci i wszystko idzie won.
@JaktologinniepoprawnyWTF niestety ale znam to, "zostaw przyda się, sprzeda się, przebiorę słoiki i wystawię na grupę miasta, może ktoś weźmie". Oczywiście żadne kroki do oddania/sprzedania nie zostały poczynione. W przyszłym miesiącu zabierają szkło to sam te słoiki wywalę, szkoda gadać na takie zbieranie "potrzebnych" rzeczy
@JaktologinniepoprawnyWTF pewnie to pasta, ale co tam, odpiszę. Ja na Twoim miejscu nie dyskutowałbym, nie słuchał sprzeciwów, nie słuchałbym co mama opowiada, tylko zaprosił kumpla, kupił po czteropaku, zorganizował dostawczaka i opróżniłbym tę piwnicę. Potem to samo w domu, jak mama będzie w pracy, albo jeszcze lepiej - wysłać mamę na jakąś wycieczkę geriatryczną, a samemu wyczyścić mieszkanie.
Przychodzi taki moment w życiu, że matka przestaje być rodzicem-dowódcą, a staje rodzicem-dzieckiem, z którym trzeba czasami postąpić zdecydowanie.
No chyba że masz 16 lat i jesteś na jej utrzymaniu, to gorzej, wówczas życzę dużo cierpliwości
Anonim: Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to musisz "narażać" się na sytuacje dla ciebie niekomfortowe po to aby ćwiczyć i czuć się w nich swobodnie. Dynamiczność jak dla mnie to jest umiejętność załatwiania, gadania z ludźmi, wychodzenia z inicjatywą, brak obawy o to co myślą inni. Dam ci przykład. Jak byłam na studiach to był taki chłopak - niski, rudy, miedziane włosy, czerwona twarz, piegi, z twarzy mocno przeciętny, niby mało atrakcyjny, ale w swoim zachowaniu miał to "coś". Umiał zagadać, zakręcić się, załatwić, nie bał się zagadywać do fajnych lasek i dobrze mu to wychodziło. Był pewny siebie i charyzmatyczny, co sprawiało że dziewczyny same chciały z nim przebywać bo rozsiewał wokół siebie taką "aurę". Uważam że coś takiego można wyćwiczyć, sama kiedyś w towarzystwie milczałam i czekałam aż ktoś zagada, a dziś nie mam problemu zagadać pierwsza do kogo chcę. Tak samo dziś potrafię się postawić i walczyć o swoje, np. robić reklamacje, stawiać się i mówić że coś mi się nie podoba, umiem odmawiać, podczas gdy kiedyś tylko bym położyła uszy po sobie i tyle. Pytanie czy na starcie się poddasz i stwierdzisz że się nie da i nie ma sensu, czy podejmiesz rękawicę i spróbujesz coś zmienić.
Internet i tinder nieodwracalnie zmieniły relacje międzyludzkie, to fakt, ale nic na to nie poradzisz - taka jest rzeczywistość i tyle. Trzeba to zaakceptować i próbować się w tym odnajdywać, plus jest taki że są też normalni ludzie którzy zachowują się "w starym stylu", dla których relacje nie są płytkie tylko szanują drugiego człowieka. Ważne jest to aby mądrze dobierać sobie towarzystwo i nie szukać w złych miejscach. Jeśli szukasz dziewczyn na imprezach i tinderze, a ty sie tam nie odnajdujesz, no to nie ma co oczekiwać że znajdziesz tam osobę podobną tobie.
Piszesz że o niej myslisz mimo że próbujesz zająć się czymś innym - uciekanie od problemu nie wyleczy cie z tego zauroczenia. Musisz zmierzyć się z tą sprawą i ją przeanalizować. Musisz sobie przetłumaczyć że to nie jest dziewczyna odpowiednia dla ciebie. Spójrz na chłodno - czy naprawdę pasowalibyście do siebie? Gdyby tak było, to sprawy działyby się same. Co cie do niej ciągnie - ładna buzia, ciało, młodość, urok osobisty? To wszystko są rzeczy ulotne, które za parę lat znikną, a niedopasowanie charakterów, toksyczność i czerwone flagi zostaną. Zastanów się nad tym. Wypisz sobie w tabelce "za" i "przeciw" i przeanalizuj to na chłodno. Nie uciekaj od tematu, bo tylko utrwalisz sobie w głowie jej idealny obraz, gdzie w rzeczywistości tak nie jest.
OP: @anonimowehejto: Anonim - Idąc za Twoją radą planuję przyszłość kładąc nacisk na jak najmniejszy czas spędzany w domu i staram się wykorzystywać wszystkie kontakty jakie mam lecz podchodzę do tego z dystansem - bo ludzie są jacy są - ale może dzięki nim poznam kogoś zgodnego prawie w całości ze mną.
Staram się zawsze trochę wyjść ze strefy komfortu, ale postaram się jeszcze bardziej.. (mam nadzieję że mnie nic nie załamie i nie schowam się w piwnicy z frustracji)
No i tak, wiem że musze na chłodno ją "obczaić", ale wiesz jak to jest?
"Oh no! ona robi coś czego nigdy nie tolerowałem :((" - np. chlanie, jaranie, dziaranie, podejście do różnych spraw a za 5 minut: "Anwyay... niech sobie robi, jest fajna, ma to swój urok" i dalej się nakręcam hah XD
To jest straszne :D staram się nad tym pracować, ale cholernie mi trudno... Nie jest to pierwszy raz gdy szaleję na punkcie jakiejś laski- bywało gorzej (wyciągam wnioski), bo robiłem właśnie to o czym piszesz - uciekałem od problemu i przechodziłem do świata wyobraźni - teraz dostrzegam minusy ale je troche ignoruję - i kończyło się to tak, że 4 lata w jednej dziewczynie się podkochiwałem, a dziewczyny pośród których może miałbym szanse i moglbym "cwiczyc" i pasowalibyśmy do siebie - "przepadały".
Mam nadzieję że uda mi się to rozpracować... i ogarnąć.. Trzymaj kciuki! :P
Dziękuję ;)
Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Anonim: Nie wiem w jakim jesteś wieku, jeśli w przedziale 20-25 to powiem Ci wielkimi literami - KORZYSTAJ NA MAKSA z okazji na znajomości, bo potem z tego zostanie zaledwie ułamek, albo wcale. Serio. Posłuchaj starszej koleżanki. Ja dziś żałuję że lepiej nie wykorzystałam tamtego okresu, bo skupiłam się na "dorosłym" życiu, wczesnym pracowaniu, itd. (pracoholicza mentalność millenialsa), olewałam imprezy, no ale było co było i dziś mogę dawać jedynie rady młodszym ;) Po 25-30 r.ż. jest bardzo mało okazji na jakieś spotkania czy nowe znajomości więc jeśli masz się ćwiczyć socjalnie, to tylko teraz.
Co do czerwonych flag to tutaj znowu pozwolę sobie podeprzeć się swoim doświadczeniem - każda wada jaką widzisz na początku znajomości z biegiem czasu będzie przybierać na sile. Doskonale wiem że na początku się je ignoruje albo chce ignorować bo człowiek jest zaślepiony, ale uwierz mi że po latach dana wada jest dotkliwa 100 razy bardziej. Ze swoim partnerem jestem już dłuuuuuugo i powiem Ci że gdybym wiedziała to co dziś, jak te wady przybiorą na sile to wtedy bym się nie zdecydowała na ten związek. Wtedy byłam młoda, głupia i zakochana, więc byłam na nie ślepa, a nawet jeśli je widziałam to łudziłam się że "jakoś to będzie". Na szczęście przepracowalismy to tak że dalej da się komfortowo razem żyć, ale dużo nas to kosztowało wysiłku, cierpliwości i po prostu chęci aby naprawiać, czego dzisiejszym młodym ludziom (a zwłaszcza kobietom) brakuje. Dziś niestety coraz częściej się wymienia na nowe zamiast próbować naprawiać.
Naprawdę polecam Ci przetłumaczyć sobie że to nie jest dziewczyna dla Ciebie, przynajmniej na ten moment. Ćwicz, rozwijaj się, spotykaj się z różnymi dziewczynami, nawet tymi przeciętnymi. Poznawaj jak najwięcej ludzi, ile się da, to się opłaci na przyszłość. Nie marnuj teraz czasu na nieszczęśliwe zauroczenie, bo potem nie będziesz miał okazji na znajomości, mówię Ci. A nuż za rok, dwa nabierzesz takiej dynaminy że ta dziewczyna sama Cię będzie chciała, bo będziesz otoczony wianuszkiem kobiet. Baby tak mają, że interesują się facetem który przyciąga inne kobiety. Zacznij żyć i nie przejmuj się porażkami i tym co myślą inni, żyj dla siebie i porównuj się sam ze sobą a nie z innymi. Fajne są słowa piosenki Acidland zespołu Myslovitz:
"Popełniaj błędy i naprawiaj je
Gdy dotkniesz dna odbijaj się
Wykorzystaj czas, drugiego już nie będziesz miał"
Trzymam kciuki, nie zniechęcaj się porażkami, bo jeśli tylko będziesz parł do przodu, to na końcu nagroda będzie niesamowicie smakować!
Kupiłem dziś pierogi z mięsem z lidla, te z cebulką, matko więcej w nich chyba kości niż mięsa, do teraz mi chrzęści między zębami a zjadłem połowę i wyjebałem to gówno xD
@Krzysztofer jest nowa wersja vamced i działa. Wygoogluj vanced 2023.sciagnij nowe microG. Odinstaluj state vanced i zainstaluj nowe. Czasami trzeba tez usunąć konto microG i dodać ponownie.
A byłem na majówkę w mojej miezciginie gminnej to różnorodność kebsow większa niż w Poznaniu do tego za 27 PLN mega talerz z fetą i zapiekany serem do tego dołożone za 5pln kawałki baraniny z grilla mega smaczne i wyszedł za 32 za⁎⁎⁎⁎sty obiad do tego mogę kebab w totalnie innym stylu zawinięty w trójkącik od innego kebabiarza a tu k⁎⁎wa wszędzie to samo jakoś średnia za dostawę fortunę a jak kebab jakie lepszy to się cenią 50 dych za talerz no co do c⁎⁎ja #gorzkiezale
Kiedyś myślałem że zawsze będę gówniarzem a tu za trzy lata czterdziestka. Jak człowiek jest młody to nie docenia, czas płynie inaczej, wszystko się dłuży. Teraz jest na odwrót, wszystko zapierdziela nie wiadomo jak i kiedy. Rodzice już też starzy (64 i 71). Ledwo zaczął się 2023 a tu już Maj i tak mija rok za rokiem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@Gnojokok ja ten sam wiek. Najbardziej się cieszę że jakoś tak się wszystko ułożyło że dwa bąbelki już są, co prawda małe bo 1.5 i 4 lata, ale jak bym się zabrał za robienie wieku po czterdziestce to już całkiem by było przejebane.
Czy można zdobywać Góry Słonne na spontanie, kiedy cały tydzień kichasz i smarkasz? Ależ można. Tylko dzień później leżysz z gorączką pod kołderką. Na tym polega odpowiedzialność.