Jeden z fortów Twierdzy Przemyśl (Fort W XII „Werner”) na kliszy LomoChrome Purple. Oj polubiłem takie dziwaczne filmy. Trochę już nauczyłem się przewidywać finalny efekt, ale każde zdjęcie dalej jest dla mnie niespodzianką. Zdjęcia robione aparatem Rollei 35 - ostatnio mój ulubiony, choć ostrzenie strefowe nadal jest dla mnie dość wymagające (nie widzisz podglądu ostrości, ale ostrość ustawiasz na określoną strefę - np na 5 metrów, albo na nieskończoność, itd.). Bardzo cieszę się za to, że udało mi się ogarnąć światłomierz, który kalibruję z określoną czułością kliszy a później - w trakcie robienia zdjęć działa już wyśmienicie. Nie muszę używać dzięki temu zewnętrznego światłomierza, ani głowić się nad systemem "sunny 16", co w przypadku klisz o małej rozpiętości tonalnej filmu jest zadaniem karkołomnym.
A sam fort bardzo interesujący a do tego pusty - łaziliśmy tam sami, towarzyszyły nam tylko daniele i kozy Klimat nieziemski, mam nadzieję, że udało mi się go oddać na zdjęciach.
@Ten_typ_sie_patrzy Po zimie wylazło chyba ze dwadzieścia plus Szymonów 😁 ale bardzo je lubię.
Mój pies mniej 😂 Nie przepada za truciznami. A pieni się strasznie jak poliże. I nie uczy się na błędach 🤷🏻
@Rzeznik liczyłem na lisa, ale ostatnio jest dużo zajęcy, a jest taka teoria, że albo jest dużo lisów albo zajęcy. Pewnie te zające zadeptały lisy czy coś..
@Brickstone Proszę. Trafiłem przypadkiem kilka dni temu na cmentarzu. Zdjęcie robione telefonem z dużym zoomem, więc jakość taka sobie, ale jest to bez wątpienia lis
Biada niech będzie głupcom, którzy wybierają się w Beskid Makowski, albowiem nie czeka ich tam nic poza błotem.
Informacje praktyczne:
Przy dworcu PKP Kojszówka, gdzie zaczyna się niebieski szlak, nie ma oficjalnego parkingu, ale auto można chyba zostawić w tym miejscu (kilka samochodów się zmieści). Alternatywą jest oczywiście dojazd na miejsce koleją regionalną.
Do szczytów Drobny Wierch oraz Cupel trzeba nieco zboczyć ze szlaku, jednak tylko na drugim z nich coś się znajduje: nieoficjalna tabliczka wiszącą na drzewie, kilka ławek otaczających miejsce na ognisko oraz granitowa tablica koła łowieckiego "Bystra".
Odcinek zielonego szlaku z Osielca na Cupel - co prawda coś tam ciągle ciurczyło na trasie, ale przynajmniej szło się po kamieniach, więc buty pozostawały względnie suche i nieubłocone, a sam szlak był bardzo ładny.
Świergot ptaków, który rozpoczął się od 3:30 i towarzyszył wspinaczce na Cupel - podratowało to moje nadwątlone morale.
Wszystkie spotkania z leśną fauną, a przede wszystkim sarnami i łaniami.
Fragmenty prowadzące po odsłoniętych skałach, których było kilka zwłaszcza na wspomnianym odcinku zielonego szlaku, ale także na odcinku z Zarębek na Groń .
Co było mniej fajne:
Odcinki szlaków prowadzące przeklętym Beskidem Makowskim, a zwłaszcza zejście z Gronia do Osielca , które długimi momentami było turbo błotniste i porozjeżdżane na wszelkie możliwe sposoby przez traktory, quady, terenówki czy inne gówna. Pieprzyć ten szlak.
Gdzieś na tym odcinku był stary, opuszczony ceglany domek, którego w ogóle nie spodziewałem się w środku lasu. Choć wiem, że @Klamra pewnie od strzała zapuściłby się do niego na urbex, to ja przez kolejne kilkanaście minut miałem schizy, że ktoś w nim był i zaczął mnie śledzić (autentycznie zacząłem słyszeć odgłosy kroków). Była 1 w nocy, więc możecie sobie wyobrazić klimat.
Odcinki asfaltowe, których było jednak na szczęście trochę mniej, niż się spodziewałem, zwłaszcza na trasie łączącej Bystrą Podhalańską i Jordanów.
Ogólnie najważniejszą rzeczą, jaką należy zapamiętać z tego wpisu jest to, że gdyby ktoś kiedyś znalazł się w Osielcu i miał chęć przejść się gdzieś zielonym szlakiem, to niech wybierze dobrze i wystawi potężnego faka odcinkowi prowadzącemu przez Beskid Makowski na Groń. A tym, którzy myślą o przejściu całej wrzuconej trasy, zadam tylko jedno pytanie: po co? Dziękuję za uwagę.
Wczoraj odwiedziłem muzeum COP w Stalowej Woli. To jedno z lepszych muzeów w jakich byłem w Polsce, tak więc bardzo polecam.
Udało mi się też podronować. Zachwyciła mnie modernistyczna i industrialna architektura, więc nie mogłem się powstrzymać od latania.
Zdjęcia zrobione DJI Mini 3
@yourgrandma to akurat jest budynek muzeum, więc chyba nie jest krytyczny. Nieopodal jest wielki park przemysłowy, korciło mnie, żeby tam polatać, bo uwielbiam industrialne fotki. Nie ma tam strefy w aplikacji, nie ma zakazu na ogrodzeniu, ale i tak nie odważyłem się na lot - nie chciałem prowokować spotkania z panami jak na foto Niestety klimat do latania dronem nie jest najlepszy. Ochrona obiektów, policjanci, ale też zwykli gapie reagują na drona jak na rakietę balistyczną, a mój dron to tylko zabawka.
@adamszuba nie znam się na fotografii, ale czy jest opcja żeby pierwsze zdjęcie zrobić tak żeby nie było widać cieni wieżyczek? Czy u nas tak wysoko słońce nie wschodzi?
@wombatDaiquiri myślę, że jedyny sposób byłby taki, żeby zrobić zdjęcie, kiedy słońce jest całkowicie za chmurami - światło wtedy jest rozproszone, ale i tak trochę cienia byłyby widać. Inna rzecz jest taka, że jeżeli światło nie rzuca cieni zdjęcia robią się płaskie i po prostu nieładne.
@wombatDaiquiri Nie ma szans. Możliwe jest to tylko w strefie równikowej. Tam masz 2 razy w roku sytuację, że słońce świeci idealnie z góry pod kątem 90 stopni i nie ma cieni.
Centrum Drogi Mlecznej nad Montana Roja na Fuerteventura.
Warunki nie byly najlepsze, photopills ocenil widocznosc galaktyki na 3/10, do tego nawialo chmur o zachodzie Slonca i bardzo wysoka wilgotnosc (caly sprzet byl mokry na koniec sesji, ja zreszta tez xD), takze wybralem lokacje blisko apartamentu, w razie jakbym jednak mial wracac z niczym ale to sie wiazalo z wiekszym zanieczyszczeniem swiatlem. Udalo sie zebrac 32 minuty materialu zanim zaczelo sie robic jasno (musialem poczekac, az Ksiezyc zajdzie). Sama gora to wygasly wulkan wysoki na 312 metrow, a nazwe zawdziecza swojemu kolorowi, nie daleko na polnoc sa tez wydmy, ale nie znajac terenu wybralem jednak "ubita" sciezke, zeby sie nie szwendac za duzo po nocy.
Skradasz się jak zamaskowany ninja żeby być jak najbliżej, a jak już masz ze dwadzieścia metrów, to wpada szalona rodzinka która nie umie się porozumiewać inaczej niż wrzeszcząc. Nienawidzę weekendów 😐
#fotografia #ptaki
@Rzeznik Google mówi, że pokląskwa, cierniówka i dzwoniec. To nieostre to chyba błotniak stawowy. Z tym, że ja się nie znam na ptakach tylko lubię robić im zdjęcia.
@Brickstone @Rzeznik to jest na moje pliszka a nie pokląskwa, pięknie wybarwione na żółto podbrzusze i szara czapeczka. Do tego długe sterówki. Ale czy górska czy żółta, tego już nie wiem.
Żona ze mnie szydzi, że na spacer z psem idę zamaskowany jak na wojnę (tak mam już też kamuflaż na obiektyw) a ja tylko zakładam pelerynę w multicama i cykam zdjęcia zwierzaczkom.
#fotografia #zwierzaczki #ptaki
@Brickstone jakbym wkładał jakieś odblaskowe ciuchy żeby mnie myśliwy Paris nie odstrzelił . Serio boję się łazić po lesie i rzakach w czymś nie rzucającym się w oczy.