#ekhm #niewiemjaktootagowac
Można jeszcze kogoś zgłosić do #hejtoswatki ?

#ekhm #niewiemjaktootagowac
Można jeszcze kogoś zgłosić do #hejtoswatki ?

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wszystko fajnie pięknie, ale co zostalo udowodnione wiele razy badania poddane peer review to rowniez moze byc bullshit.
Skoro papiery można publikować po lobbingu np nestle I coca coli, które są oczywistym laniem wody, co nie raz zostało udowodnione, to ten argument "nie zesraj się" może być czasem trafny.
A teraz pomyśl o wszystkich średniowiecznych mnichach, którzy swoim ideom poświęcili się o wiele bardziej niż jakikolwiek obecny naukowiec. A i tak nie mieli racji.
A wiecie, co jest najgorsze?
Guy on the internet często ma rację. Jak mi nie wierzycie, poczytajcie sobie "published papers" z nauk społecznych na tematy, na których się znacie. No jest średnio... co z drugiej strony jest 10x lepsze niż wypowiedzi ludzi, co się w ogóle nie znają, dzięki temu mają najsilniejsze opinie xD
Irytują mnie ludzie, którzy są odpowiednikiem chłopa oderwanego od pługa z dawnych lat mówiącego "stul pysk, proboszcz mówi!!1", tylko proboszcz zamienił się na profesura, doktura czy losową publikacje na internecie. Ludzie ci sami z siebie nic nie rozumieją, jak chłop z tweeta nie rozumie, że phd to nie 3+3 latka, tylko trochę więcej, to potrzebują autorytetów do machania ich często nawet nie badaniami, a wręcz opiniami.

@TRPEnjoyer
A wiecie, co jest najgorsze?
Guy on the internet często ma rację. Jak mi nie wierzycie, poczytajcie sobie "published papers" z nauk społecznych na tematy, na których się znacie. No jest średnio...
Kuwa panie! Ale weź nie rób skrajności, bo to też nadużycie! Do tego, by stwierdzić, czy w "published papers" jest średnio, czy nie, to jednak też trzeba - jak sam piszesz - kogoś, kto się zna, a nie randoma z "chłopskim rozumem".
@Fly_agaric Nie idę w skrajność, od losowego debila na internecie nie wiem czy można wymagać, by przestał pisać głupoty, bo może nie być do tego fizycznie zdolny. No ale od profesjonalistów fajnie by było wymagać... z drugiej strony świat nauki to na średnio bagno za takie sobie pieniądze. Dlatego "replication crisis" to wręcz wartość oczekiwana i może jestem trochę zbyt surowy.
jak sam piszesz - kogoś, kto się zna, a nie randoma z "chłopskim rozumem".
Jeden z wrogów na hejto, słynny "chłopski rozum". Straszna rzecz, proszę broń borze nie używać
https://www.washingtonpost.com/politics/2024/01/17/do-your-own-research-study/
zamiast tego proszę słuchać factcheckerów i dziennikarzy, oni wiedzą lepiej (xD).
No właśnie, jak ocenić, czy ktoś się zna? Część ludzi jest chyba niezdolna do ocenienia argumentów, więc ocenia posłańca wiadomości, a nie samą wiadomość. Czyli jak ma tytuł to jest dobrze, a publikacje traktuje jak karty do gry, im większa renoma gazetki, tym karta ma więcej mocy. Możesz mówić jak do ściany, otrzymasz w zamian "you don't have the sooource, so your claim is wrooong".
...tak, mam urazę za zmarnowany czas spędzony na odpisywaniu ludziom, którzy własnego mózgu nie mają, może dlatego tak bardzo szydzą z tego "chłopskiego rozumu", z zazdrości. Ciekawi mnie, jak w ich mniemaniu to wygląda, że jak podążasz za współczesną metodą naukową (o ile to robisz w ogóle), to mechanizmy dedukcji/indukcji z "chłopskiego rozumu" zamieniają się magicznie na "naukowy rozum"?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować