#diriposta

4
516

Siema,

Ech, bardzo ciężko było mi to napisać, bo wiedziałem od początku, jaka będzie puenta. Chętnych zapraszam do przeczytania mojej drugiej #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety.

----------


Do M.


Świergot małego strzyżyka ze snu znów mnie cuci,

Szczebiotając w mych ramionach gniazdko sobie mości,

Przytuli się na chwileczkę, później kołdrę zrzuci.

Ileż w takim małym ciałku mieści się miłości?


Sens istnienia, tuż obok na wyciągnięcie ręki...

Ile siły we mnie wlałaś, ma istotka krucho,

Jak zmieniłaś samym byciem, natchnęłaś otuchą,

Pokazałaś to, jak błahe były moje lęki.


Będę bronić Cię, Córeczko, w najgorszej zawiei,

Walczyć o blask ocząt Twych każdym dostępnym środkiem.

Po kres dni, gdy w końcu śmierć powieki moje sklei,

Chcę Cię wspierać; Ty, co szczęścia megoś jest początkiem.


I choć jest to naturalne, napawa mnie trwogą,

Że dłoń puścisz mą niebawem, pójdziesz własną drogą.


----------


Różna #tworczoscwlasna, choć głównie #poezja, w kawiarence #zafirewallem

Wiesz co, nie umniejszając nikomu, bo moja pamięć może być zawodna, to jest chyba najlepsza rzecz, jaką tutaj przeczytałem. przynajmniej w kategorii "na serio", bo to nie potrafię porównać rzeczy, które pochodzą z dwóch różnych światów. Dojrzała, poruszająca i jeszcze świetnie napisana. Emocjonalne to jest strasznie, a to przecież o emocje chodzi. Chylę czoła.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Jak wszyscy, to wszyscy ¯\_(ツ)_/¯ Moja #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety.

----------


Kochanka


Już po dniu mnie bałamuci...

Dosyć tej wstrzemięźliwości!

Jeszcze na ruszt się coś wrzuci

I pojadę po całości!


Kieliszek biorę do ręki -

Z przytomnością będzie krucho.

Wódko, ohydna psiajucho,

Za ten stan składam Ci dzięki!


Z Tobą rozmowa się klei,

Tyś odwagi mej przylądkiem;

Bez Ciebie nie mam nadziei,

Jesteś szczęścia mego środkiem!


Prowadź mnie tą ścieżką błogą -

A nie piją ci, co mogą.


----------


Różna #tworczoscwlasna, choć głównie #poezja, w kawiarence #zafirewallem

@Piechur 


Kurde, pod tym to sam bym mógł się podpisać, to w sprawie treści. Tyle, że na szczęście już mogę.


W sprawie formy natomiast zachwycające są te krótkie wersy, bardzo zgrabne.

Zaloguj się aby komentować

Nie zapomniałam, siadłam i napisałam!


#diriposta do sonetu di proposta bieżącej edycji bitwy #nasonety w kawiarence #zafirewallem


Mój trud nie skończon


Czasami czuję, że wrzucam bieg wsteczny,

Lecz nie mogę cofnąć, mimo iż mam powody,

Tak jak nie cofnę kijem w rzece wody.

Ruch tylko do przodu - werdykt ostateczny.


Więc ruszam w wyprawę na antypody,

Siły odmierzam w sposób apteczny,

By nawet ich gram nie był bezużyteczny,

Bo pod nogami piętrzą mi się i tak kłody.


Fortuna to psotna jest pannica,

której nie palą za jej uczynki lica,

Boć to nie ona jest umęczoną…


A ja? Pozostanę przekorną!

W moim uporze nic z kobiety pobożnej,

Trudzić się będę tym przemożnej.


--------


Trochę monotematycznie, ale chociaż wcześniej niż ostatnimi czasy xD

@moll Jej, dobrze, że znalazłaś czas, ten co na początku miałaś go nie mieć, na te sonety.


Wniosek mam taki, żeby może przestać wrzucać swoje hurtowo i zaraz po napisaniu, a napisać jeden i go dopracować. Bo czasami, choć bawię się świetnie, to się czuję przy Was malutki. A to moja wszak kawiarenka!

@George_Stark problem jest taki, że jak już raz znajdę, to potem brakuje mi na coś innego. Najczęściej dłubię kosztem snu, dlatego zwykle coś wpada grubo po północy.


No ja wrzucam zaraz po napisaniu xD stworzenie tego zajęło mi nieco ponad pół godziny

@moll 


To widać różnimy się wrażliwością. Albo swojej nie potrafię ubrać w słowa.


Ale tak, mam mocną motywację, żeby w tym kierunku też próbować. Tylko jak skończę Pana Jerzego, bo on jednak sporo czasu pochłania, a i w nastrój się muszę odpowiedni wprawić do pisania. Uprzedzam uwagę Splasha: wprawianie się w nastrój nie ma nic wspólnego z prysznicem, a już na pewno nie z bakłażanem.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety - prawdopodobnie najbardziej ekshibicjonistyczny utwór jaki do tej pory napisałem.


----------


Sonet umiarkowanie szalony


Bez filtru na plażę idę w dzień słoneczny

Późną zaś jesienią jadam jeszcze lody

Bezpośrednio z kranu napiję się wody

Jak widać - typ ze mnie iście niebezpieczny


Czasem nawet trzy dni nie myję swej brody

Przeterminowany piłem koktajl mleczny

Z chemii w pierwszej klasie miałem dostateczny

Nie wkładam szalika w najstraszliwsze chłody


Na najgorsze rzeczy wpada mózgownica

Ciągnie w otchłań szaleństw jakoby kotwica

Myśl spuszczam z łańcucha, tak rozzuchwaloną


Pędzę w noc ciemnością pięknie osmoloną

Celem wykonania nowej akcji zdrożnej -

Zajmę autem miejsce sąsiadce wielmożnej


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

@Piechur To Ty widzę naprawdę niebezpieczny jesteś. Teraz wyszło szydło z worka z kim ja tu przebywam. Będę musiał przemyśleć to na spokojnie, żebyś mnie nie zdemoralizował przypadkiem.

Sympatyczny sonecik

@Piechur i to jest facet, taki chłop być powinien. Dobrze że nie zginął jeszcze duch w narodzie całkowicie.


Bym tylko coś dodał o wymaganej ilości dziur w skarpetkach o byłby ideał prawdziwego mężczyzny.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety .


----------


Co moje


Matki Natury łono

Dziś dla mnie jest sedesem

Zniszczone będzie ono

Choć broni się rwetesem


Takie człowieka ego

Co życia się już napił

Wyrządzić tyle złego

Ile sam się natrapił


Przywalę tedy zdrowo

Co chcę zabiorę szmacie

Tłuc będę ją miarowo

Wszystko mi odda, patrzcie


Ziemia zgwałcona rodzi

Poddała się nareszcie

Tej, która życie płodzi 

Z betonu kurhan wznieście


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

e270ba01-43b5-4647-ba83-e6076aab7d18

@Piechur mnie najbardziej rozwala ogólna publiczna świadomość.


Jak nawet z niby super ekologicznymi Szwedami pisałem dlaczego eksportują śmieci za granicę żeby były spalone na śmietniskach albo wyrzucone do oceanów to tylko "ale na papierze jest idealnie".


Ogólnie to jest kuriuzom, wszyscy w Europie eksportują śmieci statkami przez pół globu żeby gdzieś indziej je inni wyrzucali. Wiadomo, i tak z tym jest problem to jeszcze swoje się dorzuca.


Mi to się kojarzy z sytuacją gdzie ktoś zamiast wywieźć śmieci do lasu to się trochę wstydzi ale zna kolesia który ma wywalone i on to robi za niego za drobną dopłatą. Jeszcze za każdym razem przy odbiorze śmieci z uśmiechem mówi, że będzie "ekologicznie" puszczając oczko także jakaś minimalna podkładka jest jakby ktoś się pytał.


...


Zaś wiersz chyba dobry jak mnie tak uruchomił xd

@DiscoKhan Świetna analogia Tak na prawdę cały rozwój, o którym jest mowa, odbywa się kosztem natury. Z drugiej strony, jako ludzie jesteśmy jej częścią, ale czy można nazwać nasze działania naturalnymi?

W perspektywie czasu każda rana jaką zadamy planecie się zabliźni, a po nas nie zostanie nawet ślad, jednak ostatecznie liczy się tu i teraz. Zaciągamy dług, którego w efekcie nie będziemy w stanie spłacić.

Zaloguj się aby komentować

Śródnocna #diriposta do sonetu diproposta VI edycji bitwy #nasonety w kawiarence #zafirewallem


Ambicja zaspokojona


Za marzenia płacisz słono,

zwiedzasz kongres za kongresem,

tyle na nich dowiedziono,

przyjmowano cię z karesem.

I w tym tyle szczęścia twego,

coś do referatu pił.

Wracasz do łóżka pustego,

boś sam z siebie z tym zakpił.


Ona chciała to i owo,

A tyś tkwił w swoim kieracie.

Miałeś pracę konkursową,

na za kwartał o oświacie.

Ją pytałeś “o co chodzi?”

“Może byśmy byli wreszcie?

Odpocznijmy, co ci szkodzi?”

I odeszła, ostatecznie.

@George_Stark jak tak pisałam kartki do rodziny to sobie domyślali tak z 60% tekstu, więc teraz podpisuję gotowce

@moll


Te konkursy,

Wierszowane,

Niechaj będzie!

W szranki stanę!

Co? Reguły?

Się nie godzę!

Wiersze piszę,

Rymy modzę,

Dla radości swej,

I tyle

Całą resztę,

Ja mam w tyle.

póki radość jaką sprawia

@koszotorobur niech uprawia

tu poezji swej ogródek

i nam pisze bez ogródek

bo to co on tu wyprawia

nam radości też tu sprawia

Pacz co znalazłem! I mi się ten sonet przypomniał, to się dzielę:


Konstanty Ildefons Gałczyński


Nie ma czasu na miłość


l

Wiem, że czekasz co wieczór,

ale zrozum: nie mogę!

no, nie mogę i koniec.

Fakt.


2

Przykro mi, że ci przykro,

lecz cóż na to poradzę?

właśnie czasu na miłość mi

brak.


Dalej też są zwrotki, ale już nie w klimacie.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Kłopotów z weną ciąg dalszy - oto #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety.


----------


Syn koleżanki


W mig wszystkiego się nauczy

(Do potęgi trzeba kluczy)

W szkole belfrzy go kochają

A koledzy podziwiają


Z każdym bawi się z radością

I kontakt łapie z łatwością

Gdy potrzeba - da kuksańce

Ponoć lubi także tańce


Pewny krok i mądra minka

Buzia jak u cherubinka

Dumni są rodzice z synka

Kocha cała go rodzinka


Ach, on jest chłopczykiem czynu...

A Ty...? Co Ty robisz, synu?

Ciągle w gry grasz! Ty próżniaku!

Won do nauki! Już, ciemniaku!


----------


Różna #tworczoscwlasna, choć głównie #poezja, w kawiarence #zafirewallem 

@George_Stark Tak na prawdę nie było innych dzieci, tylko jedno Uber Dziecko, które posiadało te wszystkie zdolności, i to o nim każde z nas słyszało za młodu. Ale to tylko moja teoria.

@UmytaPacha Hehe zawsze się taki ideał znajdzie, choćby nie wiem co się robiło Ja byłem w sumie po jednej i po drugiej stronie, i koniec końców bycie stawianym jako wzór było wbrew pozorom o wiele gorsze - do takiej osoby zawsze się rodzi jakaś podświadoma antypatia, nawet jak bezpośrednio nic Ci nie zrobi

Zaloguj się aby komentować

Wrzucę, nim zapomnę albo się nie wyrobię

Mam nadzieję, że dacie radę doczytać to do końca xD


"Roztargniona"


Dziś zgubiłam znów pęk kluczy,

Czy mnie w końcu to nauczy?

Gdy blond włosy wyrastają,

Roztrzepania - normą stają!


Ja próbuję z uważnością,

By się przyznać tu Waszmościom,

Lecz jak przykre są me tańce,

Zborne są jak obłąkańce!


By to była tu nowinka,

W roztrzepaniu mym szczelinka,

Gdyby była raz blondynka,

Precyzyjna jak maszynka!


Prędzej lasy namorzynu

Porosną łąki Liszynu,

Niż doczekasz się, biedaku,

Ogarnięcia w roztrzepaku!


Taka oto powstała mi #diriposta na zadany utwór diproposta - https://www.hejto.pl/wpis/liczac-zgodnie-z-porzadkiem-calego-swiata-poza-moze-wojewodztwem-lubelskim-rozpo


Wszystko przez te #nasonety w kawiarence #zafirewallem

@UmytaPacha przeszczep się nie przyjął, przody i tak mam blond xD przy twarzy praktycznie nie widać już żadnej różnicy... Także nie wiem czy próbować znowu za jakiś czas czy dać sobie siana. Szczególnie że lubię swój blond

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Będzie niestety pretensjonalnie, ale cierpię na brak weny i humoru. #diriposta na sonet di proposta w bitwie #nasonety


----------


Do Ż


Twarz zatopiona w dłoniach i puste szkło na blacie

Jak dużo jeden człowiek znieść może różnych mąk?

W tej chwili dołującej do Ciebie piszę, kacie

Ty, któryś przygotował tych beznadziei ciąg


Wiem dobrze już od dawna, jak bawi Cię znęcanie

Każdy kolejny atak, który planujesz skrycie

Za czułym gestem chowasz, by potem niespodzianie

Urozmaicić trochę nim nasze to współ-bycie


Kiedy objęcia łaknę, otrzymuję szarpanie

Lecz mimo upokorzeń wciąż cnotę Twoją krzewię

W tej chorej toksyczności trwać chyba nam zostanie

Póki mnie nie opuścisz - kiedy to będzie, nie wiem


I choć czasami marzę, by oddać się nicości

To nadal kocham Ciebie, w Twej niedoskonałości


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

@UmytaPacha Skąd takie smutne wyznanie? Życie warto kochać choćby dla tych małych rzeczy, choćby dla tych wierszy i tego towarzystwa tu

@Piechur : Przychodząc tutaj z tym swoim pomysłem miałem na myśli trochę żartów, jakieś delikatne zabawy językowe, a w zasadzie to miałem przede wszystkim wątpliwości, czy w ogóle komukolwiek będzie chciało się cokolwiek pisać. Okazało się, że tak. Może nie dokładnie w tym kierunku, który zakładałem, choć też przecież.


Za nic nie spodziewałem się natomiast, że będę tutaj czytał prawdziwą poezję – bo ten, ale nie tylko ten, wiersz tak odbieram. Zaskoczenie? Tak. Ale życzyłbym sobie więcej takich zaskoczeń.


Życzenie szybko się spełniło, bo kolejne tego typu zaskoczenie zaraz w komentarzu przynosi mi @splash545


Jeśli byś potrzebowała pogadać, czy coś, to pisz śmiało.


Piękna postawa i ogromnie budująca. Cieszę się, że coś takiego mogę tutaj przeczytać.


I cieszę się też, że mogę sobie tutaj z Wami pisać. Piszecie rzeczy różne, ale w wielu przypadkach z tego co piszecie wychodzi mi, że jesteście fajnymi, wielowymiarowo utalentowanymi i wrażliwymi ludźmi. To fantastycznie.


I tak, lubię za to Was wszystkich. Jeśli pojawi się taka potrzeba – oby nie, ale jeśli się pojawi, do mnie też zawsze śmiało można napisać. Mam dużo czasu. Nie obiecuję, że rozwiążę problemy, zresztą rozwiązywanie za kogoś jego problemów (a przynajmniej w nadmiarze) uważam że może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nawet nie wiem czy będę umiał doradzić. Ale mogę poczytać, bo czasami przecież wystarczy coś z siebie wyrzucić. Albo mogę pomóc na chwilę odwrócić uwagę. Przez śmiech na przykład. Możemy wspólnie ułożyć wiersz, linijka po linijce, na zmianę. Choć i na poważnie też ze dwa zdania też potrafię napisać.


To chyba tyle. Pozwolę sobie zawołać wszystkich zaangażowanych w dyskusję: @Piechur , @splash545 , @UmytaPacha , @DiscoKhan , @moll .


Bądźmy dla siebie, jeśli nie dobrzy, to chociaż ludzcy.


Dobrego dnia,

Duch Przyszłych Świąt Bożego Narodzenia.

Choć to opowieść wczorajsza.


I macie jeszcze ładną piosenkę w temacie, choć żadna to kolęda.

@George_Stark Ja już jakiś czas temu, to zauważyłem w jakim fajnym kierunku poszła ta kawiarenka. Też Was tu ludziska polubiłem i lubię tu spędzać czas z Wami, do czego poezja jest w sumie pretekstem. Tak bez Was, to nie sądzę, że pisał bym te sonety.

Ja jestem taki, że ze wszystkim chcę sobie sam poradzić. No, ale jak wrzuciłem ostatnio post na zupełnie innym tagu, w którym napomknąłem, że miałem trochę gorszy okres przez który mi się gorzej medytowało. To @moll i @DiscoKhan też mnie wsparli dobrym słowem. Nie spodziewałem się ich tam i nie oczekiwałem tego, ale jakoś się tak milej i lżej mi na sercu zrobiło jak zobaczyłem, że mam tu faktycznie jakichś kolegów i koleżanki, którzy mnie wesprą choćby dobrym słowem i nie jestem im obojętny.

Jak już wspomniałem wyżej sam jestem po przejściach i od niedawna tak naprawdę zacząłem ogarniać życie, w sumie to od lipca tego roku. Więc wiem jak, to jest mieć ciężko i staram się pomóc jak tylko mogę, choćby dobrym słowem, bo to też bywa pomocne czego sam doświadczyłem.

Dzięki ludzie, że jesteście. Niby taka tylko internetowa znajomość, ale jednak cieszę się, że Was znam i to miejsce jest, ta nasza kawiarenka. I jakoś czuje, że moje życie jest pełniejsze

Zaloguj się aby komentować

#diriposta do @moll z wpisu

https://www.hejto.pl/wpis/bo-w-zyciu-tak-to-bywa-ze-bitwa-na-sonety-trwa-i-czasem-piorunami-sie-zdobywa-do?commentId=d384e909-9ef8-41f2-b93f-505b84e2c6f5


O tyłości.


Jedna fałda co z szyi wisi na krawacie,

Tworzy miękki, obwisły ze skóry krąg.

Kolejna, pękatsza co zakrywa gacie

Odpowiada za talię a'la opity bąk.


Takiej formy nie zrobisz jedząc zdrowe śniadanie,

ani biegnąc papaton co rano o świcie.

To hart ducha i niestrudzone szamanie

Umożliwią obfite i foremne tycie.


I zanim serducho w smalcu zastygłe stanie,

A cielsko giąć będzie podłogę w niebie,

Niech cię nie zwiedzie przy obiedzie gadanie,

Że bardziej niż w knajpie to pasowałbyś w chlewie.


Wtedy skwituj rozwómców, dumnie w swej otyłości,

Głośno siorbiąc szpik z wylizanych już kości.


#nasonety #zafirewallem

@plemnik_w_piwie

No Panie, wysoko postawiłeś poprzeczkę. Gratuluję.

Cieszę się, że dołączyłeś. I to jeszcze w takim stylu!


A, tak na marginesie, przy okazji tego tematu, aż mi się taki stary blues przypomniał.

No, jak na blues, to może nie taki stary. Raptem sześćdziesiąt parę lat ma ta piosenka.

@George_Stark dzięki, nie wiem czy zawitam w tej zabawie na dłużej, bo to jednak wymaga z pół godziny siedzenia, nie to co 4rymy.

A teraz po prostu mollowa mnie natchnęła, bo spłodziła całkiem nielada majstersztyk, dal mi on do myślenia, a że te bywa pokrętne to zrodził się pomysł na ripostę i oto jest

Zaloguj się aby komentować