#cyberpunk2077

25
296

Pisałem to kiedyś gdzieś indziej ale napiszę i tutaj.


Chciałabym żeby świat wyglądał kiedyś tak jak faktycznie wygląda w cyberpunku, żeby wszystko było elektroniczne, żeby dało się przerabiać swoje ciało jak się chce, wszystko się dało poczuć, ustawić mózg tak jak się chce, mimo że w grze czy książce nadal jest pokazana depresja czy po prostu odczuwanie negatywnych emocji mimo tylu usprawnień umysłowych jakie istnieją, że mimo że są seks-roboty itd człowiek nadal potrzebuje bliskość innej osoby. Takie całe miasto w neonach, robienie sobie wszczepów, to brzmi jak piękna przyszłość ale znając życie jak bym faktycznie żył w takim świecie to by mnie nawet nie było stać opłacenie leczenia w TraumaTeam XD. Albo może po prostu za bardzo wybiegam w fantazje i wystarczyła by mi podróż z odpowiednią osobą do Japonii neonowego miasta


#gry #swiat #cyberpunk2077 #rozkminy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Odwrocuawiacz ale wersja bez napędu to co innego. Domyślnie „ps5” to ten z napędem - No chyba że chcesz płacić tyle co sobie zażyczy Sony w ps store. Ja tego bez napędu nawet nie brałem nigdy pod uwagę

@Wyrocznia no to widzisz dla jednych piwo to nie alkohol a dla innych ps5 digital to nie ps5, a dla mnie tak bo nawet na ps4 mam same cyfrowe wydania gier więc dla tych tytułów co będę ogrywał starczy w zupełności.

Nie wiem jaki jest powód że się do mnie przyczepiłeś i próbujesz na siłę wciskać mi jakieś swoje przekonania.


Aha a ps store to nie tylko sony bo np. Kinguin g2a etc. Gdzie ceny są niższe i można fajną promkę trafić

Zaloguj się aby komentować

@adam_b grywałem w gorsze. W CP2077 grałem przed premierą, w wersję recenzencką, i udało im się to jakoś wyprostować. Na pewno już lepiej mi było w NC niż w Villedor.

Zaloguj się aby komentować

Granie w strzalanki na padzie to jak by mi ktoś ręce wiązał i kazał grać, w Cyberpunku to odbiera całą przyjemność z gry, o skrytobójstwie mogę pomarzyć, j⁎⁎ać konsolę


#ps5 #gry #cyberpunk2077

@karix98 też na początku kurwiłem jak przeszedłem w całości z PC na konsole, ale teraz luźno ogarniam strzelanki. COD bez problemów, cyberek też git i hitmany i GTA też git.

@elektro_sandacz jakie na początku XD, ja mam już konsolę od 2017 roku, jestem urodzony przed komputerem wychowany, nie przestawie się

@biker kolejny który jeszcze nie odkrył, że podłączenie PC do TV to minuta roboty.


Jak na konsoli grałem na monitorze a ostatnio na PC Elden Ringa przechodziłem grając na TV to pewnie specjalna policja mnie na 20 lat do pierdla wrzuci za zbrodnie przeciwko ludzkości xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W grze #cyberpunk2077 najbardziej spodobał mi się soundtrack, zwłaszcza kawałki ambientowe.


https://youtu.be/ra79cAgwjTc


Najbardziej wkurzała mnie kierowanie pojazdami oraz wysiadanie z nich. Ile razy mi się zdarzyło, że wysiadłem w ścianę albo jakiś słupek, przez co nie mogłem się ruszyć z miejsca to nie zliczę. Do dokończenia gierki to już troszkę musiałem się zmuszać, no ale dla beki wziąłem i pokonałem Smashera granatami których przez całą grę nie używałem :v


Gierka ogółem to nawet ok.

@Dissociated też mnie to prowadzenie irytowało, na szczęście jest na to mod i działa aż miło. A z wysiadaniem to nie zdażyło mi się jeszcze... Jak stoje za blisko ściany to po prostu nie mogę wysiąść:P

Soundtrack fakt super, ale i cała gra bardzo mi się podobała

@Dissociated Ten kawałek jest świetny. Podoba mi się jeszcze (bodaj Rebel Path się nazywa) muzyczka kiedy to w retrospekcjach Johny atakuje Arasaka tower. Motywem tej muzyczki jest wiolonczela.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

komiks „Cyberpunk 2077. Trauma Team”


Wpis możecie przeczytać także na moim blogu.


#cyberpunkstories  - piszę o rzeczach związanych z cyberpunkiem


UWAGA, POTENCJALNE SPOILERY.


Odkąd pamiętam, uwielbiam grać healerami w MMORPG-ach, supportami w grach MOBA, medykami w strzelankach pokroju „Project Reality” czy „Wolfenstein: Enemy Territory”. Bardziej od zabijania stworków i przeciwników interesuje mnie utrzymywanie przy życiu i przywracanie do życia współgraczy, chociaż wiadomo, fajnie jest czasem zdobyć fraga.; )


Gdy lata temu kupiłem podręcznik do „Cyberpunka 2020”, momentalnie zakochałem się w idei Trauma Team – ogromnej korporacji zapewniającej między innymi usługi pogotowia medycznego. Gdy klient znajdzie się w potrzebie, dzwoni po ambulans. Można się zdziwić, gdy zamiast dobrze znanej nam karetki przyleci ciężko uzbrojony i opancerzony pojazd, z którego wysypie się oddział równie dobrze uzbrojonych ochroniarzy i medyków, których jedynym celem jest zapewnienie klientowi bezpieczeństwa za wszelką cenę, nie licząc się z życiem nikogo, kto mu zagraża. Dlatego cieszę się, że powstał komiks z medykami niedalekiej przyszłości w roli głównej.


Nadię, główną bohaterkę, poznajemy podczas rozmowy z panią psycholog, która ma ocenić, czy kobieta jest gotowa na powrót do czynnej służby. Ta niegotowość spowodowana została nieudaną akcją, w której oprócz Nadii zginął cały oddział. Spodobał mi się motyw nabytej traumy oraz pokazanie, że wyleczenie straumatyzowanej osoby wcale nie jest takie łatwe, bo kiedy wydaje się, iż to się udało, trauma potrafi się niespodziewanie ujawnić w warunkach podobnych do tych, które ją wywołały.


Dlatego dziwię się, że nie przebadano Nadii dogłębnie – tak to przynajmniej zostało pokazane w komiksie. Według mnie powinna zostać wysłana do jakiegoś centrum szkoleniowego w wirtualnej rzeczywistości i wrzucona w wir walki, by zbadać jej potencjalne zachowania w bardzo stresującej sytuacji. Trochę to podburzyło moją wizję oddziału pełnego profesjonalistów, wśród których każdy wie, czego może spodziewać się po pozostałych. Tym bardziej w przypadku medyczki, która wraca do służby po traumatycznych wydarzeniach.


Zastanawiam się też, w jaki sposób była prowadzona selekcja rekrutów. W szczególności interesuje mnie profil psychologiczny kandydatów. Nie wyobrażam sobie, by w uniwersum, w którym wielkie korporacje rządzą światem, zatrudnić kogoś, kto przedkłada życie własne bądź kogoś bliskiego nad interesy klientów, a tym samym i firmy/korporacji. Rekrutacja powinna być bardzo wymagająca, by odsiać słabe i przede wszystkim niepasujące ogniwa.


Chociaż biorąc pod uwagę fakt, tu mały spoiler, że członkowie Trauma Team często giną, chętnych może nie być aż tak dużo, jakby się wydawało. Czyżby ogromną motywacją było równie ogromne wynagrodzenie? Albo chęć niesienia pomocy jest na tyle wielka, że przysłania wszelkie wady tak niebezpiecznego zawodu?


Bardzo spodobał mi się zwrot akcji, w którym okazało się, że klientem w pierwszej misji po powrocie do służby jest… gość, który wykończył poprzedni oddział Nadii. Od tej pory cały czas zastanawiałem się, w jaki sposób zachowa się główna bohaterka. Profesjonalnie, tak jak „chwaliła się” w rozmowie z panią psycholog, że utrzymała klienta przy życiu nawet w obliczu śmierci całego oddziału, czy jednak górą wezmą emocje i chęć zemsty.


Moim największym zarzutem, oprócz zbyt pobieżnego badania psychologicznego Nadii, jest to, że historia niemiłosiernie pędzi przez siebie, przez co niektóre wątki po prostu nie mają czasu, by właściwie wybrzmieć. Retrospekcje są krótkie i wydawałoby się, że trochę na siłę wciśnięte w środek akcji. Przydałby się dodatkowy zeszyt lub dwa, by było na nie więcej miejsca.


Kolory samego komiksu (narysowanego przez Miguela Valderramę) wydają mi się nieco wyblakłe – może to specjalny zabieg rysownika. Jakby to był podprogowy przekaz, że samo Night City może i jest kolorowe, ale życie w nim już niekoniecznie. Szczególnie, jeśli jest się pracownikiem Trauma Team. Jako że niezbyt potrafię pisać o rysunkach, pozwólcie, że pokażę Wam przykładowy kadr, który jednocześnie uważam za najładniejszy z całego zeszytu.


„Trauma Team” to pierwszy z kilku komiksów wykorzystujących świat znany z „Cyberpunka 2077”. Prędzej czy później możecie spodziewać się opinii o kolejnych. :') Fanem gry może i nie jestem, ale bardzo lubię to uniwersum i (mam nadzieję) z przyjemnością przeczytam pozostałe historie. Tym bardziej, że „Trauma Team” spodobał mi się nawet pomimo drobnych problemów z tempem fabuły.


#cyberpunk2077 #komiksy #tworczoscwlasna #czytajzhejto

c0eed384-ae53-4b3e-ae0f-5c09be53e981
ccea3585-4822-4d36-8aeb-fc10e0beda1b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować