#ciekawostki #pszczoly #pszczelarstwo #ciekawostkipszczelarskie
#ciekawostkipszczelarskie
Zaloguj się aby komentować
Kiedy pszczelarz zapomniał włożyć ramki z powrotem do ula, pszczoły same ją zbudowały. Kształt plastrów miodu uwzględnia przepływ powietrza i regulację temperatury.
#pszczoly #ciekawostkipszczelarskie #natura

Zaloguj się aby komentować
Ciekawostki pszczelarskie, odc. 20.
Przeprowadzone w 2000 r. w laboratorium żywienia sportowców Uniwersytetu Memphis badania wykazały, że miód jako węglowodan o średniej wartości indeksu glikemicznego (IG 61) ma łagodny wpływ na obieg cukru we krwi i produkcję insuliny, w przeciwieństwie do innych artykułów spożywczych.
Po ośmiogodzinnej głodówce 71 testowanych osób otrzymało siedem węglowodanowych koncentratów. Były to glukoza, sacharoza, fruktoza, maltodekstryna, miód i produkt wytworzony sztucznie (powergel). Następnie zmierzono u tych osób wartości cukru we krwi, wyrzut insulinowy, indeks glikemiczny i ich ogólną sprawność. Okazało się, że miód przyjęty przed wysiłkiem fizycznym znacznie podnosi wytrzymałość organizmu.
Źródło: Renate Frank: "Miód odżywia, leczy, pielęgnuje", str. 27.
#miod #zywnosc #pszczoly #pasieka #pszczelarstwo #ciekawostkipszczelarskie #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Ciekawostka pszczelarska, odc. 19.
Zanieczyszczenia miodu
"Miód produkowany w Europie jest w ostatnich latach poddawany ekspertyzom i badaniom oceniającym skalę jego zanieczyszczenia. Podczas analiz okazało się, że miód w porównaniu z owocami i warzywami jest o wiele mniej zanieczyszczony. Dlaczego?
Z jednej strony dało się to wyjaśnić tym, że pszczoły są bardzo wrażliwe na środki ochrony roślin i przy dużej koncentracji tych środków nie mogą odnaleźć drogi powrotnej do ula. Innym powodem jest to, że większość środków opryskowych słabo rozpuszcza się w wodzie, a tym samym słabo wnika do cukrów."
(Źródło: Renate Frank: "Miód odżywia, leczy, pielęgnuje", str. 23).
Pszczoła jako "filtr".
Ponadto w czasie jednej z prelekcji na zebraniu związku pszczelarzy specjalista zajmujący się tymi sprawami (nie pamiętam nazwiska) dodawał, że pszczoły przetwarzają pokarm z zasobów pozyskanych z przyrody i od jakości tego pokarmu zależy kondycja i przetrwanie całej rodziny. Jest to ogromnie ważne szczególnie zimą, gdy pszczoły przez okres kilku miesięcy nie mogą opuszczać ula. Jeśli jakość pokarmu byłaby zła, to może doprowadzić do nadmiernego osypu (śmierci nadmiernej ilości pszczół, lub całego roju) biegunek i chorób.
Dlatego w procesie przetwarzania nektaru na miód pszczoły niejako filtrują pokarm i zatrzymując ewentualne zanieczyszczecia w swoim organizmie nie przekazują zanieczyszczeń do miodu. Jeśli już jakieś się przedostają, to jest ich naprawdę niewiele. Pszczoły niestety płacą za to swoją kondycja, długością życia.
#pszczoly #miod #pasieka #pszczelarstwo #ciekawostki #ciekawostkipszczelarskie

@<em>Pszczelarz</em> biedne pszczoły... kiedyś że jedno życie to jedna łyżeczka miodu, stąd mam duży szacunek, skrobiąc słoiczki do końca. Przy okazji wygooglalem o co chodzi z tym "osypem" i... Rany. Ludzie chyba wszystko zjedzą co widzą:
Osyp pszczeli zwany również zimowym osypem pszczół, stanowią martwe pszczoły, które po okresie zimy osypują się do dennicy ula. Z osypu pszczół sporządza się następujące preparaty lecznicze: odwary, ekstrakty etanolowe oraz ekstrakty uzyskane za pomocą ciekłego CO₂ w stanie nadkrytycznym. Niekiedy poleca się spożywanie osypu pszczół niepoddanego żadnym procesom technologicznym.
Zaloguj się aby komentować
Ciekawostki pszczelarskie, odc. 18.
Skład miodu (część 2) i jego przechowywanie.
Stopień zdrowotnych właściwości miodu w dużej mierze zależy od sposobu jego przechowywania i stosowania. Wiele składników miodu jest wrażliwych na światło, zbyt wysoką temperaturę i kwasy. Najbardziej wrażliwe są witaminy, które ulegają destrukcji pod wpływem działania wszystkich trzech, wymienionych wyżej czynników.
Aby wszystkie składniki miodu były długo zachowane, produkt pszczeli powinien być przechowywany w ciemnym, suchym i chłodnym pomieszczeniu. Nic się nie stanie, jeśli będziemy trzymać go w ciemnej szafce, w spiżarni, czy w kuchni, choć zdrowotne właściwości miodu zachowają się krócej. Idealne natomiast jest sprzechowywanie miodu w temperaturze od 10 do 15°C i wilgotności względnej powietrza maksymalnie do 60%. W tych warunkach zahamowany jest bowiem rozrost drożdżaków.
W pomieszczeniach wilgotnych miód trzymany nawet w zamkniętych słojach może chłonąć wilgoć, choć zdarza się to rzadko. W tych przypadkach istnieje niebezpieczeństwo fermentacji i rozkładu tego cennego produktu. Przechowywanie miodu w odpowiednich dla niego warunkach sprawia, że może on zachować swoje właściwości i doskonałą jakość przez wiele lat.
Utrata właściwości.
Enzymy tracą swoje właściwości, gdy miód podgrzejemy do temperatury ponad 40°C. Szczególnie nieodporna na gorąco jest sacharaza, zwana także inwertazą. Enzym ten ulega znacznemu uszkodzeniu przy 45°C, a przy 70°C ulega całkowitemu zniszczeniu. Z tych powodów aktywność inwertazy jest miarą jakości miodu. W wysokich temperaturach wyparowują także związki aromatyczne. Każde ogrzanie miodu ponad 35°C uwalnia z niego aromat. Związki mineralne i nieliczne składniki roślinne nie są zbyt wrażliwe na wysoką temperaturę.
Podczas ogrzewania miodu ulegają destrukcji nie tylko enzymy, witaminy i związki aromatyczne, ale także węglowodany. Zawarte w miodzie cukry podczas podgrzewania wydzielają wodę i powstaje związek zwany hydroksymetylo- furfural (HMF). Świeżo odwirowane miody nie powinny zawierać jeszcze tego związku, a zawartość tego składnika chemicznego daje informację, jak silnie dany miód był podgrzewany.
Zawartość wody w miodzie ma ogromne znaczenie dla jego jakości i trwałości. Im więcej jest w miodzie wody, tym szybciej może ulec fermentacji. Wówczas na powierzchni miodu tworzy się piana, a produkt ma kwaśny smak. Często też wydzielają się w słoju z takim miodem dwie warstwy: ciemna i płynna warstwa górna oraz jasna, twarda warstwa dolna. Tego typu miód nie ma złego wpływu na nasze zdrowie, natomiast jakość i aktywność enzymów w nim zawartych jest silnie ograniczona.
#miod #zywnosc #zdrowie #natura #pszczoly #pasieka #ciekawostkipszczelarskie
Źródło: Renate Frank: "Miód odżywia, leczy, pielęgnuje", str. 17, 18.

@<em>Pszczelarz</em>
dziwny ten wpis, nie przypieprzasz się do Wośp ani Tuska tylko coś o pszczołach piszesz. Nawet ze składnią i sensem.
A nie wait... wszystko CTR+C ze strony Łysonia i z pracy naukowej o miodzie w losowej kolejności ....
Blokuj waćpań bom obrzydliwy lewak, komuch, krypto żyd ze śląska więc jeszcze folksdojcz a na dodatek brat pra pra dziadka był w UPA ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


Zaloguj się aby komentować
Ciekawostki pszczelarskie, odc. 17.
Proces powstawania miodu (część 2).
Już w chwili pobierania przez pszczołę nektaru z kwiatu za pomocą trąbki zaczyna się proces powstawania miodu. Podczas lotu powrotnego do ula nektar i spadź gromadzą się u pszczoły w żołądku miodowym (wolu), w którym zachodzą pierwsze reakcje chemiczne.
Przetransportowane do ula produkty przekazywane są dalej od pszczoły do pszczoły i uzupełniane w kolejne substancje. W ten sposób do miodu dostają się enzymy (jeden z najbardziej dobroczynnych dla zdrowia składników miodu, a napiszę o tym więcej w innym wpisie). Substancje produkowane przez pszczoły uczestniczą i mają decydujący wpływ na dojrzewanie miodu i zawartość cukru. Oprócz enzymów do surowca dodawane są także różne aminokwasy, w tym białka.
Ze względu na fakt, że pszczoły wielokrotnie wypuszczają z wola na języczek transportowany przez siebie surowiec i znów go połykają, następuje jego częściowe odwadnianie i zagęszczanie.
Komórki plastra są wypełniane jedynie w jednej czwartej na pół dojrzałym miodem i pozostają otwarte do czasu, gdy zawartość wody spadnie do około 18-20 %. Wówczas pszczoły zamykają komórki plastra nieprzepuszczalnym dla powietrza woskiem.
Źródło: Renate Frank: "Miód odżywia, leczy, pielęgnuje", str. 13, 14.
#pasieka #pszczoly #natura #ciekawostkipszczelarskie #ciekawostki #pszczelarz

Zaloguj się aby komentować
Mini ciekawostka pszczelarska, odc. 15.
Użądlenie z dala od pasieki.
Pszczoła spotkana poza pasieką nie jest w ogóle zainteresowana żądleniem. Niemal niemożliwe jest to, żeby nie niepokojona pszczoła żądliła, gdy jest oddalona od swojego ula, gniazda i właśnie zbiera pyłek, miód, wodę lub po prostu robi oblot.
W zasadzie taka pszczoła może użądlić tylko wtedy, gdy jest zagrożona i się broni. Na przykład wtedy, gdy wplącze sie we włosy i zaczniemy ją uderzać, gnieść. Albo gdy wejdzie pod ubrania i zostanie przygnieciona.
Takie użądlenia zazwyczaj są tylko ostrzegawczymi ukłuciami i nie skutkują dużymi obrażeniami, ale może też dojść do pełnego użądlenia.
Zupełnie inaczej jest gdy pszczoła broni swojego gniazda, potomstwa, zbiorów. Ale o tym napiszę w następnej mini ciekawostce.
#pszczoly #pszczelarz #pasieka #ciekawostkipszczelarskie #ciekawostki #natura

Dodajmy jeszcze, że zanim użądli (w obronie ula) zwykle ostrzega głośniejszym bzyczeniem.
@Pszczelarz ile metrów od gniazda to jest daleko? Dziadek przy polu miał ule i czasami jakaś pszczoła urządziła jak ktoś pracował w polu. Nie było to często. Ale akurat na ich drodze do miejsca gdzie zbierały miód.
Za pszczoły zawsze daję pioruna
Zaloguj się aby komentować
Ciekawostki pszczelarskie, odc. 14.
Mateczniki ratunkowe.
Królowa jest najważniejszą pszczołą w ulu. Wszystkie pozostałe pszczoły są jej potomkami. Ponadto królowa wydziela hormony zwane "substancją mateczną", które rozprowadzane są w ulu między pszczołami poprzez dotyk. Substancja ta stymuluje pszczoły i sygnalizuje obecność królowej. Brak tej substancji jest poważnym sygnałem alarmowym dla całej rodziny pszczelej - "uwaga, nie ma królowej! Giniemy!"
Zdarza się, że matka pszczela zginie z jakiegoś powodu, na przykład podczas lotu weselnego (o czym pisałem w poprzednich ciekawostkach), albo gdy nieostrożny pszczelarz ją zgniecie podczas przeglądu (zdarza się bardzo rzadko, ale zdarza się każdemu pszczelarzowi), lub zostanie zabita w trakcie inwazji na ul, itd. Jeśli nie ma królowej, to rój ginie, wymiera, dlatego w naturze pszczoły próbują się ratować poprzez zakładanie tzw. MATECZNIKÓW RATUNKOWYCH.
Założenie takich mateczników jest możliwe tylko wtedy, gdy w komórkach z czerwiem są jeszcze jaja złożone przez królową (lub młode larwy). Pszczoły powiększają i zabudowują takie komórki, a karmicielki zalewają takie jaja i larwy bardzo dużą ilością mleczka pszczelego. Pod wpływem mleczka larwa nie wyrasta już na zwykłą robotnicę, lecz przepoczwarza się w nową królową. Często jednak taka ratunkowa królowa nie jest zbyt dobrej jakości, ale zapewnia rodzinie przetrwanie. Jeśli królowa jest kiepskiej jakości, ale składa jaja, to w naturze pszczoły wymieniają taką królową na nową (już na spokojnie zakładają zwykle mateczniki na świeżych jajach).
Taka sytuacja (matka ratunkowa) w ulu oznacza przerwę w rozwoju aż do czasu, gdy młoda królowa zostanie wyhodowana, poleci na lot weselny, zostanie unasienniania i zacznie składać nowe jaja. Okres rozwoju królowej od jaja do postaci imago, to 16 dni, a czas na unasiennienie, to kilka kolejnych dni. Można zatem założyć, że minie ponad 20 dni zanim w ulu pojawia się nowe jaja. To mocny cios w siłę roju, który potrzebuje czasu na ponowne wzmocnienie się.
Dlatego w takiej sytuacji, gdy w ulu stwierdza się brak matki, pszczelarze sami poddają nowe matki, lub dbają o "wszczepienie" dobrych jakościowo mateczników, a także (jeśli sytuacja tego wymaga) wzmacniają takie roje ramkami z czerwiem.
Po otwarciu ula dobry pszczelarz od razu widzi, że w ulu brakuje królowej (już na pierwszy rzut oka oraz ze względu na dźwięk dźwięk pszczół widać, że sytuacja jest alarmowa, a pewności nabiera się po sprawdzeniu obecności czerwiu w ramkach).
To na razie tyle, w telegraficznym skrócie.
Pozdrawiam.
#pszczoly #pszczelarz #pasieka #ciekawostkipszczelarskie #ciekawostki #natura


Ale za⁎⁎⁎⁎ste te ciekawostki o pszczołach. Ogólnie to zajbiste stworzenia 😎
Dostępne na hejto są części 2, 7, 14. Gdzie moge przeczytać reszte?
@redve jak wejdziesz w mój profil j cofniesz się do początku moich wpisów, to znajdziesz wszystkie części. Pozdrawiam!
@Pszczelarz chyba miałem problem z apką, bo na kompie normalnie sie wyświetla. Dzięki
@_Pszczelarz_
mialem kiedys jeden roj, latem wyciągnąłem ok 12kg miodu, na jesieni porzadnie karmilem, roj byl silny ze nie musialem. zageszczac do jednego segmentu
przez zime stalo sie cos dziwnego bo roj wybral caly zapas z dolnego segmentu i zdechl z glodu nie ruszajac gornego ktory byl pełny.
nie zakleily przejscia.
miales kiedys taki przypadek?
Zaloguj się aby komentować
Ciekawostki pszczelarskie, cz 7.
Truteń - samiec potrzebny od zaraz! Czyli o tym, że "baba bez bolca dostaje pierd...". Ekhem. "Co ten @_Pszczelarz_ napił się szaleju, czy coś?" Otóż nie, ale prędko przywołuję siebie do porządku
Powszechnie panuje pogląd, że trutnie w ulu są darmozjadami, które tylko jedzą, piją, odpoczywają, a ich użyteczność ogranicza się do zapłodnienia królowej, po którym natychmiast umierają (patrz "ciekawostki pszczelarskie, cz 6").
To prawda, że zasadniczo główną funkcją trutni jest unasiennianie królowej w czasie "lotu weselnego" na tzw. "trutowisko" (patrz na gif. - unasiennianie królowej przez trutnia). Okazuje się jednak, że rola trutni jest znacznie szersza i bez ich obecności w ulu rodzina pszczela nie funkcjonowałaby prawidłowo.
Badacze odkryli, że trutnie wydzielają feromony męskie, które pobudzają pszczoły robotnice do intensywniejszej pracy, a co za tym idzie, zwiększonej produktywności! Ponadto pełnią istotną rolę w regulowaniu temperatury w ulu, w tym w ogrzewaniu czerwiu (jaj i larw).
Ostatecznie ustalono, że w czasie trwania pracowitego sezonu roje pszczele, w których brakuje trutni, pracują i funkcjonują gorzej, a zbiory są znacznie mniejsze.
Gdy jednak zbliża się zimowla, trutnie przestają być potrzebne i stanowią obciążenie. "Jedzą, piją, lulki palą; tańce, hulanki, swawola...", a przecież zapasy pokarmu trzeba oszczędzać. Obecność 1000 trutni w ulu od maja do sierpnia w sumie kosztuje nawet do 8 kilogramów pokarmu! Dlatego przed zazimowaniem pszczoły wypędzają trutnie z ula. Taki Big Lebowski kończy więc na wygnaniu i umiera z głodu i zimna poza ulem.
Źródła:
- publikacja Paweł Migdał, dr hab. Adam Roman, prof. nadzw. dr Ewa Popiela-Pleban w: https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/140-pasieka-5-2015/1485-znaczenie-trutni-w-rodzinie-pszczelej
#pszczoly #pasieka #natura #ciekawostki #ciekawostkipszczelarskie

Czyli albo pociupciasz i urwie ci d⁎⁎ę(samiec alfa), albo (beta) będziesz robił za grzejnik dla cudzych bombli i motywator dla panienek a na koniec i tak wygonią na chłód i poniewierkę?
Cholera, faceci nawet w ulu mają przerąbane.
@ewa-szy piekło mężczyzn...
@ewa-szy ale jak to nawet, przecież kobiety są tak strasznie dyskryminowane - czytałem w lewackich mediach to wiem!
Smutne życie trutnia
@Pawelvk ale co porucha to jego xd
@precelek właściwie to nie, bo trutni są setki a królowych na ul jest niewiele i do zapłodnienia dochodzi żadko. Więc nic z tego nie ma
@_Pszczelarz_ biedne trutnie
Zaloguj się aby komentować
Ciekawostki pszczelarskie, cz. 2.
Czasami zderzam się z twierdzeniem, że "pszczelarze wykorzystują biedne pszczoły, niewolniczo...". To jest bardzo niesprawiedliwy pogląd.
Pszczoły mają w naturze intensywną pracę i nic na to nie poradzimy, czy będziemy się nimi zajmować, czy też nie.
Pszczoły co prawda zapylają rośliny potężnie wzmacniając owadopylną florę, rolnictwo, sadownictwo (a więc całą gospodarkę) oraz dają pszczelarzowi miód, pyłek, wosk...
Ale pszczelarze też mają bardzo dużo pracy. Gdyby nie my, w przyrodzie byłoby znacznie mniej pszczół. Pszczelarze dają pszczołom wiele nieocenionych korzyści, jakich nie miałyby pozostawione same sobie. Pszczelarze zapewniają pszczołom:
-
leczenie i zapobieganie roznym chorobom pszczelim, które w naturze dziesiątkują roje, ograniczają rozwoj;
-
ratowanie rodzin pszczelich z przeróżnych opresji (regularne przeglądy pasieki w celu analizowania sytuacji w każdym roju i reagowanie odpowiednimi zabiegami w zależności od sytuacji);
-
rozmnażanie, zasilanie, wzmacnianie, dbałość o siłę rodzin, dokarmianie;
-
bezpieczeństwo przed dziką zwierzyną, szkodnikami, czy złymi warunkami pogodowymi;
-
o ile to możliwe optymalne, nieprzypadkowe, wręcz idealne siedliska (powinno być odpowiednie nasłonecznienie, kąt nachylenia stoku, ustawienie geograficzne na południowy-wschód, bliskość do zbiorników czystej wody, kwiatów które dają pyłek pszczeli oraz nektar). Moja pasieka ma akurat takie idealne warunki terenowe :).
Pozdrawiam i miłego dnia!
#pasieka #pszczoly #przyroda #ciekawostkipszczelarskie

Komentarz usunięty
Zgadzam się, ale zapomniałeś o 2 rzeczach: 1. Jednak zabierasz pszczołom miód, pyłek i wosk. 2. Pszczoły hodowlane to konkurencja dla dzikich pszczół. Gdyby nie było pasiek, to populacja dzikich pszczół by wzrosła.
Ale przede wszystkim najgorsze szkodniki pszczół to nieodpowiedzialni rolnicy, którzy robią nielegalnie opryski o złej porze.
@Anteczek Ad 1) no tak, to symbioza, ja daję im coś a ane mi coś w zamian
Ad 2) nieprawda.
Nieprawda. XD ok. Skoro tak mówisz. Są ograniczone zasoby, o które rywalizują pszczoły hodowlane i dzikie. Gdyby pszczół hodowlanych nie było, to by zostało więcej zasobów dla pszczół dzikich. To matematyczny fakt, więc sorry, ale Twoje "nieprawda" to kpina.
Aż się zalogowałem, żeby napisać komentarz.
Jestem pszczelarzem amatorem. Miałem też okazję widzieć jak prowadzone są pasieki w mojej okolicy. Uważam że największym zagrożeniem dla pszczół są pszczelarze. Nie żadne choroby, pasożyty, opryski. Dlaczego?
Pszczelarstwo w skrócie polega na zabieraniu miodu w zamian za karmienie cukrem (lub ciastem), niepozwalaniu swobodnego rozmnożenia się (niszczenie mateczników i trutni), stosowaniu silnej chemi, która przechodzi do miodu. Dodatkowo, wspiera się odmiany pszczol, które są mało odorne na choroby, ale miododajne, co prowadzi do zaburzenia genetyki na wielu obszarach i stosowania jeszcze większej ilości chemi. Trzymanie pszczół w ulu przypomina trochę chodzenie na rękach przez człowieka. Rodzona pszczela jako organizm jest hodowana do "góry nogami"(kraty odgrodowe).
Kocham pszczoły, jestem pszczelarzem i nienawidzę pszczelarstwa za trwanie przy "wygodzie obslugi ula" zamiast zastanowieniu się czy przypadkiem problemy hodowli nie wynikają z samych pszczelarzy.
Pod zdaniem: "pszczelarze wykorzystują biedne pszczoły, niewolniczo..." podpisuję się wszystkimi kończynami.
Na wykresie populacja dzikich pszczół i hodowanych.

@polski_bonanza dawno nie czytałem niczego tak niedorzecznego i oderwanego od rzeczywistości. Uważam, że nie jesteś żadnym pszczelarzem, a jeśli tak, to naprawdę totalnym dyletantem, który nie powinien się tym zajmować skoro plecie takie androny.
Możliwe też, że jesteś zwykłym trollem.
@Pszczelarz Nastała dziwna moda na wyzywanie kazdego, kto mysli inaczej niz wiekszość. Nie gniewaj się, ale nic nie wiemy o pszczołach. Jeśli nie chcesz zmienić swojego myślenia, ani dyskutować to wystarczy to napisać. Nie trzeba od razu wyzywać innych. Środowisko pszczelarzy jest bardzo okopane w swojej "eksperckiej" wiedzy, więc pisząc mój komentarz nie spodziewałem się innej reakcji.
Jeśli masz kilkadziesiąt uli to nic dziwnego, że będziesz bronił swojego stanowiska.
Na pożegnanie zostawię Ci kilka linków, które ostatnio przeglądałem. Mam nadzieję że znajdziesz coś dla siebie i skorzystasz i Ty i pszczoły.
https://www.warroza.pl/2023/01/odpornosc-spoleczna-pszczol-miodnych.html?m=1
https://pantruten.blogspot.com/2022/02/jeszcze-o-odpornosci-pszczo-cz-4.html?m=1
https://phys.org/news/2018-09-honeybees-doesnt-bees-environment.html
Powodzenia.
Zaloguj się aby komentować

