#banan

0
16

Miejscowy banan, syn właściciela kilku hurtowni budowlanych i Mrówki w Czechowicach-Dziedzicach, komentuje wpis młodego gościa szukającego pracy. Pewnie tak jak młody Kulczyk dorobił się na roznoszeniu ulotek, he he

I jeszcze mu to ludzie lajkują...


#rekrutacja #banan #praca #spotted

524225a5-59ce-4063-ba1c-97a2d69a9fad

@Poliszynel

Oskarków bananowych nie bronie, ale jak ktoś w takim wieku już dużo branży obleciał to może być znak, że nie potrafi dogadywać sie z innymi, nie potafi usiedzieć na miejscu lub ma jakieś konkretne problemy z tych typowych u młodych. Oczywiście nie musi, są różne inne powody dla którego tak mogło się zdarzyć.

@Ragnarokk pytanie od którego roku, od 19? 18? To dość czasu by posmakować różnych branż, co podejdzie, sam pisze że elektryka. Dobrze że młodzi nie mają tak jak moje pokolenie w latach 90.

@Ragnarokk Równie dobrze mógł zapieprzać od 15 roku życia w każde wakacje i po zawodówce łapać się do każdej pracy, więc to jego cv tak może wyglądać w wieku prawie 22 lat. Nie znasz, nie oceniaj

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

progres w sztuce 


@radek-piotr-krasny Ty tu kogoś chcesz sprowokować czy pokazać swoją ignorancję? Trzy pierwsze zdjęcia to rzeźby z tego samego okresu a banan przyklejony na taśmę to perfomarce artystyczny w naszych czasach? Co ma wół do karety ignorancie?

@radek-piotr-krasny Jestem rozczarowany, że nikt nie zapodał klasyka:


Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.


  • Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.

  • To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.

  • A, to przepraszam. Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.

  • Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.

  • Srać mi się chce - odpowiada pies.

  • Trzeba było srać przed wejściem.

  • Wtedy mi się nie chciało. Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.

  • Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W. Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.

  • Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj.

  • Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę. Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z d⁎⁎y.

  • To jest interesująca propozycja - mówi. Ktoś inny też podchodzi i patrzy.

  • To jest świeże - mówi. Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.

  • Odważne - mówi.

  • Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.

  • Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos.

  • Mocne. Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.

  • Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.

  • A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.

  • Sądzę, że to gówno - odpowiadam.

  • Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.

  • Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.

  • U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

świetny wpis z FB "Zwierzęta są głupie i rośliny też"


Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego słodycze o smaku banana za cholerę nie smakują jak banan ze sklepu? Ano dlatego, że smakują jak odmiana, której już nie uświadczymy na świecie. Do połowy XX wieku prawie wszystkie komercyjnie uprawiane banany należały do odmiany Gros Michel. Każdy Wielki Michał na świecie był genetycznym klonem jednej konkretnej rośliny. Coś jak ludzie oglądający siostry Kardashian współcześnie.

Michał był smaczniejszy od obecnie uprawianego Cavendisha. Był też większy i nie brązował w 0,001 sekundy od położenia na blacie. Niestety został niemal całkowicie wybity przez grzyba o nazwie TR4, który wywołuje u bananowców chorobę panamską.

Dokładnie ten sam grzyb zagraża obecnie odmianie Cavendish, bo cóż za niespodzianka, zrobiliśmy to po raz kolejny. Wszystkie Cavendishe również są klonami, tak jak obecny kryzys bananowy jest klonem tego z połowy ubiegłego stulecia. Chociaż nie, jest pewna różnica. Mimo że na świecie mamy tysiąc różnych rodzajów bananowców, to tym razem żaden nie nadaje się do zastąpienia dominującej odmiany. Król jest nagi i grozi mu utrata banana.

No dobrze, jest parę odmian, które można uprawiać, np. Goldfinger. Jest tylko jeden mały problem. Ten konkretny banan smakuje jak jabłko. Gdyby ktoś mnie pytał o zdanie, to w sumie zmiana na lepsze, ale wiem, że mdła papka o smaku wyjazdu autokarem nad morze o 5:30 rano ma na świecie paru oddanych fanów.

Na przykład Amerykanów, którzy żadnego owocu nie wcinają tak chętnie jak właśnie banana. Pochłaniają go w ilości około 14 kilogramów rocznie, czyli więcej niż jabłek i pomarańczy liczonych razem. Tymczasem Polacy jedzą tylko 12 kilogramów jabłek. Nie wliczałem w to tymbarka jabłkowego podawanego z żubrówką, żeby nie zaciemniać danych. Za to, tu nie będzie zaskoczenia, ziemniaków jemy aż 100 kilogramów per Polak. Jeżeli sądzicie, że to za dużo, to rzućmy okiem na Ugandyjczyków, którzy konsumują aż 250 kilo bananów rocznie. Czy jest coś, co Polacy zjadają w takich ilościach? Poza wstydem rzecz jasna, ale dosyć już o Euro, nie uprzedzajmy wyników fazy grupowej

Mam dobrą wiadomość dla wszystkich przerażonych cenami słodkich wypieków. Technicznie rzecz biorąc bułka z bananem, jest jagodzianką. Zgadza się, banan to podłużna jagoda. Jakby tego było mało bananowiec to nie drzewo, tylko wielkie zioło, a banany nie zwisają z gałęzi tylko z długiego pędu nazywanego kłodziną.

No i na koniec informacja dla wszystkich fanów atomu. Banany są radioaktywne. Tzn. wszystko jest trochę, ale one zdecydowanie przekraczają normę. Przyczyną jest wysoka zawartość potasu, którego atomy nie potrafią wziąć się w garść i rozpadają się jak Michael Jackson na scenie. Właśnie dlatego detektyw Rutkowski wygląda obecnie, tak jak wygląda. To nie jego wina, ugryzł go radioaktywny banan.

#banan #rosliny #owoce

f6eed410-8efc-4827-8dac-ffb1016bdb8c

@em-te kiedyś, chyba w Focus jak jeszcze istniał, czytałem o eksperymentalnej hodowli bananów w której chyba jedna na tysiąc roślin dawała pestki w "jagodzie". Miało to na celu, chyba, wprowadzenie zróżnicowania genetycznego i uodpornienie cavendisha na tego grzyba. Czy słyszałeś coś o tym?

@maksym7 Nie, ale pewnie pomysłów jest więcej, bo według prasy "czeka nas przyszłość bez bananów". Ten grzyb jest wyjątkowo oporny, a monokultura stworzyła mu idealne warunki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gratulacje! To już dwa miesiące bez jazdy po pijaku! #czarnyhumor #banan #renaultsport #heheszki #alkohol #motoryzacja

33030c99-d4fe-429c-aaf1-41cfc262be72

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Basement-Chad owoc żeby dojrzeć zjada skladniki które nazbieral z drzewa lub krzaku. Dla tego po zerwaniu nadal mogą dojrzewać a nie od razu psują się

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować