W latach 40. XX wieku sowiecki myśliwiec zestrzelił polski szybowiec „Komarno”, który z powodu silnego wiatru i prądów termicznych przypadkowo zbliżył się do ściśle strzeżonej granicy ZSRR. Radzieckie dowództwo uznało bezsilnikową, drewnianą maszynę za obiekt szpiegowski i wydało rozkaz ataku, w wyniku którego pilot myśliwca otworzył ogień z broni pokładowej, doszczętnie niszcząc szybowiec w powietrzu i zabijając polskiego pilota. Przez cały okres istnienia PRL wydarzenie to było objęte całkowitym zapisem cenzorskim, a wszelkie dokumenty utajniono w wojskowych archiwach, aby zapobiec wybuchowi skandalu dyplomatycznego i chronić mit o polsko-radzieckiej przyjaźni.
To już z internetu. Pamiętałem tylko że dawno temu ruskie szybowiec zestrzelili.