A tutaj zdjecie z aparatu, vertykalna panorama z Talkin Fell wraz z ksiezycowym halo. Niestety gorna czesc mi sie nie polaczyla, a nie chce mi sie bawic w Photoshopie, takze zostaje tak jak jest
Musialem obciac rozmiar o polowe bo hejto nie pozwala ns rodzielczosc 6600x6000
Dziś ciekawy obiekt, wymagający trochę więcej skilla do sfotografowania
Wzdłuż obłoku molekularnego Byka
Źródło i prawa autorskie: Yuexiao Shen, Joe Hua
Maźnięcie kosmicznym pędzlem skomponowało to emisyjno-pyłowo-ciemno mgławicowe płótno. Mozaika o szerokości 5 stopni przedstawia obszar na północ od jasnej gwiazdy Aldebaran, wzdłuż jednej ze ścian chmury mokelularnej Byka. W lewym dolnym rogu, mgławica emisyjna skatalogowana jako Sh2-239 wskazuje na aktywność gwiazdotwórczą. Znajdujące się w regionie obiekty Herbiga-Haro, mgławice powiązane z nowo narodzonymi gwiazdami, są oznaczone charakterystycznymi czerwonawymi strumieniami wodoru. Powyżej i w prawo od T Tauri, znajduje się żółtawa mgławica historycznie znana jako Zmienna(Czy raczej Niestała? variable) Mgławica Hinda, NGC1555. Gwiazdy typu T Tauri są obecnie powszechnie uznawane za młode, mające mniej niż kilka milionów lat, gwiazdy podobne do Słońca, znajdujące się wciąż na wczesnym etapie formowania.
Po raz kolejny obiekt głębokiego nieba, tym razem nawet taki trochę ukryty. Ciekawe ile podobnych, a nawet większych obiektów zasłania nam Droga Mleczna
IC 342: Galaktyka ukryta w Żyrafie
Źródło i prawa autorskie: Steve Cannistra
Podobna rozmiarami do dużych galaktyk spiralnych w naszym sąsiedztwie(m.in. do Galaktyki Wiatraczek), IC 342 znajduje się zaledwie 10 milionów lat świetlnych od nas, w gwiazdozbiorze nieba północnego, Żyrafie. Mogłaby dzięki swoim rozmiarom być wyraźnie widocznym obiektem na naszym niebie, ale niestety jest ukryta za zasłoną gwiazd, obłoków gazu i pyłu wzdłuż płaszczyzny naszej własnej galaktyki - Drogi Mlecznej. Mimo że światło IC 342 jest przyćmione i zaczerwienione, to prezentowane zdjęcie przedstawia pył własny owej galaktyki, młode gromady i świecące obszary formowania się gwiazd wzdłuż ramion spiralnych, wijących się daleko od jądra. IC 342 przeszła niedawno gwałtowny wybuch aktywności gwiazdotwórczej i znajduje się na tyle blisko, że grawitacyjnie wpłynęła na ewolucję lokalnej grupy galaktyk i Drogi Mlecznej.
Obiecałem w którymś komentarzu pokazać, że telefonem też się da Oczywiście efekty nie będą spektakularne, ale może zachęci Was to do samodzielnych prób uchwycenia Drogi Mlecznej, podczas jakiejś nocnej wyprawy za miasto.
Przy okazji ostatniego wyjazdu nad polskie morze, wybrałem się w nocy na tereny niskiego zanieczyszczenia świetlnego (Bortle 3). Fotki wykonane Samsungiem S21 w apce Expert RAW - tryb Astrofoto, naświetlanie 4-7 minut. Obróbka również w telefonie - Photoshopem Express (ekspozycja, kontrast, balans bieli).
Telefon po prostu położyłem na dachu auta i schowałem się na te parę minut do środka, bo było cholernie zimno Ale uwierzcie mi, widoki na żywo niewiele odbiegały od tych fotek.
Te splątane włókna świecącego gazu rozprzestrzeniają się po niebie w kierunku gwiazdozbioru Łabędzia, jako część Mgławicy Welon. Sam Welon jest pozostałością po supernowej, rozszerzającym się obłokiem powstałym w wyniku śmiercionośnej eksplozji masywnej gwiazdy. Światło z pierwotnej eksplozji prawdopodobnie dotarło do Ziemi ponad 5000 lat temu. Znana również jako Pętla Łabędzia i skatalogowana jako NGC 6979, Mgławica Welon rozciąga się obecnie na około 6 razy większą średnicę Księżyca w pełni. Rozpiętość pętli to około 30 lat świetlnych, biorąc pod uwagę jego szacunkową odległość wynoszącą 2400 lat świetlnych. Często nazywany Trójkątem Pickeringa, od nazwiska dyrektora Obserwatorium Harvard College, w którym doszło do odkrycia - zgodnie z ówczesnym zwyczajem - być może lepiej będzie go nazwać na cześć swojej odkrywczyni, astronom Williaminy Fleming, Trójkątnym Fleming.
Wczoraj przyjęliście mnie do społeczności Hejto niezwykle ciepło i życzliwie, za co wszystkim Wam bardzo dziękuję.
Postaram się podołać wyzwaniu, aby dostarczać raz na jakiś czas astronomiczny quality content, ale nie obiecuję że codziennie Dzisiaj chciałbym Wam pokazać pewną ciekawostkę.
Co widzimy patrząc nocą w niebo? Nic, bo chmury wszystko zasłaniają A jak nie ma chmur? No to widzimy oczywiście gwiazdy, konstelacje. Niektóre białe kropki ewentualnie mogą okazać się galaktykami lub mgławicami (kilka jest widocznych gołym okiem, jeśli tylko jest wystarczająco ciemno).
Wydawałoby się, że kosmos składa się głównie z galaktyk, a te głównie z gwiazd. Co w takim razie wypełnia całą przestrzeń pomiędzy? Próżnia? Nic z tych rzeczy.
Na pierwszym zdjęciu zarejestrowałem tylko gwiazdy, na drugim widać również obłoki wodoru, gęsto wypełniającego całą przestrzeń w tym rejonie nieba. Obraz ten zebrany został za pomocą specjalnego filtra wąskopasmowego, odbierającego tylko określoną długość fali światła czerwonego (https://pl.wikipedia.org/wiki/H-alfa ).
Atomy wodoru, najpowszechniejszego pierwiastka we Wszechświecie, (a dokładniej, ich wzbudzone elektrony) emitują światło tej barwy w wyniku oddziaływania okolicznych gwiazd. Dzięki temu zjawisku, mgławice emisyjne "świecą" i możemy je zarejestrować. Czemu nie widzimy tego gołym okiem? Bo mamy pecha Niebo byłoby przepiękne, gdybyśmy tylko mieli odpowiednią czułość matrycy w oku.
Źródło i Prawa Autorskie: Mark Hanson & Martin Pugh, SSRO, PROMPT, CTIO, NSF
Wyrzeźbiony gwiezdnym wiatrem i promieniowaniem, ten obłok pyłu międzygwiezdnego przyjął niezwykły i znajomy kształt. Mgławica Koński Łeb znajduje się w odległości około 1500 lat świetlnych i jest osadzona w rozległym kompleksie skarbów Oriona. „Wysoki” na około pięć lat świetlnych ciemny obłok jest skatalogowany jako Barnard 33 i jest widoczny tylko dlatego, że w tle znajduje się świecąca mgławica emisyjna IC 434. W ciemnym obłoku tworzą się gwiazdy. W lewym dolnym rogu zdjęcia znajduje się niebieska mgławica refleksyjna NGC 2023, otaczająca gorącą, młodą gwiazdę. Prezentowane zdjęcie łączy w sobie obrazy wąskopasmowe i szerokopasmowe zarejestrowane przy użyciu kilku różnych teleskopów.
Piękna fotka, w ogóle Orion i okolice to moja ulubiona kopalnia kosmicznych skarbów, szkoda że taka trudna w obsłudze (głównie przez warunki pogodowe w miesiącach występowania Oriona na naszym niebie). Ale wykorzystuję teraz każdą okazję, żeby złapać trochę fotonów, albo po prostu usiąść, patrzeć i podziwiać tego pana w pełnej krasie.
Ten Koński Łeb na tle innych mgławic tego regionu wydaje się malutki, musiała tu być zastosowana ogromna ogniskowa aby wydobyć tyle detali. Ale niech wyobraźnię oglądających dodatkowo pobudzi fakt, że sam ten "malutki" łeb ma kilka lat świetlnych długości. Nasz cały układ słoneczny mógłby być ziarnkiem piasku w oku tego konika.
Jako stały czytelnik Hejto, od początku istnienia (tak, również uciekłem z portalu na W.) postanowiłem się w końcu ujawnić. A ponieważ jedynym contentem, jaki mogę zaoferować, jest astrofotografia oraz gównowpisy, to zaczynam od tego pierwszego (chociaż podobno prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy).
Foto galaktyki Andromeda (M31) wykonane w ciągu 2 nocy - 8 i 10 października 2023.
Kamera mono, filtry RGB oraz wodór (Hα), łącznie 10 h ekspozycji.
To nie jest plama słoneczna. To Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) przyłapana na przelocie przed Słońcem. Plamy słoneczne mają ciemne centrum, jaśniejszy półcień otaczający i nie mają przyczepionych kapsuł typu Dragon. Natomiast ISS to złożony mechanizm o wielu iglicach, będący jednym z największych i najbardziej skomplikowanych statków kosmicznych, jakie kiedykolwiek stworzyła ludzkość. Ponadto plamy słoneczne pojawiają się na powierzchni Słońca, podczas gdy ISS krąży wokół Ziemi. Tranzyt na tle Słońca nie jest czymś niezwykłym w przypadku ISS, która okrąża Ziemię mniej więcej co 90 minut, ale ustalenie właściwej lokalizacji, czasu i sprzętu w celu uzyskania świetnego kadru jest rzadkością. Przedstawione zdjęcie stanowi połączenie trzech zdjęć zrobionych w 2021 roku z tego samego miejsca i niemal w tym samym czasie. Jedno zdjęcie – prześwietlone – uchwyciło słabe wypukłości widoczne na szczycie Słońca, drugie zdjęcie – niedoświetlone – uchwyciło złożoną teksturę chromosfery Słońca, podczas gdy trzecie zdjęcie – najtrudniejsze do uzyskania – uchwyciło stację kosmiczną, która w ułamku sekundy przeleciała przez Słońce. Dokładna inspekcja sylwetki stacji kosmicznej ujawnia nawet zadokowaną kapsułę Dragon Crew.
Tym razem zdjęcie wykonane na makiecie mającej dać rzekomy dowód na kulistość Ziemii :v
Planeta Ziemia z Oriona
Rok temu, 16 listopada 2022 r. o godzinie 1:47 czasu wschodnioamerykańskiego, rakieta Space Launch System opuściła Ziemię niosąc statek kosmiczny Orion w ramach misji Artemis I, będącej pierwszym zintegrowanym testem systemów eksploracji kosmosu NASA. Ponad godzinę po starcie z kompleksu startowego 39B w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego, jedna z zewnętrznych kamer Oriona uchwyciła ten widok. Na pierwszym planie silnik Orbitalnego Systemu Manewrowego oraz silniki pomocnicze, na dole Europejski Moduł Serwisowy. Za jednym z 7-metrowych skrzydeł modułu słonecznego widać nasz piękny świat macierzysty. Wykonując bliskie przeloty obok powierzchni Księżyca i osiągając wsteczną orbitę 70 000 kilometrów za Księżycem, bezzałogowa misja Artemis I trwała ponad 25 dni, testując możliwości do załogowej eksploracji Księżyca i Marsa. Bazując na sukcesie Artemis I, nie wcześniej niż w listopadzie 2024 r. misja Artemis II z czteroosobową załogą wyruszy na orbitę Księżyca i z powrotem.
Zanieczyszczenie światłem zwykle nie stanowi problemu w Qeqertaq. Ta odległa nadmorska wioska w zachodniej Grenlandii liczyła w 2020 roku raptem 114 mieszkańców. Mimo to, nawet na tak ciemnym niebie możemy w nocy zobaczyć światło.
6 listopada b.r., podczas intensywnej burzy geomagnetycznej, zasłony zorzy polarnej opadły na arktyczną krainę. W przeddzień nadchodzącej nocy polarnej, na 70 stopniach północnej szerokości geograficznej, inspirujący pokaz zorzy odbija się w wodach Zatoki Disko. Na zdjęciu wykonanym z odizolowanej osady, samotna góra lodowa dryfująca po lodowatym morzu jest oświetlona światłami brzegu.
Zupełnie inna tematyka i kadr, ale za to autorstwa pani Katarzyny Kaczmarczyk, osoby znanej i cenionej w środowisku
Poranny Księżyc spotyka Poranną Gwiazdę
Wenus pojawia się teraz jako jasna gwiazda poranna, świecąca na południowym wschodzie przed świtem. W czwartek, 9 listopada o poranku, niebiańska latarnia znalazła się w bliskim połączeniu ze słabnącym sierpem Księżyca. Z dużej części Europy zakrycie Księżyca można było obserwować na dziennym niebie.
Złożone obrazy przedstawiają zbliżenie Księżyca i gwiazdy porannej na warszawskim niebem. Sekwencja ośmiu ostrych zdjęć teleskopowych, wykonanych pomiędzy godziną 10:56 a 10:58, biegnie od lewej do prawej, gdy Wenus znikła za jasną krawędzią Księżyca.
Pogoda nie dopisuje, ale może by trochę rozruszać społeczność?
Kojarzycie https://apod.nasa.gov/apod/astropix.html ? To taka stronka, gdzie NASA prezentuje astronomiczne zdjęcie dnia, w skrócie APOD + krótkie objaśnienie od profesjonalnego astronoma, co my tam w ogóle widzimy.
Pomyślałem, że w celu zachowania ruchu w naszej społeczności, można by wrzucać to zdjęcie tutaj z przetłumaczonym (jako-tako, luźno) opisem.
Zawsze jedna strona do odwiedzenia mniej
No więc, poczynając od dziś, 15.11.2023 mamy:
Mgławica Krab
Skatalogowana jako M1, Mgławica Kraba otwiera słynną listę nie-komet utworzoną przez Charlesa Messiera . Obecnie wiemy, że to pozostałość po supernowej, czyli rozszerzająca się chmura gazów powstała w wyniku eksplozji masywnej gwiazdy.
Gwałtowne narodziny Kraba były obserwowane przez astronomów w roku 1054 . Z obecną średnicą mniej-więcej 10 lat świetlnych, mgławica rozszerza się z prędkością 1500 kilometrów na sekundę (!).
Możemy nawet zobaczyć to rozszerzanie porównując zdjęcia wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a i Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.
@Oczk wyraźnie widać powiększanie się tej mgławicy gdy porównamy zdjęcia na przestrzeni 10 lat. W centrum znajduje się pulsar. Takie ciekawostki ode mnie.
Mgławice i inne tego typu zawsze mnie zastanawiały.
Chodzi mi o to, że Słońce powstało z mgławicy, która była pozostałością jakiejś supernowej (poprawiające mnie jakbym plótł głupoty). To jak wielką była ta poprzednia gwiazda, że starczyło na naszą i jeszcze resztę układu słonecznego?! Czy możliwe jest by tamta gwiazda miała planety, które sobie gdzieś w "okolicy" ciągle wędrują?
@ziel0ny polecam apke Aurora na Androida, dostałem powiadomienie że niedługo być coś widać w mojej okolicy, no i pół godziny później faktycznie było;)
@spawaczatomowy Taka ciekawostka. Przy dużej dozie szczęścia można osobiście zobaczyć moment uderzenia meteorytu. Objawia się to krótkim rozbłyskiem na powierzchni księżyca. Raz na jakiś czas pojawiają się w necie filmiki takich uderzeń. Tutaj przykład https://www.youtube.com/watch?v=Bx74Xhq-NLU&ab_channel=NASASpaceNews
Wreszcie trafiła się jakaś pogodna noc i wycelowałem teleskop w niebo - i akurat tak się złożyło, że ten sam obiekt fotografowałem prawie równo rok temu, a dokładniej 20.10.22
Setupu przez ostatni czas wcale nie aktualizowałem, dołożyłem tylko wcześniej zakupioną opaskę grzewczą na guider, bo nie jest on wyposażony w odrośnik.
Do tego obiektu musiałem także zdjąć filtr wąskopasmowy, z racji że mgławice refleksyjne to trochę szersze spektrum.
Materiału wyszło łącznie 4h i więcej zbierać nie będę, bo fanem tego obiektu nie jestem, a efekt jak dla mnie już jest zadowalający - zwłaszcza porównując ze zdjęciem z zeszłego roku :v
Przed Wami - Plejady, Siedem Sióstr, Baby, Kurki, mały duży wóz, jak zwał tak zwał. Ja preferuję wersję z mitologii greckiej.
Młoda gromada otwarta w gwiazdozbiorze Byka, widoczna bez problemu gołym okiem. Nazwę zawdzięcza nimfom, które ścigał Orion celem lubieżnego ubogacenia, aż w końcu Zeus się zlitował i zmienił je w gwiazdy. Problem w tym, że Orion też jest gwiazdozbiorem, i to całkiem bliskim XD Teraz jednak na straży sióstr stoi wielki Byk gotowy zaszarżować na zbereźnego myśliwego.
Gromadę otacza mgławica refleksyjna (świecąca światłem odbitym od sąsiednich gwiazd), pozostałość po "gwiezdnym żłobku" z którego wyszły Plejady. Rozrzucone są na odległość ok. 12 lat świetlnych, a więc całkiem blisko siebie.
I ostatnia ciekawostka z Wikipedii: XIX-wieczny niemiecki obserwator Heinrich Louis d’Arrest zaobserwował, że mgławica otulająca Plejady jest niewidoczna (lub ledwie dostrzegalna) w wielkich teleskopach, podczas gdy można ją zaobserwować w ich szukaczach.
I potwierdzam to obserwacjami z zeszłego roku, gdzie przez lornetkę plejady robiły lepsze wrażenie, niż gdy obserwowałem je przez teleskop
"mgławica otulająca Plejady jest niewidoczna (lub ledwie dostrzegalna) w wielkich teleskopach, podczas gdy można ją zaobserwować w ich szukaczach" - ktoś wie dlaczego tak jest? To trochę nielogiczne bo jednak większy teleskop zbiera więcej światła, więc mgławica powinna być lepiej widoczna niż na małym czy tak jak kolega @Oczk napisał przez szukacz.
@konto_na_wykop_pl zapewne chodzi o kontrast z niebem, gdzie nie ma tej mgławicy Jest już bardzo słaba i jak zbierzesz dużo światła, to jak widać sięga daleko wokół gwiazd, przez co przy dużym przybliżeniu nie widzisz "ciemnego tła". W szerszym kadrze dobrze już widać ją jako mgiełkę na tle czarnego nieba
@Oczk Plejady to był duszki leśne, które napastował niewyżyty seksualnie heros Orion. Plejady poskarżyły się Afrodycie, że Orion nie daje im spokoju i poprosiły o pomoc. Afrodyta pomogła, ale jak to bogini musiała dodać swoje trzy grosze. Afrodytę ukłuło to, że Orion ugania się za Plejadami, a nie za nią i zazdrosne bóstwo zamieniło Plejady i Oriona w gwiazdy chroniąc duszki przed agresywnym Orionem, a jednocześnie karząc i herosa i Plejady z zazdrości. Ament.
Dla jednych to rogalik, dla drugich półksiężyc, a dla jeszcze innej grupy rożek. Dla mnie to jest mózg
Ostatnio @Oczk wyruszył za głosem serca. Ja jednak wybrałem rozum ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W katalogu można mgławicę szukać pod oznaczeniem NGC 6888, a szukamy jej w konstelacji łabędzia. Załączam na końcu fragment mapki nieba
Widać że to tylko niecałe 3 godziny (2:51), bo wychodzą plamy od nadmiernego wyciągania materiału.
Co ciekawe, DSS nie potrafił mi tego złożyć bez dziwnych artefaktów. W PIXie zero problemów (kosztem czasu stackowania, który jest... no absurdalnie długi).
Więcej nie kręcę krzywymi, bo za dużo wycinam Nawet saturacji nie tykam, bo przesadzam ¯\_(ツ)_/¯
57x180s 3 nocki, z czego ostatnia to kiepskie warunki