Ciekawe przedstawienie bóstw. W tym świecie bóstwa spełniają modlitwy w zamian za datki. Główny bohater Yato jest pomniejszym bóstwem, który marzy o dorobieniu się własnej kapliczki i podejmuje się każdego zadania za 5 yenów nie ważne czy to zabicie ducha czy sprzątanie domu.
Jest to anime głównie o bóstwach, duchach i wpółistnienia świata materialnego z duchowym.
Fajne połączenie humorku z poważnymi wątkami. Ciekawa historia i świat i fajne animacje. Nawet fajna walka się zdarzyła, mimo, że to nie jest anime skupione na walkach.
Z jakiegoś powodu obejrzałem 3 pierwsze odc w 2019 i potem dałem on-hold na MALu i nie mogę sobie przypomnieć dlaczego xD. Muszę do tego wrócić.
To anime kojarzę głównie z tego, że jego kontynuacja ma jeden z najlepszych motywów muzycznych w openingu ever: https://www.youtube.com/watch?v=C-o8pTi6vd8
Jest to krótka seria z bardzo dobrą animacją co przybliży nam zmagania najlepszych koni rocznika 1999. Przedstawia on trzech wybitnych zawodników gdzie każdy ma na sobie zupełnie inną presję by dotrzeć na swój tytułowy szczyt. Bardzo dobrze zrealizowany dramat sportowy.
Narita Top Road będąca archetypem ciężko pracującego ulubieńca publiczności, który mierzy się z presją odczuwaną przez sam fakt posiadania tak wielu fanów.
Admire Vega pełna poczucia winy za kwestię biologiczną na jaką nie miała wpływu gdzie dla koni ciąża bliźniacza jest bardzo niebezpieczna i najczęściej trzeba usunąć jeden z zarodków by uratować drugi oraz matkę.
Moją faworytką jest jednak ostatnia z bohaterek czyli T.M. Opera O gdzie na początku prezentuje się jako komediowo przerysowana, ekstrawagancka, narcystyczna zawodniczka ale jej prawdziwa historia była rzeczywiście niesamowita i można było zobaczyć wiele szczegółów z prawdziwego życia, w tym jej bardzo znany wyścig w filmie kinowym, który opiszę później.
Prawdziwy koń był tak wybitny i zaczął tak dominować na torach, że stał się najbardziej znienawidzonym zwycięzcą w Japonii. Do tego stopnia, że w szczycie kariery hazardziści rzucali w niego kamieniami i buczeli na niego za to, że niszczył im wrażenia z hazardu. Nienawiść nie ustała nawet po emeryturze gdzie z reguły pozwala się fanom odwiedzać emerytowane konie ale trzeba było zrobić wyjątek dla jego bezpieczeństwa. Nawet jego dżokej pomimo licznych zwycięstw z nim nie został doceniony bo powszechnie uważano, że wygrywałby nawet ze słabym jeźdźcem.
Skazanie na bycie bohaterem to największa kara w tym świecie. Bohaterowie służą na pierwszej linii frontu jako mięso armatnie, bo w razie śmierci można ich wskrzesić. Minusem wskrzeszenia jest stopniowa utrata wspomnień.
Trochę mnie nudziło od połowy. Koncept nawet ciekawy, ale historia mnie aż tak nie porwała. To nie jest coś czego wcześniej nie widziałem. Ludzkość toczy wojnę z demonami, a żeby nie było za łatwo to istnieje grupa, która chce z demonami współistnieć. Jest kilka unikalnych elementów, ale są bardzo słabo rozwinięte.
Bohaterowie pierwszoplanowi są dość barwni i może by mnie zaciekawili bardziej gdyby ich wątki były jakkolwiek rozbudowane. Walki mam wrażenie, że polegają tylko na robieniu jak najwięcej wybuchów i po pewnym czasie były dość monotonne.
Na plus postać Teoritty, ja lubię w anime takie głupkowate, wiecznie podekscytowane postacie. Dodaje to uroku.
Może obejrzę kolejny sezon, ale jakoś specjalnie nie czekam.
A mi siadło. Chyba oceniłem na 8/10. Bohaterowie mimo wszystko nie irytują, a często bywa z tym problem. Może nie rozwinęło się tak jak bym chciał ale nie nużyło, akcja dawkowana spoko, sama historia jest ok, mimo wszystko bym nie oczekiwał nie wiadomo czego w tym gatunku. Potencjał jest, mam nadzieję, że wrzucą coś więcej w przyszłym sezonie o tej pierwszej bogini niż tylko napomknięcie. No i nieźle, ciekawie, się zakończył pierwszy sezon.
Ale fakt walki jakieś takie na jedno kopyto w zasadzie i to dla mnie chyba największy minus oraz zbyt szybka zmiana podejścia do głównego bohatera przez Kivię.
Gorszy od pierwszego sezonu i dużo krótszy. Nic się tu specjalnego nie wydarzyło, ale i tak bardzo przyjemnie się to oglądało. Zarówno jak w poprzednim sezonie jest tu taki przyjemny, uspokajający klimat.
@PanW Wątek jest niedokończony albo kończy się jakimś cliffhangerem czy coś podobnego? Bo czekałem na drugi sezon żeby obejrzeć oba na raz a tu zrobili mi psikus i od razu zapowiedzieli trzeci i teraz nie wiem czy poczekać na trzeci czy oglądać teraz xD. Bo lubię oglądać serie w całości bo tyle tego oglądam, że potem po roku czy 2 nie pamiętam dokładnie o czym był poprzedni sezon xd.
Pierwsza seria też nie skończyła się jakoś super i był mega niedosyt. Tutaj niby mniej się dzieje, na końcu również rozbudzają apetyt na więcej ale imo w gorszy, choć w zasadzie ten sam sposób.
Trochę słabo się to rozwinęło. Pierwszy sezon był tajemniczy i zaciekawił mnie ten świat, a drugi mnie z każdym odcinkiem coraz bardziej nudził. Walki mimo, że większe to też bez szału, dość schematyczne. Do tego ten wątek z ekipą ratunkową, która czekała cały sezon aż główni bohaterowie odwalą najtrudniejszą robotę.
Wizualnie dalej spoko, fajna kompozycja ciepłych pastelowych kolorów, ale poza tym to ciężko coś pochwalić.
@wewerwe-sdfsdfsdf Jeszcze nie miałem okazji obejrzeć drugiego sezonu ale na pewno nadrobię. W pierwszym sezonie podobało mi się kilka wątków dlatego dam szansę z nadzieją, że pojawi się coś dla czego uznam, że było warto.
Fajny horrorek, z tego sezonu, może nie straszny, ale momentami dość creepy. Na początku proste, jednowątkowe historie, ale po kilku odcinkach się rozkręca i historia mnie wciągnęła.
Ja bardzo lubię japońską stylistykę duchów czy demonów więc jak zobaczyłem to na liście aktualnych anime to od razu się zainteresowałem.
Akcja jest osadzona w przedszkolu, co zwykle by mnie zniechęciło, ale nawet fajnie tu pasują historie o duchach. Główna bohaterka ma moc widzenia i egzorcyzmowania duchów.
@zomers Powiedziałbym, że to jest bardziej komedia z elementami mystery i okazjonalnymi jump scare. Na pewno nie horror bo "straszne" sytuacje są raczej obracane w żart.
Cholernie nudny film. Pewnie dlatego tak mi się podobał. Opowiada o kobiecie, która na urlop "wyjeżdża w Bieszczady" w towarzystwie wspomnień z dzieciństwa.
Zakończył się drugi sezon Jigokuraku / Hells Paradise. Podobał mi się mniej niż pierwszy, nie wiem czy to przez bardzo długą przerwę pomiędzy sezonami, czy przez zmianę tonu anime. Mimo wszystko nadal niezła rozrywka
Nie do końca rozumiem o co chodzi w tym całym culling game, ale i tak świetnie się oglądało.
Dużo walk, świetne animacje, ciekawi przeciwnicy. No i uroku dodają dość specyficzne zbliżenia kamery, które w połączeniu z walkami w ciasnych pomieszczeniach dodają im takiego klaustrofobicznego napięcia.
No i dużo mniej skupienia na głównym bohaterze, który dla mnie jest dość nudny, zarówno on jak i jego styl walki. I to uczucie się pogłębia, bo inne postacie się rozkręcają.
@wewerwe-sdfsdfsdf Też mam do nadrobienia i nie jestem w stanie jeszcze nic dobrego dodać. Jak do tej pory film 0 najbardziej trafił w moje gusty i znacznie bardziej wolałem Yutę niż głównego protagonistę serii.
W kontekście podsumowania zakończenia CSM to powiem tylko, że nigdy nie uważałem Fujimoto za jakiegoś wybitnego twórce mang. Chainsaw man to ciekawa dekonstrukcja gatunku shounen połączona z czarnym humorem i przesadnym kiczem, ale nigdy nie widziałem w tym niczego głębszego na poziomie takich klasyków jak Berserk, Vagabond, Monster czy Vinland Saga. Historia od samego początku była dziwnie prowadzona, dialogi były dziwne, postacie były dziwne, wszystko w tej mandze wydawało mi się kompletnie oderwane od tego jak normalni ludzie mówią i funkcjonują. Nie był to klasyczny surrealizm. Bardziej może sen na jawie. Cały też koncept opierał się w dużej mierze na obalaniu oczekiwań czytelnika i łamaniu klasycznych schematów fabuły shounenów co w literaturze bywa określane terminem "antynarracja". Fujimoto trzymał się tego do samego końca więc absolutnie mnie nie dziwi jak potoczyły się ostatnie rozdziały. Czy to znaczy, że zakończenie jest dobre? Nie, ale paradoksalnie spójne z resztą historii albo przynajmniej z tym jak była ona do tej pory prowadzona i to tyle co mam do powiedzenia.
Part 2 niestety niemal od początku ssało pałkę, o ile pierwszą część lubiłem tak teraz CSM ląduje u mnie na śmietniku historii obok gry o tron, no zupełnie niepotrzebne to było. Chyba sam Fujimoto miał już dosyć i po prostu rzucił to wszystko fpizdu. Nie doszukiwałbym tu się jakiegoś drugiego dna i głębszego sensu
Zanim pokazali ceny to miałem plan zrobić posta z pytaniem czy nie chce ktoś dołączyć do "rodziny" i zrzucić się na konto ale przy takiej cenie to aż mi chyba głupio pytać ale co mi tam xD.
A no i przy okazji bawi mnie bo w poście w którym ujawnili ceny pada taki cytat:
Już w dniu startu widzowie otrzymają dostęp do 40 tytułów i ponad 650 odcinków anime, a katalog będzie regularnie powiększany o nowe serie.
Szkoda tylko, że ponad tydzień wcześniej pisali o 60 anime i ponad 1000 odcinków. Szybko im się kurczą te liczby xD. Nawet widzę, że edytowali poprzednie artykuły i zmienili tam ale zachowało się w Internet Archive xD.
#anime #animedyskusja
Ej, to nie było nawet aż tak złe jak ludzie mówili lol. Najbardziej popularne (według MAL) anime z jesieni zeszłego roku które nie było niczego kontynuacją.
Ale to anime jest ładne a zwłaszcza tła i architektura na nich (w komentarzu powrzucam parę screenów). Ja nie wiem, ktoś chyba tutaj próbował popisać się skillem, zwłaszcza to miasto na wodzie przypominające Wenecję. Szkoda tylko, że cały wysiłek animatorów na marne bo fabuła tego tworu jest co najwyżej przeciętna. Bardzo infantylna albo momentami bardziej by pasowało "uproszczona". Ogląda się to trochę jak bajkę dla dzieci.
Typowy średniaczek isekai z op MC na bazie nowelki jakich wychodzi parę w każdym sezonie. Jeśli podejdziecie do tego z takim nastawieniem to się nie zawiedziecie.
@Catharsis ano nie jest złe-złe, są ładne widoczki, jest czarne kitku, któremu jednak w mandze przy pierwszym kontakcie poświęcono więcej fanserwisu i jakiś tam potencjał na poważniejszy rozwój fabuły... który się nie wydarzył, bo jak myślałem, że "teraz się zacznie", to w sumie to już się może nie skończyło, ale stwierdziło, że nie ma co przesadzać i linia na wykresie oczekiwań w czasie się wypłaszczyła. A patrząc po tym, że końcówka animca i tak wystrzeliła przed mangę, no to możemy się spodziewać, że S2 prędko się zadzieje. O ile w ogóle kiedykolwiek powstanie i znajdą na to finansowe uzasadnienie. Może to nie jest taka typowa bajeczka dla dzieci, ale no jak na to co się działo na początku, to serio te dojrzałe treści mogłyby być bardziej zarysowane i mogłoby być ich zwyczajnie więcej, bo tak to wyszło właśnie z tego takie w sumie średnio co- wielki asasyn co to ledwo zabił kogoś na dosłownie sam koniec sezonu.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Gorsze i mniej popularne serie dostawały drugie sezony więc tutaj ciężko przewidywać. A co do mangi to raczej nie ma większego znaczenia bo seria bazuje na nowelce. Zazwyczaj w takich przypadkach manga żyje sobie własnym życiem i często jest wydawana nieregularnie a potem szybko porzucana. A nowelki to się mogą ciągnąć latami bez finału na horyzoncie.
Parę dni temu pisałem o nowej platformie streamingowej z anime która ma mieć premierę w Polsce i przy okazji zrobiłem ankietę żeby dowiedzieć się gdzie wy oglądacie anime. Wygrała opcja, że nie oglądacie anime xD. No nie tego się spodziewałem po ankiecie na tagu #anime xD. Druga najpopularniejsza opcja to były pirackie streamingi a Crunchyroll okazał się być jedną z najrzadziej wybieranych opcji.
Ale wracając do tematu, ADN w końcu podało tytuły startowe dla Polski i powiem tak, no słabo. Nie znałem części, duża część mnie nie interesuje lub oglądałem. O 2 tytułach z listy zdążyłem już nawet zrobić posta na filmmeterze (The Eminence in Shadow i From Bureaucrat to Villainess: Dad’s Been Reincarnated!). Mało tam jest w sumie rzeczy które faktycznie bym chciał obejrzeć a jak już jest to np. nie ma wszystkich sezonów. A no i najważniejsze, to nadal nie podali ceny jaką sobie będą kazać płacić za dostęp do platformy u nas w kraju. Mam mieszane uczucia bo spodziewałem się więcej głośnych tytułów zwłaszcza, że masa z nich jest dostępna na zagranicznych wersjach strony. Planowałem kupić suba na starcie ale teraz to nie wiem xD.
@Catharsis Trochę słaba lista nie tylko z powodu co jest dostępne ale część nazw przetłumaczyli na polski. Zew nocy czy Pasożyt (tu nawet nie wiem czy to jest Parasyte: The Maxim czy cokolwiek z podobną nazwą).
Streamingi to niestety rak przez blokady, które zmuszają do używania VPNa i dostępność tylko części tytułów w każdym miejscu. Jeśli się chce obejrzeć wszystko do albo piraty albo sypie płaci się regularnie kilkaset złotych za sam abonament.
@nbzwdsdzbcps Ta, te polskie nazwy też mnie mega konfundowały bo znam tylko oryginalne i angielskie. Nie wiem po co tłumaczyć tytuły jak większość fanów anime nie będzie wiedziało co to za anime xD.
Obejrzałem wszystkie 3 sezony żebyście wy nie musieli xd. A tak na poważnie to odpaliłem to mając zerowe oczekiwania więc nie mogę powiedzieć, że się zawiodłem. To anime ma jeden podstawowy problem z którym nie radzi sobie wiele współczesnych produkcji. Mianowicie jak zrobić historię o OP głównym bohaterze która jest jednocześnie ciekawa i zachęca do dalszego oglądania.
Większość pojedynków można podsumować tym, że protagonista mówi: "Myślałeś, że za pomocą X możesz mnie pokonać?" gdzie za X można wstawić cokolwiek, nawet śmierć. Tak, tam serio pada w pewnym momencie taka kwestia. To chyba miało być jakieś humorystyczne, no ale nie bawiło wcale.
Sam pomysł na anime, świat przedstawiony i jego lore jest nawet spoko. Postacie poboczne są dość typowe jak dla takiego shounena ale i tak wypadają ciekawie na tle głównego bohatera który nie prezentuje sobą za wiele. Lubię też ten typ kreski.
Dwa razy to prawie porzuciłem ale jakoś dotrwałem do końca i żałuje straconego czasu xD. Było kilka fajnych momentów ale nie warto tego oglądać dla nich. Trochę przykre też, że takie coś dostaje budżet na kolejne odcinki a inne świetne serie nigdy nie dostają kontynuacji.
W Polsce 30 marca ma wystartować oficjalnie nowa platforma streamingowa poświęcona tylko i wyłącznie #anime o nazwie ADN. Szczerze pierwsze o niej słyszę. Na start obiecują mieć dostępne ponad 60 różnych tytułów oraz ponad 1000 odcinków i to wszystko ma mieć polskie napisy. Chwalą się, że niektóre serię będą pierwszy raz dostępne oficjalnie po polsku. No więc pomyślałem, że zrobię posta i zapytam co sądzicie. Mnie w sumie zainteresowali obietnicą, że wszytko będzie po polsku w przeciwieństwie do Crunchyrolla. Jedyne co to katalog tytułów raczej biedny na starcie. Nie pokazali jeszcze całego ale no na razie to w sumie większość widziałem albo mnie nie interesuje.
No ale raczej jest to powód do radości bo u nas w Polsce jest naprawdę słabo jeśli chodzi o dostępność legalnych opcji do oglądania anime. Na Netflixie i innych są jakieś szczątkowe ilości tytułów a największy serwis czyli Crunchyroll blokuje regionalnie niektóre serie oraz nie udostępnia do większości polskich napisów. Z ciekawości dodam do posta ankietę aby zobaczyć jak to wygląda tutaj na tagu.
@SciBearMonky Nie oglądałem za dużo anime na Netflixie ale w sumie to nie słyszałem żeby je tam jakoś cenzurowali? Jedynie do czego można się przyczepić to czasem tłumaczenie jest średnie. W sensie, profesjonalni tłumacze często wolą uprościć pewne kwestie albo pominąć żarty słowne a grupy fansubberskie dają przypisy. Nie wiem jak inni ale ja sobie wolę zastopować i przeczytać co tam tłumacz dopisał co by się zgubiło w tłumaczeniu ale jak kto woli.
Tylko torrenty. Kiedyś jeszcze chciałem być dobrym obywatelem i miałem suba na crunchryrollu ale to była patologiczna sytuacja bo 80% tytułów była po prostu w Polsce niedostępna bo nie było licencji na nasz kraj, a cena suba oczywiście taka sama co inne kraje które już te tytuły miały.
A swoją drogą 60 tytułów to raczej słabiutko, bardziej by mnie interesowało czy nowe sezonowe anime by na tej platformie było.
@Kamry Co do CR to sytuacja się już dawno zmieniła i teraz większość tytułów jest już normalnie dostępna w Polsce ale bez napisów PL. Jedynie serie które np Netflix wykupił na wyłączność i inne takie podobne z problemami licencyjnymi nie są dostępne.
A co do tych 60 tytułów to wiadomo tylko na start. We Francji i innych krajach dostępne jest dużo więcej więc można spokojnie założyć, że jak u nas się przyjmie to będą dodawać więcej.
czy nowe sezonowe anime by na tej platformie było
Ponoć ma być ale jeszcze nie doprecyzowali jakie xd.
Chciałbym dać znać, że na Netflixie wychodzi już siódma część JoJo czyli Steel Ball Run i to jest dobry moment żeby nadrobić serię. Nie będę jeszcze oceniał po jednym odcinku ale bardzo szanuję JoJo jak widać po awatarze.
Bardzo się cieszę, że kiedyś bez żadnych oczekiwań zacząłem pierwszą część i spodziewałem się czegoś co nadaje się tylko do memów ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Bardzo doceniam tworzenie własnego stylu i pomysłowość twórcy.
@nbzwdsdzbcps - JoJo's obejrzałem wszystkie jak pojawiły się na Netfliksie - myślałem, że mnie kreska odrzuci ale wciągnęło mnie i obejrzałem jednym ciągiem - oczywiście czekałem i na tę nową serię
Najlepiej zrealizowana i najnowsza część całej serii opowiadająca historię postaci, która przewijała się w poprzednich sezonach w tle pochłaniając góry jedzenia. Jeśli mielibyście powiedzieć czym wyróżnia się źrebak po narodzinach to prawdopodobnie byłoby to stanie na własnych nogach. Główna bohaterka Oguri Cap nie była w stanie tego zrobić bo urodziła się ze słabymi, wykrzywionymi nogami przez co musiała być ręcznie podtrzymywana do karmienia, a jej nogi były codziennie masowane z nadzieją, że będzie w stanie chodzić.
Początkowo jedyną cechą wyróżniającą Oguri był ogromny apetyt spowodowany niedożywieniem. Koń potrafił zjadać z głodu własne posłanie czy chwasty, a jej brutalny, siłowy styl biegu przyniósł jej przezwisko "Potwora". Nie bez znaczenia jest również tytułowe szare umaszczenie, które w tamtych czasach było łączone ze słabszą genetyką koni, które nie wygrywają najważniejszych wyścigów.
Anime oddaje rzeczywisty wpływ Oguri Cap na całą Japonię i jej udział w ogromnej popularyzacji wyścigów. Dzięki szaremu koniowi z prowincji, na trybunach obok hazardzistów zaczęły pojawiać się kobiety, młodzież i rodziny z dziećmi. Właśnie te uwielbienie i jej popularność zapoczątkowało w kraju trend produkcji pluszowych maskotek koni wyścigowych, z którymi fani przychodzili na zawody.
Manga zakończyła historię kilka miesięcy temu ale anime jeszcze nie jest skończone i składa się z dwóch sezonów gdzie widzimy rozwój tytułowego szarego kopciuszka.