#anime

112
1803

kuurhwa obejrzalem se wszystkie epizody goblin no suana i walilem do tego kolnika bo gobliny to paskudne potwory a ja tez wygladam jak jakies jebane obrzydliwe monstrum zezowate z cofnieta szczeka wiec czulem sie jakbym ogladal siebie posuwajacego jakies hot femboty #przegryw #anime #animedyskusja

0ae684be-a516-4d21-9f5b-a26dba9640a4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#anime  #animedyskusja


Dirty Pair (1985) niby warto obejrzeć, ale też opatrzmy no tę rekomendację stosowną instrukcją obsługi. Co metryka sugeruje - seans jest naprawdę leciwy, niemal całkowicie epizodyczny (jeden jedyny wątek trwa 2 odcinki), nie ma absolutnie jakiejkolwiek intrygi w tle, nie sili się na jakikolwiek spójny worldbuilding, jednym słowem - czyste złoto.


Kei i Yuri nadają ton całej serii, to one są jej frontem, mięchem, i zakrystią też. To dwie leniwe, rozpustne megiery, pracujące jako 'konsultantki' w agencji bezpieczeństwa 3WA, zatrudniane do misji jawnych i tajnych, aby kogoś ochraniać, coś odzyskać, kogoś odstrzelić - robią za Jamesa Bonda, zatrudnionego u prywaciarza. Ich główną motywacją jest zarobić i się nie narobić, a przy okazji wyrwać jakiegoś przystojnego gacha.


Seria wychodziła mniej więcej w tym samym czasie, co Gundam Zeta, i wygląda podobnie - widzom niezaznajomionym z epoką może to przeszkadzać, starym dziadom wcale nie powinno. Wodotrysków nie ma, ale i tak jest miło. Fanserwis występuje w ilościach śladowych.


https://www.youtube.com/watch?v=bfkPzUkBQsg

Zaloguj się aby komentować

Czytacie Manhwy"?" - fajne to. W moich klimatach znajdzie się komedia, inne światy, reinkarnacja, magia, ogólnie szansa na drugie życie.


Obecnie czytam


  • After Ten Millennia in Hell (Player Who Returned 10,000 Years Later )

  • The Executed Sage Who Was Reincarnated as a Lich Started an All-Out War (Shokei Sareta Kenja wa Rich ni Tensei Shite Shinryaku Sensou o Hajimeru )

  • The Skeleton Soldier Failed to Defend the Dungeon

  • Karate Survivor in Another World ( Yajin Tensei)

  • Zomgan

  • Solo Leveling

  • Nan Hao Shang Feng

  • The Reborn Ranker Chronicles (The Previous Life Murim Ranker )

  • Love Advice From The Great Duke Of Hell summary


#anime #mangowpis #czytajzhejto #animedyskusja

eaae2fb4-f4e6-419b-aa65-cea3ba568037
f88263da-76cf-4b41-b925-24381f0f5920

A mogę prosić o linki do wszystkich gdzie to czytasz?


(Przyznaję się szczerze, nie chce mi się szukać i grzebać gdzie najlepiej to czytać)

Manhwatop ma większość, a jeśli nie chce ci się ci sie czytać, to część tytułów można obejrzeć z lektorem na YT.

46fa8243-b65d-49a8-9096-bde4bf5c3392

@Saint W sumie to teraz śledzę głównie Tower of God i The Breaker: Eternal Force, bo te serie czytam od początku. Z tych nowszych na podstawie novel to: A returner's magic should be special, The Great Mage returns after 4000 years (nowela jest świetna btw), Nano Machine, no i Solo Leveling już się skończył ale zacny był.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Saint zwykle wolę mangę, bo jest bezpośrednio od autora pomysłu, historii itd. Potem jakieś studio dostaje zlecenie zrobienia anime i albo się uda albo nie.

Ale potem wchodzi moje lenistwo i wolę jak się ruszają obraski xdd Ale akurat o Mushoku Tensei nie dawałam totalnie jebania, po prostu miało być coś lekkiego.

>musiało być coś lekkiego


@aberotryfnofobia No trzydziestolatek w ciele dziecka, chcący seqs, z tam tam 10-12 latką. Boję się o coś cięższego cię zapytać.

14ae7dc3-38e2-4d99-bbe5-c24768f50abd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dałem się skusić na Blue Eyed Samurai i muszę powiedzieć że mimo początkowego sceptycyzmu, nawet mi się podobał, a niektóre fragmenty to złoto.


https://www.youtube.com/watch?v=nJ1yQn17lbE


Ciężko dzisiaj o jakieś sensowne anime, zdecydowana większość to przewidywalne i zgrane do bólu gówno z postaciami szablonowymi jak z wycinanki.

Ten serial dodał trochę świeżości staremu tematowi.

Polecam.


A, i serial nie do oglądania z dzieciakami - flaki i krew na dzieciach dziś nie robią wrażenia, ale trochę za dużo siusiaków i seksów.


#anime #seriale #netflix

Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

#anime #animedyskusja


Asobi ni Iku Yo! (2010), znane też jako Cat Planet Cuties, miało rzutem na taśmę ocalić cycokomedie w moich oczach, a jedynie ostatecznie pogrzebało moje marzenia na ich temat. To seans ze wszech miar złudny. Ani nie obfituje w fanserwis na tyle, na ile by się mogło wydawać, ani nie jest dostatecznie ciekawy jako historia, żeby przy tym siedzieć. 


To tak naprawdę pułapka na otaku, a konkretniej gun otaku, obsesjonatów broni i wojskowości, dospawana do nieco dekonstruktorskiego (a więc, po prostu słabego) spojrzenia na pierwszy kontakt z pozaziemską cywilizacją, która to okazuje się nieironicznymi kotodziewuszkami. Takie to niedorzeczne, że aż ludzie protestują przeciw temu z bronią w ręku, i w tej części seansu bajka jest strawna. Najwięcej też tu cycoli, a więc tego, po co przyszedłem. 


Niestety, natężenie tego typu rozkosznych bzdurek spada, a zastępują je odcinki wypluwane już ze scenopisarskiego automatu, dodatkowo zaczadzone pseudoromansem, w którym najlepsza dziewuszka zafiksowała się na usilnym spiknięciu obrzydliwie płaskiej baby z głównym bohaterem, popełniając przy tym kuriozalną samokukoż. Kiepsko się to ogląda. 


Główny bohater jest zresztą chyba po jakiejś hipnoterapii, bo nawet kotodziewuszka w rui, która wprost domaga się bzikania, to dla niego powód do niezrozumienia i zażenowania. Jest idealnie wyprany z jakiegokolwiek charakteru i cierpi na ujemny poziom testosteronu - c⁎⁎j mu w d⁎⁎ę i na imię, za przeproszeniem, bo wręcz złościł mnie swoim kretynizmem. 


Oczywiście, że warto to obejrzeć. 


https://www.youtube.com/watch?v=9BKCq_kYc8U

@tobaccotobacco 


> cycokomedie


Niestety ktoś tam w Japonii ubzdurał sobie że scenarzystów do tego typu produkcji można śmiało zarekrutować z fastfoodowej restauracji.


Oczywiście ci beznadziejni scenarzyśvi dostają do łapy szablon zapewniający 0 miejsca na pomysły własne - Ma być conajmniej 5 cycatych lasek przedstawianych w 5 kolejnych odcinkach, które biją się o głównego bohatera który i tak nigdy nie zar*cha.

Zaloguj się aby komentować