7/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto
#fotografia #mojezdjecie #podroze #albania #balkany

7/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto
#fotografia #mojezdjecie #podroze #albania #balkany

Zaloguj się aby komentować
Tradycja kontra nowoczesność.
Centrum stolicy Albanii nie wygląda tak, jak sobie ją prawdopodobnie wyobrażamy. Miasto prężnie się rozwija.
W samym sercu Tirany nieopodal meczetu stoi też kościół chrześcijański, a w ostatnich latach wyrastają jak grzyby po deszczu wieżowce - chyba głównie mieszkalne.
6/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto
Dziś kontynuacja #ciekawostki o chrześcijaństwie z Albanii z wczoraj.
#fotografia #mojezdjecie
#podroze #albania #balkany


Zaloguj się aby komentować
Gili-gili Jezusa po główce i gość jeżdżący na rybie, czyli...
5/x
Więcej zdjęć w poście pod tym linkiem
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto
--
Albania to kraj będący dopiero na wznoszącej fali w kwestii popularności wśród polskich turystów, ale z pewności każdy kojarzy fakt, że to jeden z nielicznych krajów muzułmańskich w Europie. Dlatego przy pierwszej wizycie dość powszechna obecność chrześcijańskich symboli może zaskoczyć.
Tymczasem jak spojrzymy w statystyki, okaże się, ze niecałe 60% to muzułmanie, a 17% to chrześcijanie. Skąd taka proporcja? No cóż, historia Bałkan do najprostszych nie należy.
Dość powiedzieć, że obecna flaga i godło Albanii nawiązują wprost do największego bohatera narodowego z XV wieku, Skanderbega, który był chrześcijaninem walczącym z muzułmanami. Dzielnie stawiał opór najeżdżającym jego ziemie Turkom. Dopiero opanowanie Półwyspu Bałkańskiego przez Osmanów i represje m.in. na tle religijnym sprawiły, że z biegiem lat Albańczycy (ale jak widać, nie wszyscy) przyjęli nową wiarę.
Uzbrojeni w tę wiedzę nie powinniście być już więcej zdziwieni, gdy na miejscu natkniecie się na kościół czy monastyr. Tu i ówdzie stoją krzyże, a w południowej części kraju przy drogach w wielu miejscach można spotkać znane również z Grecji charakterystyczne kapliczki-domki.
#ciekawostki #podroze #historia #religia #albania #balkany #chrzescijanstwo #fotografia #mojezdjecie





Zaloguj się aby komentować
Z Gjirokastry ruszyliśmy w kierunku Permet górami Lunxherii, jak już wspomniałem rozbiliśmy się przy monastyrze (na zdjęciu drzwi wejściowe) , po tym jak zejście do doliny w kierunku Permet raczej byłoby karkałomne. Nie chodzi tu nawet o samo zejście technicznie, ale raczej prędzej o wywołanie lawiny. W monastyrze było masę nietoperzy
Na próżno szukać oznaczeń szlaków, w Albanii takich niema. Organic Maps, Wikiloc i lecimy szlakami pasterskimi, które wbrew pozorom są bardzo wyraźne. Jedyne na co trzeba uważać to psy pasterskie, są bardzo terytorialne i wbrew pozorom bardzo sprytne. Jak widzimy pasterza to jest ok, bo piesełki się go słuchają, a jeśli takiego nie ma to lepiej wycofać się powoli z tego rejonu, w sytuacjach awaryjnych warto podnosić kamienie i udawać, że nimi rzucasz co dość skutecznie hamuje psy. Jak to nie pomoże to trzeba się wydzierać "o Czoban!", aby przywołać pasterza, ale do tego momentu jeszcze nie doszliśmy
#albania #gory #fotografia #podroze





@Zapster różnie, najcięższy był około 22 kg na Grenlandii, a tam pewnie maks 14 nie więcej. Staram się mieć sprzęt lekki, sam jestem duży i nie chce kolan dobijać.
@Ramirezvaca 22kg to zdecydowanie za dużo, 14kg to w miarę do akceptacji, ale raczej nie wydaje mi się
@Zapster pewnych rzeczy nie przeskoczysz, na starcie na Grenlandii w jeziorkach była słona woda, więc słodka woda generowała wagę, plus jedzenie trochę liofilizatów też waży. Namiot mimo, iż MSR nie waży dużo ale jednak, tak samo karimaty czy śpiwory, więc czy chcesz czy nie chcesz robi się trochę kilogramów na plecach. Dla mnie dużego faceta ważny jest dobry plecak z systemem nośnym, który mi pasuje.
Zaloguj się aby komentować
Jeden z mostów wiszących w Permet w Albanii. Gdzieś tam w górach nad Permet dziabnął mnie żółty skorpion (podobno gorszy), ale nic specjalnego się ze mną nie działo i nie wymagałem hospitalizacji, ot palec pobolał parę dni
Nasz zamysł przejścia z Gjirokastry do Permet górami padł z racji trzymetrowych zwałów śniegu, które w maju bardzo skutecznie zablokowały nam trasę na wysokości trochę ponad 2000 m npm. Nie poddając się po zejściu ponownie do Gjirokastry ruszyliśmy busikiem do Pertmet i stamtąd do góry jak najdalej dało się bez śniegu
#albania #podroze #fotografia





Zaloguj się aby komentować
151 + 1 = 152
Prywatny licznik: 18+1=19
Tytuł: Wolna. Dzieciństwo i koniec świata w Albanii
Autor: Lea Ypi
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788381915847
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10
Koniec zaległości recenzenckich
Książka jest wyraźnie podzielona na dwie części: za czasów komunistycznych oraz następujący po nim okres budowania się od zera demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Ta pierwsza część to czasy naznaczenia przez karmienie reżimową propagandą o cudowności ustroju i świata organizowanego przez komunistyczny reżim, który autorka jako dziecko szczerze i autentycznie powtarza. Wszystko jednak kończy się z upadkiem reżimu w grudniu 1990 roku, kiedy wszystkie maski i tajemnice skrywane przez rodziców nagle i błyskawicznie spadają. Druga część zaś to obraz budującej się demokracji, walczącej o wolność (odmienianą przez wszystkie przypadki), ale także zmagającej się z wszystkimi niedostatkami etapu transformacji systemowej. Na tym tle pojawiają się przyjaźnie, miłości, rozczarowania i zawody autorki, niemniej one nie przytłaczają, a świetnie dopełniają obraz rzeczywistości, pokazując, że historia doświadczała wtedy absolutnie każdego.
Nie mogę nie wspomnieć o fantastycznych postaciach z rodziny autorki. Matka, która za czasów reżimu nieustannie milczy w tematach politycznych, nagle po spadnięciu masek zaczyna robić karierę polityczną i po prostu robi to, co uważa za słuszne (co też dyktuje jej jej biografia), choć niekoniecznie jest to słuszne dla innych. Ojciec, który niby jest za rewolucją socjalistyczną, ale jeszcze nie pojawił się taki rewolucjonista, który by mu dogodził — a za czasów transformacji za popchnięciem swojej żony staje się wysoko postawionym narzędziem transformacji, z czego powodu jest bardzo nieszczęśliwy, nawet jeśli robi rzeczy, które trzeba zrobić. Do tego babka z fantastyczną biografią i historią. Ach, mnóstwo powodów do zachwytu nad nimi
Się rozpisałem, ale i tak mam wrażenie, że nie oddaje to nawet niewielkiej części pokładu treści i emocji napisanych przez autorkę. Jedyny delikatny absmak dał mi epilog, gdzie autorka tłumaczy się z drogi, jaką w życiu obrała. I jakkolwiek bym się nie zgadzał z jej zdaniem — to czy nie na tym właśnie polega wolność, o którą Albańczycy walczyli, żeby postępować w zgodzie z własnymi przekonaniami? Znakomita lektura, póki co chyba najlepsza w tym roku spośród przeczytanych przeze mnie książek. Polecam
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #albania

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
widmo Brockenu
#fotografia #podroze #trekking #albania

Zaloguj się aby komentować
Osoby wrażliwe na widok krwi uczulam, że na końcu wpisu są zdjęcia z odrobiną krwi.
Z deszczowej Tirany pojechałem poszukać słońca nad morze. Wybór padł na miejscowość Himarë, gdzie morze łączy się z górami. Dojazd do tego miejsca drogą SH8 dostarcza wrażeń. Droga z poziomu morza w Orikum wznosi się na 1000 m, przebiegając przez park narodowy Llogara. Masa serpentyn, piękne widoki i przepaści podnoszą ciśnienie, ale warto przejechać tę górę. Od razu pomyślałem, że trzeba będzie ją zdobyć na rowerze.
Po kilku deszczowych dniach wyjrzało słońce i zrobiło się bardziej sielankowo. Podobnie jak we wcześniejszych miejscach typowo turystycznych...
Niestety #deszcz mnie dogonił. Drugie zdjęcie zrobione 20 minut wcześniej.
#albania #rower #fotografia #podroze


Zaloguj się aby komentować
Po 10 dniach w Szkodrze ruszyłem do stolicy Albanii - Tirany. Chaos panujący na ulicach tego miasta nie był "uroczy" jak w poprzednim miejscu, a przerażający. Wszelkie zasady, rozsądek i instynkt samozachowawczy trzeba tam wyłączyć. Jak się nie wciśniesz to nie pojedziesz. Nigdy wcześniej takiej masakry samochodowo-korkowej nie doświadczyłem.
Na drogach królują Mercedesy. Na początku myślałem, że to jakiś wyznacznik statusu społecznego, trochę jak niegdyś u nas - "masz merca jesteś gość". Ktoś mi wyjaśnił jednak, że chodzi o ich łatwość w utrzymaniu. Starsze modele są po prostu dobrymi autami. Części zamienne są łatwo...
Do Albanii chciałem przyjechać od dawna. Czytałem, że to taka Chorwacja, tylko jeszcze nie zadeptana przez turystów. Co jakiś czas wpadała mi w ręce informacja o tym kraju i obiecywałem sobie, że w końcu tam pojadę.
Wiedziałem, że drogi mają w kiepskim stanie, na ulicach jest brudno, więc nie nastawiałem się na luksusy.
Pierwszy postój zaplanowałem w okolicach Szkodry (Shkodër), niedaleko granicy z Czarnogórą. Napotkani wcześniej Niemcy wracający z tego miejsca polecili mi kemping Lake Resort. Okazał się to strzał w dziesiątkę - kemping położony nad jeziorem, z dala od drogi, ale jednocześnie w miarę blisko miasta. Kemping wyposażony we...
#bmw #motoryzacja #albania
Fotka z zeszłorocznego wyjazdu do Albani. W tle jezioro Ochryda.

Zaloguj się aby komentować