151 + 1 = 152
Prywatny licznik: 18+1=19
Tytuł: Wolna. Dzieciństwo i koniec świata w Albanii
Autor: Lea Ypi
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788381915847
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10
Koniec zaległości recenzenckich Ostatnia książka to już trzecia pozycja dotycząca Albanii, którą mam na półce i trzecia, która pokazuje nieco inną perspektywę na komunistyczne państwo Envera Hoxhy oraz na to, co pozostało z Albanii po upadku komunizmu. W "Przejściu" Pajtima Statovcia było doświadczenie emigracyjne, w "Błocie słodszym niż miód" Małgorzaty Rejmer, autorka oddała głos ofiarom tamtejszego reżimu (i obie te książki bardzo polecam!). Tym razem głos zabiera Lea Ypi, która na własnej skórze w dzieciństwie doświadczyła końcóweczki okresu komunizmu jak i burzliwego okresu przemian demokratycznych.
Książka jest wyraźnie podzielona na dwie części: za czasów komunistycznych oraz następujący po nim okres budowania się od zera demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Ta pierwsza część to czasy naznaczenia przez karmienie reżimową propagandą o cudowności ustroju i świata organizowanego przez komunistyczny reżim, który autorka jako dziecko szczerze i autentycznie powtarza. Wszystko jednak kończy się z upadkiem reżimu w grudniu 1990 roku, kiedy wszystkie maski i tajemnice skrywane przez rodziców nagle i błyskawicznie spadają. Druga część zaś to obraz budującej się demokracji, walczącej o wolność (odmienianą przez wszystkie przypadki), ale także zmagającej się z wszystkimi niedostatkami etapu transformacji systemowej. Na tym tle pojawiają się przyjaźnie, miłości, rozczarowania i zawody autorki, niemniej one nie przytłaczają, a świetnie dopełniają obraz rzeczywistości, pokazując, że historia doświadczała wtedy absolutnie każdego.
Nie mogę nie wspomnieć o fantastycznych postaciach z rodziny autorki. Matka, która za czasów reżimu nieustannie milczy w tematach politycznych, nagle po spadnięciu masek zaczyna robić karierę polityczną i po prostu robi to, co uważa za słuszne (co też dyktuje jej jej biografia), choć niekoniecznie jest to słuszne dla innych. Ojciec, który niby jest za rewolucją socjalistyczną, ale jeszcze nie pojawił się taki rewolucjonista, który by mu dogodził — a za czasów transformacji za popchnięciem swojej żony staje się wysoko postawionym narzędziem transformacji, z czego powodu jest bardzo nieszczęśliwy, nawet jeśli robi rzeczy, które trzeba zrobić. Do tego babka z fantastyczną biografią i historią. Ach, mnóstwo powodów do zachwytu nad nimi
Się rozpisałem, ale i tak mam wrażenie, że nie oddaje to nawet niewielkiej części pokładu treści i emocji napisanych przez autorkę. Jedyny delikatny absmak dał mi epilog, gdzie autorka tłumaczy się z drogi, jaką w życiu obrała. I jakkolwiek bym się nie zgadzał z jej zdaniem — to czy nie na tym właśnie polega wolność, o którą Albańczycy walczyli, żeby postępować w zgodzie z własnymi przekonaniami? Znakomita lektura, póki co chyba najlepsza w tym roku spośród przeczytanych przeze mnie książek. Polecam
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #albania
d71d549f-6dcf-4273-a74b-b333eb77e8ac
smierdakow

@bojowonastawionaowca namówił

bojowonastawionaowca

@smierdakow Daj potem znać jak przypadła

Zaloguj się aby komentować