Przeprowadziłem się z Polski do Szkocji i teraz mam dwie ch⁎⁎⁎we repy xD
#pilkanozna
Przeprowadziłem się z Polski do Szkocji i teraz mam dwie ch⁎⁎⁎we repy xD
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Kolejny ciekawy design stadionu w USA
#pilkanozna

@NiebieskiSzpadelNihilizmu znaczy jest otwarty na krótszych bokach. Tak jakby dla specyfiki tego sportu tam się miejsca za bardzo nie sprzedawały. Nie wiem, ciężko to opisać, takie uczucie jakby bramkarz broniący bramki to jednak było ciekawe, a tu dobiegnięcie na pole za bramką plus ew. wykop piłki między wysokie słupki to już takie meh
edit: a jeszcze poprzeczne linie kolejnych dziesiątek jardów tak jakby ustalają geometrię w poprzek boiska...
Zaloguj się aby komentować
Ktoś ogląda ISA-Australia? Na c⁎⁎j pokazują tych amerykańskich celebrytów?!?! Nikogo k⁎⁎wa nie znam.
Poza tym Jankesi grają całkiem nieźle.
#pilkanozna

Zaloguj się aby komentować
Jak ja szanuję redakcję 90minut.pl, ciągle wierni swojej formie od powstania serwisu.
Przykład podania informacji w porównaniu z Interią, Przeglądem Sportowym/Onetem, a 90minut.
#pilkanozna #clickbait

Zaloguj się aby komentować
#mundial #pilkanozna gdzie można obejrzeć powtórki meczy?
Mundial 1966 – trzy oblicza lwa
W niedzielę 20 marca 1966 roku, na wystawie filatelistycznej w Westminster Hall, zaginęło Trofeum Rimeta. Złodziei nigdy w pełni nie zidentyfikowano – jedynym ujętym był Ted Betchley, były żołnierz, który twierdził, że działał jedynie jako pośrednik dla kogoś o pseudonimie „Polak". Puchar odnalazł tydzień później collie o imieniu Pickles, kiedy jego właściciel Dave Corbett wyszedł po zmroku na spacer w Upper Norwood. Pickles zasłynął jako Pies Roku w Wielkiej Brytanii i Niemczech, zagrał w filmie o tym zdarzeniu i wygrał wieloletni zapas darmowej karmy. Puchar był jedynie srebrem pokrytym złotem, wartym ledwie 60 funtów złomu – co wyjaśnia, dlaczego „Polak" porzucił go przy kole cudzego samochodu. Tajemnica ciągnie się do dziś: Betchley mieszkał tuż obok gangsterskiego bossa Charliego Richardsona, który napadł na biuro ANC w ciągu tego samego weekendu, szukając szybkiej gotówki lub chcąc skompromitować rząd Harolda Wilsona przed wyborami.
Tło kulturowe turnieju stanowiło Swinging London u szczytu swojej sławy – Beatlesi, Rolling Stones, Mary Quant, Michael Caine. Maskotka mundialu World Cup Willie – lew z fryzurą w stylu Beatlesów, ubrany w koszulkę z flagą Wielkiej Brytanii – skondensowała ten nastrój: imperializm przerobiony na niegroźny, ironicznie popowy produkt licencjonowany. Anglia, gospodarz turnieju, wciąż próbowała się pozbierać po futbolowym „Suezie" – klęsce 3:6 z Węgrami w 1953 roku, która unicestwiła mit o angielskiej wyższości.
Selekcjoner Alf Ramsey, skryty i klasowo naznaczony człowiek, był jednak taktycznym radykałem. Stopniowo odsuwał się od systemu z klasycznym skrzydłowym, eksperymentując z formacją 4-3-3 i 4-4-2. Na ostatnim meczu przed turniejem, z Polską w Chorzowie, zaskoczył konferencję prasową nazwiskiem Martina Petersa zamiast skrzydłowego – i wyszedł z pokoju, zanim zdążono zaprotestować. Tak narodziły się „Wingless Wonders". Kontuzja Jimmy'ego Greavesa – najskuteczniejszego napastnika Anglii, lecz zbyt niezależnego na potrzeby Ramseyowskiej maszyny – dała selekcjonerowi pretekst, by zastąpić go Geoffem Hurstem.
Za kulisami turnieju rozegrał się inny dramat: wszystkie piętnaście afrykańskich drużyn wycofało się z eliminacji w proteście przeciw przyznaniu Afryce i Azji łącznie jednego miejsca w finale. Organizatorem bojkotu był Etiopczyk Ydnekatchew Tessema, który jako jedenastoletni chłopiec przeżył włoską masakrę w Addis Abebie i wyrósł na ojca afrykańskiej piłki. Konsekwencją było zakwalifikowanie się Korei Północnej po tym, jak Australia, Indie, Japonia i inne drużyny stopniowo się wycofały.
Koreańczycy przybyli na turniej z ogromnymi problemami dyplomatycznymi – Wielka Brytania nigdy formalnie nie uznała Korei Północnej, a brytyjski MSZ zmagał się z kwestią hymnu, flagi i nazwy drużyny. Kibice z Middlesbrough wzięli ich jednak w swoje serca: Koreańczycy śpiewali patriotyczne pieśni w pociągach i podarowali burmistrzowi haft z żurawiem. Trzy minuty przed przerwą w meczu z Italią Pak Do-Ik przyjął piłkę na skraju pola i posłał ją przy słupku do siatki. Trzy tysiące lokalnych robotników pojechało na ćwierćfinał do Liverpoolu. Pół wieku później Pak klęczał przy brązowej rzeźbie przedstawiającej odcisk buta, w miejscu gdzie padł tamten gol, przytłoczony emocjami. „Nauczyłem się, że piłka może poprawiać stosunki dyplomatyczne i promować pokój" – powiedział.
Brazylia przyjechała jako dwukrotny mistrz, lecz była to drużyna chora z wewnątrz. Walka o władzę między prezesem CBD Havelangem a szefem misji Machado de Carvalho doprowadziła do wyboru czterdziestopięcioosobowej wstępnej kadry i klimatu stałego niepokoju. Zawodnicy opisywali „nieustanne poczucie presji". Reżim wojskowy, który w 1964 roku obalił prezydenta Goularta, zakazał im spotkania z Beatlesami w Liverpoolu – szef delegacji widział w długich włosach zespołu „poważne zagrożenie dla spokoju i bezpieczeństwa młodych mężczyzn". Garrincha przeszedł operację kolana w 1964 roku i był cieniem siebie.
Brazylia pokonała Bułgarię 2:0 w meczu, w którym Zhechov brutalnie kopał Pelégo przez całe spotkanie. Feola, bojąc się kolejnych fauli, wystawił Brazylijczyków bez Pelégo na Węgry – i przegrał 1:3. Węgierska piłka przeżywała ostatni rozbłysk: gol z woleja Farkasa był prawdopodobnie najpiękniejszym trafieniem całego turnieju. Gdy Brazylia przegrała z Portugalią 1:3, opuściła turniej w fazie grupowej po raz pierwszy od 1934 roku. Pelé – powalony prymitywnym faulem Moraisa, schodzący z boiska w płaszczu narzuconym na ramiona – ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery. „Czułem się zhańbiony," mówił, „przez niesportowe zachowanie i słabe sędziowanie."
Ćwierćfinał Anglia–Argentyna był jednym z najbardziej zapalnych meczów w historii obu drużyn. Argentyna przybyła do Anglii zdezorganizowana: dwa tygodnie przed turniejem generał Onganía dokonał zamachu stanu, a kapitan Antonio Rattin nie mógł darować selekcjonerowi Lorenzo powrotu na ławkę. Podczas przejazdu na tajny trening autobus przez dwie godziny błądził, by zgubić rzekomych szpiegów, a gdy dotarł na miejsce, okazało się, że nikt nie spakował strojów. Drużyna pożyczała sprzęt z lokalnej siłowni.
Na Wembley Rattin prowokował sędziego Rudiego Kreitleina przez całe pierwsze pół godziny meczu – nie z powodu faulu, lecz nieustannych protestów, nie mogąc znaleźć z nim wspólnego języka. Gdy w końcu sędzia go wyrzucił, Rattin przez kilka minut nie chciał schodzić, twierdząc, że ma prawo do tłumacza. Wyszedł okrężną drogą wokół boiska, obrzucany obelgami i przedmiotami, przez chwilę trzymając w dwóch palcach chorągiewkę narożnikową w barwach flagi Wielkiej Brytanii. Anglia wygrała 1:0 golem Hursta. Po meczu Ramsey powiedział przed kamerami, że jego drużyna zagra jeszcze lepiej „przeciwko właściwym rywalom – drużynie, która przychodzi grać w piłkę, a nie zachowywać się jak zwierzęta." Te słowa zatruły relacje między państwami na pokolenia.
W półfinale Anglia ograła Portugalię 2:1 w meczu chwalonym powszechnie jako świeży oddech po tygodniach przemocy. W finale zmierzyła się z RFN – i choć oficjalnie nie wpływało to na nastroje, to w pamięci było, że od 1945 roku minęło zaledwie dwadzieścia jeden lat. Z Charltonem i Beckenbauerem nawzajem się unieruchamiającymi mecz był urywany i chaotyczny. Anglia prowadziła 2:1, lecz Weber wyrównał w ostatniej minucie po tym, co mogło być zagraniem ręką. Ramsey przed dogrywką nakazał zawodnikom nie siadać, by sprawiali wrażenie wypoczętych, i powiedział im: „Wygraliście to raz. Teraz wygrajcie to jeszcze raz." Hurst strzelił w sumie trzy gole, w tym kontrowersyjny na 3:2 po odbiciu od poprzeczki – niemal na pewno piłka nie przekroczyła w całości linii – oraz efektowne uderzenie na 4:2 w ostatnich sekundach, gdy dwóch kibiców już wbiegło na murawę. Był to pierwszy hat-trick w historii finałów mistrzostw świata.
„Za dużo mówi się o trzecim golu" – powiedział Weber. „Anglia weszła do annałów futbolu jako godny mistrz świata." W berlińskim muzeum piłki nożnej ową bramkę Hursta upamiętniono jako scenę zbrodni – z taśmą policyjną i wszystkimi rekwizytami.
Tekst został skompilowany przy użyciu AI oraz książki "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Zdjęcia zaczerpnięte z tej strony.
#pilkanozna #mistrzostwaswiata #mundial
#owcacontent





Zaloguj się aby komentować
#pilkanozna #mundial trochę #gownowpis i jakaś taka #nostalgia
Ależ się dobrze bawię wpisując codziennie rano wyniki z poprzedniego dnia i z minionej nocy. Jak za starych czasów. Swoją drogą ten "Skarb Kibica" z "Przeglądu Sportowego", to złoto. Odwalili kawał dobrej roboty.

Zaloguj się aby komentować
Ale kur r va agresywny mecz
Kanada - Katar
Nasi by tam byli szybko pozamiatani
#mecz #mundial #pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
#mundial #pilkanozna no i chyba Szwajcaria wygrywa z Bośnią. 3:0
Zaloguj się aby komentować
Po tym jak 32 lata temu ich ojcowie zagrali na Mundialu, ich synowie reprezentują Norwegię podczas tegorocznych MŚ. Wikingowie mogą być dumni!
#pilkanozna #ciekawostki #mundial #mundial2026 #norwegia

Zaloguj się aby komentować
Na tym mundialu najbardziej zaskakują mnie stadiony... Kto wymyśla takie projekty xD W Europie chyba takich dziwnych desjanów nie ma...
ps. Czesi i RPA to najgorsze repy na tym turnieju. Strasznie to się ogląda, jakby grali za karę.
#pilkanozna

Zaloguj się aby komentować
Skończyła się pierwsza kolejka fazy grupowej Mundialu, czas na jakies podsumowanie naszej dotychczasowej zabawy w #hejtotyper
#pilkanozna #mundial #mecz
Najwięcej dokładnych trafień (za 3 pkt)
5 - @Mordi @ZohanTSW
4 - @General_Kenobi @JustKebab
3 - @serel @DziadBorowy @bojowonastawionaowca @onlystat
Mecze - ile osób trafiło (dokładny wynik / sam rezultat / pudło, z liczby typujących):
Najlepiej typowane:
Niemcy - Curaçao 7:1 - 0 dokładnie / 34 rezultat / 0 pudeł (z 34) - jedyny mecz, którego nie spudłował nikt
Francja - Senegal 3:1 - 14 dokładnie / 20 / 2 (z 36) - najwięcej trafień co do bramki
Irak - Norwegia 1:4 - 1 / 33 / 2 (z 36)
Haiti - Szkocja 0:1 - 7 / 26 / 2 (z 35)
Argentyna - Algieria 3:0 - 9 / 24 / 3 (z 36)
Najgorzej typowane:
Hiszpania - Wyspy Zielonego Przylądka 0:0 - 0 / 0 / 36 pudeł (z 36) - nie trafił go nikt
Portugalia - DR Konga 1:1 - 0 / 1 / 35 (z 36)
Australia - Turcja 2:0 - 0 / 1 / 34 (z 35)
Arabia Saudyjska - Urugwaj 1:1 - 3 / 0 / 34 (z 37)
Katar - Szwajcaria 1:1 - 2 / 1 / 32 (z 35)
Serie
Najdłuższa punktująca: @ZohanTSW - 6 meczów z rzędu.
Najdłuższa bez punktów: @onlystat - 7 meczów bez punktu.
Lider zmieniał się 6 razy, @General_Kenobi wyszedł na prowadzenie dopiero przy 20. meczu.

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem ilu jest tu kibiców Milanu i interesuje się co dzieje się w klubie, ale obecna sytuacja jest trochę śmieszna trochę smutna.
Milan dzien po ostatnim meczu sezonu zwolnił CEO, dyrektorów technicznego i sportowego i trenera. Jest 18 czerwca. Zarządu dalej nie ma.
Miał być Rangnick ze swoim sztabem, ale za nic nie odpowiadający a mający najwięcej do gadania niejaki Zlatan Ibrahimovic go nie lubiał.
Teraz zabawna część. Negocjowali z dyrektorem eintrachtu Krösche, który polecił im zatrudnienie Amorima jako trenera. Zatrudnili Amorima a negocjacje z dyrektorem upadły xD
Ten sezon zapowiada się świetnie
#acmilan #pilkanozna #seriea
Włoska piłka poleciała na łeb na szyję i Milan jest idealnym tego przykładem. Patrząc na karuzelę trenerską we Włoszech to już wolę kogoś spoza tego kurwidołka. Fabregas pokazał, że w tej lidze można awansować do LM opierając grę na młodych piłkarzach i nowoczesnym podejściu. Na drużyny Allegriego nie dało się patrzeć chyba nigdy, żeby to jeszcze było catenaccio... ale nie, to było męczenie buły i liczenie, że coś wpadnie. Conte? Wygrywa tylko we Włoszech ostatnio (mam na myślę ligę, bo w LM to on jest od podawania punktów). Sarri, Spaletti... szkoda słów. Oby Gasperini wykorzystał możliwości jakie daje mu Roma. Więc lepiej ktoś spoza Włoch. Ale przy tych właścicielach i Zlatanie... to nie może się udać :(
@wewerwe-sdfsdfsdf Od kiedy Berlu sprzedał klub to już jest tylko gorzej - z jednym przeblysmiem z Piolim i Maldinim. Ale ten drugi im chyba nie pasował bo miał większy posłuch w klubie niż właściciel (I dobrze). I zdecydowanie lepiej próbować z kimś z zewnątrz, niż z kimś kto już w tym cyrku się śmieje.
Zaloguj się aby komentować
Mundial 1962 – świnia, pies i gwarek
Pięć miesięcy przed mundialem do Santiago przyjechali na losowanie grup włoscy dziennikarze Antonio Ghirelli i Corrado Pizzinelli. Tekst, który napisali, był nie tylko krytyczny pod względem infrastrukturalnym, ale wręcz rasistowski: Pizzinelli opisał stolicę Chile jako symbol kraju rozwijającego się, dotkniętego niedożywieniem, prostytucją, analfabetyzmem i nędzą. Gdy chilijski ambasador w Italii przesłał te artykuły do lokalnej gazety „El Mercurio", wywołało to falę oburzenia. Skutki ujawniły się pięć miesięcy później, podczas meczu Chile–Włochy.
Przed sześćdziesięciopięciotysięczną widownią Włosi wyszli na boisko z białymi kwiatami na znak pokoju – kibice odrzucili je z powrotem. Mecz zamienił się w serię bójek: obrońca Mario David sfaulował Leonela Sáncheza, gdy gracze otoczyli angielskiego sędziego Kena Astona, pomocnik Humberto Maschio uderzył pięścią Sáncheza, a po dziesięciu minutach od czerwonej kartki dla Giorgia Ferriniego ten odmówił zejścia z boiska, eskortowany w końcu przez policję. Sánchez, syn boksera, zrewanżował się Maschiowi i Davidowi serią uderzeń, a David przed przerwą posłał kopniaka w głowę Sáncheza i sam dostał czerwoną kartkę. Aston świadomie zagwizdał koniec meczu punktualnie po dziewięćdziesięciu minutach i pobiegł do tunelu, zanim za jego plecami wybuchły kolejne bójki. Chile wygrało 2:0. Brytyjski komentator David Coleman nazwał to spotkanie „najgłupszym, najbardziej obrzydliwym i haniebnym widowiskiem w historii futbolu".
Bitwa nie wydarzyła się w izolacji – w 1954 roku padało średnio 5,38 gola na mecz, w 1962 roku już tylko 2,78. Piłka stała się bardziej defensywna, cyniczna i brutalna, co Coleman uznał za egzystencjalną groźbę dla przyszłości mundiali.
Wybór Chile jako gospodarza nie był oczywisty – kraj rywalizował z faworyzowaną Argentyną. Szef chilijskiej delegacji Carlos Dittborn odpowiedział na przytyk prezydenta argentyńskiej federacji, że Argentyna „ma wszystko", słowami: „Właśnie dlatego, że my nie mamy nic, chcemy zrobić wszystko." Chile wygrało głosowanie FIFA 32 do 10, wykorzystując zręczną dyplomację między blokiem wschodnim i zachodnim. W maju 1960 roku kraj uderzyło najsilniejsze trzęsienie ziemi w historii pomiarów, zabijające tysiące osób. Dittborn proponował prezydentowi zrzeczenie się organizacji turnieju na rzecz pomocy ofiarom, ale ten odmówił, twierdząc, że ludzie potrzebują radości mundialu. Liczbę miast-gospodarzy zmniejszono z ośmiu do czterech. Sam Dittborn nigdy nie zobaczył turnieju – zmarł na zawał miesiąc przed jego rozpoczęciem, w wieku trzydziestu ośmiu lat. Reprezentacja Chile nosiła na koszulkach czarną opaskę na jego pamiątkę.
Brazylia przygotowywała się drobiazgowo jak w 1958 roku, choć tym razem bez Pelégo, który doznał urazu pachwiny w meczu towarzyskim i ostatecznie zagrał tylko jeden mecz fazy grupowej. Jego miejsce zajął inny bohater z 1958 roku: Garrincha. Manuel dos Santos – jego prawdziwe imię – urodził się z deformacją obu nóg, dzięki czemu obrońcy nie potrafili odgadnąć, w którą stronę zamierza ruszyć. Żył chaotycznie: miał co najmniej czternaścioro dzieci z pięcioma kobietami, pił, nie interesowały go pieniądze ani sława. Krótko przed wyjazdem do Chile na przyjęciu w Rio zafascynował się ptakiem gwarkiem, który umiał szczekać jak pies, gwizdać i wypowiadać zdania. Gubernator Rio Carlos Lacerda obiecał mu ptaka, jeśli wróci z pucharem.
W Chile, podbudowany przyjazdem swojej kochanki, piosenkarki Elzy Soares, Garrincha rozegrał serię występów uznawanych za jedne z najlepszych indywidualnych popisów w historii mundiali do czasów Maradony. Strzelił dwa gole w ćwierćfinale z Anglią – w tym samym meczu, gdy na boisko wbiegł bezpański pies, którego złapał, czołgając się i ujadając, Jimmy Greaves (pies się na niego wysikał). Rywalem Brazylii w półfinale było Chile, które wcześniej w ćwierćfinale pokonało ZSRR 2:1 dzięki dwóm strzałom z dystansu. Po powrocie do Moskwy radziecki bramkarz Lew Jaszyn został kozłem ofiarnym tej porażki – kibice wybijali szyby w jego mieszkaniu, a na jego samochodzie pisano obelgi. Jego żona wspominała, że bez telewizji Rosjanie znali ten mecz jedynie z relacji korespondenta agencji państwowej, znającego się bardziej na polityce niż na futbolu, co skłoniło opinię publiczną do obwinienia Jaszyna o utratę mistrzostwa.
W półfinale z Chile Garrincha strzelił dwa kolejne gole, ale za kopnięcie kolanem rywala otrzymał czerwoną kartkę – swoją czwartą w karierze, choć szef delegacji Brazylii utrzymywał przed komisją dyscyplinarną, że to pierwsza, a zdarzenie było tylko żartem. Dzięki naciskom dyplomatycznym – łącznie z biletem do Montevideo przez Paryż dla peruwiańskiego sędziego liniowego, który przezornie po meczu zdążył ulotnić się do Peru – karę umorzono i Garrincha zagrał w finale.
Czechosłowacja, niedoceniana finalistka, dotarła do finału dzięki ogromnemu szczęściu, jak sam zauważał w swoim dzienniku dwudziestodwuletni Jozef Štibrányi, autor zwycięskiego gola z Hiszpanią: „Nasz styl gry nie jest piękny, ale fortuna jest zawsze po naszej stronie." Reprezentacja przyjechała bez masażysty, ale z dwoma agentami służb bezpieczeństwa pilnującymi zawodników. W finale Josef Masopust dał Czechosłowacji prowadzenie, lecz Brazylia odpowiedziała golami Amarilda, Zita i Vavá (pierwszego zawodnika w historii ze strzelonym golem w dwóch różnych finałach), wygrywając 3:1.
Po powrocie do domu Štibrányi odkrył, że ojciec wydał już premię mundialową na parkiet do domu. Spółdzielnia w Trnawie podarowała mu i koledze Adamcowi żywe prosięta z czerwoną kotylionową kokardą na szyi – co wywołało gniew lokalnych komunistycznych urzędników, niezadowolonych, że spółdzielnia rozdaje świnie piłkarzom, choć nie wypełniła planu produkcyjnego. Policja musiała ścigać uciekające z chlewika prosię po ogrodzie.
Po finale gubernator Lacerda wysłał Garrinsze telegram: ptak gwarek czeka na odbiór. Elza Soares wmaszerowała do szatni mistrzów świata, mimo protestów nagich zawodników, i pocałowała Garrinchę. Zgodzili się wziąć ślub.
Turniej zapamiętano jednak przede wszystkim jako moment przełomowy dla taktyki futbolu – rekordowe sześć czerwonych kartek, fala kontuzji odnotowywanych przez chilijską prasę i spadek liczby goli świadczyły o nadchodzącej erze systematyzacji i defensywnego cynizmu, symbolizowanej przez triumf catenaccio kilka lat później. Anglik Bobby Charlton nazwał bezbarwny remis swojej drużyny z Bułgarią „żałosną zdradą wszystkiego, co powinien reprezentować angielski futbol" – nie wiedząc, że właśnie w Anglii rodził się system, który cztery lata później odbierze Brazylii tytuł.
Tekst został skompilowany przy użyciu AI oraz książki "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Zdjęcia zaczerpnięte z tej strony.
#pilkanozna #mistrzostwaswiata #mundial
#owcacontent





Zaloguj się aby komentować

Wieczór i noc z środy na czwartek przyniosły nam kolejne mundialowe emocje - zaczęło się od festiwalu bramek między Anglią i Chorwacją (4:2), potem doszło do późnego rozstrzygnięcia w starciu Ghany z Panamą (1:0), a na deser otrzymaliśmy absolutny debiut na MŚ w wykonaniu Uzbekistanu, który...
Chyba najlepszy mecz na tym turnieju do tej pory.
#pilkanozna

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
No i po meczu. Szkoda Chorwatów.
#mecz #pilkanozna #mundial2026 l
Zaloguj się aby komentować