Miłośnikom napierdalanek muzycznych polecam ten piękny materiał. Dwie kapele Haywire i No Guard. Szczególnie ci pierwsi pokazują klasę. Hardcore prosto z Bostonu ze wszystkim, co najlepsze w graniu typowym dla tego miasta. Mam nadzieję, że panowie zawitają wkrótce do Polski, bo na ich koncercie w zeszłym roku nie byłem. Czego teraz bardzo żałuję.
W temacie #soul chciałem zaprezentować album Tiny Turner. Trudno mi było się zdecydować na jakiś najbardziej wyraźny i trafiłem na kompilację zatytułowaną Soul Deep.
Kilka słów ode mnie - uwielbiam twórczość Tiny Turner. Fantastyczny głos, świetne teksty, mieszanka stylów z rockowym pazurem. Ale mi zawsze będzie się kojarzyć z początkami jej kariery czyli utworami w tematyce soul i R&B.
@Yes_Man Dzięki za przypomnienie o Tinie, pamiętam ją jako artystkę, która za każdym razem jak wracała to robiła to z przytupem. Ma świetny głos i potrafi z niego korzystać.
3 ulubione utwory - Another Way, The Riddle, La Passion
Mając te 6 lat jak wychodził ten album - miałem go totalnie w d⁎⁎ie. Później pojedyncze utwory przewijały się czy na vivie i zazwyczaj mnie wkurzały. Te 4 lata temu jak słuchałem ten album - nie wiem, czy miałem chwilowy brak mózgu, czy co. Wówczas album mi się bardzo spodobał.
Nie jest to album z gatunku "ujowych", no ale nie oszukujmy się - jest taki sobie. Ratują go tylko i wyłącznie hity.
La Passion, najlepszy utwór z tego albumu, będzie mi się kojarzyć z latami 2020-2021. No i kojarzy mi się z jedną osobą, z którą stety/niestety nie jest mi już po drodze. No cóż. C'est la vie. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
3 ulubione utwory - Dzieciaki Atakujące Policje '98, Nasze ciała '98, Analogs Rules '98
Gdybym miał określić jeden zespół, który totalnie mi się przejadł, który mnie niemiłosiernie męczy, a który kiedyś lubiłem - to właśnie byliby to Analogsi.
Kiedy człowiekowi się zmieniają priorytety i patrzy na świat nieco inaczej - nierzadko człowiek rezygnuje z niektórych zespołów. To wszystko sprawia, że człowieka irytuje zespół, który się kiedyś lubiło. A może to nie zespół, a sytuacja, w jakiej się człowiek znajdował? Nie wiem, ale się domyślam.
Tak czy inaczej, 2.5* to max na co ten album zasługuje. A i tak wydaje mi się, że to za dużo.
3 ulubione utwory - You're My Heart, You're My Soul, You Can Win If You Want, Diamonds Never Made a Lady
Kolejny album bliski mojemu sercu. Modernów poznałem mając, bo ja wiem? Z 3 lata? W czasach, gdy ledwo odrastałem od ziemi, MT słyszałem nierzadko (ale też nie codziennie). Modern Talking wróciło do mnie jakoś na początku technikum. I w sumie tak jakoś zostało.
Pierwszy album wspominam wyjątkowo miło, trochę kojarzy mi się z czasami beztroski.
No, ale nie jest to najlepszy ich album moim zdaniem.
Dobra, wczoraj nic nie wrzuciłem to trzeba nadgonić. Może się uda jeszcze wbić 100 piorunów do wyzwania xD
Tag do czarnolistowania: #wszystkiealbumyarmando
Album nr 40: Alice Cooper - Trash
Ocena ogólna: 89,44% (4,5* + )
3 ulubione utwory - Bed of Nails, Hell is Living Without You, House of Fire
Nie jestem jakimś fanbojem Alice Coopera, ale muszę przyznać, że ten album bardzo lubię.
Poza wejściowym, kultowym "Poison" mamy tu całkiem sporo przyjemnych utworów. Może tekstowo nie jest to górnolotny album, ale uważam go za kawał dobrej muzyki.
Na koncercie Lemon'a byłem raz. Roz*ebał mi wtedy system. To miało ogromną moc. Teraz żałuję, że nie widzę tego na żywo. Nawet, jak grają smęty...
#wosp #muzyka