Zaloguj się aby komentować
Pseudo sterownik mi pokazał 21.37 na sondzie ds18b20
#2137 #heheszki #cenzopapa #gownowpis #elektronika

Zaloguj się aby komentować
12 442,75 + 21,37 + 21,37 + 11,39 + 21,37 = 12 518,25
No to kolejnych parę papatonów do kolekcji, a przy okazji pękło 200 km w kwietniu
Dzisiaj było fajnie, bo wybiegłem przed piątą rano i było -2°C
Przede mną weekend, pewnie się domyślacie co wpadnie xD
Za to od poniedziałku zmienia mi się trochę harmonogram dnia - a zwłaszcza poranków - i obawiam się, że ciężko będzie strzelać codziennie papatony, średni dystans raczej zmaleje.
No i koniec końców odpuszczam Cracovia Maraton
Miłej reszty piątunia!
#sztafeta #bieganie #2137

Tak. To ja uznałem, że to wystarczy do przyznania osiągnięcia
W sumie... (150 km)
W sumie... Hardkor edyszyn! (200 km)
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
12 065,40 + 21,37 + 21,37 = 12 108,14
Jestem prosty enron, mam obowiązki enrońskie.
KRYĆ SIĘ!
I mokrych jajek
#sztafeta #bieganie #2137 #swieta

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
11 919,09 + 12,37 + 9,00 = 11 940,46
No masz, gapa ze mnie xD
Miał być standardowy papatonik, dzień w miarę luźny - więc się specjalnie nie spinałem, wstałem spokojnie przed 6. Miałem spokojnie sobie pobiec - a tymczasem obudził się najmłodszy syn, a po chwili drugi... i zgłosił problem z bólem barku (ostatnio go sobie popsuł), więc trzeba było kombinować jak go ratować. Szczęśliwie kąpiel i okład z żywokostu naprawiły sytuację, a już się zastanawiałem czy na sygnale z nim nie jechać na jakiś SOR...
Wyruszyłem w końcu o 7:22 - i biegło się przyjemnie, choć powoli. Doleciałem do piekarni po 7 kilometrach, kupiłem chleb zamówiony przez żonę... a tu telefon. Już się bałem, że coś poważnego - ale okazało się, że lista zakupów rozszerzyła się o piersi z kurczaka - i to w trybie CITO xD Jedyne dwa sklepy w których kupuję mięso w Krakowie to mój osiedlowy i drugi, koło którego właśnie byłem - a że nie chciałem ryzykować że ten osiedlowy jest zamknięty (albo pusty), to kupiłem od razu te filety i z bólem serca ruszyłem najkrótszą drogą do domu. Dotarłem, dobijając do minipapatoniku czeskiego - tak na wszelki wypadek, gdybym nie dostał pozwolenia na dalszy start
I co zrobiłem? A raczej co miałem zrobić? Stop, klik klik, wznów później, gotowe.
A co zrobił zegarek, czyli co zrobiłem ja? Bzzt aktywność zapisana xD
No nic, widać tak było pisane
Jak zwykle niespecjalnie się starałem, a im później tym bardziej zaczynałem cisnąć. Kurde niereformowalny głupek xD nigdy się nie nauczę dać se na luz… Niedługo po starcie byłem szesnasty, ale że nasz parkrun jest dość specyficzny z licznymi podbiegami i ostrymi zakrętami/nawrotkami, to na koniec awansowałem do 10. pozycji, którą mi kolega ukradł niedaleko przed metą - sam dotarłem równo w 23 minuty, więc nie tak źle jak na staruszka po 13 kilometrach biegu
A potem znajomy wysłał fotkę - akurat postanowił sobie strzelić parkrun na Błoniach, który zawsze jest obstawiony przez najszybsze dziki. Fotka z jego tokenem po ukończeniu... tokenem numer 1
A żeby już nie zanudzać - to życzę Wam wszystkim Wesołych, Radosnych, Pogodnych, Błogich, a jeśli ktoś chce to i
ROZBIEGANYCH Świąt, kochani!
#sztafeta #bieganie #2137

Tak, to ja to liczyłem. Tak, wyszło, że zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Cóż za śmieszek musiał dać tę konkretną godzinę na opakowaniach telefonów dla starych ludzi.
#heheszki #2137

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
11 667,92 + 21,37 + 21,37 = 11 710,66
I tak sobie mija dzień za dniem na tej wsi
A dzisiaj luzik - dzień niespieszny, żadnego ciśnienia, jedynie trzeba było kupić chlebek do święcenia i banany
Wczorajszy papaton ominął okolice Wisły, takoż i dzisiejszy - ileż można biegać tą samą trasą? Pewnie jutro tam wrócę, może boćki już dotarły? Zobaczymy.
Aha, bynajmniej nie szykuję papatonowego kwietnia - tak po prostu wyszło
Miłego Piątunia!
#sztafeta #bieganie #2137

To ten moment, w którym z przykrością informuję o osiągnięciu
Ja nie dam rady?! (21,37 km)
Kapitan barki (kwiecień)
W sumie... (60 km)
Nie mogę rozmawiać bo biegnę! (10 000 km)
Dokumentalista (20 zdjęć)
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować