Dzień 254., strona nr 304
Gierek odwiedził Breżniewa w jego luksusowej willi. Z podziwem ogląda dom pełen przepychu, a gdy skończył oględziny, pyta Breżniewa, w jaki sposób zbudował sobie taki wspaniały dom. Breżniew pokazując widok za oknem, mówi:
- Widzisz to osiedle tam w oddali?
- Widzę.
- No właśnie. Jak je budowali, to jedna cegiełka szła tam, jedna tu...
Po jakimś czasie dochodzi do rewizyty - Breżniew przyjeżdża do Gierka. Radziecki gość jest zaskoczony pałacem, w którym rezyduje polski gospodarz.
- Słuchaj, Edward - mówi - ależ to jest oszałamiające. Taki biedny kraj, a ty masz taki pałac. Jak to zrobiłeś?
- Widzisz to osiedle naprzeciwko? - pyta Gierek
- Nie, nie widzę - mówi rozglądając się Breżniew.
- No właśnie...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki