@WatluszPierwszy tylko ze w aptece jeszcze jest różnica kto jest za ladą. Na pierwszy rzut oka baba to baba, ale może to być technik albo magister farmacji. Technik spoko, wyda ci leki, ogarnie receptę. Ale jeśli potrzebujesz coś więcej- skonsultować się w terapii, poprosić o dobór leku na przypadłość, to wołasz panią magister.
Więc w tym przypadku to nie tylko jakiś dyplom, ale prawo wykonywania zawodu medycznego, zupełnie jak lekarz. A tych się z automatu doktorami nazywa.
Zaloguj się aby komentować