Szukam ciekawych propozycji na wykorzystanie bonu turystycznego. Najlepiej w okolicach #lublin ale niekoniecznie. Wygasa 31 marca i szkoda by się zmarnował. Wszelkie propozycje mile widziane. Swoją drogą organizacja tego bonu woła o pomstę do nieba. Wyszukiwarka wywala listę nazw firm co jest tak pomocne jak trzecia noga. Większość atrakcji albo nie informuje o bonie albo ma to gdzieś głęboko pochowane. Tak to jest z tymi socjalistami, chcieli dobrze a łajno wyszło. Było mi dać 500 zł do ręki to bym miał na benzynę i pojechał na Wolin zobaczyć festiwal słowian i wikingów albo do Biskupina. A tak to doopa ... #turystyka
@tmg na travelist.pl masz bazę hoteli z promocjami. Tam gdzie można wykorzystać bon masz dodatkową adnotację. Możesz filtrować po miastach. Na booking bodajże też jest opcja w filtrach do zaznaczenia 'płatność bonem'.
Serio zlikwidowali rejsy na Bornholm z Kołobrzegu? Jprdl… a chciałem sobie pojechać w tym roku z rowerem. Z Poznania by było idealnie - PKP do Kołobrzegu i cyk na prom.
jaki namiot powinienem wybrać do 1000zł ( wolałbym do 800zł ale jeśli te 200zł robią różnice dużą to już obojętnie), dwuosobowy najlepiej na 4 pory roku, chciałbym kolorystykę jakąś naturalną ( wiem że i tak trzeba dodać siatkę maskującą) bo przewiduję stealth camping, myślałem nad lanshanem. Bardzo zależy mi na niskiej wadze.
Drugie pytanie jaki model powerbanku i jaka pojemność wam starcza na ile
Kompletowania ekwipunku przed sezonem ciąg dalszy... Na OLX wyczaiłem małą kuchenkę spirytusową za 3 dyszki. Co ciekawe w innych miejscach wołali za nią wielokrotnie więcej więc chyba jakaś okazja . Przyda się na #bushcraft i #camping . Wcześniej używałem płonących w podziurawionej puszce po pasztecie pastylek ale to było raczej lamerskie. Nie wrzucam recki jak to się pali bo już jeden rusek to całkiem fajnie pokazał na YT . W każdym razie opinie są bardzo dobre. Dowieźli mi też denaturat :). Jedyna wada jąką widzę to że ma szeroką podstawkę i kubka już nie postawię jak to dawniej bywało. Muszę nabyć coś szerszego. Najlepiej by mi w to ta kuchenka wlazła.
@pavlucco właśnie takiego krzyżaka wolałem uniknąć. Przy paleniu pastylkami też używa się rozkładanej metalowej podstawki która swoje waży. Dzięki za info o paliwie do biokominków, jak denaturat się nie sprawdzi to dam mu szansę. Jest jeszcze jedna sprawa, nie jestem pewien czy kuchenki na gałązki są dozwolone w programie "zanocuj w lesie". To są raczej mini ogniska i nie podpadają pod kuchenki gazowe które już w "moim" nadleśnictwie są już dozwolone.
@tmg dozwolone nie są. Przyznam się, że pale ogniska, ale gdy wilgotność jest na tyle dużą, że nie grozi zapaleniem lasu. Wykupię dziurę, zrobię dokoła wał z ziemii i jest ok. Lesniczy bywają wyrozumiali, bo czesto pilarze i myśliwi robią sobie ogniska, gorzej Straż Leśna. Latem jak już jadę to tylko kuchenka gazowa, bo nie wydziela iskier i przez to redukuje ryzyko zapalenia.
@pavlucco wg mnie małe ognisko palone przez rozumnego człowieka z wszelkimi zasadami bezpieczeństwa jest nieszkodliwe bez względu na porę roku. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zaprószyć ogień w lesie. W każdym razie ja wolę tego poniechać by uniknąć problemów. W tym kraju każdy kto włoży mundur to czuje się jakimś bogiem, szczególnie różne straże i tylko czeka by przywalić jakiś mandacik.
Babia Góra tego weekendu była piękna, ale o szczytach mogliśmy zapomnieć. Niestety, warunki pogodowe a przede wszystkim silny wiatr odebrał szanse na sukces. Cóż, trzeba będzie koniecznie wrócić i spróbować jeszcze raz. Za duży niedosyt pozostał po tym wyjeździe.
Tomki, lataliscie na wczasy z TUI? Jak opinie? To normalne, że w stacjonarnym biurze tui zaśpiewali mi za wyjazd jakieś 2 koła więcej niż jak wyklikalem przez internety?
@kubolex u mnie też taka sama kwota przez internet i w biurze. Generalnie jestem względnie zadowolony, nigdy problemu nie miałem (ale to ponoć zależy od kierunku).
@Qazx @TheLastOfPierogi to ciekawe, byłem dziś ogarniać Albanię i babeczka mi podała sporo więcej niż wyklikalem w internecie, może jakieś droższe pakiety dobrała czy coś.
Hej chłopaki hejciaki. Zimowa masakra za oknem nie odpuszcza więc tym chętniej przygotowuję się do sezonu wodnego. W tym poście radziłem się w temacie zakupu kajaka ale po intensywnej burzy mózgów doszedłem do przekonania że to nie jest najlepsza opcja. Skończyło się na tym że kupiłem 12 stopowy #sup Atlas Aqua Marina. Oto male #chwalesie . Żem to z trudem napompował zasapawszy się nieco. BTW elektryczna pompka za prawie 300 zł to zły pomysł bo pompuje tylko do 1 bara (co jest najłatwiejsze). Resztę i tak musisz dobić ręczną.
Na Olx za stówkę kupiłem dwie używane ale solidne kamizelki oraz nowiutki plecak typu dry bag (też za stówkę).
Sup jest wielki i dobrze bo bałem się że nie zmieszczę się tam z synem ale bez potrzeby. Jedyna rzecz która mi się nie podoba to jakość wiosła ale na to byłem przygotowany bo wielu pisało że zatrzask regulacji długości wiosła nie działa. No i to prawda, muszę to jakoś naprawić.
Ogólnie z supa jestem mega zadowolony i pewnie go już wypróbuję wczesną wiosną. Myślę jeszcze o zakupieniu takiego gumowanego obuwia tylko na razie waham się czy mi to potrzebne.
@golden-skull hehe, trzeba sobie pewne sprawy spokojnie sprawdzić w środowisku testowym by nie było kichy na produkcji hihi. Idziesz w buszkraft z namiotem a tam brakuje rurek i szlak trafia człowieka. Albo nie umiesz rozłożyć, wyciągasz instrukcję a inni westmani wyją ze śmiechu.
Dołącz do Wielkiego Marszu dla Odry na chwilę, kilka godzin, jeden czy dwa dni, albo tydzień lub dłużej – Ty decydujesz. Będzie nam bardzo miło iść razem wzdłuż rzeki, iść razem dla rzeki, ucząc się dostrzegać w niej tę, którą jest: osobę
Wielki Marsz dla Odry rozpoczynamy dokładnie 20 kwietnia 2023 roku, podczas nowiu. Będziemy towarzyszyć naszej krewnej, rzece, od miejsca, w którym rodzi się, do miejsca, w którym łączy się z morzem. Chcemy towarzyszyć Odrze w ciągu jej całego życia. To jeden z celów marszu – być przy tej, która od dekad cierpi wskutek działań człowieka. Drugim celem jest nagłośnienie możliwości uznania Odry za osobę prawną.
Początkiem wędrówki będzie źródło Odry. 6 maja organizujemy we Wrocławiu manifestację. Finał marszu przewidujemy zaś na dzień 3 czerwca. Tym samym będziemy towarzyszyć tej niezwykłej rzece przez około 45 dni, aż do jej ujścia do Bałtyku. To mniej więcej tysiąc kilometrów wędrówki przez dzikie i mniej uczęszczane oraz zaludnione i zurbanizowane tereny zlokalizowane w pobliżu rzeki. Osoby biorące udział w marszu będą towarzyszyć Odrze dzień i noc, wspomagając akcję uznania jej za osobę, a co za tym idzie – za osobę prawną. Marsz będzie okazją do poznania rzeki, jej zróżnicowanego charakteru, bioróżnorodności oraz do doświadczenia i rozpoznania tętniącego w niej życia. Zależy nam również na zainteresowaniu mediów tematem, ponieważ chcemy, aby idea postrzegania rzek, a w przyszłości również lasów, parków narodowych oraz całej Ziemi jako osoby, stała się obecna w dyskursie publicznym.
@sullaf Ktoś wpadł na pomysł, żeby mapę świata podzielić na siatkę kwadratów.
Zabawa polega na tym, żeby rejestrować aktywności z nagrywaniem lokalizacji. Jeśli aktywność znajduje się w kwadracie, to Ci go zalicza. I tak zbierasz ich jak najwięcej (All), jak najwięcej których krawędzie stykają się z innymi zebranymi kwadratami (Yard) oraz największy kwadrat główny (Uber) złożony z zebranych kwadratów które tworzą razem kwadrat
Ja nagrywam bieganie/rower/spacery po górach zegarkiem, Strava automatycznie zasysa z Garmina, a wszystkie kwadraciarskie programy żerują już na danych ze Stravy
Jak to w końcu jest z kamizelkami ratunkowymi, czy muszę je mieć na statku (kajaku/żaglówce/supie) czy też muszę mieć ją założoną na siebie. Bo z prawa wynika że musi być na statku ale nic nie mówi o tym bym musiał ją nosić. Jeśli tak to czemu jakieś ratowniki się do mnie przypływają i straszą mandatami że nie mam jej na sobie tylko na niej się opieram? Można ich olać w takich przypadkach? Ignorancja czy nadużycie władzy?
@WolandWspanialy dlatego mnie to dziwi że ratownicy wprost straszą mandatami jak się nie ma na sobie kamizelki (chociać mam ją przy sobie). Czyli są to bezprawne groźby i będę je olewał od tej pory. Swoją drogą nie jestem przeciwny założeniu kamizelki gdy warunki są groźne albo ktoś słabo pływa.
@tmg Aż zacząłem szukać czy są jakieś wyjątki dla kajaków ale nic nie znalazłem, być może jest to kolejny przykład bałaganu prawnego albo ja nie umiem szukać. W każdym razie środki ratunkowe mają być ale nie ma też nigdzie obowiązku ich noszenia. W Twoim wypadku może to był akwen prywatny ?
P.S. Jakby co to znalazłem "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY 1) z dnia 5 listopada 2010 r. w sprawie wymagań technicznych i wyposażenia statków żeglugi śródlądowej"
Tam jest napisane:
§ 6.
Statek, z wyjątkiem statku na stałe zacumowanego do nabrzeża, powinien być wyposażony w pasy lub kamizelki ratunkowe w liczbie odpowiadającej liczbie osób znajdujących się na statku oraz w koła ratunkowe.
Statek pasażerski powinien być wyposażony dodatkowo w pasy lub kamizelki ratunkowe dla dzieci, w liczbie odpowiadającej 10 % maksymalnej liczby pasażerów.
Czyli inaczej niż ja pamiętam z kursu (ilość kamizelek = ilości osób dopuszczonych na statku)
@WolandWspanialy akwen na którym się stale o to przywalają jest publiczny. To Zalew Zemborzycki w Lublinie. Następnym razem dla pewności zażądam podania podstawy prawnej a jak nie to każę spadać na drzewo. Zaczyna mnie ogólnie to już wnerwiać, chodzi mi o to że kraj staje się represyjny ponad miarę a komendanci sobie szczelają z granatników po komendach i nic (może jeszcze wywalczy odszkodowanie znając życie).