Dzien dobry #hejto30plus

Społeczność

Społeczność
Dzien dobry #hejto30plus
Zaloguj się aby komentować
Paczkomaty są fajne*
Zamówiłem dostawę kurierem do domu, bo była kilka złotych tańsza niż do paczkomatu (zwykle jest na odwrót, dlatego przede wszystkim z nich korzystam). No i ktoś mi puka właśnie do domu. Zero powiadomień, niczego. Ostatni mi jacyś fejkowi kominiarze chodzili, więc ostrożnie otwieram. Pytam się "kto tam", "halo?". I nic. Jeszcze raz, już prawie krzycząc - odpowiedź "Kurier.". Po otwarciu dał mi paczkę, "Nazwisko.". Hę? "No nazwisko pana." Wszystko takim pretensyjnym tonem, a ja zaskoczony wydukałem to nazwisko wreszcie i sobie poszedł. "Dziękuję, do widzenia?" - już nie odpowiedział.
Więc już rozumiem dlaczego było taniej xD
Ale na serio, mniej kontaktu jest złotem czasami. Dlatego paczkomaty są fajniejsze, bo przynajmniej masz pewność, że poinformuje o paczce i możesz ją odebrać na swoich zasadach. A jak nie wiadomo kto do chaty może wparować po otwarciu drzwi no to czemu mam otwierać?
(*) Dlaczego gwiazdka? Bo jak jest postawiony gdzieś, gdzie pasuje jak pięść do nosa, albo jest 5 paczkomatów różnych firm w odległości 100 kroków wszystkie, każdy stoi w inną stronę i upstrzony jest różnej maści kolorkami, to nie jest fajnie, bo powoduje to syf w przestrzeni. Wolałbym już, żeby na dole w klatce schodowej bloku, zamiast skrzynek pocztowych był właśnie taki paczkomat. Jakie jest wasze zdanie?
#zalesie #kurier #problemypierwszegoswiata #paczkomaty #spoleczenstwo #transport

Zaloguj się aby komentować
No, to pospane 🤬 idę i zakład, że jak będę potrzebował się skupić, to wtedy dopadnie mnie śpioza i będę zmuszony, wbrew sobie, walnąć krótką drzemkę. Taką nie za długą, ze 3h...
Byle tylko było to, jak dzieci będą w szkole i stara nie sapala, że czas wolny przesypiam, zamiast z nią spędzać.
#dziendobry #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Cześć wszystkim, to mój pierwszy dzień. Pozdrawiam każdego dobrego człowieka.
#hejto #wykop
Zaloguj się aby komentować
Obejrzałem sobie pierwszy sezon Faudy, a tu już 3. Fajnie, że zaraz muszę wstać a nałykałem się tyle światła, że w moim wypadku bez szans. I tak to jest
Zaloguj się aby komentować
A gdyby tak w przyszłości wynaleziono programowanie istot żywych? Na poziomie najmniejszych żywych komórek?
Zaloguj się aby komentować
Z jednej strony chce być traktowana jak poważny przedsiębiorca i manager. Z drugiej nosze czapkę. Kocia mordą i uszami
#logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Są tu jacyś ludzie od ubezpieczeń?
Potrzebuje ubezpieczenie na życie w wypadek śmierci
#ubezpieczenia
Zaloguj się aby komentować
jutro mam oddać zadanie testowe rekrutacyjne na które miałem tydzień a jeszcze nie zacząłem xd fuck my life.
#praca
Zaloguj się aby komentować
Wiecie z czego jestem naprawdę dumny? Że kiedy przyszedł ten moment zachowałem się jak człowiek.
Pochodzę z Wrocławia, lecz tak się potoczyło że od wielu lat mieszkam i pracuję w Niemczech. Zostawiłem we Wrocku kawał życia, ale także wielu znajomych, również tych narodowości ukraińskiej.
Kiedy wybuchła wojna, coś tam podzwoniłem po nich, okazałem wsparcie - nie angażowałem się za bardzo w temat jako, że miałem trochę problemów w życiu. Aż do czasu, kiedy pewnego popołudnia (jakoś miesiąc po inwazji) zadzwonił do mnie Władek (tu imię zmieniłem) - mój bardzo dobry kumpel i zarazem fryzjer we Wrocławiu. Gadka szmatka, co tam u ciebie itd. itp. aż wypalił w końcu czy nie byłoby takiej możliwości, czy nie mógłbym mu pomóc, on mi zapłaci. W pierwszej chwili myślałem że chodzi o jakąś pierdołę. Okazało się, że szuka kogoś kto pojedzie po jego mamę i siostrę (ojciec nie żyje), aż do Lwowa. Co się jeszcze okazało? Że chłop mając multum znajomych nie uzyskał od nikogo takiej pomocy i zdesperowany na sam koniec zadzwonił do mnie wiedząc, że już od lat nie mieszkam we Wrocławiu i jestem za granicą. Powiedziałem, żeby dał mi godzinę, oddzwonię.
Dwa dni później byłem już w trasie ok. 1200km w jedną stronę z przystankiem we Wrocławiu po Władka. Nie poznałem chłopa, z którym jeszcze parę lat temu obskakiwaliśmy okoliczne kluby. Był strzępkiem nerwów, jednak ucieszył się jak małe dziecko kiedy zapukałem do drzwi mieszkania które wynajmował, prawie zaczął płakać.
No to wio po rodzinkę. Podróż w Polsce przebiegała bez żadnych przeszkód. W Przemyślu musiałem zostawić kumpla i dalej już jechałem sam. Pogranicznicy nie robili żadnych problemów, cały czas też byłem w kontakcie telefonicznym z Władkiem. Kiedy dojechałem do celu, w jednym z mieszkań w bloku na obrzeżu miasta czekała na mnie mama Władka i jego młodsza siostra, które wydawały się być zaskoczone, że w ogóle przyjechałem a zarazem bardzo mi dziękowały. Co prawda nie znam ukraińskiego ale Władek tłumaczył mi wszystko przez głośnomówiący.
Jechaliśmy do Przemyśla w ciszy z powodu barier językowych, jednak czułem z ich strony wielkie przejęcie i stres. Co chwila dzwonił Władek z pytaniem czy wszystko w porządku itd. Niestety na granicy ukraińscy pogranicznicy zrobili nam kontrole auta, sprawdzanie dokumentów itd. Nie wiem czemu, ale bałem się, że mnie nie przepuszczą do Polski :D
Tak więc, w Przemyślu znaleźlismy Władka (pomagał przy rozładunku ciężarówki z darami) i wtedy sam już nie mogłem powstrzymać łez widząc jak płacze mama Władka obejmując z całej siły syna. Oczywiście nie przyjąłem od nich żadnych pieniędzy mimo, że Władek usilnie nalegał.
To wszystko zmieniło mnie w pewien sposób. Jakoś tak zawsze starałem się być obojętny na pewne sprawy, nie angażować się w nie. W pewien sposób dlatego, że tak mi było wygodniej żyć. Ta podróż, skłoniła mnie do pewnych przemyśleń nad własnym życiem, o tym co tak naprawdę jest w nim ważne. Dziś w pewnym sensie jestem wdzięczny Władkowi, że zadzwonił wtedy po mnie bo od tego czasu czuje się lepiej jako człowiek.
#przemyslenia #mojahistoria #czujedobrzeczlowiek #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Kto zarobił ten zarobił a czy już kanał na mierzei zarabia? Do Elblaga wpływają kontenerowce a nad zalew okręty MW?
#mierzeja #elblag #polskiewały
Zaloguj się aby komentować
Przy takim niżu demograficznym dla osób bezdzietnych nadejdą trudne czasy. Teraz już jak się przyjął stereotyp "starej baby w kolejce u lekarza". A to jeszcze nic, będzie coraz gorzej. I to jeszcze starych bab i dziadów bez dzieci, a kto ma dziadków ten wie jak to jest ważne. Mniej dzieci to oznacza też mniej osób do opieki, nawet za kasę. Czuję, że będą to naprawdę drogie usługi. Trochę się upaliłem, więc napiszcie mi czy przesadzam, bo taką rozkminę właśnie mam xD
#rozkminy #przemyslenia

@Miedzyzdroje2005 no tak, ale to są problemy na teraz. I żyć jakoś trzeba. Ale jak tak się człowiek zastanowi co będzie później, gdy zaczną się ograniczenia itd. to dopiero będzie problem. Większość z nas odwiedza swoich rodziców, dziadków, pomaga im itd. Ale jeszcze praktycznie dla każdej osoby starszej bez bliskiej rodziny jest jeszcze z reguły oferowana jakaś pomoc, choćby sąsiada. Na naszą starość bedzie paru młodych na całe osiedle dziadków. Już teraz jest kiepska sytuacja takich osób, a będzie ich plaga.
Zaloguj się aby komentować
moze i bym wspolczul, wybaczyl chmielnickiego i wolyn, a nawet pomogl ukraincom, ale przez te ich obrzydliwa propagande i zasrywanie internetu - prezydent tut, w ukrainie, praca bojowa, zniszczenie slawojki w obwodzie chujskim - szczerze ich nienawidze.
nie mowiac juz o tym jak pis im obciaga z polykiem, a swoich obywateli traktuje jak gowno
specjalnie bez tagu

Nawet nie żyłeś jak był Wołyń, a może cofnijmy się do czasów który kogo uderzył pierwszy maczugą w Jaskini. Wybacz ale takie wyciąganie przeszłości nie ma logicznego dla mnie sensu. Jak mój wujek kiedyś odgrzebał rodzinne korzenie to są jakieś Polsko, Fracusko, Niemieckie. Na jakimś etapie w przeszłości wszyscy pochodzimy o tej samej matki i tego samego ojca z tego samego plemienia.
Zaloguj się aby komentować
Huta Katowice 1981, niedługo przed pacyfikacją strajku.
Jedno z moich ulubionych zdjęć, które wywołuje u mnie niesamowicie depresyjny nastrój. Ta polska szarość, mokre od roztopionej brudnej brei ulice, ludzie czekający przygarbieni na głośnego, zimnego i zatłoczonego Jelcza. Wręcz da się tu usłyszeć odgłosy kotłów, maszyn, syk upuszczanej z pieców pary który zagłusza wszystko dookoła. Dwa poniższe teksty chwytają mnie podobnie i oddają to uczucie, tej takiej szarej, codziennej, przemysłowej polskiej beznadziei tamtego czasu.
Kult - Tan (fragment)
"Czekanie
Nowy dzień
Wstań
To znowu nowy dzień
To poranne podróże, raz krócej, raz dłużej
W obie strony, przygarbiony, pochylony
W obie strony, przygarbiony, pochylony
W obie strony...
Pracujesz dla fabryki
Fabryka żywi
I życie dla fabryki
Śmierć dla fabryki"
NN próbuje sobie przypomnieć słowa modlitwy, Stanisław Barańczak
Ojcze nasz, któryś jest niemy,
który nie odpowiesz na żadne wołanie,
a tylko rykiem syren co rano dajesz znać, że świat
ciągle jeszcze istnieje,
przemów:
ta dziewczyna jadąca tramwajem do pracy
w tandetnym płaszczu z trzema pierścionkami
na palcach, z resztą snu w zapuchniętych oczach,
musi usłyszeć Twój głos,
musi usłyszeć Twój głos, by się zbudzić
w ten jeszcze jeden świt.
Ojcze nasz, który nic nie wiesz,
który nie patrzysz nawet na tę ziemię,
a tylko codzienną gazetą obwieszczasz, że świat, że nasz świat,
trwa uporządkowany: spójrz,
ten mężczyzna siedzący za stołem, schylony
nad kotletem mielonym, setką wódki, płachtą
popołudniówki tłustą od sosu i druku,
musi wiedzieć, że ty także wiesz,
musi wiedzieć, że wiesz, aby przeżyć
ten jeszcze jeden dzień.
Ojcze nasz, którego nie ma,
Którego imienia nikt nawet nie wzywa
prócz dydaktycznych broszur piszących Cię z małej litery, bo świat
radzi sobie bez Ciebie,
bądź:
ten człowiek, który kładzie się spać i przelicza
wszystkie te dzisiejsze
kłamstwa, lęki, zdrady,
wszystkie hańby konieczne i usprawiedliwione
musi wierzyć, żeś jednak jest,
musi wierzyć, żeś jest, aby przespać
tę jeszcze jedną noc...
#historiajednejfotografii #poezja #slask #rozkminy

Zaloguj się aby komentować
Siemano Hejtowicze!
Macie jakiś pomysł jak rozwiązać mój problem? Mikrofon na statywie jest lekko za ciężki, i tak dojechałem plastikową część, że poodpadała. Dosłownie brakuje minimum docisku by mikrofon nie opadał.
Żółte - ujebana zakrętka, myślałem zdjąć tę zaślepkę, ale poczekam do jutra chyba na spokojnie.
Czerwone - myślałem nad jakimś wspornikiem.
Statyw to Mozos SB38, o gwarancji mogę zapomnieć bo do⁎⁎⁎⁎łem tą plastikową część kluczem nawet, i trzymało ale jak kilka razy ruszałem to puściło, i znowu musiałem dokręcić, i tak kilka razy aż ten plastik odpadł, że już szczypcami nie chwycę xD. Mikrofon za ciężki, ja dokręcałem więc na własną rękę coś muszę zdziałać. Mikrofon to Krux 1000 z rurką 50cm wydłużającą, więc trochę wagę przekracza.
Co macie za pomysły? Myślałem własnie nad wspomnianym wspornikiem lub zerwać na siłę ten plastik i dokręcić tam "wewnątrz" ręcznie. Na zdjęciu zamieszczam zajechane pokrętło + pokrętło sprawne które jest znacznie niżej, przy samym biurku dla porównania.
#majsterkowanie #pomoc #kiciochpyta

Zaloguj się aby komentować
"Kobiety będą faktycznie równe mężczyznom, gdy zaczną obnosić po ulicach łysiny i brzuchy, nadal pewne własnej urody."
Adrienne Brodeur
#feminizm #socjologia #kobiety #cytaty

Zaloguj się aby komentować
Idiotyczne spostrzeżenie: właśnie zauważyłem czym różni się "stary" internet od "nowego".
Kiedy ostatni raz widzieliście na jakiejś stronie kategorię/podstronę "Linki"?
Kiedyś większość szanujących się stron, stronek, stroneczek miało listę zaprzyjaźnionych/ciekawych/polecanych stron, stronek, stroneczek. W wyniku postępującej centralizacji internetu, dział "linki" stracił sens bytu. Zaufaliśmy wielkim platformom, zaufaliśmy wyszukiwarkom, zaczęliśmy gromadzić się w największych, najpopularniejszych miejscach, małe strony, stronki, stroneczki zaczęły zdychać jedna po drugiej, martwo się zrobiło. "Linki" straciły rację bytu.
#rozkminy #gownowpis
Zaloguj się aby komentować

Poznajcie jeden z podstawowych produktów spożywczych żeglarzy, żołnierzy i odkrywców ale i zwykłej ludności
Materiał przedstawia historię solonej wieprzowiny, jak się ją robiło, jakie były jej dzieje i komu najbardziej służyła.
Moje wcześniejsze wyobrażenie tego produktu było powierzchowne i...
czy ja kiedyś odpocznę? na urlopie dłuższym niż tydzień byłem ostatnio 5 lat temu...a ciągle nowe projekty, do lata jestem zawalony...a latem pewnie też znowu coś ech
#zmeczony #pracbaza #zycie
Zaloguj się aby komentować