Ktoś z naszych na reddicie siedzi
#piorawieczne



Społeczność
Społeczność o piórach, atramentach i innych artykułach piśmienniczych
Ktoś z naszych na reddicie siedzi
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór, Piórwysyny i Piórwycórki.
Dziś mam niebywały zaszczyt przedstawić Wam prawdziwe dzieło sztuki piśmienniczej – pióro, które wyznacza nowe standardy elegancji, precyzji i wyrafinowania. Jest to instrument stworzony z niezrównaną dbałością o detale, którego konstrukcja powstała z inspiracji najwybitniejszymi osiągnięciami rzemiosła.
Wykonane z materiałów o jakości wręcz legendarnej, łączy w sobie zarówno szlachetność formy, jak i funkcjonalność, o jakiej śmiał marzyć jedynie najbardziej wymagający koneserzy sztuki pisarskiej. Każdy jego element został dopracowany do perfekcji przez najwybitniejszych mistrzów w dziedzinie wytwarzania piór wiecznych – geniuszy, których kunszt przekazywany jest z pokolenia na pokolenie niczym najcenniejsza spuścizna ludzkości.
Niechaj stanie się ono dla Państwa symbolem prestiżu, narzędziem godnym wizjonera, mostem łączącym myśl z papierem w sposób tak płynny i harmonijny, iż samo pisanie staje się niemal mistycznym przeżyciem. Oto kwintesencja doskonałości, ostateczne spełnienie marzeń każdego, kto ceni prawdziwą klasę i niepodważalną jakość.
Oto ono.
Pióro.
Za trzy polskie złote.
Tak, nie wiem czy ktoś da mniej, czy to jest już szczyt szczytów (albo dolina dolin).
Co gorsza, to gówno nawet pisze — mimo tej diastemy na stalówce, mimo konwertera który wciąga więcej powietrza niż atramentu.
Niech żadne z Was nie próbuje tego kupować, już lepiej wydać te trzy złote na kajzerkę - przynajmniej satysfakcja będzie większa.
#piorawieczne
(dodaję jeszcze raz bo jak widać nadal nie ogarniam hejto i wpadło na hydepark zamiast tutaj)






Zaloguj się aby komentować
#piorawieczne
Wiecie kto czyścił TWSBI ECO, bo chciał zmienić atrament na inny?
No ja.
A wiecie komu zaczęło cieknąć po tym jak wyjął stalówkę, napełnił i włożył stalówkę do pióra?
No mi.
A kto odkręcił skuwkę i ma teraz wielkiego kleksa na biurku i cieknące pióro z niewiadomych przyczyn?
No też ja. Operacja udana, pacjent zmarł.

@pingWIN chcesz być mor vintydź? pora na ptasie pióro
Update: udało się XD
Atrament to KWZ Cappuccino. Następnym razem może spróbuję KWZ Honey jeśli już będę dawał brązowy. @Rozpierpapierduchacz pewnie by powiedział, że tylko Diamine Ancient Copper pasuje, ale mądrzej go nie słuchać, bo zaraz człowiek będzie miał litr atramentów. W sumie to moja ostatnia karteczka z tej malutkiej Rhodii ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ale mam jeszcze 2 nowe, więc ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Przyszedłem tu pić kapuczynę i wkurwiać manata, a dzięki tej operacji straciłem prawie pół kapucziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@pingWIN cały wątek śledziłem z wypiekami na twarzy. Tyle zwrotów akcji. Na szczęście z happy endem
Zaloguj się aby komentować
#piorawieczne #ai
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Dzisiaj zaprezentuję Państwu pióro. Pióro marki Parker. Pióro, które do złudzenia przypomina model Vector, a jednak Vectorem nie jest.
Opowiem również historię. Historię związaną z rzeczonym piórem. To znaczy z rzeczonym modelem pióra - nie, że z tym konkretnym egzemplarzem. A jak już (z poprzednich moich wpisów) Państwu wiadomo, jeśli chodzi o firmę Parker to historia nudna raczej nie będzie.
W końcówce lat 80 ubiegłego stulecia, a konkretnie w roku 1987 firma Parker zachęcona bardzo dobrym odbiorem i jeszcze lepszą sprzedażą budżetowego modelu Vector, postanowiła zarobić jeszcze więcej pieniążków wypuszczając na rynek wersję dla odrobinę bardziej wymagających klientów. Powiedzmy, że takich z kolejnej, średniej półki. Wzięli więc sprawdzonego Vectora, dodali mu błyszczące i brokatowe lakierowanie korpusu, pozłacaną stalówkę i wykończenia, i tak oto na rynek trafił on - nazwany od roku swojej premiery, czyli 1987 - model 88. Logiczne, nie? No właśnie…
Ale jakby tego było mało, to dział marketingu dał ciała robiąc research (umówmy się - internet dopiero raczkował, a kto by tam wertował jakieś książki) i bardzo szybko okazało się, że “88” to skrót używany przez neonazistów w zastępstwie rozsławionego ostatnio przez Elona Muska pozdrowienia. Skrót pochodzący od pierwszych liter Heil H***** (gwiazdkuję bo mi @bojowonastawionaowca bana zarzuci) "H" to ósma litera alfabetu - stąd właśnie “88”.
ALE - to jeszcze nie koniec rewelacji. W 1990 roku na rynek amerykański (który jest jednym z głównych rynków zbytu Parkera) trafia książka “88 Precepts” (88 spostrzeżeń) autorstwa niejakiego pana Davida Lane’a. Pan David - biały suprematysta (tak to się chyba pisze?), członek neonazistowskiej organizacji The Order - mając dużo czasu w trakcie odsiadywania kary 190 lat pozbawienia wolności i wzorując się na fragmentach książki pewnego Austriaka “Mein Kampf”, publikuje manifest, a w nim swoje słynne czternaście słów: “_We must secure the existence of our people and a future for White children._” W ten sposób do dwóch ósemek dochodzi jeszcze liczba 14, a w przestrzeni publicznej zaczyna funkcjonować skrót “14/88”.
Nieoficjalnie mówi się, że to właśnie z powodu powyższych wydarzeń i faktów, Parker z nazwą “88” wytrzymał “tylko” do roku 1994. Wtedy to, dla uniknięcia niewygodnych skojarzeń ktoś bardziej (ale za sekundę zobaczycie, że tylko troszkę bardziej) rozgarnięty wpadł na pomysł, żeby może zrezygnować z kontrowersyjnych dwóch ósemek na rzecz nowej, dumnej nazwy: “Rialto”… dodając w zamian ozdobny grawer o treści - a jakże - “88” na stalówce.
No dobrze, teraz kilka słów o samym piórze. Tak jak już zdążyłem napisać pióro 88 vel Rialto konstrukcyjnie jest identyczne z modelem Vector. Serio - można sobie podmieniać części i wszystko do siebie pasuje: sekcja, korpus, skuwka… Pierwsze wersje charakteryzowały się kolorową sekcją i końcówką oraz gładką stalówką. Po pierwszym roku produkcji, czyli już w roku 1989 zrezygnowano z kolorowych sekcji na rzecz koloru czarnego, prawdopodobnie z powodu oszczędności. Dodano też grawer “Parker” na stalówce i zmieniono wersje kolorystyczne. O zmianie nazwy z roku 1994 napisałem w poprzednim akapicie. Razem ze zmianą nazwy dodano jeden nowy kolorek.
Dwie najbardziej “ekskluzywne” wersje pióra: Corinth 23-karat Gold plated i Corinth Silver Plated produkowane były przez cały czas, od premiery aż do wycofania modelu z produkcji. Oczywiście uwzględniając różne zmiany stalówki i koloru sekcji na czarną.
Tak jak model Vector tak i Rialto nie jest jakimś białym krukiem (umówmy się - to po prostu Vector, ładniej opakowany ale ciągle jednak Vector), chociaż na naszym rodzimym rynku nie widziałem wielu opcji do zakupu. Najtańsze egzemplarze można znaleźć już za kilkadziesiąt PLN, a te najrzadsze wersje kolorystyczne osiągają ceny kilkuset PLN.
#piorawieczne #parkervector





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Aktualizacja #kżots - Katalogu Żartów o Twojej Starej.
Po tygodniu choroby, gdzie kapało mi z nosa i bałem się do niego usiąść, zrobiłem największe zaległości jak do tej pory, czyli jakieś 5%.
Na dziś dzień zakończony został pierwszy etap, czyli Twoja Stara Random i jednocześnie wszystkie przygotwane fonty. Tak się ładnie złożyło. Na liście po eliminacji z pierwszego etapu pozostały 34 fonty z googla + 3 własne (jedno ostre, jeden zwykły print i jedno moje naturalne, bo miałem dodać).
Obecna kolejność piór znudziła mi się w c⁎⁎j, więc na rozpoczęcie drugiego etapu zostały ustawione od największego do najmniejszego względem grubości linii XD
Co za tym idzie w pudełku jest zupełnie nie tak jak lubię, zupełnie nie tak jak bym chciał i jestem wewnętrznie rozdarty i budzi to we mnie wstręt. A Lamy Al-Star jest poza pudełkiem, bo się nie mieści do szuflady. Ale też - niech siedzi. Wygnanie wstydu.
22,47% roku
19,83% notesu
Orientacyjnie. Pewnie więcej.
Tyle ode mnie!
Idę spać, zasłużyłem XD
Edit. A! Asvine V126 i Diamine Moon Dust Działają razem świetnie. Wystarczy nie zapominać mieszać. Nawet się świeci na papierze XD.
Szok, jak się używa zgodnie z zaleceniami to działa XD
Kto by pomyślał XD
#piorawieczne



Zaloguj się aby komentować
Cześć i czołem wy kluski z rosołem, mamy niedzielę, mamy recenzję atramentu
Diamine Sepia
Typowe Diamine jest typowe, absolutnie zwykłe w każdej kategorii. Schnie średnio (trochę ponad 30 na maczance), wodoodporność jest średnia, cieniowanie jest prawie żadne. Jest za to tanie. Butelka 80ml, całkiem ładna, jak to szklane butelki z Diamine, kosztowała mnie zawrotnie 49 złotych. A kolorek jest ładny. Taka kawa z dużą ilością mleka. Podoba mi się, do TWSBI Eco Caffe Bronze pasuje idealnie.
Szczęście drodzy państwo, szczęście w dopasowaniu atramentu do pióra to dla mnie wielkie szczęście.
Na całe moje szczęście jestem w tym na tyle dobry, że i atrament do trumny potrafię dopasować, więc nie mam problemów w tym zakresie XDD
Tyle ode mnie!
#piorawieczne






Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kawa z atramentem jest droga…
TWSBI to Tajwańska marka piór wiecznych znana z dwóch rzeczy. Pierwsza jest taka, że są robione przez pasjonatów dla pasjonatów, więc z założenia mają być tanie i dobre, a druga jest taka, że pękają częściej niż zwykły piórwalski.
Jak to jest ze mną i piórami już wiecie. Ja chcę model k⁎⁎wa ten i żaden c⁎⁎j nie ma bez mojej wiedzy kupować. Pech chciał, że jedyny model TWSBI Eco, który chciałem, czyli Caffe Bronze, z jedyną stalówką, jaką chciałem, czyli Stubem 1.1mm, był na wykończeniu w dwóch sklepach. Jedyny sklep, który miał atrament, który do niego chciałem, jak się okazało, miał jedną sztukę.
Złe wieści są takie, że została wykupiona.
Dobre są takie, że wiem przez kogo XD
TWSBI Eco Caffe Bronze
Duże pióro z gatunku demonstratorów - czyli pokaż kotku co masz w środku. A w środku ma tłoczek. Powiedzieć, że Eco jest duże, to jak powiedzieć, że wykop to chlew obsrany, albo że Hajto pierdolnął babę. Niby się zgadza, ale chciałoby się coś jeszcze dopowiedzieć.
Eco jest duże w c⁎⁎j (tak jak wykop to chlew obsrany gównem, a Hajto pierdolnął babę na pasach). Jest długości Lamy Safari, które jak wiemy, jest wielkie, i jeszcze trochę większy objętościowo.
Skuwka kanciata, pokrętło tłoczka też, cała reszta okrągła. Kolory plastików jak widać - kawa z mlekiem, kolory metali, również jak widać, rose gold. Tyczy się to też stalówki.
No i właśnie. Jest to mój drugi stub, drugi 1.1mm. Chciałbym ten wpis zakończyć dwoma zdaniami, żeby się za wiele nie rozwodzić:
Jest za⁎⁎⁎⁎sta, gładka jak marzenie i mokra jak moja była na innego typa.
Stub od Lamy to ciota i c⁎⁎j
Tyle ode mnie!
#piorawieczne





Zaloguj się aby komentować
Jeśli zastanawiacie się, czemu Wasze ulubione pióro przestało w końcu pisać, należy zacząć od sprawdzenia poziomu atramentu w naboju/adapterze xD
Tak, znowu upiertoliłam sobie paluchy przy okazji otwierania flaszeczki fioletowego, bo ten cholerny gumiaczek pod korkiem trzyma aż za dobrze
#piorawieczne
Zaloguj się aby komentować
Hejto Inks Rewolucja
Przez ostatnie kilka lat Noodler's Ahab napełniony był stabilnie i niezmiennie atramentem Hero Blue-Black. Dlaczego? W głównej mierze dlatego, że był tani. Ale trzeba mu przyznać, że konsystencja atramentu sprawdzała się świetnie przy flexie. Hero się skończył, więc pióro wyczyściłem (było tak ekstremalnie upierdolone i zalepione, że musiałem je rozebrać) i napełnione Pelikanem 4001 Royal Blue.
Ten niestety okazał się "za gęsty" i pióro zostawiało szyny zamiast flexa regularnie.
W tym momencie na horyzoncie pojawił się nasz bohater z poprzedniego wpisu - atrament roboczo nazwanej linii Hejto Inks o modelu roboczo nazwanym The Dark Knight (Bo nie wiedziałem, że to jaskółka robiła, tak bym nazwę zmienił XD)
Ten niestety nie okazał się być wybawieniem, bo był całkowitym przeciwieństwem Royal Blue i był bardzo mokry. Więc robił to samo, czyli zostawiał szyny, tylko z innego powodu.
Ale ale, k⁎⁎wa ej. Skoro mam dwa atramenty, oba żelazowo-galusowe, jeden za gęsty, drugi za rzadki...
Przed państwem drugi atrament ze stajni roboczo nazwanej Hejto Inks - model roboczo nazwany Royal Knight Blue XD
I teraz to już wszystko na dziś, w następnym oddcinku: Kawa XD
Tyle ode mnie!
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Mam i ja.
Pióro Jinhao 10 jest grube, niewygodnie się trzyma.
Stalówka FNIB bardzo fajna.
Będzie pióro do podpisywania.
#piorawieczne

Komentarz usunięty
@SUM
Trochę mi zajęło zanim obczailem co tam jest napisane xD
@SUM Odkąd masz nowy avatar nie mogę Cię rozpoznać.. xD Też się właśnie bałem go pod względem wagi/ grubości i chwytu przez ten klips, podobno bliźniaczy Majohn a2 jest pod tym względem lepszy, bliższy oryginalnemu pilotowi. Może akurat się jeszcze polubisz z nim, ja czasem mam dni gdzie wolę takim cięższym piórem pisać właśnie
Zaloguj się aby komentować
Może i dostałem… ale opowiadać będę, jakbym kupił!
Wpadł w moje ręce atrament wyjątkowy. Taki, którego nie kupisz w sklepie. Czyli pierwszy recenzowany atrament z linii, nazwanej roboczo, Hejto Inks. Kolor, nazwany roboczo, The Dark Knight.
Jak się po rycerzu w nazwie spodziewać możecie, atrament jest robiony własnoręcznie przez #nowywlascicielhejto czyli @AdelbertVonBimberstein
Przyszedł do mnie w zawoskowanym słoiczku zamykanym korkiem na wcisk. Na wosku pierdolony herb rycerski, ale w końcu kto bogatemu zabroni, za hajs z patronajta baluj. No a teraz atrament.
Jest to atrament żelazowo-galusowy, kolor albo niespełna czarny, albo bardzo czarny blue-black z minimalną ilością blue, ciężko mi stwierdzić. To, co mogę powiedzieć z całkowitą pewnością, to że jest wodoodporny jak sk⁎⁎⁎⁎syn.
Jest też atramentem diabelnie mokrym. Jak ktoś nie pamięta - to czy atrament jest mokry definiuje jak dobrze trzyma się sam siebie. Jak trzyma się mniej, to lepiej idzie kapilarnie, więc więcej się go leje, więc zostawia więcej, więc jest bardziej mokry Proste? Proste.
No to ten jest aż za mokry XD
Już tłumaczę. Widząc, że jest mokry, stwierdziłem, że załaduję go Noodler’sa Ahaba, czyli Flexa. Jako że flex potrzebuje dużo mokrego, to pomyślałem, że będą pasować do siebie idealnie. Nic bardziej mylnego. Ahab, z założenia i bez flexa, jest piórem stosunkowo suchym. A nasz Dark Knight, jak się okazuje, ma na tyle niskie napięcie powierzchniowe, że tracił ciągłość w feedzie i Ahab przestawał pisać. Trochę lepiej radził sobie jako flex, ale tutaj też: przy rozejściu się skrzydełek stalówki atrament nie trzymał się sam siebie wystarczająco, żeby stworzyć szeroką linię, bo po prostu błona pękała.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Zenith Elegance, gdzie nasz atrament sprawuje się świetnie. A biorąc pod uwagę, jak mokry jest to atrament, nie zakładam, żeby miał zaschnąć w najbliższym czasie.
Wszystkie pozostałe informacje znajdziecie standardowo na zdjęciu, więc nie opowiadam więcej.
A, śmierdzi jak diabeł XD
Później wrzucę dalszą historię Hejto Inks, a na razie to
Tyle ode mnie!
#piorawieczne




@Rozpierpapierduchacz bardzo długo schnie ten tusz.
Nie lepiej długopisem pisać? XD
@Rozpierpapierduchacz tak naprawdę to tę partię gotowała @Jaskolka96 samodzielnie.
Z ciekawostek: obserwuj go jak zmienia kolor w czasie.
No i nie ukrywam, że to atrament do pisania poprawnie zaostrzonym gęsim piórem.
W dzisiejszych czasach- ciekawostka.
K⁎⁎WA J⁎⁎⁎NA MAĆ JEDNEGO ZDJĘCIA NIE DODAŁEM XD

Zaloguj się aby komentować
Myślałem, że mój poprzedni post olejecie i nikt go nie zauważy, nic bardziej mylnego
Wrzucam próbki tego jak sprawuje się Asvine V126 z atramentem Pelikan Edelstein Golden Lapis.
Zacznę od samego atramentu bo będzie szybciej: robi wrażenie, jak jest w kałamarzu - przejścia między zielonym, złotym, a niebieskim wyglądają fenomenalnie. Cały brokacik jednak szybko opada na dno, więc czar pryska już przy napełnianiu pióra, gdzie trudno jest się dobrać do tej kolorowszej barwy. Na papierze trudno jest te przejścia tonalne zauważyć bez rozlania go, ale nie o to przecież w tym chodzi
Co do samego pióra, jakości wykonania nie oceniam, bo nie mam za bardzo porównania, a określenie: gdzieś pomiędzy Lamy a MB nic nikomu nie powie
MB za krótko się moczył, więc na pewno widać, że nie do końca równo podaje atrament na papier, to akurat mój brak cierpliwości i coś do poprawki, przed kolejnymi testami atramentów.
Mój charakter pisma (i nie tylko) pozostawia wiele do życzenia, a na co dzień piszę głównie rysikiem po eInku i to drukowanymi literami, więc poproszę o pominięcie tego aspektu
#piorawieczne




Zaloguj się aby komentować
W końcu przyszły zamówione zakupy
Pióro Asvine V126
i atramenty:
Pelikan Edelstein Golden Lapis
KWZ INK - Spacer nad wisłą
KWZ INK - Warszawskie Legendy - Syrenka
Octopus Fluids Sea Serpent
Na ostatnich zdjęciach porównanie tej super cienkiej stalówki (oznaczenie Amazona :D) do standardowej stalówki MB.
#piorawieczne





Zaloguj się aby komentować
Pytanie do wszystkich osób, które używają/używały piór wiecznych:
Używają: Dlaczego akurat pióra? Co sprawiło, że zaczęliście i dlaczego zostaliście?
Już nie używają: Dlaczego przestaliście? Co było nie tak, co nie pasowało?
Nie używali nigdy: Są tacy? XDD
#piorawieczne


@Rozpierpapierduchacz pióra wieczne są dla psychopatów
@Rozpierpapierduchacz W sumie to nie wiem, już nie pamiętam xD Zawsze mi się podobały, ale nie czułem się "godzien" wcześniej, no bo jak to tak? Pisać publicznie piórem? Jak jakiś bogol czy prezes, człowiek sukcesu czy tam inny poważny człowiek?
Już nie pamiętam co było takim czynnik zapalnym tego wszystkiego - albo chciałem kupić dobry, droższy długopis (wcześniej pisałem jakimś Xiaomi Mijia i był spoko, ale wkłady mi się skończyły) albo widziałem na hejto jakąś wrzutkę o piórach, coś w tym stylu, być może oba naraz. No i jak to ja, jak już wjeżdżam to na pełnej, więc nie kupię po prostu pierwszego lepszego produktu tylko zaczęło się oglądanie, czytanie, zapytanie pewnego manata w poście, w którym proponuje ludziom pióra o jakieś tanie pióro. Oczywiście wrzucił mi jakieś niby dobre, ale brzydkie, a ja brzydkich nie lubię, więc wylądowałem w miejscu, gdzie można kupić tanio, czasem ładnie, niekoniecznie dobrze, czyli majfrienda. W sumie jakbym zamówił tylko pióro Hero to bym chyba zakończył zabawę szybko, bo drapało, nie dawało tyle atramentu co powinno, więc wszystko było wyblakłe dodatkowo - no dramat. Ale skoro już kupujesz u chińczyka to chcesz czasem kupić 3 rzeczy i mieć darmową dostawę - tak więc dodałem pióro NoName, które wyglądało spoko, kosztowało zawrotne 12zł i miało całkiem całkiem opinie. No i to było to - piękne kolory (jak na wtedy, bo zaczynałem z Pelikanenami 4001, powiedzmy w porównaniu do długopisów), stalówka płynęła po papierze... No i resztę już w miarę znacie... Lepszy papier, lepsze atramenty już nie za 10zł, a 50zł, już nie pióro za 12zł czy 30zł, a za 300zł i chęć posiadania coraz to kolejnych XD
Do długopisów nie mam jakiejś urazy, przynajmniej do tych sensownie piszących. Na studiach nadal używam czasem długopisu, bo na tanim papierze z którego muszę czasem korzystać nawet stalówka EF potrafi robić za grube linie, a długopis jednak ma wyjebane czy pisze po śliskim papierze, czy po tanim ksero papierze, czy po Rhodii. No może z wyjątkiem tego ostatniego, na Rhodii wszystkim się lepiej pisze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Rozpierpapierduchacz fascynacja skrobaniem stalówki o papier + zapach tuszu
Zaloguj się aby komentować
To musi być najładniejsze C jakie w życiu postawiłem
#piorawieczne #gownowpis


Niezłe "ę"
@Rozpierpapierduchacz gównem to napisałeś? fatalny kolor
@TheLikatesy tak jest, specjalnie maczałem w dupie twojej starej, żeby świeże było ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@Rozpierpapierduchacz
To było chamskie i ordynarne. Kwikłam z tego i teraz mam dysonans xD

@Rozpierpapierduchacz i tak każdy będzie pamiętał tylko najbrzydsze R ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Wspominałem o tym przy okazji recenzji Sailorów, ale nadal męczy mnie zmiana designu stalówki.
Kiedyś wszystkie stalówki Sailorowskie miały 1911, czyli rok założenia brandu, wytłoczony na stalówce i kotwicę w innym stylu. Obecnie kotwica jest bardziej minimalistyczna, a 1911 nie ma wcale. Szkoda w c⁎⁎j, bo stare Sailorowskie stalówki były fenomenalne.
#piorawieczne






Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować