Potrzebuje kupić gofrownice. Czy ktoś zna się na tym sprzęcie? Co powinnam wziąć pod uwagę? Ktoś coś poleca? Na specjalne życzenie ma robić gofry w kształcie serduszka xD
@DobraKluska Chyba w życiu nie jadłem gofra ale nie pomnę ile razy ktoś o to pytał i wszyscy polecali Dezal. Do tego ludzie piszą, że płytę można w razie czego po gwarancji odesłać do nich na regenerację.
Rok temu zabrałem żonę na randkę, dzieci wysłane do dziadków. Zapowiadał się wspaniały wieczór i noc ! No i zamówiłem robaczki z obrazka i jak się okazało, ja nie potrzebuje botoksu żeby powiększyć sobie usta Randka skończyła się na Sorze Także nie polecam tego dania z obrazka!
No to jak już pojawiają się wpisy o żarciu, to dorzucam swoją cegiełkę.
Miał być obiad, będzie jednak bardziej na kolację.
1,5 kg karkówy, obsmażona wstępnie na smalcu gęsim z przyprawami (ziarna kolendry, sól, pieprz i zioła jakie wpadły w rękę, wszystko zmoździerzowane + 4 liście laurowe).
Boczek gotowany około 300 gram, pocięty na cztery kawałk razem ze skórą. No i 4 cebulę czosnkowe (dość duże, przecięte na pół), cebulki ze szczypiorku, młode ziemniaki [ponad kilogram] i jedna czerwona papryka. Pocięte byle jak. Do tego woda (minimum litr i oczywiście reszta przyprawy). Wszystko do piekarnika, w rękawie - na ok. 2 godziny. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Temperatura pi razy drzwi 180 stopni, ale nie więcej.
Ostatnio zrobiłam coś dość głupiego. Przeglądając moją ostatnio ulubioną stronę z przepisami bezglutenowymi znalazłam przepis na chleb bananowy. Kiedyś był to obiekt intensywnego eksperymentowania (m.in. zrezygnowałam z dodawania cukru, a później bawiłam się z dodawaniem warzyw, które dawały piękny kolor, np. jarmuż czy szpinak), więc zatęskniłam. Przepis niby wegański, ale co mi tam, zamienię wegańskie zamienniki na niewegańskie.
W trakcie mieszania składników przypomniałam sobie, że chlebek bananowy świetnie komponuje się z czekoladą. Już miałam wyciągać czekoladę gorzką do posiekania, kiedy zobaczyłam w szafce nieotwarte opakowanie kakao ceremonialnego. I to nie byle jakiego, bo już formie pastylek. Pomyślałam, że będzie jak znalazł. Kakao w sumie gorzkie, ale co może pójść nie tak. Szczęśliwa, że nie muszę robić bajzlu z siekaniem czekolady dodałam zdrową porcję pastylek kakao do ciasta. Wylałam je do foremki i wsadziłam do piekarnika. Już wtedy trochę żałowałam xD. Godzinę później wyciągam chlebek, który wyglądał i pachniał znakomicie. Po przestygnięciu ukroiłam pierwszą kromkę. Po teksturze i zapachu w ogóle nie znać, że bezglutenowy, więc to już jakiś sukces. Wzięłam pierwszy gryz. Wow, całkiem dobre. No to spróbujmy kawałka z kakao. W tym momencie poczułam się "ubogacona". W sumie nawet nie wiem, jak określić ten smak - piekielnie gorzki, do tego kwaśny i mega intensywny. Kakao w takiej formie jednak nie może być substytutem czekolady.
Lesson learned. Skończyło się na tym, że kromka po kromce wybierałam tylko te fragmenty bez kakao. Nawet nie zdążyłam przejść przez cały bochenek, a czwartego dnia musiałam resztę wyrzucić, bo zaczęła się pokrywać pleśnią ;___;
Więc, Tomki i Tosie, eksperymenty w kuchni, jak najbardziej, ale z głową.
Dzień w którym zostałem lidlomiksiarem. Sprzęt umie w pączki, 10 minut i ciasto gotowe. Wyrastanie 20 minut i smażenie 10 minut. Wyszły przepyszne! Młody opędzlował dwa i chciał jeszcze. Całkiem nieźle jak na trzylatka
Dzisiaj na szybki obiad falafel z air fryera, moje będą z dodatkami w placku.
Super sprawa, ciecierzyca moczyła się całą noc, dziś po odcedzaniu dodałem świeżej kolendry i pietruszki naciowej, cebuli i przypraw, wszystko zblendowalem, ulepiłem kulki i jazda do frytkownicy, 200 stopni, 10 minut z każdej strony i gotowe. Ofc delikatnie spsikalem olejem w sprayu żeby się nie kleiło.
@dildo-vaggins niby wszystko spoko, ale "falafel"? Brzmi jak fallus. Co innego pizza. Trójkącik jak łono, a jak z rybą zamówisz i zamkniesz oczy to lepsze niż seks.
Gnocchi z oliwa i sola to jedzenie bogow i nawet z tym nie dilujcie bo odrazu wrzucam na czarno. To nie jest post do dyskusji to orzeczenie. Zamykam temat i zycze smacznego.
"Gnocchi" aż musiałem sprawdzić co to, bo lubię jeść ale przecież po polskiemu to chyba kopytka? A sola to ta po⁎⁎⁎⁎na ryba co ma oczy z jednej strony głowy xd
@Jim_Morrison najpierw przez 1,5 pyrkał sobie korpus z kurczaka ze skrzydełkami. Teraż wjechała włoszczyzna. Więc obecnie jest to rosół chyba, ale ostateczna wersja nie jest jeszcze zdefiniowana.