No to jak już pojawiają się wpisy o żarciu, to dorzucam swoją cegiełkę.

Miał być obiad, będzie jednak bardziej na kolację.

1,5 kg karkówy, obsmażona wstępnie na smalcu gęsim z przyprawami (ziarna kolendry, sól, pieprz i zioła jakie wpadły w rękę, wszystko zmoździerzowane + 4 liście laurowe).

Boczek gotowany około 300 gram, pocięty na cztery kawałk razem ze skórą. No i 4 cebulę czosnkowe (dość duże, przecięte na pół), cebulki ze szczypiorku, młode ziemniaki [ponad kilogram] i jedna czerwona papryka. Pocięte byle jak. Do tego woda (minimum litr i oczywiście reszta przyprawy). Wszystko do piekarnika, w rękawie - na ok. 2 godziny. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Temperatura pi razy drzwi 180 stopni, ale nie więcej.

#jedzenie #gotujzhejto

e5e2c013-a11f-4178-be21-c79cfe66a09a

Komentarze (28)

@Zly_Tonari nigdy nie robię z aż taką ilością płynów. Przeważnie to co samo z mięsa wycieknie. A ostatnimi czasy w ogóle wolę w naczynie żaroodporne. Bardziej mi smakuje i mam mniej sprzątnia piekarnika

@Zly_Tonari @moll ja znowu nie lubię domywac naczynia. Worek w trakcie pieczenia pękł mi raz w zyciu, bo dziury nie zrobiłem.

@razALgul to przemyśl sprawę. Bardzo mocno polecam

Co prawda garnki w większości nadal ręcznie ale cała reszta co się nadaje leci do zmywarki

@6C756B61737A w tym przypadku było tego tyle, że nie zmieściłoby się w naczyniu. Jak już wspomniałem, nigdy mi worek nie strzelił, oprócz jednego razu, kiedy nie zrobiłem dziury.

@moll Odnośnie ilości wody. Jest to obiad na dwa dni. Więc ta ilość płynu, po odlaniu do osobnego garnka i dodaniu mąki, jest eleganckim sosem. 😁

Odnośnie ilości wody. Jest to obiad na dwa dni. Więc ta ilość płynu, po odlaniu do osobnego garnka i dodaniu mąki, jest eleganckim sosem.

@razALgul No właśnie tego nie rozumiem.

Moim skromnym zdaniem lepiej wychodzi w inny sposób: do worka lub jeszcze lepiej naczynia (jak radzi @moll) wrzuca się mięso, znacznie więcej warzyw niż dodałeś, przyprawy i do piekarnika.

Potem sos własny z karkówki blendujesz z częścią warzyw i ewentualnie rozrabiasz małą ilością bulionu, lub wina, lub w ostateczności wody.


W ten sposób powstaje bardzo intensywny sos, w którym czuć zarówno walory pieczeniowe mięsa podbite warzywną słodkością i ewentualnie kwaśnością wina.

Mąki wcale nie warto dodawać, bo mąka w dużej mierze zabija smaki które w przypadku pieczeni są nadzwyczaj cenne, a gęstość elegancko regulujesz sobie ilością dodanych do blendowania warzyw.

Zaloguj się aby komentować