
Społeczność
Filmy
Zaloguj się aby komentować
711 + 1 = 712
Tytuł: Obcy: Przymierze
Rok produkcji: 2017
Kategoria: Horror / Sci-Fi
Reżyseria: Ridley Scott
Czas trwania: 2h 2m
Ocena: 4/10
Druga część cyklu co do chronologii zdarzeń. Statek pełen kolonistów lecący zasiedlić nowy świat na skutek zbiegu okoliczności zmienia trasę by zwiedzić nieznaną wcześniej planetę. Okazuje się ona zdatnym do zasiedlenia światem, ale bez żadnych zwierząt. Bohaterowie postanawiają zbadać go lepiej.
Po w mojej opinii ciekawym "Prometeuszu" ta część zaliczyła zdecydowany zjazd fabularny. Decyzje głównych bohaterów, przede wszystkim zbadania nierozpoznanej planety i ryzykowanie życiem tysięcy kolonistów to dla mnie absurd. No i zachowanie niektórych osób w trakcie wydarzeń często jest po prostu idiotyczne. Stąd taka a nie inna ocena.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #scifi #alien #obcy


IMO, bardzo dobry i klimatyczny Obcy. Nie ma oczywiście startu do Ósmego pasażera czy Decydującego starcia, ale jest lepszy niż Prometeusz, Romulus czy ostatnio wydany Alien: Earth. Widać że target widowni się zmienia, za dużo wciskają dzieciaków wszędzie i za bardzo się ostatnio skupiają na tych mniej ważnych relacjach między bohaterami.
Przy czym oceniam je wszystkie z perspektywy wydań reżyserskich oraz oceniam Przymierze wliczając w niego wszystkie dodatkowe shorty/krótkie filmy z YT.
Mnie jakoś nie przypadł do gustu. Mimo, że samo uniwersum lubię, to tutaj coś mi nie pasowało. To mi też przypomina, że muszę się wsiąść w garść i dokończyć symulator chowania się w szafkach "Alien: Isolation" 😂
Zaloguj się aby komentować
710 + 1 = 711
Tytuł: Commando
Rok produkcji: 1985
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Mark L. Lester
Czas trwania: 1h 32m
Ocena: 7/10
Były żołnierz oddziałów specjalnych rusza w pościg za grupą przestępców, ktorzy porwali jego córkę.
Prosty jak budowa cepa scenariusz i Schwarzenegger w najwyższej formie.
Akcja trwa non stop nie pozwalając się nudzić.
Jest to jeden z tych filmów, z których testosteron wylewa się z ekranu, az trzeba podłogę wycierać.
Ponadczasowe onelinery, ładna panienka u boku bohatera i wspaniały pizdowaty Bennett jako finałowy boss w wykonaniu Vernona Wellsa.
Nie można też zapomnieć, że w roli córki Matrixa wystąpiła małoletnia jeszcze wtedy Alyssa Milano.
Nieodżałowany Bill Paxton również przez moment się przewija.
Oglądać, nie myśleć, dobrze się bawić. Po to jest ten film.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto #filmy

@FodiJoster Kiedyś mój absolutnie ulubiony film. Po latach go odświeżyłem i tak kisnę z tego ile tam jest produkcyjnych niedoróbek że głowa mała. Bitwa na wyspie to moja ulubiona kompilacja wtop. Tak kilka z głowy:
-
Bomby zostawione przy budynkach wybuchają w środku
-
Żołnierze strzelają tylko wtedy, gdy Arnie do nich strzela. Gdy Arnie musi przeładować albo ucieka, oni biegną grzecznie za nim
-
Przebicie typa (w kolczudze xD) naprędce wyrwaną rurą CO. Dodam że gość miał przeładowaną broń, a Arnie zdążył gołymi rękami wyrwać rozgrzaną w ciul rurę z instalacji i cisnąć nią w typa i przebić
-
I inne bajery typu przewracanie samochodu gołymi rękami
Śmieszy z perspektywy czasu, niemniej film to ubaw
-
Pamiętasz Sully jak mówiłem, że zabiję Cię na końcu?
-
Tak mówiłeś!
-
Kłamałem xD
@FodiJoster I ja
@FodiJoster
Jest to jeden z tych filmów, z których testosteron wylewa się z ekranu, az trzeba podłogę wycierać.
Źle to brzmi

Zaloguj się aby komentować
709 + 1 = 710
Tytuł: The Brave Little Toaster
Rok produkcji: 1987
Kategoria: Bajka
Reżyseria: Jerry Rees
Czas trwania: 1h 30min
Ocena: 8/10
Ostatnio wpadła nostalgia i jakoś tak się przypomniało to dzieło. Film nie bierze jeńców, myślę, że ani wtedy ani teraz nie ma zbyt wielu bajek, gdzie w ciągu pierwszych 15 minut ktoś popełnia samobójstwo.
Zamysł pewnie pamiętacie, grupka sprzętów domowych próbuje odnaleźć swojego właściciela. I po drodze dzieją im się same złe rzeczy. Bardzo życiowe i ogólnie spoko zrealizowane, nawet teraz robi wrażenie.
#filmmeter #filmy #bajki

Zaloguj się aby komentować
706 + 1 = 707
Tytuł: Mickey 17
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sci-Fi, Komedia
Reżyseria: Bong Joon Ho
Czas trwania: 2h 16m
Ocena: 5/10
Na film trafiłem, gdy szukałem czegoś o ostatnim odcinku Futuramy. Reżyser miał wcześniej fajne filmy (The Host, Parasite i Snowpiercer), więc się nie wachałem.
Film to takie śmieszkowe sci-fi. Problem w tym, że ten humor jest bardzo miałki. Ale może chociaż nadrabia fabułą? No, tutaj jest niewiele lepiej, interesujące jest pierwsze 30 minut, jak jeszcze się wydaje, że coś z tego będzie. Jednak reszta filmu okazuje się mocno oklepana (są nawet ludzie w czerwonych czapkach). Końcówka przewidywalna i naciągana. Ogólnie nie porwało.
#filmy #filmmeter #scifi
Zaloguj się aby komentować

"Kill Bill" wraca do kin. Jako jeden film! Z nową, animowaną sekwencją
Lionsgate, które nie ma w tym roku dobrej passy, zamierza w grudniu to zmienić. Studio zapowiada premierę kinową filmu "Kill Bill: The Whole Bloody Affair". Quentin Tarantino spełnia swoje marzenie W Ameryce "Kill Bill: The Whole Bloody Affair" trafi do kin 5 grudnia. Tym samym...
705 + 1 = 706
Tytuł: Prometeusz
Rok produkcji: 2012
Kategoria: Horror / Sci-Fi
Reżyseria: Ridley Scott
Czas trwania: 2h 4m
Ocena: 7/10
Być może niektórych to zdziwi, ale do tej pory nie widziałem żadnego filmu z uniwersum "Obcego", mimo prawie czterdziestki na karku. Postanowiłem dzisiaj to nadrobić, ale w mniej typowej kolejności niż większość osób - zaczynając od filmu pierwszego w kolejności wydarzeń, czyli Prometeusza.
Grupa badaczy na podstawie odkryć archeologicznych w różnych częściach świata udaje się na odległą planetę wskazywaną przez przodków, by na miejscu zweryfikować śmiałe tezy o pochodzeniu ludzkości stawiane przez niektórych badaczy. Na miejscu odkrywa tajemnicze budowle postawione przez nieznanych budowniczych. Czy znajdą tam odpowiedź na stawiane pytania? Kim byli Inżynierowie i jaki związek mają z ich przodkami?
Ogólnie film wydaje mi się ciekawy i klimatyczny i dziwią mnie sceptyczne komentarze co do niego. Może to kwestia braku znajomości zasadniczych "Obcych", przez co moja perspektywa jest inna niż dużej części odbiorców. Na pewno mógłby on funkcjonować odrębnie, sam w sobie będąc zamkniętą całością. Jedyny dla mnie minus to zbyt krótkie budowanie napięcia i zbyt szybkie odsłonięcie zasłony tajemnicy.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #scifi #horror #alien #obcy


Nie polecam Obcy: Ziemia jakby kto pytał. Film w nowoczesnym stylu,by wąskie,durnowate grono odbiorców miało ubaw po pachy. Tak żenującego serialu dawno nie oglądałem.
@bori chcesz filmy w "najchronologiczniejszej" kolejności? Wszystko co istnieje poza serialem i Obcy Romulus, który jak dla mnie może być na ostatniej pozycji? Tutaj wszystko szczegółowo rozpisałem
https://www.hejto.pl/wpis/czesc-nigdy-w-zyciu-nie-ogladalem-alienow-no-moze-raz-dwa-jakis-w-tv-z-predatore
@bori tamte są dosłownie parominutowe, jako takie rozwijajki fabularne i wstępy do filmów. Niektóre były nudne, ale np. te które oznaczyłem jako (d) to były fajne historie i szkoda, że nie wykorzystano ich do czegoś dłuższego.
Miłego seansu
Dla mnie 3/10 za kompletne zmasakrowanie uniwersum obcego, i ból że taki pazdzierz wyprodukował sam ridley scott
@b0lec a mi się właśnie podobał ze względu na to, że akcja się działa na innej planecie i dowiedzieliśmy się czegoś innego. Sporo Alienów było na jedno kopyto, że ktoś jest zarażony, potem powstaje obcy, wykańcza kolejnych ludzi a na końcu jest pokonany. Fajne budowanie napięcia i coś innego. Podobnie Prey mi się podobał, choć ludzie zjedli ten film za silną niezależną kobietę, gdzie wg. mnie tylko parę rzeczy jak jej wymachiwanie toporkiem było mało realne, poza tym spoczko.
Zaloguj się aby komentować
704 + 1 = 705
Tytuł: Lethal Weapon 3
Rok produkcji: 1992
Kategoria: Akcja / Komedia
Reżyseria: Richard Donner
Czas trwania: 1h 56m
Ocena: 10/10
Riggs i Murtaugh wracają. Tym razem ich celem jest grupa przestępczą wykradająca broń z policyjnych magazynów.
Film otwiera bardzo widowiskowa scena (w swoim czasie głośna ze wzgledu na wysadzenie prawdziwego budynku), która wręcz krzyczy, że wszystkiego co najlepsze w poprzednich czesciach serii będzie po prostu wiecej. I twórcy dotrzymują słowa.
Sceny akcji są monumentalne, a żart częściej wylewa się z ekranu. Ale ostatecznie autorzy stawiają na to co było największą siłą poprzedników, czyli konsekwentna ewolucja głównych postaci i umacnianie ich przyjaźni poprzez wystawiane na przeszkodzie koleje losu.
Film technicznie i aktorsko bezbłędny.
Udanie wprowadza nową postać do serii pod postacią granej przez Rene Russo, detektyw Lorny, ale i smielej eksploatuje znane już nam twarze, jak choćby Leo Getz, brawurowo zagrany przez Joego Pesci, który tym razem dostaje więcej czasu ekranowego.
Warto zauważyć, że jest to zamknięcie trylogii, która jednak doczekała się następnej części. Większość poruszonych wczesniej wątków zostaje logicznie dokończonych, a sam epilog jest wręcz laurką dla wszystkich, którzy spedzili lata przy powstawaniu franczyzy, jak i widza, który odczuwa spełnienie.
Warto poczekać do końca napisów, gdyż została po nich dodana scena, co bylo dużą nowością w latach premiery.
Jak ktoś polubił poprzednie części, przy tej bedzie czuł się jak w domu.
W swoim gatunku dzieło kompletne.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto #filmy

Zaloguj się aby komentować
703 + 1 = 704
Tytuł: Spirited Away: W krainie Bogów
Rok produkcji: 2001
Kategoria: Anime / Fantasy / Przygodowy
Reżyseria: Hayao Miyazaki
Czas trwania: 2h 5min
Ocena: 8/10
Bardzo dobra animacja, anime. Super klimatyczne, śliczne, wzruszające. Polecam każdemu!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto #filmy #anime


Moim zdaniem przereklamowane trochę - zarówno Mononoke i Totoro bardziej mi weszły, gdzie Spirited Away jest jakby pomiędzy nimi na skali "heavy" i "light" i... no właśnie - tamte pamiętam, a tutaj pamiętam tylko ze oglądałem, kiedyś. Jest dobry, ale nie rozumiem jego hype'u.
Nie wszystkie elementy pasowały mi w tym filmie, ale i tak bardzo go lubię - świetnie wywołuje u widza uczucie tęsknoty, melancholii i nostalgii
Kiedyś oglądałem i było takie se. Od tamtej bandy to tylko Grobowiec Świetlików i może Monokoke.
Edit: a, i jak chcesz tego typu bajki to dobre jest jeszcze Belle.
Zaloguj się aby komentować
701 + 1 = 702
Tytuł: Co w duszy gra Rok produkcji: 2020 Kategoria: Animacja / Komedia / Przygodowy Reżyseria: Pete Docter Czas trwania: 1h 46min Ocena: 9/10
Wszystko mi się w zasadzie podobało w tej animacji. Zwroty akcji, to jak kilka razy mnie zaskoczyła, a przede wszystkim to jak nakłania mnie do refleksji podczas seansu, oraz po nim. Ciekawa rozkmina ma temat codziennego życia marzeń, pasji. Świetny jazzowy soundtrack, swietnie napisane postaci. Rewelacyjna bajka.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
699 + 1 = 700
Tytuł: Kafarnaum
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Nadine Labaki
Czas trwania: 2h
Ocena: 8/10
12-letni Zain, wywodzący się z ubogiej rodziny mieszkającej w bejruckich slumsach, odsiaduje wyrok za próbę zabójstwa. Chłopak chce pozwać swoich rodziców za to, że się urodził.
Nie spodziewałam się, że w krajach arabskich może powstać tak zaangażowane społecznie kino, stawiające aktualne i na Zachodzie pytania o sens pro- i antynatalizmu oraz autonomiczność jednostki w przypadku dzieci. Chociaż jest tu trochę grania na emocjach, to myślę, że finalnie nie ma nachalnego opowiedzenia się za którąś ze stron w sporze światopoglądowym między proliferami i antynatalistami.
Czego też się nie spodziewałam, zważywszy na miejsce produkcji, to krytyki wydawania za mąż ledwie wyrosłych z zabawy lalkami dziewczynek i traktowania imigrantów z Afryki jak śmieci przez władze krajów arabskich.
Trochę zryło mi banię, jak przeczytałam, że aktor wcielający się w rolę Zaina w czasie kręcenia filmu sam był już nastolatkiem. Myślałam, że to 9-latek, któremu w filmie dodali lat żeby podkreślić, że Zain był niedożywiony.
Dostępny na TVP VOD.
#filmmeter #wieczorzwampirem

Byłem w kinie kilka lat temu, strasznie ciężki film. Trochę za bardzo poszli w pornografię biedy - natrętne wręcz przedstawianie ubóstwa, sytuacji patologicznych, wręcz perwersyjne nacieranie się brudem. Reżyserka oczywiście znalazła dla siebie rolę w filmie jako tej oświeconej, dobrej i wrażliwej duszy w świecie wypełnionym syfem. Wydało mi się to jakieś fałszywe, nieszczere, jakby próbowała kosztem biednych doprawić sobie skrzydła
Zaloguj się aby komentować
698 + 1 = 699
Tytuł: Szczególny dzień
Rok produkcji: 1977
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Ettore Scola
Czas trwania: 1h 50m
Ocena: 7/10
W dniu święta państwowego związanego z pierwszą oficjalną wizytą Hitlera we Włoszech styrana gospodyni domowa zaprzyjaźnia się z byłym spikerem radiowym wyrzuconym z roboty za orientację.
Dobry film, jedno z najbardziej znanych dzieł z udziałem duetu Loren-Mastroianni (wystąpili razem w czternastu produkcjach).
Dostępny na CDA.
#filmmeter #wieczorzwampirem

Zaloguj się aby komentować
695 + 1 = 696
Tytuł: Czwartkowy klub zbrodni Rok produkcji: 2025 Kategoria: Komedia / Kryminał Reżyseria: Chris Columbus Czas trwania: 2h Ocena: 5/10
Lekka komedia kryminalna o grupie seniorów z domu spokojnej starości, którzy w ramach rozrywkowych próbują rozgryźć nierozwiązane sprawy policyjne sprzed lat. Jak to w takich historiach bywa, los chce, że sielankowy żywot staruszków zostaje zaburzony pojawieniem się trupa. Wiadomo do kogo będzie należało znalezienie mordercy!
Film ani zły, ani dobry, ot takie kino na niedzielne popołudnie. Ma jednak ta produkcja jeden smaczek, który wydaje mi się bardzo wartościowy w dzisiejszych realiach. Mianowicie poruszony jest problem spędzenia starości w ośrodku. Temat ten jest poruszony w dość mało subtelny sposób, bo linie dialogowe walą prosto w twarz przekaz, który brzmi: w ośrodku spoko, w domu z rodziną źle! Oczywiście dom spokojnej starości to zamek w parku, gdzie dni wypełnione są całą masą zajęć, od malarstwa, poprzez zajęcia sportowe, aż po zajmowanie się lamami. Seniorzy mają ogromne pokoje tylko dla siebie, mogą w dowolnej chwili ośrodek opuszczać, słonko ciągle świeci i ogólnie żyć nie umierać. To może jest trochę przesadzone, ale i tak sądzę, że mówienie o tym jest bardzo potrzebne.
Pojawiają się sceny, gdzie córka chce zabrać swoją mamę-starowinkę do domu, bo uważa, że będzie jej tam z rodziną lepiej, a seniorka się sprzeciwia, mówiąc, że tutaj ma przyjaciół, opiekę, a tam, w mieszkaniu będzie uwięziona niczym w klatce, bo nawet wyjście do kawiarni może być dla niej wyzwaniem, bowiem nie ma już zwykłych kawiarni, tylko są hipsterskie miejscówki, w których ona nie rozumie menu.
Są sceny, kiedy dziadek nie pamięta co tam dokładnie jadł na lunch, ale ma przy sobie dyktafon, więc zapytany o to przez żonę, odtwarza sobie nagranie z pory obiadowej, kiedy relacjonował co będzie jadł - świetny patent, dla osób z objawami demencji coś rewelacyjnego.
I tak to cały film mija w takim starczym, przesłodzonym klimacie. Plejada brytyjskich gwiazd w wieku emerytalnym, miałem wrażenie, że wzięli tam wszystkich oprócz Iana McKellena - musiał być pewnie za drogi, a to w sumie ciekawe, bo za reżyserię się wziął sam Krzysztof Kolumb.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter

Zaloguj się aby komentować
694 + 1 = 695
Tytuł: Missisipi w ogniu
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Alan Parker
Czas trwania: 2h 2m
Ocena: 7/10
USA, 1964 r. Kiedy dwójka aktywistów i czarnoskóry chłopak zostają zamordowani na zadupiu w Mississippi, na miejsce przyjeżdża dwóch agentów FBI, którzy rozpoczynają śledztwo. Starając się rozbić lokalne układy i doprowadzić morderców przed sąd, federalni sięgają po szeroko zakrojone i bezpardonowe środki. Ich działania wywołują falę przemocy przeciwko czarnym.
Amerykańskie Południe pokazane w rzadko spotykany w amerykańskiej kinematografii sposób – zamiast pałacyków z białymi kolumnami slumsy ubogich czarnoskórych, zamiast eleganckich bogatych panienek knujących towarzyskie intrygi, zakapiory regularnie łamiący kodeks karny.
Film mało znany w PL, ale absolutnie godny polecenia. Świetne role Hackmana oraz młodych Dafoe i McDormand.
Dostępny ma Prime.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #wieczorzwampirem

Zaloguj się aby komentować
693 + 1 = 694
Tytuł: Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz
Rok produkcji: 1978
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Stanisław Bareja
Czas trwania: 1h 39m
Ocena: 6/10
Fajtłapowaty dyrektor Krzakowski postanawia ożenić się z córką partyjnego prominenta, która zaszła z nim w ciążę po wspólnym ONS. Istnieje jednak pewna przeszkoda – Krzakowski jest już żonaty. Aby uzyskać pretekst do łatwego rozwodu, knuje przeciwko małżonce intrygę, w którą wciąga swojego podwładnego oraz dawnego kolegę fotografa.
Z późniejszych (kręconych od lat 70.) filmów Barei, ten podchodzi mi najmniej. Nie przepadam za dziełami, których konstrukcja fabularna to zbiór luźno powiązanych ze sobą, absurdalnych scen, tak jak w tym filmie. Jednak fakt faktem, sporo cytatów z Co mi zrobisz przeszło do języka potocznego i memografii, tutaj najsłynniejszy fragment: https://www.youtube.com/watch?v=N4FvOqTdnPI
Dostępny na Youtube.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #wieczorzwampirem - tag do czarnolistowania
Zaloguj się aby komentować
691 + 1 = 692
Tytuł: 9
Rok produkcji: 2009
Kategoria: Animacja / Przygodowy / Sci-Fi
Reżyseria: Shane Acker
Czas trwania: 1h 19min
Ocena: 8/10
Krótki opis: Wojna z maszynami doprowadza do zagłady ludzkości. Jedynymi ocalałymi jest grupa szmacianych laleczek, wśród których wyróżnia się ta z numerem 9 na plecach.
Ciekawa animacja pokazująca do czego zmierza dzisiajszy świat i gatunek ludzki.
Mroczna, ale jednocześnie bohaterowie są pocieszający i sympatyczni. Świat trochę przypominał mi Dark Souls. Dzięki za polecenie @ErwinoRommelo
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #bajki #animacja


Zaloguj się aby komentować
690 + 1 = 691
Tytuł: Wróg u bram
Rok produkcji: 2001
Kategoria: Dramat historyczny / Wojenny
Reżyseria: Jean-Jacques Annaud
Czas trwania: 2h 11m
Ocena: 7/10
Podczas bitwy stalingradzkiej młody snajper Wasilij Zajcew, bohater radzieckiej propagandy, staje do "pojedynku" z najlepszym niemieckim strzelcem Königiem.
Jak na amerykańską produkcję, film nawet nieźle przedstawia realia wielkiej wojny ojczyźnianej, ale sporo ukazanych w nim wątków dotyczących głównego bohatera zostało wymyślonych przez Williama Craiga, amerykańskiego pseudobiografa Zajcewa (na podstawie którego książki powstał scenariusz) i stąd ciężko określić ten obraz rzetelną biografią.
Świetne role Law, Weisz i Harrisa.
Dostępny na vider.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #wieczorzwampirem - tag do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować
689 + 1 = 690
Tytuł: Ile waży koń trojański?
Rok produkcji: 2008
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Juliusz Machulski
Czas trwania: 1h 58m
Ocena: 5/10
Tuż po swoich 40. urodzinach Zosia przenosi się w czasie o 15 lat, do okresu schyłkowej komuny kiedy była jeszcze żoną cwaniaka Darka. Kobieta postanawia odszukać swojego przyszłego drugiego męża, by związać się z nim parę lat przed tym, zanim rzeczywiście go poznała.
Peggy Sue wyszła za mąż po roku w Polsce.
Moim zdaniem, film gorszy od swojej amerykańskiej „inspiracji”, obraz ratuje tylko Więckiewicz w roli Darka. Druga wielka miłość Zosi i całe jej późniejsze rodzinne życie przesłodzone do urzygu, plus sama postać głównej bohaterki (i też, niestety, gra Ostrowskiej) wyjątkowo irytująca.
Można się też było postarać o lepszą scenografię, bo parę razy rzuciły mi się w oczy współczesne tabliczki z nazwami ulic.
Dostępny na filmanie i TVP VOD.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajzhejto
#wieczorzwampirem - tag do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować
685 + 1 = 686
Tytuł: Together
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Horror
Reżyseria: Michael Shanks
Czas trwania: 1h 42m
Ocena: 5/10
Poszedłem na ten film do kina skuszony zapowiedziami, że to ruchome obrazki, po których pary się rozstają - jeden z zachwalających filmików na YT miał tytuł „Przez ten film zostałem SINGLEM”. Trochę ryzykownie pójść na to z dziewczyną, skoro ludzie po jego obejrzeniu przestają być w związkach, ale czemu nie? Może rzeczywiście historia skłania do przemyślenia, czy warto być w danej relacji? Jako że uwielbiam tematy związkowe, to stwierdziłem, że jest to coś, z czym muszę się zapoznać.
Nic bardziej mylnego.
Może inaczej. Jeśli jesteście osobami świadomymi tego, jak powinien wyglądać zdrowy związek, to niczego nowego się nie dowiecie. Podobnie jeśli lubicie czytać o relacjach, interesują Was różne zagadnienia z nimi związane i tym podobne. Film nagle nie zdejmie Wam klapek z oczu, dzięki czemu będziecie inaczej patrzeć na swojego partnera/partnerkę.
Sama historia nie jest zła. Opowiada o parze - dziewczyna jest nauczycielką, która chce przeprowadzić się do małej miejscowości, żeby uciec trochę od zgiełku dużego miasta. Czuje powołanie do nauczania dzieciaków. Przeprowadzka nie do końca podoba się jej chłopakowi, który z kolei jest niespełnionym muzykiem, lekkoduchem bez stałej pracy, mimo że ma już ponad trzydzieści lat. Przenosiny na wieś, z dala od miasta, odetną go od wielkich możliwości na spełnienie jeszcze większych marzeń. Tym bardziej, że chłop nie ma prawa jazdy i będzie uzależniony od swojej dziewczyny, którą musi prosić chociażby o podwózkę na dworzec kolejowy.
Głównym motywem jest współuzależnienie partnerów od siebie w długoletnim związku. Poważne decyzje muszą podejmować wspólnie. Muszą także chodzić na kompromisy czy nawet ustępstwa - przykładem szczęście dziewczyny kosztem szczęścia chłopaka. Mają wspólnych znajomych i pewnie są też na tyle przyzwyczajeni do swojej obecności, że życie bez siebie na co dzień wydaje się czymś... dziwnym?
Związek to też często przejmowanie nawyków i cech partnera, czasem rezygnacja z własnych w celu dostosowania się do drugiej osoby. Niektórzy potrafią się w tym zatracić i na przykład porzucić dawne hobby, co obserwuję czasem w przypadku znajomych - przestają grać w gierki, ponieważ wolą większość wolnego czasu spędzać z partnerkami. Niektórzy mocno się zmieniają pod wpływem partnera czy partnerki.
Reżyser przedstawia to w bardzo dosłowny sposób - już na wstępie pokazuje, co dzieje się, gdy ktoś albo coś (w tym przypadku pieski) napije się wody z jaskini. Przez co film traci jakąkolwiek szansę, żeby zaskoczyć widza tym, co się stanie. Wiadomo, że główni bohaterowie także wpadną do tej jaskini, w jakiś sposób zostaną zmuszeni, żeby się napić wody i przydarzy im się to samo, co wcześniej pieskom. Odarcie „Together” z tajemnicy sprawiło, że nie byłem aż tak zaangażowany w historię, jak powinienem być.
Dodam, że koncepcja body horroru ani trochę do mnie nie przemawia. Ani nie szokuje, ani nie obrzydza. Jedna scena wprawiła mnie w delikatny dyskomfort (ta z przecinaniem skóry), a tak to nic. Na pewno ta nowa fala (czy aby na pewno) horrorów nie zyska fana w mojej postaci.
Usłyszałem jeszcze argument, że pomiędzy głównymi bohaterami jest świetna chemia, z czym niekoniecznie się zgodzę – ja tej chemii po prostu nie czułem. Aktorzy w życiu prywatnym są parą i to na pewno ułatwiło nakręcenie sceny seksu w szkolnej toalecie (ta scena akurat mnie rozbawiła), jednakże poza tym jakoś nie widziałem, żeby wyróżniali się na plus.
Czy uważam obejrzenie tego filmu za stracony czas? Nie, ponieważ skłonił mnie do pewnych przemyśleń, a to cenię bardziej niż walory artystyczne et cetera. Czy jednocześnie jestem w stanie polecić „Together”? Jeśli nie macie niczego lepszego do obejrzenia, to owszem, czemu nie? Ale na pewno nie będę chciał zobaczyć go drugi raz.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #przemyslenia #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować



